Zakochana w Youtuberze... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Zakochana w Youtuberze...

Kocham go, chociaż wiem, że to beznadziejna sytuacja. Póki co nie powiem, o kogo chodzi, ale moja obsesja na jego punkcie trwa już dobrych pięć lat. Szmat czasu, co nie? Chciałbym w jakikolwiek sposób się z nim skontaktować, ale wiem, że i tak nie odpisze. Bywały dni, kiedy oglądałam jego filmy po pięć godzin bez przerwy. Każdy filmik obejrzałam po minimum 20 razy i ciągle mi mało. Oglądam na laptopie, na komórce, jadąc tramwajem, siedząc na przystanku, w przerwie w pracy - wychodzę wtedy do toalety i oglądam bez głosu, byle tylko na niego popatrzeć. Znam każdy ruch, gest i słowo na pamięć. Kiedy nie oglądam go dłużej niż jeden dzień, czuję się pusta. Nie mogę znaleźć faceta, bo czuję, że bym zdradziła mojego *****. Co mam zrobić? Jak się wyleczyć z tej miłości? Ja nawet nie wiem, czy chce się leczyć.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-13 15:11:33)

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Wpasc na tak doskonaly pomysl, zeby realizacja jego sprawila, ze to on sam cie zauwazy smile

Nic tu nie ma ;P
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Wybacz, ale chyba nie rozumiem sensu tego postu smile

Reklama

4

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Ty go nie kochasz. Jesteś jedynie zauroczona jego medialnym ''imidżem''.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Wiem, że to fatalne zauroczenie, ale co to zmieni, że nazwę to uczucie zauroczeniem a nie miłością? Chodzi mi o to, co przeżywam w środku, a wydaje mi się, że przezywam to, co nieszczęśliwie zakochana kobieta. Jest mi źle z myślą, że nigdy nie będziemy razem. Zdaję sobie sprawę, że to idiotyczne, bo mogłabym znaleźć faceta, który byłby osiągalny i z którym mogłabym stworzyć związek. Dlaczego akurat on? Mam jakiś defekt psychiczny?

Reklama

6

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Tak, masz defekt psychiczny - nazywa się on "zanizona samoocena". Youtuber to zwykle osoba lubiaca popularnosc i bycie w centrum uwagi. Skad pomysl, ze napewno ci nie odpisze?

Tylko, jak napisalam w pierwszym poscie - trzeba wykazac sie odrobina inteligencji by ten ktos chcial ci odpisac.

Jak napiszesz, ze go "kochasz" to oczywiscie, OCZYWISCIE będzie to żenujace....

Z wlasnego doswiadczenia powiem ci, że bywa, że nawet calkiem znane gwiazdy odpowiadaja fanom, dlaczego youtuber mialby byc bardziej zadufany w sobie? big_smile

Ale wlasnie ty tego nie ogarniasz smile by byc zauwazonym trzeba DAĆ się zauważyć smile

Nic tu nie ma ;P
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Przecież to bez sensu. Owszem, mogę do niego napisać, ale co najwyżej dostanę odpowiedź, że mu miło, że do niego napisałam. Przecież romansu z tego nie będzie. Mam się łudzić nadzieją?

8 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-13 16:36:38)

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Nie, ale wtedy bedzie szansa, ze ci przejdzie big_smile poki co to traktujesz go jak jakiegos polboga tongue

Nic tu nie ma ;P
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Nie jak półboga, tylko faceta, do którego nie mam dostępu. Podoba mi się, lecę na niego, więc to chyba oczywiste, że świruję. Boję się tylko, że to stało się moją obsesją.

10 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-13 16:47:29)

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Skoro zalozylas taki temat, to owszem, masz problem.

Co innego czuc pociag fizyczny do kogos, co innego zrobic z tego sedno zycia.
Sama mam swojego ulubienca od ponad dwoch lat, ale w zyciu nie postawilabym go przed realna osoba, tu i teraz :

Jak masz 19 lat, to spoko, z wiekiem oprzytomniejesz. Jak masz 25 to uzyj sciany kilkukrotnie, az poskutkuje.

Nic tu nie ma ;P

11

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Czyżby Ator? On ma żonę tongue

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein
Odp: Zakochana w Youtuberze...
Iceni napisał/a:

Skoro zalozylas taki temat, to owszem, masz problem.

Co innego czuc pociag fizyczny do kogos, co innego zrobic z tego sedno zycia.
Sama mam swojego ulubienca od ponad dwoch lat, ale w zyciu nie postawilabym go przed realna osoba, tu i teraz :

Jak masz 19 lat, to spoko, z wiekiem oprzytomniejesz. Jak masz 25 to uzyj sciany kilkukrotnie, az poskutkuje.

