Wieczna singielka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wieczna singielka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 49 ]

Temat: Wieczna singielka

Mam 24 lata. Mój problem polega na tym, że jestem "wieczną singielką". Nigdy nie byłam w związku (czy to poważnym czy nie), nie całowałam się i nadal jestem dziewicą. Moje życie uczuciowe nie istnieje zupełnie.
Urodę i figurę mam przeciętną. Uważam się za dość inteligentną i ambitną osobę. Jednak jestem nieśmiałą introwertyczką, mam niewielu znajomych (nigdy nie byłam szczególnie lubiana).
Już pod koniec gimnazjum zaczęłam mieć myśli, że nikt mnie nie chce, będę samotna do końca życia itp. ale szybko wybiłam je sobie z głowy.
W liceum żaden chłopak się mną nie zainteresował. Ale tłumaczyłam sobie, że to się odmieni na studiach.
Na studiach jako jedna z nielicznych byłam bez chłopaka. Wychodziłam na imprezy, starałam się być bardziej otwarta i śmiała, jednak nic z tego.
Czuję się po prostu okropnie samotna.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wieczna singielka

wszystko w swoim czasie, moim zdaniem nie można też starać się  na silę przypodobać ludziom. A może  problemem jest pewność siebie? A raczej jej brak…

3

Odp: Wieczna singielka
Malwina884 napisał/a:

wszystko w swoim czasie, moim zdaniem nie można też starać się  na silę przypodobać ludziom. A może  problemem jest pewność siebie? A raczej jej brak…

To prawda, mam raczej niską samoocenę. Moje dzieciństwo było bardzo nieszczęśliwe, długo zmagałam się z nerwicą.

Reklama

4

Odp: Wieczna singielka

Dziewczyno... mi kiedyś przypadło do gustu pewne stwierdzenie. Facet napisał innemu ale może to pasuje. Jak idziesz do baru i siadasz w kącie z piwem i oczekujesz, że fajna laska ciebie zauważy i podejdzie do ciebie sama zagadać to się zaskoczysz. I jedna kwestia, jako facet piszę... nie chodzi o przeciętność bo to marny powód do braku faceta ale niektóre dziewczyny po prostu swoją postawą i podejściem do facetów czy ogólnie ludzi jakby mówiły, że nie są zainteresowane chłopakiem... jakimkolwiek... nie obraź się ale to może być totalna niepewność, czasami mylona z wyniosłością czy niedostępnością. 24 lata powoduje tylko to, że jesteś mało doświadczona w relacji z drugim człowiekiem i możesz mieć problem ze strefą komfortu, którą ktoś będzie tak czy siak naruszał. No chyba, że ideał znajdziesz ale tak mało idealnych facetów teraz... Więc jeśli zaczyna Ci to przeszkadzać to rada będzie jedna - temat przerabiany tu wiele razy... Pchaj się między ludzi i próbuj być na nich otwarta - w tym kontrolować swoje zachowanie (nie uciekać), mimikę (nie patrzeć bez uśmiechu i spod byka) oraz nastawienie (będzie fajnie bo są fajni ludzie). A jak ludzie nie są fajni to szukać innych bo nic na siłę nie osiągniesz - no może dziewictwo stracisz z jakimś samcem ale pewnie nie o to Ci chodzi.

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

5

Odp: Wieczna singielka

Zacznij więcej rozmawiać z obcymi ludźmi i się zmien, wtedy napewno kogoś znajdziesz.

Reklama

6

Odp: Wieczna singielka
Anet19 napisał/a:

Zacznij więcej rozmawiać z obcymi ludźmi i się zmien, wtedy napewno kogoś znajdziesz.

Jak mam się zmienić? Nie przeskoczę swojej osobowości. Chyba, że chodzi Ci o wygląd zewnętrzny.

7 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-08-02 17:54:59)

Odp: Wieczna singielka
Molinelle napisał/a:
Anet19 napisał/a:

Zacznij więcej rozmawiać z obcymi ludźmi i się zmien, wtedy napewno kogoś znajdziesz.

Jak mam się zmienić? Nie przeskoczę swojej osobowości. Chyba, że chodzi Ci o wygląd zewnętrzny.

