Odzyskac milosc. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Odzyskac milosc.

Czesc dziewczyny. Mam 25 lat, od dwóch lat jestem w związku ze wspaniałym facetem (bądź byłam)... Niestety nie potrafiłam tego docenic, im bardziej On skakał wokół mnie tym bardziej miałam nad nim poczucie przewagi i po prostu psychicznie sie nad nim znecalam hmm mówiłam przykre słowa, że się za niego wstydzę i inneidę głupoty hmm a On za każdym razem puszczal to w niepamiec, wybaczal.. dwa dni temu odkrylam, że pisał dwuznaczne wiadomości z kolezanka. Wściekłam się, dostalam napadu histerii.. następnego dnia pojechałam przeprosic, w sumie nie dziwię sie, że zaczął szukać gdzie indziej. Kochalismy się, przeprosilismy i już Myslalam ze znowu zaczniemy to wszystko naprawiać, po czym on zadzwonil z wiadomością, że w nim cosnie peklo, że wypral się z uczuć i jest obojętny. Chciał czas do niedzieli, jednak ja wiedziałam że nie wytrzymam tyle bez kontaktu i namowilam to do rozmowy prosto w oczy. Przyjechał, przytulil. Powtórzył to co przeznapisales telefon. Nie chciał pocalowac, powiedział ze nie mozema tego zrobić żeby mnie nieto zranic. Na pytanie o wczorajszy seks powiedział ze dla niegomnie to nie było juz "kochanie" i ze miał z tego powodu wyrzuty sumienia że do tego dopuscil. Namowilam go jednak na dzisiejsze spotkanie, zgodzil się na wspolna noc, zastrzegl jednak zeb ym nie liczyla na to, że się zmieni. Ale jastało chce żeby cos się zmienilo, zrozumialam jaka bylam beznadziejna i wiem, że on mnie kiedyś naprawdę kochał.. A ja to zniszczylam . Dziewczyny jak się zachowac żeby to odbudowac? Dużo rozmawiac? Prosic? Czasu mu nie potrafię dać.. chciałabym być teraz tylko z nim. Nie wiem co robić, nie jem od kilku dni, waze ledwo ponad 40 kilo. Cały czas mam nadzieje ze coś się dziś wydarzy, że to może nie koniec. Rano napisał smsa, że dzień dobry, czy się wyspalam. Nie wiem czy to zrobił bo trochę tęskni czy po prostu widzi w jakim jestem stanie. Powiedział że nawet jak się rozstaniemy to on będzie dbał o mnie, ale teraz nie potrafi o mnie dbac Tak jakbyśmy byli w zwiazku hmm cały czas mam nadzieje, jakoś się trzymam, ale od wczoraj jestem naw tabletlach uspokajajacych. Jeśli dzisiaj dalej będzie w takim stosunku do mnie to nie wiem co zrobię..

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez senszyciax3 (2017-05-19 15:26:51)

Odp: Odzyskac milosc.

Najlepiej będzie jeśli dasz mu czas, może on wtedy zrozumie ze mu Cię brakuje ze jednak Cię kocha, myślę że jak będziesz nadal się z nim spotkać to nic to nie zmieni, nadal bedzie nie pewny i nadal bedziesz sobie robic nadzieje. a tak to sobie wszystko dokładnie przemysli, i dojdzie do jakiegoś konkretnego wniosku, a Ty nie oczekuj od niego ze z Tobą będzie skoro traktowałas go jak śmiecia, trzeba było wcześniej zastanowić się nad tym co robisz, wcale się nie dziwię ze nie chce z Tobą byc po takich akcjach. Pamiętaj nikogo nie da zmusić się do miłości, i nie zatrzymasz Go przy sobie na siłę bo on i tak odejdzie czy tego chcesz czy nie. Teraz pozostaje Ci nic innego jak modlić się do Boga o cud.

3

Odp: Odzyskac milosc.
Joy92 napisał/a:

Czesc dziewczyny. Mam 25 lat, od dwóch lat jestem w związku ze wspaniałym facetem (bądź byłam)... Niestety nie potrafiłam tego docenic, im bardziej On skakał wokół mnie tym bardziej miałam nad nim poczucie przewagi i po prostu psychicznie sie nad nim znecalam hmm mówiłam przykre słowa, że się za niego wstydzę i inneidę głupoty hmm a On za każdym razem puszczal to w niepamiec, wybaczal.. dwa dni temu odkrylam, że pisał dwuznaczne wiadomości z kolezanka. Wściekłam się, dostalam napadu histerii...

