Pieniądze też są ważne. Co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniądze też są ważne. Co robić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Mam ogromny problem. Mój ukochany ma jedną poważną wadę, tzn nie trzymają Mu się pieniądze. Po 2. ma bardzo zażyłą relację z rodziną, co ma plusy ale ma minus.Zauważyłam , że pomaga , wspiera finansowo rodzinę, a ta rzekomo oddaje Mu kiedy tylko ma możliwość. Boję się panicznie jak to będzie, zaczynamy planować ślub i jak to będzie po ślubie , boję się awantur, kłótni o pieniądze. Jestem zaradna, zarabiam , ale nie jakieś kokosy więc to ja mam pracować na Jego rodzinę? Co byście zrobili w tej sytuacji?
To świetny chłopak, pokochałam Go, ale pieniądze też są ważne. Poza tym kurcze jak się ustosunkować do tych akcji ze wspomaganiem finansowym bliskich?
Czy powinnam w takiej sytuacji uciekać z tego związku? najblizsi straszą mnie że nie dam sobie z Nim rady , że zawsze będzie pakował rodzinie a ja resztę muszę mieć na głowie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
ewakozar111 napisał/a:

Mam ogromny problem. Mój ukochany ma jedną poważną wadę, tzn nie trzymają Mu się pieniądze. Po 2. ma bardzo zażyłą relację z rodziną, co ma plusy ale ma minus.Zauważyłam , że pomaga , wspiera finansowo rodzinę, a ta rzekomo oddaje Mu kiedy tylko ma możliwość. Boję się panicznie jak to będzie, zaczynamy planować ślub i jak to będzie po ślubie , boję się awantur, kłótni o pieniądze. Jestem zaradna, zarabiam , ale nie jakieś kokosy więc to ja mam pracować na Jego rodzinę? Co byście zrobili w tej sytuacji?
To świetny chłopak, pokochałam Go, ale pieniądze też są ważne. Poza tym kurcze jak się ustosunkować do tych akcji ze wspomaganiem finansowym bliskich?
Czy powinnam w takiej sytuacji uciekać z tego związku? najblizsi straszą mnie że nie dam sobie z Nim rady , że zawsze będzie pakował rodzinie a ja resztę muszę mieć na głowie.

Nie bardzo rozumiem problem, możesz jaśniej? On pożycza pieniądze biednej rodzinie, a Ty nie masz co jeść?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

3

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Odwróć sytuację.
Gdyby Twoja rodzina wymagała pomocy,nie pożyczałabyś pieniędzy?

"Jesteśmy tym, co o sobie myślimy.Wszystko czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.Naszymi myślami tworzymy świat."
Reklama

4

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Nie przesadzajcie. Pożyczanie a utrzymywanie rodziny męża to dwie różne rzeczy. Też nie zgodzilabym się na utrzymywanie jego rodziny.Autorko przede wszystkim usiądź i z nim porozmawiaj. Chcesz ułożyć sobie z nim życie nie umiejąc rozmawiać? A później będzie zdziwienie, bo rozwód

5

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Zaraz, zaraz...
zależy na co te pieniądze są im potrzebne
tego nie wiemy...póki co

"Jesteśmy tym, co o sobie myślimy.Wszystko czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.Naszymi myślami tworzymy świat."
Reklama
Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
samotnax4 napisał/a:

Nie przesadzajcie. Pożyczanie a utrzymywanie rodziny męża to dwie różne rzeczy.

Tak, tylko że nie wiadomo, o co konkretnie chodzi, dlatego zadałam pytanie. Oczywiście, że czym innym jest pożyczenie 100zł, a czym innym utrzymywanie mamy, taty, brata, wujka, ciotki i 6 kuzynek. Ale tego Autorka nie uściśliła.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

7

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Kochani, On twierdzi, że jest to na zasadzie pożyczki i faktycznie widziałam a raczej słyszałam  że tam sobie oddają . Ale to wkurza , co chwila ktoś dzwoni z zapytaniem o pożyczkę albo On pożycza, ale rzadko bo gdy On chce to akurat często nikt nie ma.
STRASZNIE się martwię, że będą nas nękać telefony od choćby 3 rodzeństwa. A po co Im pieniądze> na życie, bo niedługo nieślubne dziecko przyjdzie na świat i w ogóle jest tam dramat. Rodzice dziewczyny Jego brata to alkony , ojciec w więzieniu. Ona nie pracuje.
Martwi mnie to na maxa, spędza sen z powiek. On jest na tą chwilę spłukany, w długach bo oddaje bratu drugiemu za mieszkanie które kiedyś wynajmował.
Chcielibyście kogoś z długiem 10 tysięcy? i wiecznie w takich sytuacjach rodzinnych? Nie sądziłam że tak mnie to zacznie wkurzać i martwić. Jak my sobie damy radę??
ja owszem , chcę zawsze pracować, być niezależna ale po ślubie  długi mamy wspólne, no i jak pożyczy grubszą sumę to automatycznie nasz budżet cierpi na tym.
Mam dość sad Kocham Go, rozumiem sytuację ale ostatnio sobie myślę co z niego za facet?

