Obrażalski chłopak - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Obrażalski chłopak

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Obrażalski chłopak

Witajcie! Ponad 4 lata temu wyjechałam za granicę do pracy. W ciągu tych lat 3 razy za lepsza pracą, przeprowadzałam się do innego miasta. I tak ponad rok temu poznałam chłopaka. Bardzo szybko zamieszkaliśmy razem, stwierdziliśmy, że wyjdzie taniej za wynajem pokoju.
W trakcie kłótni obydwoje nas ponosi jesteśmy jak typowe włoskie małżeństwo. On dogryzie mi ja jemu. Tylko gdy emocje opadną, on przestaje się do mnie odzywać. Milknie na tydzień. Jak go o coś pytam tylko odburknie gdy prosze bysmy się pogodzili to zaczyna: wypomina jaką przykrość zrobiłam mu w np w marcu tamtego roku. Krzyczy, że powinniśmy się rozstać itp. mam go nie dotykać, śpi oddzielnie, przechodzi mu po około tygodniu gdy chodzę i przepraszam na okrągło. Dla mnie to tydzień męczarni. On uważa, że ludzie się nie kłócą. Twierdzi, że z kobietą z którą byl x lat temu nie kłócił się w ogóle. A mi sie wydaje, że ona mu grzecznie we wszystkim przytakiwala. Poznał mnie i zobaczył, że kobieta może mieć własne zdanie.
Tydzień przed Świętami bożonarodzeniowymi pokłócilismy się, obraził się i stwierdził iż jedzie sam. Bez żadnego problemu zostawił mnie samą i pojechał do siebie do domu. Mimo iż prosiłam go przez cały tydzień, płakałam by mnie nie zostawiał samej, był nieugięty. Wrócił i jakoś się pogodziliśmy. Jakiś miesiąc temu powiedział mi, że jego kuzynka z miasta zaprosiła nas na chrzciny dziecka. Miala to być okazja bym poznała cała jego rodzinę. Nie znam nikogo. On poznał jedynie mojego kuzyna. Kupił bilety. I tym razem przeze mnie, znowu doszło do sprzeczki, obraził się znowu, śpi na oddzielnej kanapie, nie odzywa się do mnie. Mam go nie dotykać i nic nie mówić. Mi złość przechodzi bardzo szybko, uważam że szkoda życia na obrażanie się. Ale mam stresującą pracę i wracam do stresującego domu. Trochę za dużo, jego to nie interesuje. Jakby upajał się swoim cierpieniem. Jutro ma lot. I wiem, że poleci sam. Jak go przekonać i czy w ogóle warto lecieć z nim?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Obrażalski chłopak

Moi rodzice są w separacji- ojciec jest w zasadzie starszą wersją kogoś, kogo tutaj opisujesz. Powiem Ci jedno- UCIEKAJ. Wyobraź to sobie za kilka lat- ty z szarganymi nerwami, błagająca jaśnie pana, żeby zrobił zakupy albo odebrał dzieci. I zastanów się czy Ty mu jesteś potrzebna jako partnerka życiowa czy jako powód jego wymówek "uraziłaś go, więc teraz radź sobie ze wszystki sama". Mężczyzna ma być wsparciem dla kobiety, nie dodatkowym ciężarem. Z całego serca Ci radzę- uciekaj, póki masz okazję.

3

Odp: Obrażalski chłopak

Miałam tak z poprzednim chłopakiem. Według niego nie powinnam mieć innego zdania, bo pary powinny się zgadzać we wszystkim. Wystarczyło, że powiedziałam coś różniącego się od jego wypowiedzi przy znajomych i już była obraza. Za każdym razem zrzucał na mnie winę i obrażał się, gdy zwróciłam mu na coś uwagę i właściwie gdy to ja mogłabym się obrazić. Cały czas wisiały nad nim czarne chmury, co w połączeniu z moją wewnętrzną radością kłóciło się bardzo. Dopiero jak się rozstaliśmy, to odetchnęłam z ulgą! Mogłam w końcu nosić z czystym sumieniem kolorowe ubrania, których on tak nie lubił, tańczyć do wesołej muzyki i po prostu być sobą. Mimo że mi się wydawało, że jest dobrym facetem, bo miałam do niego pełne zaufanie, był ogarnięty życiowo i nigdy mnie nie zawiódł, to naprawdę rozstanie było jedynym wyjściem. Dodam, że do rozstania doprowadził on - po tym, jak mu powiedziałam, że do paneli używa się innej szczotki do odkurzacza stwierdził, że nie może być z taką silną kobietą wink

