Sukienka do filharmonii - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Sukienka do filharmonii

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Sukienka do filharmonii

Właśnie zżarło mi posta, nad którym biedziłam się z pół godziny, więc teraz będzie krótko.

Idę na koncert do filharmonii jako osoba towarzysząca występującemu soliście. W programie "audiencja" z dyrektorką przybytku, muzykami, dyrygentem, innymi zaproszonymi gośćmi. Z drugiej strony, nie będzie to jakaś mega-uroczysta premiera, a wydarzenie w ramach Nocy Muzeów, większość publiczności raczej nie przyjdzie w wieczorowych kreacjach. Chcę się ubrać adekwatnie elegancko, ale nie chcę się wystroić jak stróż na Boże Ciało, bo to będzie taka sama żenada, jakbym przyszła w dzinsowych szortach.

Niezawodna mała czarna odpada - mam taki typ urody, że czarny to dla mnie podstępny kolor. Superstrojnie i na wysoki połysk - ok. Jako codzienna baza "rozświetlona" innym kolorem - ujdzie. Ale w opcji "stonowana, niewymuszona elegancja" wyglądam po prostu mdło, blado, wręcz niezdrowo (w klimatach sylwestrowo-klubowych czy ą-ę wieczorowych da się to poratować makijażem, bardzo mocnym okiem czy krwistoczerwoną szminką, ale tym razem tak się nie odpicuję, bo będę wyglądać jakbym się z choinki urwała). Generalnie, stonowane, ciemne kolory (to, co polecają modowe poradniki teatralno-operowo-filharmonijne) nie wyglądają na mnie dobrze.

Z fasonem prościej - na pewno sukienka, na pewno długość +/- do kolana, na pewno z możliwością "recyklingu" na strój do biura/na uczelnię/na randkę/na imieniny cioci.

Wpadłam na pomysł "mała biała" + szpilki (w szafie dostępne opcje: beż, kobalt, lakierowana czerń) + żakiet, jeśli sukienka bez rękawów. Z biżuterią skromnie, średniej wielkości kolczyki ze starego srebra - noszę okulary w mocnych, czarnych oprawkach, więc jakakolwiek "konkurencja" raczej zaszkodzi, a bransoletek nie lubię.

Na razie waham się między tymi dwiema kieckami:
https://static.shwrm.net/images/m/7/m755277ca7e5204_500x643.jpg?1438167546
https://static.shwrm.net/images/b/3/b354f81783420c9_500x643.jpg?1438167637

Opinie? Kontrpropozycje? - jestem otwarta smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sukienka do filharmonii
ruda102 napisał/a:

Właśnie zżarło mi posta, nad którym biedziłam się z pół godziny, więc teraz będzie krótko.

Idę na koncert do filharmonii jako osoba towarzysząca występującemu soliście. W programie "audiencja" z dyrektorką przybytku, muzykami, dyrygentem, innymi zaproszonymi gośćmi. Z drugiej strony, nie będzie to jakaś mega-uroczysta premiera, a wydarzenie w ramach Nocy Muzeów, większość publiczności raczej nie przyjdzie w wieczorowych kreacjach. Chcę się ubrać adekwatnie elegancko, ale nie chcę się wystroić jak stróż na Boże Ciało, bo to będzie taka sama żenada, jakbym przyszła w dzinsowych szortach.

Niezawodna mała czarna odpada - mam taki typ urody, że czarny to dla mnie podstępny kolor. Superstrojnie i na wysoki połysk - ok. Jako codzienna baza "rozświetlona" innym kolorem - ujdzie. Ale w opcji "stonowana, niewymuszona elegancja" wyglądam po prostu mdło, blado, wręcz niezdrowo (w klimatach sylwestrowo-klubowych czy ą-ę wieczorowych da się to poratować makijażem, bardzo mocnym okiem czy krwistoczerwoną szminką, ale tym razem tak się nie odpicuję, bo będę wyglądać jakbym się z choinki urwała). Generalnie, stonowane, ciemne kolory (to, co polecają modowe poradniki teatralno-operowo-filharmonijne) nie wyglądają na mnie dobrze.

Z fasonem prościej - na pewno sukienka, na pewno długość +/- do kolana, na pewno z możliwością "recyklingu" na strój do biura/na uczelnię/na randkę/na imieniny cioci.

Wpadłam na pomysł "mała biała" + szpilki (w szafie dostępne opcje: beż, kobalt, lakierowana czerń) + żakiet, jeśli sukienka bez rękawów. Z biżuterią skromnie, średniej wielkości kolczyki ze starego srebra - noszę okulary w mocnych, czarnych oprawkach, więc jakakolwiek "konkurencja" raczej zaszkodzi, a bransoletek nie lubię.