8

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
ewakozar111 napisał/a:

Chcielibyście kogoś z długiem 10 tysięcy? i wiecznie w takich sytuacjach rodzinnych? Nie sądziłam że tak mnie to zacznie wkurzać i martwić. Jak my sobie damy radę??
ja owszem , chcę zawsze pracować, być niezależna ale po ślubie  długi mamy wspólne, no i jak pożyczy grubszą sumę to automatycznie nasz budżet cierpi na tym.

W obecnych czasach 10k to nie dług tongue To "drobne" które wcześniej czy później uda się spłacić. Rodziny nie zmieni. Zawsze możesz zrobić rozdzielność majątkową i będzie po sprawie - jego długi to jego długi a nie wasze smile

Pseudo: WuWuś big_smile

9

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
ewakozar111 napisał/a:

Kochani, On twierdzi, że jest to na zasadzie pożyczki i faktycznie widziałam a raczej słyszałam  że tam sobie oddają . Ale to wkurza , co chwila ktoś dzwoni z zapytaniem o pożyczkę albo On pożycza, ale rzadko bo gdy On chce to akurat często nikt nie ma.
STRASZNIE się martwię, że będą nas nękać telefony od choćby 3 rodzeństwa. A po co Im pieniądze> na życie, bo niedługo nieślubne dziecko przyjdzie na świat i w ogóle jest tam dramat. Rodzice dziewczyny Jego brata to alkony , ojciec w więzieniu. Ona nie pracuje.
Martwi mnie to na maxa, spędza sen z powiek. On jest na tą chwilę spłukany, w długach bo oddaje bratu drugiemu za mieszkanie które kiedyś wynajmował.
Chcielibyście kogoś z długiem 10 tysięcy? i wiecznie w takich sytuacjach rodzinnych? Nie sądziłam że tak mnie to zacznie wkurzać i martwić. Jak my sobie damy radę??
ja owszem , chcę zawsze pracować, być niezależna ale po ślubie  długi mamy wspólne, no i jak pożyczy grubszą sumę to automatycznie nasz budżet cierpi na tym.
Mam dość sad Kocham Go, rozumiem sytuację ale ostatnio sobie myślę co z niego za facet?

Wuwuś ma rację. Jego pieniądze to jego pieniądze, dopóki nie jesteście małżeństwem (i to też pod warunkiem, że nie będziecir mieli rozdzielności majątkowej). Nie macie długów wspólnych. Wszystkie aktywa i pasywa przed ślubem nabyte są własnością odrębną. A 10 tysięcy to nie są jakieś straszne długi, na dobrą sprawę pół roku, góra rok i po sprawie.

10

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Kochani , najgorsze jest to, że często łapie mandaty, kary, pieniądze Mu odpływają choć ciężko pracuje
Oboje się martwimy, co będzie dalej ?

11

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Kochana, czy Ty szukasz rozwiązania, czy dziury w całym?

12

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

ósemko, czy wg Ciebie serio jest to dziura w całym??? czyli nie ma kompletnie problemu? wg mnie jest i to poważny.
Co z tego, że ja zarobię jak On kompletnie nie ma szczescia do pieniędzy, mam popaść w nędzę przy nim??

13

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Zawsze możecie mieć rozdzielność majątkową, a uważam, że przed ślubem powinniście omówić sytuację jak będziecie radzić sobie z finansami w małżeństwie.

14

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

To, co możesz zrobić już Ci napisano. A Ty dalej, bo mandaty łapie, kary itd. Jeździ szybko to łapie - chce pomagać rodzinie, to pomaga.
Dopóki nie założył własnej rodziny, sam decyduje na co wydaje. Co do waszej przyszłości, to omów z nim te kwestie - jak on to widzi po ślubie.
Może się okazać, że niepotrzebnie się martwisz.

15

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
blimka napisał/a:

Zawsze możecie mieć rozdzielność majątkową, a uważam, że przed ślubem powinniście omówić sytuację jak będziecie radzić sobie z finansami w małżeństwie.

