Zakręt życiowy - skąd czerpać siły - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zakręt życiowy - skąd czerpać siły

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły

Mam 33 lata a czuję się, jakbym miała 60. Mówi się, że najbardziej stresujące sytuacje w życiu to:

1. śmierć bliskiej osoby,
2. rozwód,
3. utrata pracy.

Tak się u mnie złożyło, że to wszystko naraz dzieje się u mnie. I nie potrafię sobie z tym poradzić. Najpierw odeszła moja mama, z którą byłam bardzo związana, potem odszedł ode mnie mężczyzna, którego kochałam nad życie, a teraz dowiaduje się, że moje stanowisko do likwidacji. Mała mieścina, gdzie ja znajdę nową pracę. Naprawdę mam ochotę zakończyć życie. Do tej pory wydawało mi się, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. W ciągu pół roku stałam się wrakiem człowieka. Resztkami sił wstaję rano. Skąd czerpać siły skoro nie mam żadnej motywacji, nie mam dla kogo żyć. Zostałam pozostawiona sama sobie. Gdybym miała dzieci to choć dla nich, a tak nie ma dla kogo. Całe życie byłam twardo stąpającą na ziemi, nie było problemów - były wyzwania. Umiałam się w tym wszystkim odnaleźć. Zawsze pomagałam innym, pokazywałam że nie wolno się poddawać, a teraz sama sobie nie potrafię pomóc. Jestem strasznie nieszczęśliwa. Dorosłe życie mnie przerosło. Do tego ze wszystkim zostałam sama. Nie mam w nikim oparcia. Jest mi tak źle.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-02-17 13:17:34)

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły
Nieczuła-róża napisał/a:

Mam 33 lata a czuję się, jakbym miała 60. Mówi się, że najbardziej stresujące sytuacje w życiu to:

1. śmierć bliskiej osoby,
2. rozwód,
3. utrata pracy.

Tak się u mnie złożyło, że to wszystko naraz dzieje się u mnie. I nie potrafię sobie z tym poradzić. Najpierw odeszła moja mama, z którą byłam bardzo związana, potem odszedł ode mnie mężczyzna, którego kochałam nad życie, a teraz dowiaduje się, że moje stanowisko do likwidacji. Mała mieścina, gdzie ja znajdę nową pracę. Naprawdę mam ochotę zakończyć życie. Do tej pory wydawało mi się, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. W ciągu pół roku stałam się wrakiem człowieka. Resztkami sił wstaję rano. Skąd czerpać siły skoro nie mam żadnej motywacji, nie mam dla kogo żyć. Zostałam pozostawiona sama sobie. Gdybym miała dzieci to choć dla nich, a tak nie ma dla kogo. Całe życie byłam twardo stąpającą na ziemi, nie było problemów - były wyzwania. Umiałam się w tym wszystkim odnaleźć. Zawsze pomagałam innym, pokazywałam że nie wolno się poddawać, a teraz sama sobie nie potrafię pomóc. Jestem strasznie nieszczęśliwa. Dorosłe życie mnie przerosło. Do tego ze wszystkim zostałam sama. Nie mam w nikim oparcia. Jest mi tak źle.

To że "Jest mi tak źle"
Myślę jest dobrym punktem zaczepienia, można tą "negatywną" energię wykorzystać do ruszenia z miejsca

Lekko nie jest, na pewno lepiej nie bedzie, jeśli pozwolisz sobie na pielęgnowanie tego co przeżywasz,

Żal po stracie, hmmm też pokazuje bezradność, uzależnienie w sensie powiązania z czymś

Ruch, powietrze akurat pogoda fajna się robi, wyjście do ludzi, uśmiech w środku
Oczywiście wszystko ma swoją kolej, lecz nie ma co pielęgnować tego za długo. Bo to tylko leki przed nowym/nieznanym

Każda z tych sytuacji, mówi dla mnie jedno
Możesz iść do przodu, otwierają się nowe możliwości, w pewnym sensie los zabrał, warto otworzyć oczy ile "dał" w zamian

Wstać, "poprawić przedziałek" smile, i żyć
Może jest ktoś blisko, kto ma gorzej, i warto mu pomóc, to też daje Power

Powodzenia

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

3

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły
Amethis napisał/a:

Wstać, "poprawić przedziałek" smile, i żyć

Powodzenia

Wybacz ale takie banaly to mozna powiedziec komus kto zgubil 50zlotych.


Autorko, ja bym na Twoim miejscu szukal pomocy u specjalistów, nie zwlekaj, sytuacja jest bardzo powazna..!

Reklama

4

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły

To straszne, że tyle nieszczęść spadło na Ciebie w tak krótkim czasie! Czy to był przypadek, czy te wydarzenia były jakoś ze sobą powiązane? Piszesz, że jesteś sama, że nie masz w nikim oparcia. A co z osobami którym pomagałaś? Czy odwrócili się od Ciebie? Czy może wstydzisz im pokazać się w chwilach słabości? Pozdrawiam Cię serdecznie!!!

