Okropne mieszkanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Okropne mieszkanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Okropne mieszkanie

Od jakiegoś czasu wprowadziłam się do mieszkania chłopaka, a raczej jego babci, gdyż poprzednia wlascicielka zatruwała mi zycie. To był spontaniczny pomysł, nie miałam czasu niczego szukac, a z chłopakiem nie planowalismy jeszcze razem zamieszkać. Jego babcia przeprowadziła sie do innego miasta i zostawiła mu to mieszkanie. Przyznam szczerze, ze jestem osoba, ktora zwraca uwagę na to co jest wokol niej. Jak się wynajmuje mieszkanie, to dostaje się podstawowe meble w pokoju i mozna samemu urządzic, ozdoby, no wiecie o co chodzi. To mieszkanie jest mega zagracone, jest tu masa bibelotów, gdyz babcia zostawiła je takie jakie było. Na kazdej scianie wisi po 10 obrazow, jakies dywany... wszędzie polki z figurkami, nie nadążam juz ze ścieraniem kurzu. . Nie czuję sie tu dobrze, no, czuję się jak u kogos po prostu. Moje dekoracje i rzeczy leza gdzies  w pudełkach na dnie, bo To mieszkanie nawet nie ma miejsca, zeby gdzies usttawic, a ciuchy mam gdzies poupychane. Wszędzie tyko te kiczowate ozdoby, takiego mieszkania to jeszcze nie widziałam. Rozważałam przeprowadzkę, moze to glupie, ale dla mnie estetyczne i schludne wnętrze jest bardzo wazne. Jednak chlopak jest bardzo obrazony, mowi ze nie wie o co mi chodzi. Wiadomo, finansowo drozsze bedzie wynajmowanie pokoju samej niz dzielenie sie tylko czynszem  i rachunkami na pol... no i tez strasznie przyzwyczaiłam sie do mieszkania z chłopakiem. Jednak on nie chce wyprowadzic sie ze mna i to rozumiem.... w koncu jemu tutaj dobrze i nie zamierza mieszkac na "obczyźnie" z obcymi osobami. Kawalerka dużo by nas kosztowała, a wiadomo jak to w tym wieku każdy odłozony grosz sie liczy. WIem, że powinnam sie cieszyc, bo mam fajną sytuację z tym mieszkaniem, kazdy mowi ze wydziwiam, no ale jak wy byscie sie czyli...  w mieszkaniu z cudzymi rzeczami, gdzie nawet nie ma miejsca na wasze, zagracone do granic mozliwosci (ja tam wole minimalizm). Wiem, że za parę lat kupimy coś swojego, ale to jeszcze parę lat. Nie wiem naprawdę co robic, musiałam sie wyzalic, przepraszam.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Okropne mieszkanie
porywyserca napisał/a:

Od jakiegoś czasu wprowadziłam się do mieszkania chłopaka, a raczej jego babci, gdyż poprzednia wlascicielka zatruwała mi zycie. To był spontaniczny pomysł, nie miałam czasu niczego szukac, a z chłopakiem nie planowalismy jeszcze razem zamieszkać. Jego babcia przeprowadziła sie do innego miasta i zostawiła mu to mieszkanie. Przyznam szczerze, ze jestem osoba, ktora zwraca uwagę na to co jest wokol niej. Jak się wynajmuje mieszkanie, to dostaje się podstawowe meble w pokoju i mozna samemu urządzic, ozdoby, no wiecie o co chodzi. To mieszkanie jest mega zagracone, jest tu masa bibelotów, gdyz babcia zostawiła je takie jakie było. Na kazdej scianie wisi po 10 obrazow, jakies dywany... wszędzie polki z figurkami, nie nadążam juz ze ścieraniem kurzu. . Nie czuję sie tu dobrze, no, czuję się jak u kogos po prostu. Moje dekoracje i rzeczy leza gdzies  w pudełkach na dnie, bo To mieszkanie nawet nie ma miejsca, zeby gdzies usttawic, a ciuchy mam gdzies poupychane. Wszędzie tyko te kiczowate ozdoby, takiego mieszkania to jeszcze nie widziałam. Rozważałam przeprowadzkę, moze to glupie, ale dla mnie estetyczne i schludne wnętrze jest bardzo wazne. Jednak chlopak jest bardzo obrazony, mowi ze nie wie o co mi chodzi. Wiadomo, finansowo drozsze bedzie wynajmowanie pokoju samej niz dzielenie sie tylko czynszem  i rachunkami na pol... no i tez strasznie przyzwyczaiłam sie do mieszkania z chłopakiem. Jednak on nie chce wyprowadzic sie ze mna i to rozumiem.... w koncu jemu tutaj dobrze i nie zamierza mieszkac na "obczyźnie" z obcymi osobami. Kawalerka dużo by nas kosztowała, a wiadomo jak to w tym wieku każdy odłozony grosz sie liczy. WIem, że powinnam sie cieszyc, bo mam fajną sytuację z tym mieszkaniem, kazdy mowi ze wydziwiam, no ale jak wy byscie sie czyli...  w mieszkaniu z cudzymi rzeczami, gdzie nawet nie ma miejsca na wasze, zagracone do granic mozliwosci (ja tam wole minimalizm). Wiem, że za parę lat kupimy coś swojego, ale to jeszcze parę lat. Nie wiem naprawdę co robic, musiałam sie wyzalic, przepraszam.