Reklama

4

Odp: Obrażalski chłopak

Wbrew pozorom mężczyźni nie znoszą tzw. żylet. Nigdy nie wiadomo o co pójdzie w danym dniu i czy czasem nie przyniesie złego humoru z roboty. Chłopak niestety nie umie podjąć męskiej decyzji, tylko się miota.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

5

Odp: Obrażalski chłopak

Znam kobietę, która potrafi obrażać się na domowników nie na tydzień, ale i na 2 miesiące. Bardzo ciężko się żyje z takimi ludźmi, więc zastanów się, czy taka perspektywa Ci odpowiada.

Reklama

6

Odp: Obrażalski chłopak

Poszukaj na cito innego lokum i przeprowadź się, gdy tylko on odleci. Obydwoje odetchniecie, a zwłaszcza Ty. Podobnie, jak inni, uważam, że szkoda czasu na tego chłopaka, szkoda Twoich nerwów, on się nie zmieni.

7

Odp: Obrażalski chłopak
tcty napisał/a:

Witajcie! Ponad 4 lata temu wyjechałam za granicę do pracy. W ciągu tych lat 3 razy za lepsza pracą, przeprowadzałam się do innego miasta. I tak ponad rok temu poznałam chłopaka. Bardzo szybko zamieszkaliśmy razem, stwierdziliśmy, że wyjdzie taniej za wynajem pokoju.
W trakcie kłótni obydwoje nas ponosi jesteśmy jak typowe włoskie małżeństwo. On dogryzie mi ja jemu. Tylko gdy emocje opadną, on przestaje się do mnie odzywać. Milknie na tydzień. Jak go o coś pytam tylko odburknie gdy prosze bysmy się pogodzili to zaczyna: wypomina jaką przykrość zrobiłam mu w np w marcu tamtego roku. Krzyczy, że powinniśmy się rozstać itp. mam go nie dotykać, śpi oddzielnie, przechodzi mu po około tygodniu gdy chodzę i przepraszam na okrągło. Dla mnie to tydzień męczarni. On uważa, że ludzie się nie kłócą. Twierdzi, że z kobietą z którą byl x lat temu nie kłócił się w ogóle. A mi sie wydaje, że ona mu grzecznie we wszystkim przytakiwala. Poznał mnie i zobaczył, że kobieta może mieć własne zdanie.
Tydzień przed Świętami bożonarodzeniowymi pokłócilismy się, obraził się i stwierdził iż jedzie sam. Bez żadnego problemu zostawił mnie samą i pojechał do siebie do domu. Mimo iż prosiłam go przez cały tydzień, płakałam by mnie nie zostawiał samej, był nieugięty. Wrócił i jakoś się pogodziliśmy. Jakiś miesiąc temu powiedział mi, że jego kuzynka z miasta zaprosiła nas na chrzciny dziecka. Miala to być okazja bym poznała cała jego rodzinę. Nie znam nikogo. On poznał jedynie mojego kuzyna. Kupił bilety. I tym razem przeze mnie, znowu doszło do sprzeczki, obraził się znowu, śpi na oddzielnej kanapie, nie odzywa się do mnie. Mam go nie dotykać i nic nie mówić. Mi złość przechodzi bardzo szybko, uważam że szkoda życia na obrażanie się. Ale mam stresującą pracę i wracam do stresującego domu. Trochę za dużo, jego to nie interesuje. Jakby upajał się swoim cierpieniem. Jutro ma lot. I wiem, że poleci sam. Jak go przekonać i czy w ogóle warto lecieć z nim?

Jest takie powiedzenie, że "dziurki nie zrobi a krew wypije". To właśnie robi twój chłopak. A jakbym to miała nazwać po imieniu, to jego zachowanie nie jest niczym innym jak bierną agresją, którą on stosuje wobec ciebie, aby ciebie ukarać za twoje niewłaściwe w jego mniemaniu zachowaniu.
Może i kłótnia nie jest najlepszą formą na wyrażanie swojej złości, ale sposób, który stosuje twój chłopak jest nie dość, że druzgocący dla ciebie, to zwyczajnie niszczący dla związki. Pogoniłabym tego chłoptasia z jego bierną agresją i odetchnęłą z ulgą.