A masz jakieś rady jak sobie radzić z tymi finansami?
Co, jeśli wiem, że On zawsze będzie pożyczał jeśli będzie miał kasę ??? mam Mu zabronić? i tak zle, i tak niedobrze

Czekam na Wasze rady

16

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
ewakozar111 napisał/a:

często łapie mandaty, kary, pieniądze Mu odpływają
(...)
jak On kompletnie nie ma szczescia do pieniędzy, mam popaść w nędzę przy nim??

Wypowiadałam się kiedyś w podobnym wątku i Tobie napiszę to samo: używasz złego słownictwa. Nie ma czegoś takiego, że pieniądze uciekają, nie trzymają się, odpływają. One same nie odpływają - to jest wynik złych decyzji finansowych i tyle. To nie jest klątwa, ani urok, ani czary - to są głupie decyzje.

A co z tym zrobić? Porozmawiać z facetem i to poważnie. Teraz problem jeszcze Cię nie dotyczy, bo nie jesteście małżeństwem, ale jeśli macie takie plany, to bym się poważnie zastanowiła - czy czasem nie okaże się po ślubie, że wszyscy inni są ważniejsi od Ciebie lub nawet od dziecka. Ja rozumiem, że to jest rodzina, ale to są dorośli ludzie, którzy powinni wziąć za siebie odpowiedzialność, a nie liczyć na kuzyna/brata/syna, że pożyczy.

Mandaty - bardzo łatwo uniknąć - trzeba jeździć przepisowo.

On jest nieodpowiedzialny i nie sądzę, by to się zmieniło. Nie popadaj w nędzę, najpierw z nim porozmawiaj, a jeśli on niczego nie zrozumie, niczego nie zmieni, to niech następna rozmowa dotyczy rozdzielności majatkowej po ślubie, albo wręcz odłożenia ślubu.

17

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
ewakozar111 napisał/a:

Chcielibyście kogoś z długiem 10 tysięcy? i wiecznie w takich sytuacjach rodzinnych?

Ty piszesz to poważnie??

"Jesteśmy tym, co o sobie myślimy.Wszystko czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.Naszymi myślami tworzymy świat."

18 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-08-12 21:28:53)

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

autorko
Wasze długi sprzed ślubu nie są długami wspólnymi, ale co z tego, skoro będziecie je niestety wspólnie spłacać.  Rozdzielność majątkowa NIC nie da! Przyjrzyj się chłopakowi, aby nie wpakować się w poważne kłopoty.
Obserwuję coś podobnego u koleżanki z pracy. Oni mają rozdzielność, ale on pożycza w kółko pieniądze znajomym (kolegom z którymi popija) albo żyruje im niespłacalne pożyczki. Ktoś musi jednak potem robić opłaty i zapełniać lodówkę  - ten ktoś to oczywiście żona, która od kwietnia jest na emeryturze, ale musi nadal tyrać na to wszystko, bo szanowny małżonek ma to wszystko w głębokim poważaniu, za to przed kumplami jest naj.

Miałam też taką sytuację ze swoim tatą, że cała rodzina go traktowała jak dojną krowę. Oni przepijali i szastali pieniędzmi, tata ciężko pracował, nieraz po godzinach i pożyczał na wieczne nieoddanie. Dopiero jak go ciotka oszukała i przehulała pieniądze, które pożyczyła od taty na opłacenie rocznego prądu  (mieli jej niby wyłączyć), odciął się od nich i przestał pożyczać, tym bardziej, że ta sama ciotka oszukała tatę ze spadkiem.

Nie chodzi oczywiście o to, by nie pomagać, ale też wspieranie niegospodarności, nie prowadzi do niczego dobrego.
Ciągłe kary i długi, a przy tym brak refleksji, by wreszcie zacząć jeździć przepisowo, to o czym to świadczy? Albo wynajmowanie mieszkania, kiedy nie ma się na to funduszy, czy aby na pewno było bezwzględnie konieczne?
Mój mąż też miał takie dobre serce i raz był na mnie strasznie obrażony, gdy nie zgodziłam się na bardzo dużą pożyczkę w jego rodzinie. Potem mnie przepraszał i dziękował, bo stracilibyśmy wszystkie te pieniądze i moglibyśmy zapomnieć na parę lat o kupnie pierwszego mieszkania (tam wyszła sprawa kryminalna).

Skoro Ty jesteś pracowita i gospodarna, to możesz nauczyć tego swojego męża, o ile będzie chciał Cię słuchać i radzić się. Lepiej te sprawy omówić przed ślubem.

19 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-08-12 21:38:02)

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Częściowo autorkę rozumiem. Dla mnie 10 tys to dużo-poważnie piszę. Też bym się nad tym zastanawiała. Nie wiem dlaczego to niektórych tak dziwi? Facet wyraźnie przejawia się nieodpowiedzialnością, bo co innego pomoc, a co innego brak asertywności i dawanie się wykorzystywać, a jeszcze co innego łapanie stale mandatów wink .

