Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Witam, praktycznie "od zawsze" miałam obiecane mieszkanie po dziadkach, niestety kilka lat temu dziadek niespodziewanie zmarł i nie zostawiwszy testamentu, jego połowę mieszkania odziedziczyły w częściach babcia, ciotka i moja matka. Musze tu wspomnieć, że moi rodzice to nieudacznicy. Matka po ślubie przejęła mieszkanie komunalne po dziadkach, a oni sami wykupili sobie mieszkanie o którym piszę. Ojciec-nieudacznik nie wniósł w rodzinę żadnego majątku. Przez całe nasze życie nie wyremontowali nawet jednego pomieszczenia,korzystając z mebli i wyposażenia, jakie zostawili im dziadkowie, żyjąc z dnia na dzień, od pierwszego do pierwszego, przepuszczając pieniądze na zbytki typu zestaw kolumn estradowych o ogromnej mocy, kino domowe, lub 50' calowy telewizor plazmowy do 30m2 mieszkanka. Żyliśmy jak w melinie, bo ojcu nie chciało się nawet odmalować. Sciany były prawie czarne, a toaleta do 2007r miała spłuczkę na rączkę,rodem z PRLu. Wymienił ją dopiero jak po pijaku się o nią oparł i zniszczył. W 2007-2008 ojciec wyjechał do pracy za granicę i przywiózł około 80 000zł, które "przeżarł" przez kolejny rok, leżąc do góry brzuchem, żrejąc, chlejąc i cyt "odpoczywając po ciężkiej pracy". W tym samym roku zdawałam maturę i poprosiłam o pieniądze na kupno podręczników na uczelnię (cały okres szkolny jechaliśmy na kserówkach, lub przepisywanych książkach "bo drogo") i usłyszałam że mam spier... do pracy, a nie że studiów mi się zachciało. Oboje z bratem nie możemy liczyć na żadne wsparcie od nich, pomijając już znęcanie się psychiczne i fizyczne, zatem kiedy tylko zaczęłam pracować, jak najszybciej zaplanowałam wyprowadzkę do wynajmowanego pokoju. Wtedy zaczęły się szantaże, że "jeśli się wyprowadzę to nie mam po co wracać". Oczywiście zignorowałam to i odpukać świetnie sobie radzę. W międzyczasie poznałam chłopaka, z którym chcę założyć rodzinę. Od trzech lat wynajmujemy razem mieszkanie i nie ukrywam, że jest to spore obciążenie finansowe. Naturalną koleją rzeczy, myśląc o ślubie i założeniu rodziny, zaczęłam z babcią rozmawiać na temat mieszkania i ewentualnego przepisania go w formie darowizny, tak, by ojciec z matką nie mogli mnie z niego wyrzucić, jak się odgrażali. Dowiedziałam się, że nie ma takiej możliwości, bo "to mieszkanie nie jest już jej i mój ojciec jej zabronił". Po zrobieniu rodzicom karczemnej awantury, dowiedziałam się ogólnie że mam od nich wypier... że nic mi się nie należy, że jestem zdrajcą a mieszkanie jest DLA NICH do sprzedaży bo IM się coś należy na stare lata. Czyli sprzedać i w dwa-trzy lata je "zeżreć". Wspomniana wyżej ciotka nie interesuje się sprawą, a i jej pewnie jakieś pieniądze się przydadzą...

Nie szukam porady, pisze, żeby się wyżalić... Każdy dostaje jakieś wsparcie od rodziców, jeśli nie materialne, to duchowe.. A ja nie dość, że nie dostanę od nich nic (bo sami nic nie mają, oprócz tony niepotrzebnych sprzętów i tanich parówek w lodówce) to jeszcze w bezczelny sposób okradli mnie ze spadku, zmuszając do zaciągnięcia kredytu na całe życie...  Nieudacznicy!

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Przestan sie uzalac. Twoi rodzice nie maja obowiazku niczego na Ciebie przepisywac. Jak sami zmarnuja zyski, no coz, to ich strata.

Skup sie na tym co dobrze robisz: masz fajnego faceta, radzicie sobie, planujecie przyszlosc. Przeciez to fantastyczne. A durnej rodzince chwdp, brzydko mowiac.

3

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...
ThunderTaima napisał/a:

ja nie dość, że nie dostanę od nich nic

Nie musisz nic dostać od rodziców. Możesz (niektórzy dostają), ale nie musisz.
Być może Twoi rodzice to nieudacznicy jak piszesz. Być może lenie. Być może jeszcze coś innego.
Ale sposób w jaki o nich piszesz jest wyjątkowo nieciekawy hmm

ThunderTaima napisał/a:

(...) Po zrobieniu rodzicom karczemnej awantury, dowiedziałam się ogólnie że (...)

Jak ktoś komuś robi karczemną awanturę, to niech nie dziwi się reakcji.