Na razie waham się między tymi dwiema kieckami:
https://static.shwrm.net/images/m/7/m755277ca7e5204_500x643.jpg?1438167546
https://static.shwrm.net/images/b/3/b354f81783420c9_500x643.jpg?1438167637

Opinie? Kontrpropozycje? - jestem otwarta smile

jedna i druga bardzo ladna:)

3

Odp: Sukienka do filharmonii

Napisałaś sporo - to bardzo dobrze, bo jest o wiele łatwiej smile.
Z tych dwóch jedna i druga jest ładna, jedna i druga sprawdzi się bardzo dobrze, ale pod żakiet, zwłaszcza, że pogodę mamy niepewną, zatem bez niego może być Ci chłodno, wybrałabym tę z góry - będzie Ci wygodniej. Mogłabym podpowiedzieć opcję, aby zamiast żakietu wybrać "rękawki" (to moja nazwa wink), czyli nie typowe bolerko, ale coś, co bolerko bardzo przypomina - rękawy i bardzo krótki tył, w zasadzie bez przodu. Będzie mniej biurowo, a bardziej elegancko, ale wciąż "w normie", czyli bez przesady. Buty dowolne, przy czym z wymienionych odrzuciłabym beż - żeby nie było zbyt mdło. Do tego można założyć jakiś oryginalny wisior i całość powinna świetnie wyglądać.

4

Odp: Sukienka do filharmonii

Dziękuję, szczególnie Tobie Olinko - liczyłam, że się wypowiesz, bo podczytując Twoje porady od dłuższego czasu, zdecydowanie ufam Twoim opiniom.

Rękawki to bardzo fajny stylistycznie pomysł, zawsze mi się to podoba na innych ludziach, ale jak sama mam coś takiego kupić, to zawsze mam poczucie "małopraktyczności". Może czas to przełamać wink.  Naszyjników nie noszę, niewygodnie mi w nich i mam wieczne poczucie, że nie pasują mi albo do kształtu dekoltu albo do faktury/wzoru na bluzce czy sukience. Ale jakiś dodatek by się przydał. Myślałam o jakiejś delikatnie ozdobnej opasce do włosów, takiej na gumce/wstążce, bo mam do tego opracowane fajne i nieprzesadnie "strojne" upięcie.

Znalazłam jeszcze taką sukienkę i w sumie zaczynam się coraz bardziej skłaniać w jej kierunku:

http://s0.reserved.com/media/catalog/product/R/C/RC215-01X-001.jpg

Myślę, że fason bardziej praktyczny na sezon letnio/wiosenny (kiedyś nadziałam się na dopasowaną górę, która była tak nieprzepuszczalna, że gotowałam się w mini bez rękawków, dlatego nie miałam 100% przekonania do tych sukienek powyżej).

Do tej najnowszej kiecki na pewno czarne szpilki + rękawki/bolerko. Myślałam ewentualnie o takiej lekkiej narzutce stylizowanej na kimono, ale dopiero jak coś takiego przymierzę, zobaczę czy ten krój ma sens na mojej figurze. I odnalazłam też ulubioną wyjściową torebkę - sztywną, kształt i format książki, w klimacie vintage w kolorowe kwiaty i papugi - taki nietypowy detal, żeby przełamać prostotę całości.

Złe pomysły? Dobre?

5

Odp: Sukienka do filharmonii

Dziękuję, subiektywną opinią chętnie się dzielę, więc na tę liczyć możesz zawsze smile.

Nie miałam na myśli typowego naszyjnika, ale jakiś ciekawy wisior na długim łańcuszku, który przy względnie prostym fasonie sukienki i wysokim podkroju szyi niemal zawsze wygląda dobrze, a i potem pasuje prawie do wszystkiego. Niemniej oczywiście nic na siłę, bo to trzeba lubić i dobrze się czuć. Jak nie naszyjnik, to jak najbardziej warto postawić na kolczyki, mogą być długie, ale wciąż wpisujące się w określenie "średniej wielkości" wink

Widzę, że preferujesz lekko rozkloszowany dół - ta wiedza też dużo mówi i pomaga smile.
Moim zdaniem ten ostatni model nie bardzo nadaje się pod bolerko czy rękawki, bo ma luźną górę i szeroki podkrój pach, a tym samym szerokie rękawy - nie tylko będzie Ci niewygodnie, ale też nie będzie to dobrze wyglądać, bo sukienka w górnej części prawdopodobnie będzie się marszczyć. W tym zestawie lepiej sprawdzi się narzutka i w zależności od wybranego modelu całość będzie bardziej lub mniej elegancka, ale na pewno na tę konkretną okazję będzie pasować. Pomysł z mocno kolorową torebką, jak dla mnie jest strzałem w dziesiątkę smile - właśnie dlatego, że nada charakteru i przełamie zachowawczość fasonu i kolorów.