Znasz jakąś osobę, ktora jest Ci po prostu życzliwa? Nie musi być przyjaciel ale ktoś kto wzbudza w Tobie zaufanie... Nie rodzic... Jeśli masz to połowa sukcesu. Jeśli nie masz to poszukaj i poproś o ocenę, jak jesteś odbierana przez ludzi 'z zewnątrz'. Wtedy może dowiesz się co zmienić w zachowaniu bo to zwykle jest problemem a nie wygląd... Bo nie twierdzisz, że jesteś brzydka a to druga połowa sukcesu smile Możesz iść do psychologa ale dłużej Ci to zajmie bo ten ktoś będzie musiał przegadać Twoje problemy a nie poobserwować w towarzystwie...

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

8

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:
Molinelle napisał/a:
Anet19 napisał/a:

Zacznij więcej rozmawiać z obcymi ludźmi i się zmien, wtedy napewno kogoś znajdziesz.

Jak mam się zmienić? Nie przeskoczę swojej osobowości. Chyba, że chodzi Ci o wygląd zewnętrzny.

Znasz jakąś osobę, ktora jest Ci po prostu życzliwa? Nie musi być przyjaciel ale ktoś kto wzbudza w Tobie zaufanie... Nie rodzic... Jeśli masz to połowa sukcesu. Jeśli nie masz to poszukaj i poproś o ocenę, jak jesteś odbierana przez ludzi 'z zewnątrz'. Wtedy może dowiesz się co zmienić w zachowaniu bo to zwykle jest problemem a nie wygląd... Bo nie twirdzisz, że jesteś brzydka a to druga połowa sukcesu smile Możesz iść do psychologa ale dłużej Ci to zajmie bo ten ktoś będzie musiał przegadać Twoje problemy a nie poobserwować w towarzystwie...

Mam jedną bliską koleżankę, która jest bardzo szczera i po prostu musi powiedzieć to, co myśli. No więc stwierdziła, że jestem za bardzo spięta w kontaktach z ludźmi. Zgadzam się z tym, tylko nie za bardzo wiem, jak to zmienić. Pierwsza rozmowa z obcą osobą kosztuje mnie wiele nerwów, stąd to spięcie.

9

Odp: Wieczna singielka

Nie sądzę, że tylko o to chodzi... drąż temat...

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

10

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:

Nie sądzę, że tylko o to chodzi... drąż temat...

Uwierz, że ona jest bardzo bezpośrednia. Spytałam się jej, "co jest ze mną nie tak" i powiedziała o tym, że jestem zbyt spięta. Znam ją dobrze i wiem, że gdyby coś jeszcze leżałoby jej na sercu, to by to powiedziała. Może faktycznie coś jeszcze robię źle, tylko ona tego nie zauważa? Sama nie wiem...

11

Odp: Wieczna singielka

Więc 'jesteś zbyt spięta' brzmi inaczej niż w kontekście 'Pierwsza rozmowa z obcą osobą kosztuje mnie wiele nerwów, stąd to spięcie.'. Tu nie chodzi o pierwszą rozmowę. Nie będę się jeszcze mundrzył, więc tylko zapytam: to stan permanentny w Twoich kontaktach z ludźmi, tak?

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

12

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:

Więc 'jesteś zbyt spięta' brzmi inaczej niż w kontekście 'Pierwsza rozmowa z obcą osobą kosztuje mnie wiele nerwów, stąd to spięcie.'. Tu nie chodzi o pierwszą rozmowę. Nie będę się jeszcze mundrzył, więc tylko zapytam: to stan permanentny w Twoich kontaktach z ludźmi, tak?

Jestem wesoła i pogodna wśród przyjaciół. Natomiast jeśli chodzi o kontakty z obcymi bądź prawie obcymi ludźmi to tak, spięcie to stan permanentny.

