Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Witajcie ,od pewnego czas często zaglądam na to forum , czytam różne historie kobiet proszących o radę ,wesołe ,smutne ,czasami wydawać by się mogło banalne .Każda z nich zawiera cząstkę kobiety która pisze swoją opowieść i każda jest ważna, zasługująca na odpowiedź bez względu na treść .Moja historia to życie ,czasami wesołe lecz w większości  smutne ,walka z chorobą syna ,walka o lepsze jutro,zaczęłam   wątpić czy dam radę i poddawać się ,wtedy na innym forum poznałam pewną panią która mi pomogła mimo iż sama walczy z chorobą . Ta osoba  nauczyła  mnie że trzeba walczyć o to w co się wierzy a w szczególności  o rodzinę,przyjaciół .Gdy wykorzystamy wszystkie możliwości i przegramy to przynajmniej będzie wiadomo że walczyłyśmy do końca .Nadal  walczę i żyje nadzieją ,że wygram tę walkę  .Na świecie jest wielu  ludzi ,jeśli poprosicie o pomoc to wśród tych miliardów znajdzie się ktoś kto wam pomorze w taki lub inny sposób  .Poddać się ,nigdy ,a w szczególności gdy ma się dla kogo żyć. Gdyby ktoś powiedział mi parę lat do tyłu że tak potoczy się moje życie wyśmiałabym go,ale dziś wiem ,że los lubi płatać różne figle i że nie zawsze  muszą być one wesołe ,ale wiem też że  przestać   walczyć to tak jakby zostawić tonący statek z załogą na  pokładzie a samemu zwiać  .Ta załoga to moja rodzina , a ja nie mam  zamiaru nigdzie uciekać.  Odpiszcie co na ten temat sądzicie ,jestem otwarta na wasze sugestie i odpowiem na każdy post.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Tylko co innego walczyć o chore dziecko, albo z chorobą fizyczną, a co innego jak się ma np depresję, lub naprawdę złamane serce. Najczęściej do samobójstw dochodzi właśnie z tych drugich powodów. Jak się jest samemu chorym, tak fizycznie, to ma się w sobie tą siłę walki, ta walka ma jakiś cel, do czegoś się dąży, pragnie się wygrać. Nie mówiąc już o sytuacji, gdy się ma chore dziecko. Rodzic wtedy jest w stanie do samego piekła zejść i to dosłownie, aby tylko wygrać z jego chorobą, lub chociaż ją zahamować...
Ale jak się ma depresję, to samemu jest się przegranym na starcie, bo nie chce się od nikogo pomocy, nie chce się żyć, sensu życia się nie widzi. Bez wsparcia osób bliskich różnie może być. Czasem jest tak, że po latach w depresji, człowiek sam prosi o pomoc, już tak nie chce żyć, a czasem po prostu kończy ze sobą, nie mówiąc nikomu o tym...
Tak samo ze złamanym sercem. Ludzie mówią: "są większe tragedie, jak chore dzieci, kalectwo, itd, a Ty się złamanym sercem dołujesz???" Tak, dołuje się, bo taka osoba mogła naprawdę stracić sens życia. Więc głupotą jest mówić o większych i mniejszych tragediach i pisać, że nie wolno się poddawać, że trzeba walczyć do końca, wierzyć... Człowiek w depresji pierwsze co stracił to wiarę i siłę do walki.

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

3

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

I tu Panią zaskoczę ,bo mnie siłą do walki zaraziła Pani z depresją ,walczy z tą chorobą od kilku lat i pomału udaje jej się z tego wyjść.Owszem zgodzę się że człowiek  z  taką chorobą traci wiarę do walki ,a właściwie wolę ,ale jak widać na tym przykładzie jednak nie poddała się i jeszcze innych podnosi na duchu.To samo jest ze złamanym sercem ,owszem to też jest dla kogoś tragedia ,jedni sobie z tym radzą inni nie ,ale walczą i próbują odzyskać dawne życie ,lub zacząć od nowa.Nie twierdzę że wszystkim się to udaje ,ale większości tak .Więc czy nie głupotą jest pisanie by się poddać ?,zamiast taką osobę wspierać i zachęcać by się nie poddawała .To może od razu każmy skoczyć jej z mostu ,będzie prościej i po kłopocie .Nie na tym polega życie .nie zawsze jest łatwe ale warto komuś pomóc i go wspierać przy mniejszym czy większym problemie.To nie głupota ,lecz czyjeś smutne życie i wystarczy czasami zwykły ludzki gest ,parę słów otuchy że będzie dobrze .Każdy człowiek jest ważny bez względu na chorobę czy złamane serce.

Reklama

4

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

I historii i ciąg dalszy .Jak nie wierzyć w pomoc innych ludzi?. Dzięki pomocy forum znalazła się fundacja która chce pomóc mojemu synowi.Tak jak pisałam wyżej ,wystarczy jeden gest i można odmienić czyjeś życie.To  czego nie możemy osiągnąć sami ,morze się udać dzięki takiemu forum jak to.

5

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Nana życzę Ci powodzenia i silnej wiary. Cieszę się, że trafiłaś na dobrych ludzi. Oby więcej ich było na Twojej drodze.
Serdecznie pozdrawiam

Reklama

6

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Dziękuję ,właśnie o takich osobach mówiłam.Miłe słowa i dla takich jak ja wiele znaczą.

7

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Jak wiele sił i walki trzeba włoży,przekonacie się  wchodząc na tę stronę  szlachetnygest.pl/patryczek. To nic nie kosztuje ,a daje obraz tego,o czym pisałam.

8

Odp: Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Jeszcze jakbyście powalczyły o to, żeby połowa ludzi przestała być sk*** to by było wspaniale.
Żeby nie było wojen, podrzynania gardeł, złodziejstwa i oszustwa.
Reszta jest do wytrzymania.
Pozdrawiam

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Warto żyć i walczyć.Historia prawdziwa.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016