Nowa praca - trudna adaptacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Nowa praca - trudna adaptacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Nowa praca - trudna adaptacja

Od półtora tygodnia jestem w nowej pracy. Zmiana raczej diametralna - z administracji publicznej do prywatnej firmy zajmującej się IT. Problem dotyczy tego, że jestem przytłoczona adaptacją do nowych obowiązków. Na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziano mi, że będę mieć mentora przez 3 miesiące, który wprowadzi mnie i przyuczy. Pierwszego dnia dowiedziałam się, że moja mentorka jest w ciąży i idzie na zwolnienie od nowego miesiąca i mam przejąć jej obowiązki. Nie dość, że wszystko jest dla mnie zupełnie nowe - zakres obowiązków, specyfika branży, znajomość programów - to pogrąża mnie ta presja czasu. Tempo przeszkalania jest nieziemskie. Zauważyłam, że dziewczyna większość rzeczy robi intuicyjnie - coś jest tak, nawet nie wiadomo skąd. Słucham uważnie, robię notatki, przysiadam w domu do tego. Ale wszystko zaczyna mi się już mieszać, plątać, nie jestem niczego pewna. Jestem zestresowana i przerażona, mam przeczucie że nie dam sobie rady i nie wiem czy sobie nie odpuścić tej pracy sad Mam do siebie pretensje, że podjęłam decyzję by iść do tej pracy, chociaż z poprzedniej zrezygnowałam z powodu mobbingu. Czuję się najgłupszym człowiekiem na świecie, chociaż wcześniej dawałam sobie radę z nowymi obowiązkami. W domu ryczę, że nie ułożę już sobie życia i jest to kara za chęć zmian... Jak u Was wyglądały pierwsze dni w pracy?

nie mam jak dawniej matowych oczu
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Spokojnie, pracujesz tam dopiero półtora tygodnia. Nie możesz od siebie wymagać, by po takim czasie wszystko ogarniać. To Ty sama twierdzisz, że nie dajesz rady, czy mówią Ci wprost, że za wolno się uczysz?

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl

3

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Zaryzykuję stwierdzenie, że w każdej nowy pracy tak jest. Nawet w McDonald's pewnie początkujący nie wiedzą co się dzieje, jak jest duży ruch. Nie dołuj się od razu, że nie ułożysz sobie życia, tylko przeczekaj pierwszy miesiąc. Tylko tyle i aż tyle smile Jak po miesiącu stwierdzisz, że już nie da rady i koniec, trudno znajdziesz inną pracę, skoro masz doświadczenie, które teraz liczy się najbardziej smile

Reklama

4

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Nie poddawaj się tak łatwo, grunt to wiara w siebie smile .
W obecnej pracy, na początku miałam jeszcze gorzej, bo nikt mnie nie poprowadził. Mało tego: kobieta, na której miejsce przyszłam, zostawiła po sobie bałagan w papierach i błędy w dokumentacji, które korygowałam i porządkowałam prawie 2 lata!!! Też chciałam zrezygnować i podobnie jak Ty miałam dylemat, bo porzuciłam poprzednia prace z powodu mobbingu. Też brałam prace do domu, czytałam poradniki, komentarze w necie, siedziałam po godzinach z własnej woli za friko. Tego ostatniego nie pochwalam i nie polecam wink . Najgorszy był pierwszy m-c, a potem zaczęło się jakoś, pomalutku układać i już stres był mniejszy.

Spróbuj zagadać mentorkę, czy byłaby na tyle uprzejma by podpowiadać Ci coś, gdy zostaniesz sama? Czy zezwoli na kontakt z nią w pierwszym m-cu Twojej samodzielności i obiecaj, ze nie będziesz jej napastować zbyt często, tylko w ważnych sprawach. Może dopytaj czy jest ktoś jeszcze w formie, kto ma jakiekolwiek pojęcie o tym co wykonujesz? Póki ją masz jeszcze w firmie, to pytaj... pytaj... dociekaj. Nie nachalnie, spokojnie, z serdecznością by nie zrazić jej do siebie smile .
Będzie dobrze, dasz radę!

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

5

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Dziękuję za słowa wsparcia - łatwiej mi jest z myślą, że ktoś miał podobne problemy.
Mija kolejny tydzień. Przeraża mnie ilość i tempo pracy. Szczerze, to przestała mi się podobać również atmosfera. Kierowniczka chodzi ciągle spięta, rzuca przekleństwami, obraża się. Nie wyrabiam się z obowiązkami, musiałabym zostać po godzinach, ale nie mam zgody.
Niestety, robiąc swoje pierwsze zadanie popełniłam błąd, który zauważyłam i chciałam wyprostować. Usłyszałam, że mam szczęście, że nie ma pana dyrektora, bo miałabym przekichane. Od tej pory jestem tak spięta i zdenerwowana, że już wszystkiego mam dosyć. Nie wiem, może nie nadaję się po prostu do tej pracy...

nie mam jak dawniej matowych oczu
Reklama

6

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Toż przecież czas to pokaże, a nie Twoje przypuszczenia. W najgorszym razie będziesz zmuszona rzucić tę pracę, w najlepszym - przyzwyczaisz się do nowej roli. Jak widzisz w obydwu opcjach nie ma nic strasznego.

7

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Zawsze najgorszy jest pierwszy tydzień. Ja też tak miałam. Nowi ludzie, nowe obowiązki, nowe miejsce - normalne, że na początku to trochę przeraża smile

8

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Nastraszyli Cię dyrektorem, a widziałaś go? Rozmawiałaś z nim? Moze nie taki diabeł straszny jak go malują. Krzywdy Ci ten dyrektor nie zrobi. Na swoja obronę masz to, ze jesteś na okresie próbnym i się przyuczasz i nie omieszkaj o tym przypomnieć wink . Nawet gdyby Cie wezwał na dywanik to nie idź jak na ścięcie. Pamiętaj, ze swoja postawa pokazujesz jak Cie maja inni traktować. I choćbyś w portki robiła ze strachu to idź wyprostowana (nie garb się!!!), z głową prosto (nie na dół jak na skazanie), z postawą pewną siebie (choćby to były tylko pozory). To jest tylko człowiek i bynajmniej nie król Belgii czy Hiszpanii żeby się tak stresować  wink .
W domu się relaksuj, odstresowuj np. muzyką relaksacyjną, kąpielą pachnąca z olejkami, oglądaniem komedii/kabaretów. Otaczaj się obrazami jakie lubisz. Np. ja lubię widok zachodu słońca, więc ustawiam sobie tapetę z tym widokiem i wypatruję zachodu za oknem smile . Lubisz kwiaty, masz ulubione? To kup sobie po pracy i wąchaj, oglądaj... uspokajaj się.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

9

Odp: Nowa praca - trudna adaptacja

Początki zawsze są trudne. W miarę upływu czasu obowiązki, które teraz wydają się niemożliwe do wykonanie za parę dni tygodni będą normą. Ważne, żeby nie zrażać się pierwszymi niepowodzeniami i spokojnie wdrażać się w nową pracę i obowiązki.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Nowa praca - trudna adaptacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016