13

Odp: Wieczna singielka

Może zainteresuje Cię pomysł wakacyjnego wyjazdu singli? smile

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 0#p3127920

Sapere Aude

14 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-08-02 19:15:10)

Odp: Wieczna singielka

Autorko, znasz już odpowiedź co przeszkadza... Tak nie nawiazesz nowych znajomości a to blokuje możliwości bo grono przyjaciół jest z definicji male... Co zrobic? Zmienić zachowanie... Nie siebie... Siebie tak prosto nie zmienisz.. Pewnie psycholog... Jesli nie on to napisałem wcześniej jak sie zachowywać... Jak to osiągnąć? Ćwicząc. Nawet na sucho, przed lustrem i obrazowanie tez bardzo pomoze ale o wiele mniej niz przed lustrem. I nie musisz byc zaraz proaktywna. Wystarczy otwarta. Jak potrafisz z przyjaciółmi to uda Ci się i z innymi... Na początek poćwicz...

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

15

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:

Autorko, znasz już odpowiedź co przeszkadza... Tak nie nawiazesz nowych znajomości a to blokuje możliwości bo grono przyjaciół jest z definicji male... Co zrobic? Zmienić zachowanie... Nie siebie... Siebie tak prosto nie zmienisz.. Pewnie psycholog... Jesli nie on to napisałem wcześniej jak sie zachowywać... Jak to osiągnąć? Ćwicząc. Nawet na sucho, przed lustrem i obrazowanie tez bardzo pomoze ale o wiele mniej niz przed lustrem. I nie musisz byc zaraz proaktywna. Wystarczy otwarta. Jak potrafisz z przyjaciółmi to uda Ci się i z innymi... Na początek poćwicz...

Dziękuję za radę:-) będę ćwiczyła i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

16

Odp: Wieczna singielka

Z ciekawości się spytam: ile masz lat rh72? Bo - sądząc po twoich wpisach - masz pewne doświadczenie i wiedzę:)

17

Odp: Wieczna singielka

Rh72... 72 to rocznik... smile

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

18

Odp: Wieczna singielka

Mam przyjaciolke podobna do cb. Tez mamy tyle samo lat smile Z dziewczynami ma dobfy kontakt ale juz z facetami...jakos tak oni sie jej boja. Jest ladna ale ta niepewnosc wyczuwaja i jakos tak nie lgna do niej. Moja rada: wiecej usmiechu, spotkan w mieszanym towarzystwie, luzu i zabawy. Jestes mloda, kiedy jak nje teraz masz sie bawic. Rozmawiaj o pierdolach, usmiechaj sie.

19

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:

Rh72... 72 to rocznik... smile

Rozumiem:) Tak właśnie podejrzewałam:D

20

Odp: Wieczna singielka
nataliabukwas napisał/a:

Mam przyjaciolke podobna do cb. Tez mamy tyle samo lat smile Z dziewczynami ma dobfy kontakt ale juz z facetami...jakos tak oni sie jej boja. Jest ladna ale ta niepewnosc wyczuwaja i jakos tak nie lgna do niej. Moja rada: wiecej usmiechu, spotkan w mieszanym towarzystwie, luzu i zabawy. Jestes mloda, kiedy jak nje teraz masz sie bawic. Rozmawiaj o pierdolach, usmiechaj sie.

No właśnie. Nie napisałam wcześniej, że ja nawet nigdy nie kolegowałam się z facetami. Wiele kobiet ma problem z tym, że są postrzegane jako koleżanki, a nie potencjalne partnerki. Ja z większością chłopaków z gimnazjum, liceum i studiów byłam na "cześć cześć". Dziewczyny rzadko kiedy były wobec mnie wredne, natomiast chłopacy często.

21

Odp: Wieczna singielka
Molinelle napisał/a:
nataliabukwas napisał/a:

Mam przyjaciolke podobna do cb. Tez mamy tyle samo lat smile Z dziewczynami ma dobfy kontakt ale juz z facetami...jakos tak oni sie jej boja. Jest ladna ale ta niepewnosc wyczuwaja i jakos tak nie lgna do niej. Moja rada: wiecej usmiechu, spotkan w mieszanym towarzystwie, luzu i zabawy. Jestes mloda, kiedy jak nje teraz masz sie bawic. Rozmawiaj o pierdolach, usmiechaj sie.