8

Odp: Obrażalski chłopak

Obrażanie się to nic innego niż szantaż emocjonalny. To próba wymuszenia na Tobie, abyś zachowała się w sposób, który jemu odpowiada.
Jego milczenie stanowi pewien rodzaj kary wymierzonej w Ciebie, przerzucanie na Ciebie odpowiedzialności za jego odczucia - wpędzenie Ciebie w poczucie winy za to co się stało.

To postawa, która uniemożliwia zbudowanie satysfakcjonującego związku opartego na zrozumieniu. On jest tak skoncentrowany na sobie i tylko na sobie, że nie jest w stanie postępować dojrzale. Każdy ma prawo do niezadowolenia, do smutku. Jednak obrażanie się i fochy nie są żadnym rozwiązaniem problemowych sytuacji.

9

Odp: Obrażalski chłopak

Dokładnie jak piszą powyżej. Czy realnie widzisz szansę na to, że za rok coś się zmieni, że nagle przestanie się obrażać? Że to faza, że mu przejdzie, że to tylko teraz tak cię testuje?

Kurde, powiedz mu "no skoro para musi się zgadzać, to czemu się ze mną nie zgadzasz?!"

Zastanów się, dlaczego tak dajesz sobą poniewierać, że musisz za nim chodzić, błagać, przepraszać, starać się. I jeszcze cię zostawia na święta, leci sam, mimo że się umówiliście - tego to nawet znajomym bym nie darowała, a co dopiero partnerowi.

"Nie proś o miłość. O prawdziwą nie musisz. O fałszywą nie warto."

"Miłość to spotkanie dwóch świadomych, pelnych i zaspokojonych uczuciowo osób, które szukają towarzyszy w rozwoju a nie powerbanków do emocjonalnego ładowania" (Tokarz)

10

Odp: Obrażalski chłopak
tcty napisał/a:

Witajcie! Ponad 4 lata temu wyjechałam za granicę do pracy. W ciągu tych lat 3 razy za lepsza pracą, przeprowadzałam się do innego miasta. I tak ponad rok temu poznałam chłopaka. Bardzo szybko zamieszkaliśmy razem, stwierdziliśmy, że wyjdzie taniej za wynajem pokoju.
W trakcie kłótni obydwoje nas ponosi jesteśmy jak typowe włoskie małżeństwo. On dogryzie mi ja jemu. Tylko gdy emocje opadną, on przestaje się do mnie odzywać. Milknie na tydzień. Jak go o coś pytam tylko odburknie gdy prosze bysmy się pogodzili to zaczyna: wypomina jaką przykrość zrobiłam mu w np w marcu tamtego roku. Krzyczy, że powinniśmy się rozstać itp. mam go nie dotykać, śpi oddzielnie, przechodzi mu po około tygodniu gdy chodzę i przepraszam na okrągło. Dla mnie to tydzień męczarni. On uważa, że ludzie się nie kłócą. Twierdzi, że z kobietą z którą byl x lat temu nie kłócił się w ogóle. A mi sie wydaje, że ona mu grzecznie we wszystkim przytakiwala. Poznał mnie i zobaczył, że kobieta może mieć własne zdanie.
Tydzień przed Świętami bożonarodzeniowymi pokłócilismy się, obraził się i stwierdził iż jedzie sam. Bez żadnego problemu zostawił mnie samą i pojechał do siebie do domu. Mimo iż prosiłam go przez cały tydzień, płakałam by mnie nie zostawiał samej, był nieugięty. Wrócił i jakoś się pogodziliśmy. Jakiś miesiąc temu powiedział mi, że jego kuzynka z miasta zaprosiła nas na chrzciny dziecka. Miala to być okazja bym poznała cała jego rodzinę. Nie znam nikogo. On poznał jedynie mojego kuzyna. Kupił bilety. I tym razem przeze mnie, znowu doszło do sprzeczki, obraził się znowu, śpi na oddzielnej kanapie, nie odzywa się do mnie. Mam go nie dotykać i nic nie mówić. Mi złość przechodzi bardzo szybko, uważam że szkoda życia na obrażanie się. Ale mam stresującą pracę i wracam do stresującego domu. Trochę za dużo, jego to nie interesuje. Jakby upajał się swoim cierpieniem. Jutro ma lot. I wiem, że poleci sam. Jak go przekonać i czy w ogóle warto lecieć z nim?