Zastanów się najpierw nad tym, co sama czujesz.
Z tego co piszesz wynika, że niespecjalnie Ci na nim i na związku zależało, aż do momentu w którym dowiedziałaś się, że on mógłby zainteresować się inną kobietą.
Może po prostu włączył Ci się zwyczajny "pies ogrodnika", a nie miłość ?
Bo wygląda to tak, jakby Twój partner nabrał wartości dopiero w momencie, w którym nie chce już z Tobą być.

Joy92 napisał/a:

następnego dnia pojechałam przeprosic, w sumie nie dziwię sie, że zaczął szukać gdzie indziej. Kochalismy się, przeprosilismy i już Myslalam ze znowu zaczniemy to wszystko naprawiać, po czym on zadzwonil z wiadomością, że w nim cosnie peklo, że wypral się z uczuć i jest obojętny. Chciał czas do niedzieli, jednak ja wiedziałam że nie wytrzymam tyle bez kontaktu i namowilam to do rozmowy prosto w oczy. Przyjechał, przytulil. Powtórzył to co przeznapisales telefon. Nie chciał pocalowac, powiedział ze nie mozema tego zrobić żeby mnie nieto zranic. Na pytanie o wczorajszy seks powiedział ze dla niegomnie to nie było juz "kochanie" i ze miał z tego powodu wyrzuty sumienia że do tego dopuscil.

Licz się z tym, że dla niego seks może mieć teraz już inne znaczenie niż dla Ciebie.
Ty możesz odczuwać to jako odbudowywanie więzi między Wami, a on jako zwyczajne bzykanko ...

Joy92 napisał/a:

Namowilam go jednak na dzisiejsze spotkanie, zgodzil się na wspolna noc, zastrzegl jednak zeb ym nie liczyla na to, że się zmieni. Ale jastało chce żeby cos się zmienilo, zrozumialam jaka bylam beznadziejna i wiem, że on mnie kiedyś naprawdę kochał.. A ja to zniszczylam . Dziewczyny jak się zachowac żeby to odbudowac? Dużo rozmawiac? Prosic?

NIE. Nie, nie i nie.
Zostawić go w spokoju. Nie mędzić, nie ględzić, nie wydzwaniać, nie prosić.
Spokojnie powiedzieć mu to, co tu napisałaś. Że zrozumiałaś, że Ci zależy, że chciałabyś prosić go o szansę.
I powiedzieć to raz, a nie pierdylion razy.
No i czekać na jego ruch, zobaczyć jak on się po tym wszystkim będzie zachowywał.
Nic więcej zrobić nie możesz.

Joy92 napisał/a:

Czasu mu nie potrafię dać.. chciałabym być teraz tylko z nim.

To przegrasz. Bo jedyne co może w tej sytuacji działać na Twoją korzyść, to tylko czas i spokojny dystans.
Uwierz, że tamta kobieta w odróżnieniu od Ciebie, nie osacza go, nie gnębi wyznaniami czy prośbami.
I choćby w taki sposób, ale jemu może wydawać się przez to bardziej atrakcyjna i pociągająca.
Sama też pewnie wolałabyś nienachalnego chłopaka, niż namolnego, męczącego narzeczonego wink

Joy92 napisał/a:

Nie wiem co robić, nie jem od kilku dni, waze ledwo ponad 40 kilo. Cały czas mam nadzieje ze coś się dziś wydarzy, że to może nie koniec. Rano napisał smsa, że dzień dobry, czy się wyspalam. Nie wiem czy to zrobił bo trochę tęskni czy po prostu widzi w jakim jestem stanie. Powiedział że nawet jak się rozstaniemy to on będzie dbał o mnie, ale teraz nie potrafi o mnie dbac Tak jakbyśmy byli w zwiazku hmm cały czas mam nadzieje, jakoś się trzymam, ale od wczoraj jestem naw tabletlach uspokajajacych. Jeśli dzisiaj dalej będzie w takim stosunku do mnie to nie wiem co zrobię..

Nic nie zrobisz. No bo co, jeśli nadal będzie trwał w swojej decyzji, to co, pobijesz go ?
Samochód mu spalisz ?
To sa po prostu konsekwencje Twojego postępowania i jedyne co możesz zrobić, to wziąć je na klatę i wyciągnąć z tego wnioski.
Tak, żeby na przyszłość nie zepsuć kolejnego związku, o ile nie uda Ci się uratować obecnego ...
Możesz się z jego decyzją nie zgadzać, możesz tego nie akceptować, ale musisz uszanować jego postanowienia i zastosować się do tego.
Nic więcej nie możesz teraz zrobić.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Reklama

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016