No właśnie. Nie napisałam wcześniej, że ja nawet nigdy nie kolegowałam się z facetami. Wiele kobiet ma problem z tym, że są postrzegane jako koleżanki, a nie potencjalne partnerki. Ja z większością chłopaków z gimnazjum, liceum i studiów byłam na "cześć cześć". Dziewczyny rzadko kiedy były wobec mnie wredne, natomiast chłopacy często.

No właśnie... Takie zachowanie chłopaków często świadczy o tym, ze sie pewnie podobalas ale czuli sie odrzucani... Typowa reakcja na niedostępna dziewczyne... Niektorym zostaje do konca zycia...

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

22

Odp: Wieczna singielka

Autorko, ja jestem rok starsza od ciebie i też nie mam żadnych doświadczeń z mężczyznami na polu innych niż koleżeństwo. Zresztą ostatni bezpośredni kontakt z mężczyznami na polu koleżeńskim miałam tak gdzieś ponad 3 lata temu. Od dwóch lat próbuję znajdować znajomych przez internet, ale to nie wychodzi. Marne to pocieszenie, ale nie jesteś jedyną dziewczyną w Polsce w takiej sytuacji smile.

23

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:
Molinelle napisał/a:
nataliabukwas napisał/a:

Mam przyjaciolke podobna do cb. Tez mamy tyle samo lat smile Z dziewczynami ma dobfy kontakt ale juz z facetami...jakos tak oni sie jej boja. Jest ladna ale ta niepewnosc wyczuwaja i jakos tak nie lgna do niej. Moja rada: wiecej usmiechu, spotkan w mieszanym towarzystwie, luzu i zabawy. Jestes mloda, kiedy jak nje teraz masz sie bawic. Rozmawiaj o pierdolach, usmiechaj sie.

No właśnie. Nie napisałam wcześniej, że ja nawet nigdy nie kolegowałam się z facetami. Wiele kobiet ma problem z tym, że są postrzegane jako koleżanki, a nie potencjalne partnerki. Ja z większością chłopaków z gimnazjum, liceum i studiów byłam na "cześć cześć". Dziewczyny rzadko kiedy były wobec mnie wredne, natomiast chłopacy często.

No właśnie... Takie zachowanie chłopaków często świadczy o tym, ze sie pewnie podobalas ale czuli sie odrzucani... Typowa reakcja na niedostępna dziewczyne... Niektorym zostaje do konca zycia...

Szczerze? Nigdy nie pomyślałam, że mogłabym się komuś podobać. Wokół mnie zawsze było tyle ładniejszych i bardziej przebojowych dziewczyn... ja zawsze byłam przezroczysta i niedostrzegalna pośród tych wygadanych ślicznotek.

24

Odp: Wieczna singielka
kao_makao napisał/a:

Autorko, ja jestem rok starsza od ciebie i też nie mam żadnych doświadczeń z mężczyznami na polu innych niż koleżeństwo. Zresztą ostatni bezpośredni kontakt z mężczyznami na polu koleżeńskim miałam tak gdzieś ponad 3 lata temu. Od dwóch lat próbuję znajdować znajomych przez internet, ale to nie wychodzi. Marne to pocieszenie, ale nie jesteś jedyną dziewczyną w Polsce w takiej sytuacji smile.

Wcale nie takie marne pocieszenie:) A jak się czujesz z tym "wiecznym singielstwem"? Jesteś samotna czy szczęśliwa bez faceta u boku?

25 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-08-02 20:31:53)

Odp: Wieczna singielka
Molinelle napisał/a:

Szczerze? Nigdy nie pomyślałam, że mogłabym się komuś podobać. Wokół mnie zawsze było tyle ładniejszych i bardziej przebojowych dziewczyn... ja zawsze byłam przezroczysta i niedostrzegalna pośród tych wygadanych ślicznotek.

Więc pomyśl... Jakby się Tobą nie zainteresował to by sobie darowali docinki - jeśli Ty im nie docinałaś, oki? I ile razy już tu czytam 'przezroczysta' i 'niedostrzegalna'.... Dziewczyny? Próbował który chłopak przejść przez Was tak jakbyście nie istniały? Więc dostrzegają ale też patrzą na Wasze zachowania i sobie wnioskują co może być - a że generalnie chłopaki też się boją odrzucenia bo to ich 'męską' dumę narusza to nie próbuja... Tylko się wyzłośliwiają często bo nieosiągalne...