Rozumiem, że pokazane modele gdzieś już konkretnie namierzyłaś? Jeśli jednak wciąż szukasz, a w grę wchodzi także zupełnie prosty dołem fason (nie każdy się w takim dobrze czuje), to Orsay ma w swojej nowej kolekcji całkiem ładną sukienkę, która zgodnie z opisem ma delikatny, metaliczny połysk i moim zdaniem może stanowić świetną bazę także do wielu późniejszych stylizacji. Wklejam, bo popatrzeć przecież nie zaszkodzi wink:


         http://puu.sh/vIq2W/578041f994.jpg      http://puu.sh/vIvnZ/8928baded6.jpg       http://puu.sh/vIq7g/cb985097fb.jpg

                                                                                                                                 (źródło zdjęć: oficjalny sklep Orsay)

Był tam jeszcze jeden całkiem ciekawy model, górą lekko asymetryczny i moim zdaniem wart uwagi, ale chyba już się wyprzedał, bo obecnie nie umiem znaleźć hmm.

6

Odp: Sukienka do filharmonii

Olinko, super, że podrzuciłaś mi to zdjęcie - sukienka na pewno warta rozważenia smile

Co do kroju, to lubię wąskie, ołówkowe spódnice i takież sukienki - ale mam ich już trochę, więc liczyłam na odmianę wink Lubię też sukienki/spódnice rozkloszowane, ale tu się zaczyna śliski grunt. Mam bardzo dziewczęcą urodę i więc takie typowe kroje z lat 50., 60. z obfitymi spódnicami, czy wszelkie bombki, pół-bombki i sztywne plisy lub kontrafałdy sprawiają, że wyglądam wręcz dziecięco. Podobnie z długością - rozszerzana spódnica do pół uda, która na długonogiej modelce wygląda seksownie i uroczo, na mnie wygląda, jakbym ją ukradła siostrze w wieku przedszkolnym. Więc jak wyszperałam te sukienki, ze spódnicą o kroju idealnym, to pomyślałam, że upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu i wzbogacę szafę o nowy fason. Ale ta sukienka z Orsay'a wygląda naprawdę fajnie - prosto, ale nie nudno - więc teraz mam zagwozdkę. Pójdę konsultować z facetem - zaskakująco da się z nim o tym pogadać sensownie, o ile pokażę mu max 2 opcje, a chyba właśnie wyłoniłam z Twoją pomocą faworytów big_smile

7

Odp: Sukienka do filharmonii

Cieszę się, że mogłam pomóc, a przy okazji żałuję, że nie ma już na stronie sklepu tego drugiego modelu, bo był naprawdę całkiem ciekawy, a przede wszystkim na tę okazję byłby równie dobry.

Pochwal się na czym ostatecznie stanęło wink, a przy okazji muszę przyznać, że trochę zazdoszczę, bo z moim mężczyzną niby można na ten temat całkiem sensownie pogadać, ale jak potrzebuję konkretnej odpowiedzi na równie konkretne pytanie "lepiej to czy to?", niemal na pewno usłyszę "mnie się i to, i to podoba" big_smile.
Na szczęście z mojego syna jest tu większy pożytek, bo - o dziwo - ma bardzo sprecyzowany gust, na którym naprawdę można polegać. Ba, on nawet rozróżnia kolory big_smile.

8 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-07-17 12:35:46)

Odp: Sukienka do filharmonii

Śliczne są te sukienki, naprawdę piękne. Plus odpowiednie dodatki i mamy śliczną stylizację do filharmonii. A co jeśli ktoś ma bardziej problematyczną figurę, np. gruszki? Ogólnie tak myślę, o kobietach które nie wcisną się w rozmiar S i muszą szukać alternatywnych rozwiązań. Czytałam na stronie [nieregulaminowy link] jak dobierać takie sukienki i myślę że każda kobieta o bardziej problematycznej figurze, powinna dzięki temu znaleźć sukienkę dla siebie.

9 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-04-30 15:55:11)

Odp: Sukienka do filharmonii

Dla mnie się podoba propozycja @Olinka świetnie wygląda ta sukienka. Widziałam właśnie podobną na [nieregulaminowy link]. Według mnie jest to świetna propozycja do filharmonii. Ale też wszystko tak naprawdę od sylwetki jaką się ma. Dodatkowo wszystkie mamy inny gust.

10 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-07-05 00:07:17)

Odp: Sukienka do filharmonii

Sukienka taka z jednej strony powinna być elegancka a z drugiej raczej skromna... takie jest moje zdanie. Sama szukałam takiej sukienki na podobna imprezę (uroczystość) .Wybrałam sie do warszawskiej galerii [spam] i tam w butiku [spam] zrobiłam przegląd tego czym dysponują. Pracujące tam panie znają się na rzeczy i doradziły mi właściwą sukienkę - mimo ,że sama wybrałam inną... jak się okazało nie dla mojej sylwetki. To sie nazywa pomoc, pzdr

11

Odp: Sukienka do filharmonii

Do filharmonii lepiej z przykrytymi ramionami smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Sukienka do filharmonii

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024