Znalazłam się w kropce. Moja historia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Znalazłam się w kropce. Moja historia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Witajcie forumowicze.

Długi czas zastanawiałam się czy dać post tu czy na dziale depresji. Zamieszczam więc go tu, bo szukam porady. To historia 30 letniej zmęczonej kobiety.
W roku 2013 wróciłam zza granicy (nad czym bardzo długo ubolewałam) z powodu choroby kręgosłupa. Nie ma co się wdawać w szczegóły. Za granicą przez 3 lata było idealnie, piątek godz. 17 pakowałam plecak i wyruszałam w podróż po Holandii w której mieszkałam i po Europie. Mało tego pracowałam i chodziłam do szkoły wieczorami, było super, poznałam mnóstwo ludzi, innych odrębnych kultur (wtedy jeszcze nikt nie myślał o napływie imigrantów/uchodźców) i stało się. Od stycznia do września 2013 walczyłam, wierzyłam że moja sytuacja się odmieni że może masaże, rehabilitacja pomogą. Nie pomogły. We wrześniu 2013 wróciłam do Polski, do matki... "No idź na studia by mieć papier chociaż". Bez pracy, z odłożonymi pieniędzmi siedziałam w mieszkaniu i myślałam co dalej. Straciłam wszystko więc było mi WSZYSTKO JEDNO co będzie dalej. Zapisałam się w końcu na studia, nad kierunkiem nie zastanawiałam się długo, jak już wiecie byłam w dołku i było mi wszystko jedno. Wiem, że to długie i wiem że się powtarzam ale już zmierzam do celu. Wiele rzeczy działo się po drodze, m.in. to jak szybko wpadłam w nałóg gier MMORPG i zostałam w nich na rok. W międzyczasie chciałam się zabić, poznałam różnych facetów, umawiałam się na randki. W międzyczasie zdałam też sobie sprawę, że wybór tych studiów to nie był najlepszy pomysł, zresztą poszłam uczyć się dalej i w chwili obecnej jestem na BEZPIECZEŃSTWIE WEWNĘTRZNYM. WOW! To też okazało się być błędem ale jestem pod koniec 1wszego roku i chce to skończyć po prostu.

A teraz wisienka na torcie... mam 28 lat i nie mam żadnego zawodu. Siedzę w firmie gdzie coś tam zarabiam (1.5tys do 2 co dwa miechy) na umowe zlecenie. Ciężko mi jest pogodzić się z faktem że moi znajomi pozakładali rodziny, mają własne M, własne firmy a ja mimo dojrzałego wieku żyję jak studentka. Nie mówię, że moja sytuacja jest zła tylko raczej nie do rozwiązania. Tym bardziej, że brak mi celu i nigdy nie wiedziałam co chce robić. Nie mam w sobie energii, pasji w której bym się zatraciła. Czasami mam wrażenie, patrząc na siebie z boku, że jestem beznadziejna i nic nie osiągnęłam. Nawet nie mogę iść do fizycznej pracy bo nie mam na to zdrowia. Drogie netkobiety ja czuje że spadam na dno... po prostu.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Skoro nie masz możliwości wrócić do miejsca w którym byłaś szczęśliwa to może warto jednak spróbować odnaleźć to szczęście w pl? W piątek o 17 spakuj plecak i jedz w Polskę. Rób to co robiłaś w Holandii. Żyj w zgodzie ze sobą. Czy to Tobie ciężko z tym ze nie założyłas jeszcze rodziny, firmy i nie masz własnego eM  czy Twoja matka ma z tym problem?

If traveling was free, you'd never see me again

3

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Nie, to mi jest trochę ciężko bo obserwuje życie innych i mam wrażenie że to ich jest właśnie lepsze, bo oni może mieli wsparcie, podjęli dobre decyzje a ja przegapiłam może jakiś okres w życiu straciłam energię i czas na coś co już nie wróci. A co do wyjazdów mój chłopak nie chce bym jeździła po Polsce, nawet jego próbowałam namówić no ale on przecież już wszędzie był i wszystko widział. Wszystko to jest bardziej skomplikowane niż ci się wydaje.

Reklama

4

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia
taka_sobie napisał/a:

Nie, to mi jest trochę ciężko bo obserwuje życie innych i mam wrażenie że to ich jest właśnie lepsze

