Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 303 ]

Temat: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Cześć. Na wstępie zaznaczę, że będzie to chyba najdłuższy post w historii i dlatego też z góry dziękuję tym, którzy go przeczytają.
Mam 23 lata. Byłem z dziewczyną 5 lat. Łącznie kocham ją 7 lat. Pierwsze 2  lata o nią walczyłem.  Jeździłem 15 km rowerem. Czy to lato zima śnieg czy deszcz. W końcu powiedziała tak. Byliśmy szczęśliwi przez rok może dwa. Wyjechaliśmy do Anglii na 8 miesięcy. Jak wróciliśmy ja poczułem ulgę że mnie już tam nie ma. Miałem wolność bez pracy i kasę.  Zacząłem z niej korzystać. Zeszła na drugi plan. Potem pojawiła się koleżanka i flirt. Ona to zauważyła i z bólem serca wyleciala znów do uk. Ja w głębi duszy tego nie chcualem, ale nie chcualem jej też tego mówić. Może chcualem jakiejś przerwy..po miesiącu zorientowałem się że już nie dzowni tak nie interesuje się. I rolę się odwróciły. Z dnia na dzień kupiłem ostatni bilet i poleciala do niej. Walczyłem 3 miesiące. W końcu polecielismy razem na wakacje do Grecji i potem do polski. W międzyczasie na wakacjach w Grecji dowiedziałem się że miała romans z 30latkiem z pracy..całowała się niby tylko. Bardzo tego zalowala i jej wybaczyłem. Tym bardziej ze ja zrobiłem podobnie kilka miesięcy późnej.
Po powrocie z uk poszliśmy na studia. Jakoś było. Raz gorzej raz lepiej. W sumie widziałem że co jakiś czas pisze z tym którego poznała w anglii jak wyleciala za drugim razem. I wtedy było źle między nami. Czytając rozmowy widziałem te chemie między nimi..ja się wściekalem strasznie. Ona nawet pewnego razu powiedziała mi że jak mi nie pasuje to mogę jechać do domu..teraz widzę że ten związek był na sile od momentu kiedy go poznała. Czyli prawie 2 lata ostatnie..
No nic. Poszliśmy na studia. Mijały miesiące a oni co jakiś czas pisali. W końcu w czerwcu 2016 ona kupiła bilet do uk. Tam ma też brata więc oficjalnie do niego do pracy. Ale wiedziałem o co chodzi. I...zabrałem jej bilet hmm nie poleciala. Potem we wrześniu poszła do nowej pracy i poznała też tam kogoś..jeździłem przez 2 miesiące dzień w dzien 100 km do niej walczyć o nią.  W końcu jak zrozumiała że tamten to tylko zauroczenie ( dziś nie wierzy jak mogła z nim flirtowac wogole) zaczęła pisa z tamtym ...ja już dłużej nie mogąc tego znieść sam kupiłem jej bilet do uk na 26 grudnia. Do ostatniej chwili myślałem że nie poleci. Jednak 26 grudnia nawet się że mną nie pożegnała mówiąc że leci o 16 a miałA lot o 13. Poleciala. I jak wylądowała napisała mi jeszcze żebym jej nie skreślal  że jest chora i wie że ja bym ją mocno przytulil. Założyła drugie konto na fejsie bo do pierwszego miałem dostęp. Napisała mu ze będzie w uk. On nie mógł uwierzyc ale nie przyjechał po nią na lotnisko. Brat był.  I wydaje mi się ze dlatego do mnie tak napisała bo myślała że on jej nie chce. Byłem kołem zapasowym? Nie odzywałem się kilka dni aż do sylwestra. I nagle szok. Idzie z nim. Pierwszy sylwester od lat bez niej. Nie spalem 3 dni jedząc albo nic albo kawałek owocu. Nie życzę czegoś takiego najgorsze mu wrogowi. Wróciła 04.01 pojechałem do Krakowa na lotnisko z bukietem róż który ledwo mogła unieść.  Był ogromny. Poszliśmy do restauracji. Potem hotel. Nie chciała ale poszła.  