Szalenie dziękuję ci za takie rady. Jeżeli nie masz cierpliwości, aby czytać o gównoproblemach drugiej osoby, to po prostu nie czytaj. Komentarze w stylu "użyj ściany" nic nie wnoszą i są po prostu idiotyczne.
Nie, to nie Ator.

13

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Rozsadna rade dalam ci w pierwszym poscie, ale jak sama przyznalas - nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi.

To czego oczekujesz? Cudownej rwcepty jak przestac? Jest prosta - przestan smile

Nic tu nie ma ;P

14

Odp: Zakochana w Youtuberze...

To może Krzysiu Gonciarz? Bierz go sobie, byle nie Pawełka, bo nie oddam go bez walki tongue

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Nie, chodzi o Niekrytego Krytyka. Wiem, że sporo osób go nie lubi, ale mi się podoba jego poczucie humoru. Mam znajomą, która miała okazję z nim współpracować - była administratorką jego fanpage'a na facebooku. Opowiadała mi, że jest takim miły, serdecznym i ciepłym facetem. Na początku przyjmowałam to neutralnie, aż któregoś dnia odpaliłam jakiś jego filmik i poszło z kopyta. Potem dopytywałam ją o coraz więcej szczegółów, udając przy tym, że nie podoba mi sie jako facet. Im więcej o nim mówiła, tym bardziej czułam, że jest mi bliski. A teraz nazwijcie mnie idiotką...

16

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Czemu idiotką? Zauroczyłaś się w kolesiu, którego nie znasz - nie pierwsza ani ostatnia wink Nie wydaje mi się zresztą, żeby to było coś nienormalnego.
Teraz albo możesz próbować zagaić go na fejsie (skoro masz koleżankę, która go zna, tym łatwiej) albo nic z tym nie robić i czekać aż przejdzie. A przejdzie na pewno.
Zauroczenie to nie miłość, zresztą od nieodwzajemnionej miłości też się nie umiera wink

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Ale wiem, że to zagajenie nie przyniesie żadnych rezultatów. On jest starszy o trzy lata, poza tym ma na pewno jakąś dziewczynę. Od koleżanki wiem, że to naprawdę fajny koleś, który traktuje kobiety z szacunkiem i ma dobry charakter. Ona z nim pracowała chyba ze trzy lata i przez ten czas zdążyła go w miarę dobrze poznać. Muszę poczekać, aż mi przejdzie. Boję się jedynie, że wpadłam w obsesję i za jakiś czas to zmieni się w jakąś chorobę psychiczną.

18

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Boże kochany. Napisz do niego, że chcesz się spotkać na kawę i zobacz co będzie dalej. NIE ODPISZE - znak dla Ciebie, by dać sobie spokoj. Nie poradzisz sobie sama? Chyba do psychiatry dasz radę zadzwonić i się umówić?

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Odp: Zakochana w Youtuberze...

Jak nie odpiszę, to ja to sobie wytłumaczę. Koleżanka mówiła, że on właściwie nie korzysta z facebooka i poczty, a wszystkie sprawy związane z YouTubem ogarniają za niego administratorki, bo on ma jeszcze inną pracę i YouTube traktuje jako dodatek do życia - coś w charakterze hobby. Nawet jeżeli nie odpiszę, to ja znajdę logiczne wytłumaczenie i dalej będę się gnębić.

20

Odp: Zakochana w Youtuberze...
CukierekAlboPsikus napisał/a:

Jak nie odpiszę, to ja to sobie wytłumaczę. Koleżanka mówiła, że on właściwie nie korzysta z facebooka i poczty, a wszystkie sprawy związane z YouTubem ogarniają za niego administratorki, bo on ma jeszcze inną pracę i YouTube traktuje jako dodatek do życia - coś w charakterze hobby. Nawet jeżeli nie odpiszę, to ja znajdę logiczne wytłumaczenie i dalej będę się gnębić.

To pomiń ten etap i od razu zapisz się do psychiatry. W czym widzisz problem?

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Odp: Zakochana w Youtuberze...
CukierekAlboPsikus napisał/a:

Koleżanka mówiła, że ....

To poproś koleżanki, by Cię z nim poznała.

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Ona już nie ma z nim kontaktu, bo nie administruje jego strony.