Słowo klucz = wrażenie. Tak naprawdę nie wiesz, czy rodzina, firma czy własne M byłyby dla Ciebie lepsze. Patrzysz na to z boku, jako obserwator i tęsknisz do życia jakiego nigdy nie miałaś, zamiast skupić się na tym, co osiągnęłaś. Wyjechałaś do obcego kraju, zaaklimatyzowałaś się, podróżowałaś, uczyłaś się, znalazłaś satysfakcjonującą pracę, poznałaś fajnych ludzi - to mało? Naprawdę sądzisz, że życie według utartego schematu byłoby lepsze od tego, co do tej pory przeżyłaś? Podczas gdy inni zakładali firmy i rodzili dzieci, Ty zwiedzałaś Europę - no i fajnie, znalazłaś swój pomysł na siebie. Teraz cierpisz, bo problemy zdrowotne Cię ograniczają, ale może teraz właśnie nadszedł czas na odpoczynek, zastanowienie się nad swoją przyszłością? Narzekasz na wiek, ale masz dopiero 28 lat - to nie czas na umieranie wink
Też pracowałam w Ne i wiem, że życie tam jest zupełnie inne. Czy lepsze? Na pewno łatwiejsze, ale w Polsce również można się odnaleźć, tylko trzeba iść na przód, a nie rozpamiętywać tego, co się utraciło. Jestem trochę starsza od Ciebie i też nie mam dzieci, podczas gdy większość moich rówieśniczek ma jedno lub dwójkę. Czy żałuję? Nie, bo nie uznaję schematów i wierzę, że każdy z nas ma swój własny, najlepszy sposób na życie (jak w reklamie ING wink ) i staram się nie porównywać z innymi.
Ludzie są niepowtarzalni - każdy z nas ma inne predyspozycje, inny start, inne możliwości, każdy inaczej wykorzystuje dany mu czas. Teraz skup się raczej na własnym rozwoju, zastanów się, co chciałabyś robić, na czym najbardziej Ci zależy, co możesz zrobić, aby zmienić swoją sytuację. Może jakieś kursy zawodowe, inne studia? Może zmiana miejsca zamieszkania? Nie zastanawiaj się na tym, czego nie masz, ale nad tym, co jeszcze możesz osiągnąć.

This will never end 'cause I want more

5

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Zawsze wydaje nam się ze trawa jest bardziej zielona i niebo blekitniejsze akurat tam gdzie nas nie ma.
Mobydick- uwielbiam Cię za ten wpis, i dziękuję bo ubralas w słowa wszystkie moje myśli!

If traveling was free, you'd never see me again
Reklama

6

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

To ja Ci też opowiem moją historię....

Tylko ona zaczęła się po tym jak zakończyłam licencjat... wtedy jeszcze przed obroną i w wieku 22 lat  nie wiedziałam co robić...miałam wrażenie że życie ucieka mi przez palce... wtedy też podjęłam decyzję o wyjeździe daleko... miałam wsparcie rodziny więc było mi łatwiej.. zresztą co ja wiedziałam w wieku 22 lat i w którą stronę chcę iść byłam w  kraju za oceanem przez dwa lata pracowała (legalnie) zwiedzałam, uczyłam się wszystko na takim luzie.
Poznałam tam J. mężczyzna starszy ode mnie 29lat, ale pomimo spotkań poznawania się nie skleiło się... po dwóch latach wróciłam do PL bez planu na życie po prostu, wtedy zaczęły się moje rozjazdy Irlandia, Wawa, Anglia i znowu moje strony, mała miejscowość na zachodzie PL. Od powrotu do Pl minęło 6 lat, byłam w związku który okazał się strata czasu, randkowałam, ale z nikim mi się nie poukładało. I mam teraz 30 lat, stabilną pracę ale jestem sama. Wszyscy w związkach rodzina itd.

No i teraz najlepsze J. w tym roku wreszcie mnie znalazł na fb. Ja po powrocie do PL straciłam dostęp do meila a co za tym idzie i do Skype. przez który mieliśmy kontakt. Ale i do skype zapomniałam hasła i kontakt się urwał.

Pojawił się jak słońce na zachmurzonym niebie, bo ja wspomnienie i miejsca gdzie byłam naprawdę szczęśliwa zakopałam w pudle gdzieś głęboko.
I teraz od słów do czynów u mnie nie ma daleko,,,, a więc załatwiłam sobie wszystko i wyjeżdżam dopiero w listopadzie bo mój brat się żeni a że chce być na tak ważnej uroczystości kupiłam bilety w dwie strony, z otwartą datą powrotną, rezygnuje z pracy pakuje walizkę i lecę. Chce spróbować w swoim życiu wreszcie być szczęśliwa czy z J. coś wyjdzie nie wiem ale to już mało ważne. Nigdy w życiu już nie chce pluć sobie w brodę. Mój powrót do PL był pomyłką ale teraz mam szansę za walczyć o siebie o to co lubię o to wszystko co zostawiłam za sobą ale tak naprawdę nie zamknęłam tego nigdy.

Więc jeśli jesteś nie szczęśliwa za walcz o siebie. Ja właśnie to robię. Zacznij być samolubna w takim znaczeniu zacznij dbać o swoje szczęście, za walcz aby nigdy w życiu już nie żałować. smile

7 Ostatnio edytowany przez chawendyk (2017-06-16 23:02:46)

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Odpowiedź jest banalna i należy nazwać sprawę po imieniu.
Jestem facetem więc będzie prosta.