Mówiła wprost że ma ochotę na seks a z nim nie mogła jeszcze bo za wcześnie a mnie zna lata..przespalismy się ale nie staliśmy w jednym łóżku. Czułem się fatalnie. Kobieta która kochasz nad życie po seksie nie chce się do Ciebie przytulic..wróciliśmy do domów. Ona już nie chciała się że mną spotykać.  Odpuściłem na 2 3 dni potem zadzwoniłem i ona powiedziała że możemy coś zjeść.  Spotkaliśmy się.  Spędziliśmy chyba 14h w aucie jeźdźca i rozmawiając.  Potem znów 2 3 dni to samo. Oboje stwierdziliśmy że teraz seks jest lepszy świetnie się nam rozmawia. Ona miała często łzy w oczach w tych dniach. Ale mimo wszystko była umówiona z nim że teraz on przyleci. Ja nie wiedziałem co zrobić.  Tutaj spędzamy jedne z najlepszych dni w naszym związku a onA z nim się spotyka jednak..więc napisałem mu o tych dniach..ona wściekła zablokowała mnie wszędzie. Spotkali się na kilka dni w Krakowie. Miała urodziny i nie złożyłem jej życzeń. Nie odzywałem się 11 dni. 11 najgorszych dni w ostatnich latach mojego życia.  Ale zadzwoniłem 2 dni po jej urodzinach..i rozmawialiśmy pół godziny. Ona powiedziała że czekała do nocy na życzenia ode mnie. Mówiła że jej przykro choć nie ma podstaw żeby tego ode mnie wymagać..ja byłem wówczas na obozie sportowym. Zajęcia od 7 rano do 23. Ale pewnego dnia skończyliśmy około 17. Bez namysłu wziąłem auto i pojechałem 300 km do niej. Nie spodziewała się mnie kompletnie ale przyjęła mnie. Złożyłem jej życzenia i nawet przytulil em. Miałem jechać bo zaraz jej siostra miała wracać ale mówiła że ona będzie za 20 minut dopiero. Więc zostałem.  Znów widziałem łzy w jej pięknych oczach..spytałem czy mogę się przytulić. Od razu sama się przytulila. Potem było już tylko gorzej. Przyjechała siostra z którą miała iść na imprezę.  Koleżanka też i ja już na sile chcualem zostać bo nie po to jechałem 300 km żeby teraz siedzieć w domu..spędziliśmy noc bez seksu. Nawet z przytulaniem było bardzo źle..Potem przyjechałem parę razy. Wiedziałem że to teraz ona ma jechać do niego. Pewnego dnia chciałem się spotkać.  Ona coś wymyślala ale to jak zwykle więc się tym nie przejalem. Aż wreszcie mówi mi że to niemożliwe i wysłała zdjęcie z biletem i odlotem za 30 minut.wpadłem w szał. Wcześniej los chciał ze miała miesiączkę i jakoś to był taki ostatni bastion że jeszcze jest tylko moja...teraz wyleciala na tydzień już do niego do mieszkania...zadzwoniłem jeszcze pierwszej jej nocy ale nie odebrała. Napisałem sms jak minęła noc. Odpisała że w miarę.  Zapytałem jak się z nim przytula. Mówiła żebym dał spokój..Potem już się nie odzywałem aż do wczoraj. Do Walentynek. Miałem bilet na koncert w warszawie na Alana Walkera. To był nasz koncert. Nasz artysta..ludziłem się że jest może w polsce. Nie było jej ale też zapytała czy jestem w Krakowie. Jak zacząłem pytać o coś więcej to powiedziała że musi kończyć i się rozlaczyla. Wraca dziś i chciałbym się z nią spotkać..ma urodziny w piątek.  Chciałbym z nią być w ten dzień.  Ale to takie bez honoru..ostatnio straciłem prawo jazdy..chciałem się oderwać od niej zmienić miejsce zamieszkania pracę. Iść do ludzi. Wybrałem krakow. Wjechałem 2 razy do centrum i dostałem dużo punktów. Potem jeszcze pasuje i w ciągu kilku dni 16 punktów. Miałem już 10. Niebawem więc będę musiał ponownie zdawać egzamin. Do zapłaty 1500 mandatów. Jeszcze tydzień temu stluczke. 2500 na naprawę poszkodowanego i 1000 swoje. Napisałem to bo nie wiem czy mam siedzieć w domu bo każda moja decyzja to porażka..wesprzyjcie mnie jakoś. hmm