ThunderTaima napisał/a:

to jeszcze w bezczelny sposób okradli mnie ze spadku,

Przepraszam, ale w jaki sposób Cię okradli?
Nie Ty byłaś spadkobiercą, nie Ty dostałaś spadek, więc okraść Cię nie mogli.

ThunderTaima napisał/a:

zmuszając do zaciągnięcia kredytu na całe życie

Nie oni Cię zmusili do zaciągnięcia kredytu.

Reklama

4

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Kolejna osoba, która myśli, że od rodziców w dorosłości coś nam się należy. Otóż nie. To ich własność, ich pieniądze, ich życie, mają prawo dysponować swoimi rzeczami jak tylko im się spodoba. Jęki i lament, a tak naprawdę masz całkiem okej w życiu, masz pracę, kogoś ważnego w życiu. No i co z tego, że płacisz za wynajem? Jak miliony osób w Polsce. Co z tego, że trzeba kredyt? Znów, miliony osób mają to samo. Że nic nie masz po rodzicach, oprócz spraw, które warto wyjaśnić na psychoterapii? Daj spokój, jednak ktoś ci dał życie, wychował, wykarmił. Nie, żebym mówiła, żebyś tą wdzięczność musiała jakoś przesadnie okazywać, ale skoro udało Ci się w życiu na tyle, na ile się udało, to chyba nie są tacy najgorsi.

"Nie proś o miłość. O prawdziwą nie musisz. O fałszywą nie warto."

"Miłość to spotkanie dwóch świadomych, pelnych i zaspokojonych uczuciowo osób, które szukają towarzyszy w rozwoju a nie powerbanków do emocjonalnego ładowania" (Tokarz)

5

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Rodzice nieudacznicy? To ich życie i ich wybór. 
Masz dwie ręce?
Jesteś dorosła i teraz sama odpowiadasz za siebie. Milionom ludzi nikt nic nie dał i nie płaczą wyzywając rodziców od nieudaczników.

"A jeśli miłość jest największym kultem całej ludzkości to pierwszą jego kapłanką była i zawsze jest kobieta. "
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Kareena (2017-06-20 07:26:35)

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Za dużo powiedziane, to że się dziewczynie udało było mimo rodziców, a nie w jakimkolwiek stopniu dzięki nim. I żadna wdzięczność im się nie należy - samo urodzenie i wykarmienie to żadne prawdziwe rodzicielstwo, zwierzęta lepiej dbają o swoje dzieci. Jak już się ma dziecko to trzeba mu zapewnić minimum egzystencjalne, jak się nie chce mieć problemów z opieką społeczną...
Natomiast pretensje o to, że nie dostaniesz mieszkania, są nieuzasadnione autorko. Też nic materialnego nie dostałam od rodziców i nie przyszłoby mi do głowy mieć o to pretensje - bo nie jest ich obowiązkiem zapewniać komuś wygodny start w dorosłe życie. Mieszkanie mogło być obiecane, ale skoro nie było zapisane w testamencie to generalnie stwierdzenie, że Ci się należało, jest mocno na wyrost. Nie użalaj się nad sobą tylko buduj życie na własny rachunek.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

7

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Na Twoim miejscu, Autorko, to bym złamanego grosza nie przyjęła od takiej rodziny, a już na pewno nie mieszkanie.
Miej trochę godności.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Nie przejmuj się, nie Twoja wina, ze masz rodziców jakich masz. Olej familie skoro ma Cie w dupiei i zajmij się soba, dasz rade.

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-06-20 15:48:30)

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Rozumiem Twoje rozżalenie i współczuję. Mimo że prawnie nie maja obowiązku Ci pomagać, to żal pozostaje- podejscie do kształcenia- tragiczne.
Jezeli babcia Cię rozumie- może przepisać swoją część mieszkania na Ciebie i brata.
Pozostaje Ci liczyć na siebie przede wszystkim.

A tak z ciekawości- gdyby dziadek przepisał mieszkanie na Ciebie- co by Ci z tego TERAZ przyszło oprócz opłat?
Co zrobiłabyś z babcią?
Co z twoim bratem?

Tak naprawdę dzisiaj do dyspozycji mamy tylko dzisiejszy dzień..

10

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Moim zdaniem masz pretensję nie do tych osób, do których powinnaś. Kto Ci obiecał to mieszkanie? Dziadek? To do niego miej pretensje, że nie przepisał Ci w testamencie. Poza tym... nawet to by Cię nie uchroniło przed kosztami i zobowiązaniem wobec pozostałych spadkobierców. Mogliby dochodzić zachowku i musiałabyś ich spłacić. Tak czy inaczej.... nie ma co chować urazy, bo nic to już nie zmieni. Koszta i tak by były, więc po prostu odizoluj się od rodziny, skoro tak Ci dopiekli i zacznij sama własnymi siłami, bez łaski.
Rozumiem Twoje rozgoryczanie, ale pamiętaj:

http://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201501/1422105713_1qyyqd_600.jpg

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

11

Odp: Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Umiesz liczyć licz na siebie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Rodzice nieudacznicy, zabrali mi wszystko...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016