23

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Dziewczyny, ale dlaczego Wy tak ostro, że od razu psychiatra:D
Spokojnie.
Autorko, widać masz strasznie niską samoocenę, skoro masz takie opory, żeby zagadać do tego YouTubera. Lepiej żałować tego, co się zrobiło, niż żałować, że się nic nie zrobiło smile Napisz do niego, co Ci szkodzi? smile
Znane osoby wydają się takie niedostępne, ale to tylko pozory. Sama miałam ze dwa razy takie znajomości z muzykami. Na początku mój kumpel drwił ze mnie straszliwie i nie szczędził mi docinków jak widział moją fascynację, a potem jak zobaczył, że zainteresowanie zostało odwzajemnione to mu szczena opadła do podłogi:D
Tak więc ja Cię motywuję! I więcej wiary w siebie.

24

Odp: Zakochana w Youtuberze...

To wszystko jest tylko w Twojej głowie, tzn. jaki to on nie wspaniały, a koleżanka Ci naopowiadała nie wiadomo co, ale ona mało go zna tak na prawdę. Tylko z nim pracowała. Znam jedną osobę, która w pracy jest cud-miód, a co o facecie rodzina opowiada, to już zupełnie inna bajka... Czasem łatwiej być miłym dla obcych, bo tworzy się dla siebie fajny image w ten sposób. A na co dzień, za ścianami domu, może to być zupełnie inna osoba. Tak że Ty tak na prawdę wcale kolesia nie znasz. A tym bardziej, jak to znana osoba, to mocno dba o swój image, do tego zapewne ma aktorstwo we krwi. Nie wierzyłabym więc tak bezkrytycznie w rewelacje koleżanki. Powinnaś raczej założyć, że nic nie wiadomo o jego realnym charakterze.
Poza tym, mogło być tak, że on po prostu spodobał się Tobie z wyglądu, a Ty do tego dorobiłaś sobie "piękne wnętrze", aby jeszcze bardziej go sobie wyidealizować w myślach. Teraz wydaje Ci się, że kolesia w pewien sposób znasz, wiesz jaką jest osobą, jaki ma charakter itp.
Oczywiście jakaś tam szansa jest, że masz rację i facet jest na prawdę spox, i bylibyście dobraną parą. Ale myślę, że dużo większa szansa, że jakbyś go lepiej poznała, to byś się rozczarowała.
Mnóstwo nastolatków wzdycha do różnych gwiazd i gwiazdeczek. Każdy miał chyba w zyciu taki okres wink Ale potem zwykle ludziom przechodzi po pewnym czasie, zaczynają myśleć bardziej realnie. Dociera do nich, że tak na prawdę danej osoby wcale nie znają i że być może takie spotkanie z nią w realu, nie w marzeniach, mogłoby się znacznie od tych marzeń różnić... Bo co, jakby się na przykład okazało, że ten wspaniały, uwielbiany idol, jest zwyczajnie nudny, albo na przykład śmierdzi mu z japy, albo może jest krańcowym egoistą? smile Wtedy marzenie pryska jak bańka mydlana i zostaje rozczarowanie. No niestety życie to nie bajka smile

25

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Cukierek, więcej wiary w siebie. Nieuleczalna fanka ś.p Grzegorza Ciechowskiego w końcu  wyszła za mąż za swojego idola więc co tam jakiś youtuber dla Ciebie smile

Odp: Zakochana w Youtuberze...
Koczek napisał/a:

To wszystko jest tylko w Twojej głowie, tzn. jaki to on nie wspaniały, a koleżanka Ci naopowiadała nie wiadomo co, ale ona mało go zna tak na prawdę. Tylko z nim pracowała. Znam jedną osobę, która w pracy jest cud-miód, a co o facecie rodzina opowiada, to już zupełnie inna bajka... Czasem łatwiej być miłym dla obcych, bo tworzy się dla siebie fajny image w ten sposób. A na co dzień, za ścianami domu, może to być zupełnie inna osoba. Tak że Ty tak na prawdę wcale kolesia nie znasz. A tym bardziej, jak to znana osoba, to mocno dba o swój image, do tego zapewne ma aktorstwo we krwi. Nie wierzyłabym więc tak bezkrytycznie w rewelacje koleżanki. Powinnaś raczej założyć, że nic nie wiadomo o jego realnym charakterze.
Poza tym, mogło być tak, że on po prostu spodobał się Tobie z wyglądu, a Ty do tego dorobiłaś sobie "piękne wnętrze", aby jeszcze bardziej go sobie wyidealizować w myślach. Teraz wydaje Ci się, że kolesia w pewien sposób znasz, wiesz jaką jest osobą, jaki ma charakter itp.
Oczywiście jakaś tam szansa jest, że masz rację i facet jest na prawdę spox, i bylibyście dobraną parą. Ale myślę, że dużo większa szansa, że jakbyś go lepiej poznała, to byś się rozczarowała.
Mnóstwo nastolatków wzdycha do różnych gwiazd i gwiazdeczek. Każdy miał chyba w zyciu taki okres wink Ale potem zwykle ludziom przechodzi po pewnym czasie, zaczynają myśleć bardziej realnie. Dociera do nich, że tak na prawdę danej osoby wcale nie znają i że być może takie spotkanie z nią w realu, nie w marzeniach, mogłoby się znacznie od tych marzeń różnić... Bo co, jakby się na przykład okazało, że ten wspaniały, uwielbiany idol, jest zwyczajnie nudny, albo na przykład śmierdzi mu z japy, albo może jest krańcowym egoistą? smile Wtedy marzenie pryska jak bańka mydlana i zostaje rozczarowanie. No niestety życie to nie bajka smile

