Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Uważamy, że to zdarzenia lub rzeczy budzą w nas smutek, depresję, gniew i złość. To bardzo często nieprawda. Bywa, że mimowolnie sami się w tych nastrojach pogrążamy. Sytuacje, które nas spotykają, są jedynie katalizatorem uwalniającym drzemiące w nas czarne myśli.
To chyba zależy od naszej osobowości. Niektórzy, nie poddają się nigdy, mimo największych niepowodzeń i kataklizmów. Niektórzy uciekają już przy najmniejszej porażce czy niepowodzeniu. I to, moim zdaniem, właśnie w przypadku tych osób tak szybko rodzą się negatywne emocje. Może jako usprawiedliwienie ucieczki czy poddania się??
Offline
Zależy to nie tylko od naszej osobowości, ale nawet czynników biologicznych i genetycznych!
Przy zaproponowanym zagadnieniu przez Darię, można by poruszyć szeroko w Psychologii badaną i studiowaną cechę osobowościową, naurotyzm. W skrócie opisując, to właśnie owy neurotyzm mówi nam, o tym na ile jednostka jest predysponowana do odczuwania takich stanów jak lęk, poczucie winy czy depresja.
Osoby, ktore wykazują wysoki poziom neurotyzmu, gorzej radzą sobie ze stresem, jaki ich spotyka w codziennym życiu. Częściej również interpretują zwykłe sytuacje dnia codziennego, jako zagrażające ("złe myśli, które dręczą"). Natomiast drobne frustracje stają się dla nich nieznośnie trudne do pokonania. Takie osoby charakteryzują się często wysoką samoświadomością oraz nieśmiałością.
Neurotyzm jest powiązany rownież z występowaniem fobii i innych zaburzeń lękowych.
Według teorii Hansa Eysencka, neurotyzm jest bezpośrednio zależny od aktywności naszego układu współczulnego, części układu nerwowego, odpowiadającą za przygotowanie organizmu do walki bądź ucieczki. Jest on uaktywniony podczas sytuacji stresujących.
Także, nie uważajmy, że to zdarzenia i rzeczy budzą w nas smutek, depresję, gniew i złość...Bądźmy bardziej świadomi własnej osobowości!
Offline
leo-07 - powiem tak, zanim zajelam sie swoja osobowoscia i uczeniem sie siebie na powaznie, bardzo czesto lubialam te stany depresyjne - dawaly mi one mozliwosc wytlumaczenia sie z wielu sytuacji, ktore mi nie pasowaly. Dawaly mi tez mozliwosc zrzucania odpowiedzialnosci za moje postepowanie na innych, jest to latwe, bo wszesnie w dziecinstwie zaczynamy sie tego uczyc ![]()
Do tego, takie uzalanie sie nad soba czyli - stan bycia ofiara - tez mnie rozbrajal i potrafilabym sie tym wrecz upajac - gdyby do tego wszystkie nie dolaczyl sie stan - bycia katem dla siebie samej. Wow ....
Dopiero gdy zaczelam rozumiec co sobie sama robie - gdy wyslalam kata w kosmos i przestalam siebie widziec w swoich wlasnych oczach jako ofiare, zaczelam siebie traktowac jak normalnego czlowieka: KTORY POSIADA PELNE PRAWO DO POPELNIANIA BLEDOW; depresja minela, zlosc zamienilam w radosc, a gniew w milosc do siebie samej i jestem z tego niezmiernie dumna ![]()
Fakt, nie dokonalam tego wszystkiego sama, mialam niesamowicie dobra pomoc w osobie mojej Sansai (Reiki- rozwoj duchowy) i bardzo czesto dostawalo i jeszcze dostaje mi sie wiadro lodowatej wody na leb, aby sie obudzic z tego stanu bycia ofiara i katem.
Jak widac na moim przykladzie, sa to wybory dzisiaj swiadome, w przeszlosci nie byly one swiadome, bo nawet nie mialam pojecia o takiej mozliwosci, ze to ja wybieram dla siebie, jak chce zyc.
Czy bede z miloscia i radoscia kroczyc przez zycie i tez te trudne doswiadczenia, czy popasc w stan ofiary i kata.
Patologie napewno istnieja ! Jednak brak swiadomosci, ze co mowie to i mam, jest pierwsza przyczyna objawow patologicznych. Mowisz - myslisz - masz. A jakby nie patrzec to co mysle i to co mowie zalezy tylko odemnie i zawsze mam prawo to zmienic. hmm Pytanie brzmi - czy ja tego chce ???
Pozdrawiam z miloscia z planety slonce:)
hanuta ![]()
Offline