Tak jak napisaly kobiety powyzej, tzn nie uciekaj, ale odejdz, bo facet z Twojego opisu raczej gonic Cię nie zamierza. Mysle ze nie pasujecie do siebie, on powinien znalezc sobie kobietę łagodną uległą i kobiecą, z kobiecym cieplem

11

Odp: Obrażalski chłopak
tcty napisał/a:

Twierdzi, że z kobietą z którą byl x lat temu nie kłócił się w ogóle.

Skoro było im tak idealnie, to dlaczego już nie są razem, he?

Jakby mu przytakiwała, to ani on by jej nie zostawił, ani ona nie zebrałaby się by odejść. Raczej miała trochę własnego zdania i jej się znudziło błaganie jaśnie pana o wybaczenie - tak jak Ty teraz robisz - i odeszła.

12

Odp: Obrażalski chłopak

Tak więc, pojechał beze mnie. Wcześniej krzycząc, że to koniec itp. Zawsze to krzyczy gdy się posprzeczamy. Napisalami do niego, pytając czy jego rodzina pytała dlaczego mnie nie ma. Zaczął mnie atakować, pisząc że nie ma ochoty na rozmowy ze mną i nie bedzie sie ze mna kłócić. Wraca za 3 dni. Pisać czy odpuścić i wyprowadzić się?

13

Odp: Obrażalski chłopak
tcty napisał/a:

  Pisać czy odpuścić i wyprowadzić się?

Odpowiedzi już Ci zostały udzielone. Przeczytaj raz jeszcze wątek.

14

Odp: Obrażalski chłopak
tcty napisał/a:

Napisalami do niego, pytając czy jego rodzina pytała dlaczego mnie nie ma.

Lubisz tak emocjonalnie pocisnąć. Fajne nie? smile Tylko, że to świadczy o Twoim braku dojrzałości.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

15

Odp: Obrażalski chłopak
balin napisał/a:
tcty napisał/a:

Napisalami do niego, pytając czy jego rodzina pytała dlaczego mnie nie ma.

Lubisz tak emocjonalnie pocisnąć. Fajne nie? smile Tylko, że to świadczy o Twoim braku dojrzałości.

Chyba nie zrozumiałam. Gdzie tu dostrzegasz "emocjonalne pociśnięcie" ? Chciałam wiedzieć co powiedział gdy pytali, bez żadnych podtekstów. Zaprosił mnie, wszyscy wiedzieli, że przyjade, obraził się na mnie, kłócił przez tydzień nim wyjechał i ja gram na jego emocjach? Dobre. Powiem wiecej jeśli mój rozumuje tak ja ty, to już wiem skąd ta jego "dojrzałość" i brak zrozumienia moich prostych słów i pytań.

16 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-06-19 22:27:03)

Odp: Obrażalski chłopak
tcty napisał/a:
balin napisał/a:
tcty napisał/a:

Napisalami do niego, pytając czy jego rodzina pytała dlaczego mnie nie ma.

Lubisz tak emocjonalnie pocisnąć. Fajne nie? smile Tylko, że to świadczy o Twoim braku dojrzałości.

Chyba nie zrozumiałam. Gdzie tu dostrzegasz "emocjonalne pociśnięcie" ? Chciałam wiedzieć co powiedział gdy pytali, bez żadnych podtekstów. Zaprosił mnie, wszyscy wiedzieli, że przyjade, obraził się na mnie, kłócił przez tydzień nim wyjechał i ja gram na jego emocjach? Dobre. Powiem wiecej jeśli mój rozumuje tak ja ty, to już wiem skąd ta jego "dojrzałość" i brak zrozumienia moich prostych słów i pytań.

Autorko, nie zrozumiałaś sensu wypowiedzi balina.
Miał on na myśli to, co większość z nas, czyli że musi być ci bezpiecznie, bo znajomo w klimatach, gdzie bliska osoba ma ciebie w czterech literach, nie przejmuje się twoimi emocjami i tworzy sytuacje, w których czujesz się pominięta, niezauważana, ignorowana, przez co sfrustrowana.
Sama wybrałaś sobie na partnera osobę, która potrafi ci wyraźnie pokazać, gdzie jest twoje miejsce. Na wycieraczce jak kundel masz grzecznie wysłuchiwać poleceń Pana lub być jego podnóżkiem, w przeciwnym wypadku czeka cię psychiczne znęcanie. Skoro siedzisz w tym "emocjonalnym bagnie" to widocznie to lubisz i nie dojrzałaś do związku, w którym zamiast odgrywania roli uniżonego sługi stałabyś się równoprawnymi partnerem, z którego uczuciami liczonoby się.
To by było tyle.
Pozdrawiam.