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Zajmij sie sobą. Siedzisz po uszy w gównie, emocjonalnie i finansowo. Jeśli dalej będziesz słuchać "serca", a nie swojego rozsądku to skończysz z jeszcze bardziej złamanym sercem i większymi długami. Ten związek był toksyczny jak na moje oko. Niej szacunek dla siebie i włącz teraz o siebie. Jeśli nie zamierzasz stosować sie do tych rad, to prawdopodobnie będziesz kolejną osoba na tym forum, która musi się upodlić na 100%, aby zrozumieć, że ex ma Cię już w dupie i tylko podnosi swoje ego poprzez twój pościg.

3

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

"teraz widzę że ten związek był na sile od momentu kiedy go poznała."
Bardzo mądre słowa tylko dlaczego potrafisz to napisać, a nie potrafisz się do tego stosować. Ona już dawno nie powinna istnieć w twoim życiu.

Reklama

4

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Miała urodziny i nie złożyłem jej zyczeń (...) po czym znowu pojawia się tekst (...) ma urodziny w piątek.  Chciałbym z nią być w ten dzień .

To w końcu miała te urodziny czy będzie miała smile

Moim zdaniem daj sobie spokój z nią.

5

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Zgadzam się. Siedzisz po uszy w gównie i jeśli sam coś z tym nie zrobisz będzie prawdopodobnie gorzej. Nie radzisz sobie ewidentnie ze sobą, swoimi uczuciami, strachem.. Gdzie tu miłość? Według mnie to zwykły strach przed podjęciem decyzji, którą zapewne sam gdzieś z tyłu głowy masz, bo gołym okiem widać, że w tym wypadku chyba nie ma już co ratować, lecz nie potrafisz się z tym pogodzić i przyjąć do wiadomości. Twoja 'dziewczyna' jawnie gra na dwa fronty, sam ten fakt powinien Cię uświadomić w tym, że to nie ma żadnej przyszłości. Mam wrażenie, że przede wszystkim brakuje tu wzajemnego szacunku, a z jej strony to chyba jakiś kiepski żart. Nie może mieć ciastka i zjeść ciastka, a twoje starania są dla niej budujące, bo wie, że zawsze ma otwartą furtkę i możliwość powrotu do Ciebie. Sam to zauważyłeś, napisała do Ciebie, bo myślała, ze z tym drugim nie wyjdzie. Zastanów się więc dobrze czy chcesz być traktowany w ten sposób? No nie, nie chcesz to oczywiste. Chcesz normalnego związku, gdzie jesteście w dwójkę a nie w trójkę, tylko że niestety w tym przypadku to już raczej nie jest możliwe. Nie łudź się, że coś się zmieni. Pewne rzeczy po prostu się kończą, wypalają i trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny.
Strach, strach, strach, przyzwyczajanie i głupota. To sprawia, że tkwisz w tym gównie dalej, bo miłości niestety tu nie widzę ani nawet cienia szansy na budowę zdrowego związku z tą dziewczyną, która swoją drogą traktuje cię jak koło zapasowe, żeby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa i połechtać swoje ego.

Reklama

6

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Oczekujesz od ludzi tutaj pociechy, co jest zrozumiałe. Każdy szuka ulgi, gdy coś boli.
Niestety muszę cię zmartwić, widać, że dziewczyna ma..dosyć faceta niestabilnego. Pewnie znalazła po prostu lepszą alternatywę, co było o tyle łatwe, że najpierw ty jej dałeś po rogach i myślę, że od dawna cię nie kocha.
Czas się pogodzić ze stratą i zacząć życie bez niej.

7

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Przeczytałem całość i napiszę w skrócie. Człowieku, wiem, że te wszystkie lata znaczą dla Ciebie wiele, ale spójrz na to tak - im wcześniej dasz sobie spokój, tym wcześniej wrócisz do normalnego życia. Twoja kobieta nie ma za grosz honoru, a Ty aktualnie jesteś na etapie gdzie uzalezniasz swojego szczęście od niej, wyobraź sobie sytuację gdyby coś jej się stało za kilka lat. Wyhustałbyś się wtedy i szkoda porządnego faceta. Albo inna sytuacja... Mielibyście dzieci..slub, a ona poleciłaby do innego, to są dopiero tragedie. Aktualnie jesteś na tyle młody, że spokojnie dasz sobie radę.. Nie będę Cię oszukiwać, bo może trwać to nawet rok, ale w końcu dasz sobie radę..Kobiety nigdy nie przekonasz logicznie do siebie..ona musi to czuć. Szacunek do samego siebie jest najważniejszy.. Kobiety dążą do tego żeby mieć silnych emocjonalnie facetów, a Ty pokazujesz, ze ona może mieć Cię na skiniene palcem. Ona zawsze będzie góra póki Ty się nie ogarniesz. Daj z siebie wszystko, pokaż, ze świąt nie kręci się wokół niej. Jeżeli jeszcze nic nie odjebales jest nadzieja, ze uratujesz resztki honoru, bo go or to jest to za co walczyli nasi dziadkowie oddając życie, a Ty zachowujesz się jak miękka pipka.Wez się w garść i idź do przodu, bo to od Ciebie zależy jak będzie wyglądać przyszłość. chcesz żyć w niepewności, ze ona ma kogoś, albo, za znowu stanie się to samo? Wykonczysz się.