EDIT: jesteś pewna, że chłopak / facet preferuje wygadaną ślicznotkę? No chyba do jednego... sorry, wygadane ślicznotki tongue

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

26

Odp: Wieczna singielka

Molinelle, może wystarczy większy dekolt, fajna sukienka, odsłonięte nogi?
Brzmi płytko?
Takie życie ;P

27

Odp: Wieczna singielka

Też brzmi dobrze... wtedy się możecie chłopaków nie móc odpędzić tongue I będzie wygadana ślicznotka big_smile No ale wtedy przed lustrem trzeba ćwiczyć coś innego smile

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

28

Odp: Wieczna singielka
bi_ania napisał/a:

Molinelle, może wystarczy większy dekolt, fajna sukienka, odsłonięte nogi?
Brzmi płytko?
Takie życie ;P

Lubię kobiece ubrania, więc często noszę sukienki. Biust mam dosyć ładny, więc dekoltów się nie wystrzegam. Nogi mam niestety brzydkie, masywne i niekształtne. Ale ogólnie mam nie najgorszą sylwetkę.

29 Ostatnio edytowany przez kao_makao (2017-08-02 21:48:19)

Odp: Wieczna singielka
Molinelle napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Autorko, ja jestem rok starsza od ciebie i też nie mam żadnych doświadczeń z mężczyznami na polu innych niż koleżeństwo. Zresztą ostatni bezpośredni kontakt z mężczyznami na polu koleżeńskim miałam tak gdzieś ponad 3 lata temu. Od dwóch lat próbuję znajdować znajomych przez internet, ale to nie wychodzi. Marne to pocieszenie, ale nie jesteś jedyną dziewczyną w Polsce w takiej sytuacji smile.

Wcale nie takie marne pocieszenie:) A jak się czujesz z tym "wiecznym singielstwem"? Jesteś samotna czy szczęśliwa bez faceta u boku?

Swoją sytuację przyrównam do dość kontrowersyjnego przykładu. Ktoś kto od urodzenia nie ma ręki, widzi, że jest inny od rówieśników, ale od urodzenia funkcjonuje bez niej i umie funkcjonować bez ręki. Ta osoba chce spróbować protezy, zaczynaja sie długie poszukiwania, przymiarki. Gdy potem dostanie protezę, to musi się nauczyc z nią funkcjonować, czasami to jest bolesne. Po jakimś czasie życie z protezą jest/zaczyna być łatwiejsze. Potem okazuje się, że proteza jest zepsuła/refundacja się skończyla i protezy znów nie ma. I znów trzeba się nauczyc życ bez protezy. Ja jestem tą osobą która od urodzenia nie ma "ręki" i jeszcze nigdy nie otrzymała "protezy". Osoba bez ręki np. nie stanie na rękach i gdyby chciała wówczas czuje, że jednak ta ręka by się przydała. Ja czasami odczuwam brak "ręki". Może gdybym miała znajomych, to ten brak partnera byłby mniej odczuwalny, ale niestety innych "narządów które się przydają do życia" też mi brakuje, a znalezienie "dawcy" nie jest łatwe i czasami przeszczepy bywają odrzucane smile.

30

Odp: Wieczna singielka

No tak... kao_makao... uffff smile

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

31

Odp: Wieczna singielka
rh72 napisał/a:

No tak... kao_makao... uffff smile

Mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź? smile

32

Odp: Wieczna singielka

A co rozwijać? Wartkość Twojego porównania mnie poniosła smile Sama napisałaś - kontrowersyjny... tongue

Że radzić to tak prosto? Spróbuj... Oceniać jest prosto...