Miłość.

Jedyne lekarstwo.


A w innym języku: potrzeba drugiego człowieka który w swojej osobie da zaufanie, odbicie, spełnienie, i po prostu szczęście.

obiecuję nie wklejać więcej linku, aj promes

8

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia
chawendyk napisał/a:

Odpowiedź jest banalna i należy nazwać sprawę po imieniu.
Jestem facetem więc będzie prosta.

Miłość.

Jedyne lekarstwo.


A w innym języku: potrzeba drugiego człowieka który w swojej osobie da zaufanie, odbicie, spełnienie, i po prostu szczęście.

drugi czlowiek niczego ci nie da

9 Ostatnio edytowany przez chawendyk (2017-06-16 23:22:55)

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Jeśli kochasz i jesteś kochana to co więcej potrzeba ?  No co ?

...............

obiecuję nie wklejać więcej linku, aj promes

10

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia
chawendyk napisał/a:

Jeśli kochasz i jesteś kochana to co więcej potrzeba ?  No co ?

...............

patrz pan wychodzi na to że to my faceci jesteśmy romantykami bo ja myślę dokładnie tak samo, można mieć wszystko ale nie być szczęśliwym bo brakuje tej drugiej połówki ale tego nie zrozumieją  osoby samolubne, roszczeniowe i materialistyczne nastawione do życia albo i zwyczajnie biedne (dosłownie i w przenośni) którym się wydaje że będą szczęśliwe jeżeli będą miały:  i tu następuje wyliczanka rzeczy które można kupić...
ale szczęścia nie można kupić, podobnie jak miłości...

11

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia
chawendyk napisał/a:

Jeśli kochasz i jesteś kochana to co więcej potrzeba ?  No co ?

...............

smile sensownego i spełnionego życia jak mi się wydaje - ale to dodatek jedynie wink
Chawendyk, za uszami masz wink, miałeś opowieść zapodac, i co ? i gdzie ?
A smaka narobiłeś...

12

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Ja prostymi słowami opisałem "Hierarchię potrzeb w/g Masłowa" , tzw "piramida potrzeb" 

Jedno wynika z drugiego i jest proste jak budowa wiadomo czego.
Jedno podtrzymuje drugie.

A odnośnie opowiadania, zaskoczył mnie miły odbiór i postanowiłem na bloga sypać co ja mam do powiedzenia / prawa autorskie i pomysły mogą zwiewać/
w sumie fajnie wyszło bo pisane pod silnym naporem emocjonalnym /ale na trzeźwo wink/
A najsmutniejsze jest to że to sama prawda.

obiecuję nie wklejać więcej linku, aj promes

13 Ostatnio edytowany przez random.further (2017-06-17 21:30:48)

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia
chawendyk napisał/a:

A odnośnie opowiadania, zaskoczył mnie miły odbiór i postanowiłem na bloga sypać co ja mam do powiedzenia / prawa autorskie i pomysły mogą zwiewać/
w sumie fajnie wyszło bo pisane pod silnym naporem emocjonalnym /ale na trzeźwo wink/
A najsmutniejsze jest to że to sama prawda.

smile
DZIENNIK WOJENNY, tak ? dzięki smile

14

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia

Miłości nie ma, a swoją drogą jestem chora, i to na choroby kobiece, nie mam już ochoty, stałam się aseksualna, nikt mnie nie pociąga.

Niech mi pan powie, że facet bez seksu wytrzyma. Jak czytam takie rzeczy jak miłość i seks bo to jedyne lekarstwo to mi niedobrze.

Ja nie mam przyjemności z seksu więc już się z tym pogodziłam, powiedz mi że to można zmienić bo ja już straciłam nadzieje!

15

Odp: Znalazłam się w kropce. Moja historia
SimplyBlack napisał/a:
chawendyk napisał/a:

Jeśli kochasz i jesteś kochana to co więcej potrzeba ?  No co ?

...............

patrz pan wychodzi na to że to my faceci jesteśmy romantykami bo ja myślę dokładnie tak samo, można mieć wszystko ale nie być szczęśliwym bo brakuje tej drugiej połówki ale tego nie zrozumieją  osoby samolubne, roszczeniowe i materialistyczne nastawione do życia albo i zwyczajnie biedne (dosłownie i w przenośni) którym się wydaje że będą szczęśliwe jeżeli będą miały:  i tu następuje wyliczanka rzeczy które można kupić...
ale szczęścia nie można kupić, podobnie jak miłości...

najwidoczniej masz rację. Tu pasuje opcja typu jestem najzwyczajniej biedna, czyli nigdy mi sie w domu nie przelewało i najbardziej boję się biedy i wylądowania pod mostem. Nic mi chyba nie zostało, czuje pustke i osamotnienie.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Znalazłam się w kropce. Moja historia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016