17

Odp: Obrażalski chłopak

Myślę że nie ma się nad czym zastanawiać trzeba po prostu iść do przodu.

18

Odp: Obrażalski chłopak

Miałam kiedyś też takiego chłopaka. Różnica taka, że nie mieszkaliśmy razem i kłóciliśmy się rzadko 2-3 razy w roku. Nawet gdy nie miał racji obrażał się i zawsze czekał aż ja go przeproszę... czasami tydzień.. czasami dwa. Ja miękłam i przepraszałam. Aż do czasu kiedy nie wytrzymałam tego i postanowiłam, że nie odezwę się i nie przeproszę. I tak właśnie zakończył się ten związek. On zmiękł po około 2 miesiącach i wtedy już by zrobił dla mnie wszystko, żebym tylko wróciła. Ja nie chciałam. Nie mogłam znieść takiego zachowania - jak jakieś dziecko, jakby napawał się tym i czekał na przeprosiny. Wielokrotnie się zastanawiałam jak to by było gdybyśmy razem zamieszkali ? Wyprowadziłby się do kolegi, przeniósł na kanapę ? Zresztą dlaczego ja mam zawsze przepraszać?

Na Twoim miejscu postarałabym się znaleźć inne lokum. Najlepiej zanim on wróci. I niech zastanie puste mieszkanie.

Odp: Obrażalski chłopak

Faceci myślą że to my mamy przepraszac chociaż to oni czasem prowokuja. My z moim kłócimy się o byle co . Ale obydwoje nie możemy gniewac się na siebie dłużej niż 5 minut. Wiemy że bez siebie na wzajem nie mozemy żyć

20

Odp: Obrażalski chłopak

jejku, nie ma nic gorszego niż fochowaty i obrażalski facet, choć u kobiety to też irytująca przypadłość. Daj Ty sobie dziewczyno spokój z tym chlopakiem. No chyba, że jesteś masochistką.

21

Odp: Obrażalski chłopak

Nie ma co reagować na obrażanie się. Wiele razy chłopaki/"mężczyźni", z którymi byłam obrażali się na mnie. Ale trzeba nauczyć się nie brać tego pod uwagę.

Tak naprawdę nie wymaga to dużo siły :-)

Ważne, żebyś wiedziała, że to wszystko bierze się z jego słabości, bo już nie wie co ma wymyślać. Jedyne na czym mu zależy to wzbudzenie poczucia winy. I abyś to Ty uległa i Ty coś naprawiała.
*Jeśli to zrozumiesz, ale tak naprawdę zrozumiesz, to nie będzie CI się chciało nawet o tym myśleć. Znalezienie w sobie poczucia własnej wartości pomaga najbardziej. Tymczasem...

- to on wymiguje się od sytuacji, w których masz zapoznać się z jego rodziną i w jakiś dziwny sposób zawsze przedtem się kłócicie (albo to on tak twierdzi, albo nawet prowokuje) --> są przypadki gdzie chłopak od razu na samym początku zaznajamia dziewczynę ze swoją rodzinką > to bardzo ważny FRAGMENT życia mężczyzny i jak nie chce go pokazać to coś jest bardzo nie OK
- szczerze mówiąc zachowuje się jak kobieta nie jak facet; "obrażalskość" nigdy nie będzie dobrze świadczyła o żadnym mężczyźnie


!!!
Na Twoim miejscu ja bym się obraziła, ale nie na tydzień, co najmniej na dwa albo na miesiąc, albo najlepiej na zawsze. (!!! :-) )
Nigdy w życiu nie przepraszaj nie za swoje błędy. Rzadko kiedy przepraszam swojego chłopaka, on częściej to robi :-) (muszę ocenić czy naprawdę popełniłam błąd czy to tylko jego gadanie, jeśli ocenię, że to moja wina to wtedy przepraszam)

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Obrażalski chłopak

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016