33 Ostatnio edytowany przez DuRiechstSoGut (2017-08-02 22:17:28)

Odp: Wieczna singielka

A ja myślę, że wszystko ma swój czas i niektóre kobiety muszą czasem poczekać dłużej na jakąś fajną relację.
Nie jesteś osamotniona- ja też w wieku 24 lat też byłam jeszcze dziewicą- po prostu stwierdziłam, że poczekam sobie na kogoś "właściwego" i wcale nie żałuję, że czekałam z tym tak długo (jak na dzisiejsze standardy).
A co do samooceny- to fakt, odpowiedni jej poziom bardzo pomaga w poznawaniu nowych ludzi. W liceum miałam generalnie bardzo niską, ale nauczyłam się lubić siebie. Kiedyś powiedziałabym, że to niemożliwe, ale się da- wystarczy chcieć. Małymi kroczkami do przodu. 
Wychodź do ludzi od czasu do czasu, a na pewno ktoś Cię dostrzeże. Głowa do góry smile

"And how can we win, when fools can be kings.
Don't waste your time or time will waste you."- Muse

34

Odp: Wieczna singielka

kao makao,

Dlaczego nie masz znajomych?
Może tutaj kogoś poznasz,skąd jesteś?

"Jesteśmy tym, co o sobie myślimy.Wszystko czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.Naszymi myślami tworzymy świat."

35

Odp: Wieczna singielka
mergi napisał/a:

kao makao,

Dlaczego nie masz znajomych?
Może tutaj kogoś poznasz,skąd jesteś?

Problem mojego braku znajomych i możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy zawarłam w poprzednich swoich postach. Ogólnie to moje znajomości kończą się, bo ludzie nie utrzymują ze mną kontaktu po zakończeniu etapu, kiedy się poznalismy.
Mieszkam w dużym mieście wojewódzkim i potencjalnie mam codziennie miliony szans na poznanie znajomych.

36

Odp: Wieczna singielka

a praca/szkoła?

"Jesteśmy tym, co o sobie myślimy.Wszystko czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.Naszymi myślami tworzymy świat."

37

Odp: Wieczna singielka
mergi napisał/a:

a praca/szkoła?

Szkoła, a raczej studia już prawie skończone, zresztą tam było może 5 facetów na roku (wszyscy 30+), a w pracy to raczej moje koleżanki są teraz na macierzyńskich i kontakt jest bardzo rzadki, a z męskiej części załogi nie lubię i nie polubię (niepasujące mi charaktery).

38

Odp: Wieczna singielka

@kao_makao hmm bardzo ciekawa historia z tymi protezami.  Musisz mieć ciekawą osobowość skoro czujesz się nie pasująca do tej rzeczywistości jak mniemam wnioskując po twoim wpisie o protezie. Aczkolwiek mogę się mylić. No cóż czasami warto odpuścić i trochę się wyluzować i nie robić nic na siłę bo to często jeszcze bardziej pogarsza sprawę. Słyszałaś o Prawie Przyciągania albo o regule wahadeł ? W Transerfingu Rzeczywistości Vadim Zeland pięknie opisuje te zasady. A chciałbym cię zapytać. Co się takiego dzieje skoro nie wychodzi poznawanie nowych ludzi przez internet ?  Mogłabyś rozwinąć tą myśl z tymi narządami i protezami. Bardzo jest to ciekawe. Zaintrygowałaś mnie. Pisz więcej. smile

@Molinelle Uważasz, że masz przeciętną urodę i ciało. A to twoje subiektywe zdanie. Skąd wiesz, może dla kogoś byłabyś atrakcyjna? Oceniasz siebie jako introwertyczkę poprzez pryzmat braku doświadczenia z płcią przeciwną czy faktycznie taka jest twoja osobowość ?  Kobieta inteligentna i ambitna to super kobieta ale większość mężczyzn się takich boi i unika takie kobiety. Jak myślisz dlaczego ? Dlaczego uważasz, że byłaś nie lubiana ? Co się takiego stało, że tak uważasz ? Musi być jakaś przyczyna. Jeśli żaden chłopak się tobą nie zainteresował to przyczyna musi leżeć w twoim charakterze lub urodzie. Pomyśl dokładnie co możesz poprawić. Co możesz zmienić ?  A jak się czujesz samotna to zawsze możemy pogadać na priv.

Posty [ 1 do 38 z 49 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wieczna singielka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016