Przede wszystkim Ewo, musisz rozmawiać, omawiać, dyskutować. Bez tego nie ma co ślubu planować. Skoro stale łapie mandaty i nie wyciąga z tego wniosku to znaczy, że nie uczy się na błędach. Jak to rokuje na przyszłość w innych sferach życia(?) sama się domyśl. Skoro "pomaga" dając na alkohol, więzienie itp to znaczy, że brak mu rozsądku, albo nie jest asertywny. Ja bym na alkohol nie dała choćby mnie błagali, ale to ja... są tacy litościwi co dadzą. Wg powiedzenia, kto ma dobre serce musi mieć twardy tyłek, należy się nastawić na pewne problemy.
Rozmowa ma na celu lepsze poznanie się, bo mam wrażenie, że sama miłosć nie wystarczy. Chyba macie inne poglądy na życie, inne spojrzenie na pewne sprawy, inna perspektywę przyszłości. Jak bez omawiania tego wszystkiego układać sobie wspólne życie??? Z braku takich dyskusji m.in. biorą się rozwody. Jeśli z rozmowy wywnioskujesz, że po ślubie nic się na lepsze nie zmieni, to proponuje albo się nie chajtać, albo spisać intercyzę, jeśli faktycznie w czymś to pomoże.
Z tego co poprzednik pisze, to musiałyby być 2 lodówki lub dwa mieszkania i wszystko podwójne, czyli życie jakby bez ślubu-osobno, by siebie wzajemnie nie spłacać.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

20

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
On-WuWuA-83 napisał/a:
ewakozar111 napisał/a:

Chcielibyście kogoś z długiem 10 tysięcy? i wiecznie w takich sytuacjach rodzinnych? Nie sądziłam że tak mnie to zacznie wkurzać i martwić. Jak my sobie damy radę??
ja owszem , chcę zawsze pracować, być niezależna ale po ślubie  długi mamy wspólne, no i jak pożyczy grubszą sumę to automatycznie nasz budżet cierpi na tym.

W obecnych czasach 10k to nie dług tongue To "drobne" które wcześniej czy później uda się spłacić. Rodziny nie zmieni. Zawsze możesz zrobić rozdzielność majątkową i będzie po sprawie - jego długi to jego długi a nie wasze smile


niech zgadnę  - mieszkasz z rodzicami, do niczego się nie dokładasz i wszystko, co zarobisz, masz dla siebie ?


10 k to nie pryszcz, ani nie drobne. Obserwuję to na co dzień, czasem nie nadążając z rozsyłaniem zbieżnych pism komorniczych, bo z tak "niewielkiej" kwoty ludziom robi się pułapka, z której nie potrafią się wydostać. Wszystko przez niegospodarność, głupotę, życie ponad stan (np. pożyczki na samochód, na wesele  - jakby to robienie wesel z poprawinami było obowiązkowe, na wielki jak ściana telewizor itd.).
Rozdzielność? Nie po to się ją robi. Intercyza jest dla bogatych.

21

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Sama się utrzymuję w wielkim mieście, stać mnie na wynajem pokoju, na życie, od czasu do czasu przyjemności i jeszcze odkładam, mam sporo na książeczce, o czym nie może wiedzieć jak widzę. Dokładam się, nie jestem darmozjadem, dlatego dziwi mnie, ja zarabiam mniej a stać mnie na dobre, spokojne  życie, a On , jakaś masakra, nawet nie wiecie jak mnie to martwi

22

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?
ewakozar111 napisał/a:

Sama się utrzymuję w wielkim mieście, stać mnie na wynajem pokoju, na życie, od czasu do czasu przyjemności i jeszcze odkładam, mam sporo na książeczce, o czym nie może wiedzieć jak widzę. Dokładam się, nie jestem darmozjadem, dlatego dziwi mnie, ja zarabiam mniej a stać mnie na dobre, spokojne  życie, a On , jakaś masakra, nawet nie wiecie jak mnie to martwi

I tu najlepiej widać, że to jest kwestia decyzji - Ty potrafisz decydować o pieniądzach, tak nimi gospodarować, by starczyło, a on nie. Jak się pobierzecie, to przyssie się jak pijawa do Twoichi skończą się przyjemności.

Poważna rozmowa Was czeka...

23

Odp: Pieniądze też są ważne. Co robić?

Autorko, proponuję rozwiązywać swoje problemy w inny sposób niż zakładanie dziesiątek kont na forum i opisywanie z każdego konta Twojego związku. Pozdrawiam, Cslady

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniądze też są ważne. Co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016