5 Ostatnio edytowany przez misiando (2017-02-17 16:57:48)

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły
Szkot napisał/a:

Autorko, ja bym na Twoim miejscu szukal pomocy u specjalistów, nie zwlekaj, sytuacja jest bardzo powazna..!


Jak najbardziej. Wsparcie bliskich, wsparcie terapeuty, wsparcie psychiatry, jeśli wierzysz, to modlitwa, rozmowa z księdzem...

Przekuwanie negatywnej energii w siłę do działania? Lata temu po rozstaniu (no odeszła do innego) nie mogłem się na niczym skoncentrować przez kilka miesięcy. W pracy tylko siedziałem. A to było TYLKO rozstanie, a nie śmierć + rozwód + bezrobocie.

Siła do działania, różo, z czasem przyjdzie, ale wpierw będziesz przez jakiś czas cierpieć. To minie, a dzięki pomocy dobrych osób z zewnątrz minie szybciej. Rodzeństwo, kolega, terapeuta przyspieszają rehabilitację.

Reklama

6 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-02-17 17:12:16)

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły

Współczuję bardzo.
Skąd czerpać siły-pytasz? Z tego co życie daje, a nie daje tylko złych rzeczy. Wiem... obecnie brzmi jak bzdura.
Czerp więc siły z nawet drobnych rzeczy jakie pozostały, nie skupiaj się na negatywach. Skup się na czymś miłym, pięknym, fajnym... nie wiem... słuchaj muzyki relaksacyjnej, zmień coś w otoczeniu (wystrój mieszkania na weselszy, świeże kwiaty do wazonu, obraz z ładnym widokiem itp). Przypomnij sobie co lubisz, z czym/w czym czujesz się dobrze, co Ci poprawia nastrój. Tylko chwilowo o tym zapomniałaś... nadal to lubisz, nadal sie z tym dobrze czujesz... przypomnij sobie smile .
Nie daj się zwieść melancholii, ona czyni cię słabą, a Ty jesteś z pewnością silna... tylko zapomniałaś o tym.
Dodatkowo pomoc specjalisty się przyda. Pomyśl o tym.

Jestem zwolennikiem szukania pozytywów nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Przykład z mojego życia: ojciec był alkoholikiem, zginął w wypadku. Mama nie widziała żadnych pozytywów, a ja.... może to głupio zabrzmi, ale widziałam. W tym nieszczęściu-szczęściem było to, że zginął, a nie został sparaliżowany. Mama sama wymaga opieki, a musiałaby się zajmować sparaliżowanym alkoholikiem, który nam życie zatruł. To byłby dopiero cios!
Dlaczego Ci o tym piszę (?), bo nie ma beznadziejnych sytuacji. Czasem widzimy coś przez pryzmat szoku, bólu, cierpienia... a Bóg daje nam do zrozumienia, że nas mimo wszystko strzeże przed większym cierpieniem. Mimo, że tego nie dostrzegamy, to zawsze  zostaliśmy przed czymś gorszym ochronieni. Tak ja to widzę.

Pamiętaj: zawsze po nocy przychodzi dzień.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

7 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-02-17 17:15:31)

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły
Szkot napisał/a:
Amethis napisał/a:

Wstać, "poprawić przedziałek" smile, i żyć

Powodzenia

Wybacz ale takie banaly to mozna powiedziec komus kto zgubil 50zlotych.


Autorko, ja bym na Twoim miejscu szukal pomocy u specjalistów, nie zwlekaj, sytuacja jest bardzo powazna..!

Skoro nie rozumiesz tego banału, to nie podkrecaj dramatu!!

Koleżance potrzeba wsparcia, sposoby są różne!!

Zaproponuj może coś konkretnego, zamiast ogólnej teorii zbawienia

Póki sama pomocy nie będzie chciała nic jej nie pomoże

Tat czy tak musi się wzmocnić, przeżyć co ma przeżyć, sęk w tym żeby się w tym nie zatracała

Bo życie toczy się dalej... I to jej życie

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

8

Odp: Zakręt życiowy - skąd czerpać siły

Głowa do góry ja też się rozwodzę. Wyjedź gdzieś na dłuższy czas bez nikogo tak jak ja zrobiłem, wyłącz telefony i wszystko. Nie traktuj tego jak zakręt a jako początek prostej i będzie git. Zakręty sobie robimy sami i to całkowicie nie potrzebnie. Życie jest za krótkie żeby się dołować i chować pod poduszkę. Jeśli potrzebujesz motywacji to napisz.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zakręt życiowy - skąd czerpać siły

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016