Z jednej strony rzeczywiście można sobie tłumaczyć, że to dobra sytuacja, że stan jest tylko przejściowy, ale z drugiej rozumiem Cię, bo sama lubię dobrze czuć się tam, gdzie mieszkam i mieć wszystko po swojemu. Estetyka jest dla mnie bardzo ważna, za to chaos, nieporządek, nadmiar przedmiotów - to mnie męczy. W takim otoczeniu nie potrafię odpocząć, a z czasem robię się rozdrażniona. Nawet mieszkając w internacie, gdzie spędzałam tylko cztery dni w tygodniu, bo na weekend wracałam do domu, starałam się swój pokój urządzać tak, aby było mi w nim przyjemnie.

Niestety trochę jesteś w kropce, bo obawiam się, że niewiele możecie zrobić - mieszkanie jest babci, a ona pewnie jest mocno przywiązana do tych wszystkich przedmiotów. Ale może jest szansa, jeśli wyprowadziła się na stałe, że z czasem choć część tych rzeczy weźmie do siebie?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

3

Odp: Okropne mieszkanie

Niestety obawiam się, że nie weźmie... mieszka juz parę lat na drugim koncu Polski  i raczej nie będzie tego brała ze sobą. Pomyslalam tez, że mozna czesc tego spakowac w pudełka, obrazy pozdejmowac, czyli zrobic to, co mozna szybko odkręcic. W każdej chwili mozna od nowa poukładac i pozawieszac. Ale chłopak mówi, ze to mieszkanie jego babci i nie chce w nie az tak ingerowac, chociaz ona przyjezdza tu raz na ruski rok. I że jemu to odpowiada hmm Nie chcę sie rzadzic w nieswoim mieszkaniu...

Reklama

4

Odp: Okropne mieszkanie

A może wystarczy tylko z babcią porozmawiać, wyjaśnić jej, zapytać? Jeśli wszystko odbyłoby się za jej wiedzą i zgodą, to i Ty, i chłopak na pewno będziecie czuli się z tym znacznie lepiej.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

5

Odp: Okropne mieszkanie
porywyserca napisał/a:

Od jakiegoś czasu wprowadziłam się do mieszkania chłopaka, a raczej jego babci, gdyż poprzednia wlascicielka zatruwała mi zycie. To był spontaniczny pomysł, nie miałam czasu niczego szukac, a z chłopakiem nie planowalismy jeszcze razem zamieszkać. /.../ Rozważałam przeprowadzkę, moze to glupie, ale dla mnie estetyczne i schludne wnętrze jest bardzo wazne. Jednak chlopak jest bardzo obrazony, mowi ze nie wie o co mi chodzi. Wiadomo, finansowo drozsze bedzie wynajmowanie pokoju samej niz dzielenie sie tylko czynszem  i rachunkami na pol... no i tez strasznie przyzwyczaiłam sie do mieszkania z chłopakiem. Jednak on nie chce wyprowadzic sie ze mna i to rozumiem.... w koncu jemu tutaj dobrze i nie zamierza mieszkac na "obczyźnie" z obcymi osobami. Kawalerka dużo by nas kosztowała, a wiadomo jak to w tym wieku każdy odłozony grosz sie liczy.


Spontanicznie przeprowadzasz się do faceta, bo nie dogadujesz się w starym miejscu wynajmu.
Jak rozumiem, nie płacisz za wynajem, tylko za to co używasz (czynsz, rachunki) po połowie do spółki z chłopakiem.
Nie pasuje ci lokum (bo jest zagracone), ale tym razem przeprowadzając się, chcesz zabrać nie tylko swoje pudła, ale również faceta... a ten nie daje się spakować wink ... poza tym kasa, znowu musiałabyś płacić za wynajem, dużo kasy...

...ja się nie dziwię twojemu facetowi. Wiesz, jaką umowę ma z babcią? Może ona udostępniła mu to mieszkanie, by się zaopiekował właśnie tymi "gratami" vel "pamiątkami rodzinnymi". Rozmawiaj! porozmawiaj z babcią, może pozwoli ci odgruzować jeden pokoik, ale pamiętaj, że to ona jest właścicielką zarówno mieszkania, jak i wyposażenia, a ty masz wybór - przeprowadzka do takiego mieszkania, które będzie ci pasować i za które będziesz płacić proporcjonalnie do komfortu mieszkania tam.
Na pewno nie musisz się cieszyć - masz wybór, musisz podjąć właściwą, odpowiedzialną decyzję.

Reklama

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Okropne mieszkanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016