Wiem, że pewnie część rzeczy koloryzuję. Znam mechanizm zakochiwania się w nieosiągalnej osobie. Oczywiście, mogłabym do niego napisać i przekonać się, co z tego będzie. Może faktycznie jest idiotą albo ma kogoś i sprawa jest definitywnie zamknięta. Ale to jest takie szalenie dziwne uczucie. Banałem byłoby stwierdzić, że czuję z nim jakąś więź. Jak niby moge czuć więź z osobą, której nigdy nie poznałam? On mi siedzi w głowie. Bardzo mocno. Bardzo często o nim myślę, wyobrażam sobie wspólne życie. Wyobrażam sobie, jaki jest na co dzień. Biorę pod uwagę różne scenariusze. Najbardziej przeszkadza mi to, że nie mogę się od tego uczucia uwolnić. Wiem, że bycie z nim jest niemożliwe, ale jakoś chorobliwie w to wierzę. Wiem, że to się nie przydarzy, ale czuję zazdrość, myśląc, że on z kimś się spotyka. Jak się obudzić? Co zrobić, aby zapomnieć? Chciałabym zacząć od zaprzestania oglądania go na YT, ale to się nie udaje. Nie ma dnia, abym chociaż chwili nie spędziła oglądając go sad

27

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Prosze sprawdzic zaburzenie pt erotomania. I udac sie do psychiatry.

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Ale nie jestem seksoholiczką. Nigdzie zresztą nie pisałam o aspektach seksualnych.

29

Odp: Zakochana w Youtuberze...
CukierekAlboPsikus napisał/a:

Ale nie jestem seksoholiczką. Nigdzie zresztą nie pisałam o aspektach seksualnych.

Napisalam, zebys spojrzala na definicje. Erotomania jest obsesyjnym, urojeniowym zaburzeniem w ktorym chora jest przekonana o tym, ze osoba, zwykle o wyzszym statusie, jest jej jedyna miloscia i ze gdyby tylko usunieto przeszkody miedzy nimi, to kochalaby ja z wzajemnoscia. Czesto wystepuje tu przekonanie o tym, ze obiekt uwielbienia wysyla im tajemne komunikaty w filmach czy w wywiadach , lub tez w inny sposob komunikuje sie z nimi.

Oczywiscie, jest tez prostsze wyjasnienie: obsesyjne zachowania fiksacyjne na nieznanej osobie z powodu niskiego poczucia wartosci i nieumiejetnosci tworzenia prawdziwych relacji. Tego typu ludzie czesto przeksztalcaja sie w stalkerow.

Odp: Zakochana w Youtuberze...

To raczej dotyczy mnie ta fiksacja. Myślisz, że to sprawa dla psychologa czy psychiatry?

31

Odp: Zakochana w Youtuberze...
CukierekAlboPsikus napisał/a:

To raczej dotyczy mnie ta fiksacja. Myślisz, że to sprawa dla psychologa czy psychiatry?

Ja bym poszla najpierw do psychologa i zaczela dociekac dlaczego nie potrafisz nawiazac relacji w realu. Tak na marginesie, bylas kiedys w zwiazku? Chyba znam odpowiedz.

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Nie, nie byłam. Zawsze tylko wynajdowałam obiekt westchnień i potem dorabiałam sobie całą ideologię, jaki to jest cudowny i wspaniały. Cóż, wiem, że ma to związek z niską samooceną. Nie potrafiłabym nawiązać normalnych relacji. Wolę żyć w świecie fantazji i tylko tworzyć sobie obraz idealnego życia

33

Odp: Zakochana w Youtuberze...

Cukierek, zastanawiam się, czy przypadkiem Ty nie pochodzisz z rodziny takiej, gdzie ojciec nie bardzo się Tobą interesował?

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016