cześć, tak w skrócie przedstawię sytuację. Otóż mam stałą pracę, męża i niedawno się dowiedziałam, że zostanę mamą
ale... jak pogodzić macierzyństwo z pracą?? Nie mówię tu o urlopie macierzyńskim, bo z tego co wiem to jest obowiązkowy, ale jak mi się skończy co wtedy? Bardzo zależy mi na pracy, zawsze to dodatkowy grosz poza tym nie wyobrażam sobie siedzenia w domu.. Kochane kobietki czy Wam udało się to jakoś pogodzić? Macie kogoś, kto zajmuje się Waszymi pociechami podczas gdy Wy pracujecie? Wasze mamy? Może wynajęliście nianie? Bardzo proszę o rady/opinie.
Czytałam mnóstwo tekstów w necie, że pogodzenie macierzyństwa z pracą jest niemożliwe, ale przecież tyle mam pracuje, że da się to zrobić!
Pozdrawiam
Jeżeli bierzesz pod uwagę pomoc dziadków/ nianię, to co za problem pogodzić te dwie sprawy?
Ja właśnie powoli załatwiam formalności i od sierpnia wracam do pracy, a dziećmi zajmie się niania.
Pogodzenie macierzyństwa z pracą jest jak najbardziej możliwe. Trzeba się tylko nastawić na to, że nie da się być we wszystkim idealną i niezastąpioną. Dla własnego zdrowia psychicznego trzeba czasem niektóre rzeczy odpuścić (na przykład nic się nie stanie jak w domu nie będzie idealnie i zawsze wysprzątane, albo, że na obiad będzie przez dwa dni ta sama zupa), nauczyć się przyjmować pomoc w opiece nad dzieckiem i obowiązkach domowych, czasem zrobić sobie godzinę, trzy, dzień lenistwa. I wtedy okazuje się, że macierzyństwo naprawdę nas cieszy, a do pracy idziemy z chęcią i cieszymy się z powrotów do domu.