8

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
lavendova napisał/a:

Miała urodziny i nie złożyłem jej zyczeń (...) po czym znowu pojawia się tekst (...) ma urodziny w piątek.  Chciałbym z nią być w ten dzień .

To w końcu miała te urodziny czy będzie miała smile

Moim zdaniem daj sobie spokój z nią.

Ona miała 01.02 ja mam 17.02. Źle wpisałem.

Dziś wraca. Chyba pojadę do niej w urodziny, w piątek u pogadam jeszcze z nią..ale fakt jak ktoś pisał wcześniej muszę być na 100 upodlony żeby odpuścić...i wielkie dzięki, że to przeczytaliście wogole..

9

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Chyba wiem ze to nuż koniec choć z drugiej strony to do mnie nie dociera. Ale chciałbym się z nią spotkać żeby go zdradziła że mną..choć już ostatnio nie chciała się kochać.  Ale po namowach doszło do "czegos". Jakieś dotykanie itd..bez całowania..chciałbym żeby go zdradziła ze mną po prostu..

10

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Zdania ze sobą sprzeczne.

wolosz94 napisał/a:

(...) kocham ją (...)

chciałbym żeby go zdradziła ze mną po prostu.. (...)


Prosisz o wsparcie. Zacznij używać rozumu zgodnie z przeznaczeniem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

11

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Po co ?
Dlaczego chciałbyś, żeby go z Tobą zdradziła ?
Czy to cokolwiek zmieni w Twojej sytuacji ? Lepiej się poczujesz ?
Nie sądzę.
Rozumiem, że chcesz przenieść gdzieś swój gniew, rozczarowanie i frustrację, ale ten człowiek niczemu nie jest winien. Nic złego Ci nie zrobił.
Nie masz powodu, żeby się na nim mscic.
Zacznij myśleć, a nie taplac się w tym emocjonalnym bagienku.
Jak możesz pisać, że kochasz swoją byłą dziewczynę, i jednocześnie pragniesz jej użyć do tego, żeby dokopać niczemu nie winnemu mężczyźnie.
To chore.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

12

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

To chyba normalne że chce zemsty.
Pewnego razu, mając już dość tego, że miała kogoś w pracy, potem był on kupiłem jej ten bilet i napisałem z jej konta w jej imieniu...(tak wiem jakie to zalosne..) żeby może przyjechał po mnie (czyli ją) na lotnisko itd. Ona założyła wtedy drugie konto i szybko mu napisała, że to nie ona pisze. I wtedy on zaczął pisać wprost do mnie. Napisał mi, że on ją ma 2500 km od siebie i pisze z nią raz na dwa miesiące, ja mam ją codziennie obok i rozmawiamy co dzień, a onA i tak woli jego. Na koniec napisał mi "czas start".
To jest chyba ten powód.  A chęć zemsty ? Czy to chore? Wydaje mi się, że to conajmniej naturalne. Normalne. Ludzie chcą zemsty. Zwłaszcza w takiej sytuacji. I tak kocham ją, ale skoro nie mogę jej mieć to chciałbym chociaż żeby nie była fair wobec niego? Nie wiem..może żeby mogła się że mną spotykać, wzbudzić w niej zaufanie i po np. pół roku powiedzieć mu ze się spotykaliśmy. Sama mówiła, że gdyby nie to, iż napisałem do niego jak się spotkaliśmy wtedy na te3 4 dni i było fajnie, to dziś moglislbysmy uprawiać seks przyjacielski.

13

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Normalne? Dla mnie nie. Jeśli jednak dążyć będziesz do spełnienia swych 'marzeń' to tylko potwierdzisz, że dziewczyna słusznie zrobiła rozstając się z Tobą.

Współczuję Ci sposobu myślenia o sobie, świecie, relacjach. Współczuję późniejszej konieczności spoglądania w lustro.




Ludzie, którym się nie układa we własnym życiu, zrobią wszystko by zniszczyć życie innych ludzi. Takich ludzi się strzeżcie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

14

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
Wielokropek napisał/a:

Normalne? Dla mnie nie. Jeśli jednak dążyć będziesz do spełnienia swych 'marzeń' to tylko potwierdzisz, że dziewczyna słusznie zrobiła rozstając się z Tobą.

Współczuję Ci sposobu myślenia o sobie, świecie, relacjach. Współczuję późniejszej konieczności spoglądania w lustro.




Ludzie, którym się nie układa we własnym życiu, zrobią wszystko by zniszczyć życie innych ludzi. Takich ludzi się strzeżcie.

Chodzę do 2 psychologów. Każdy z nim mówi, że to reakcja normalna.  Nie jest to jakieś dziwne zachowanie. Choć sugerują żeby tego nie robić.

Nie chce się tutaj się kłócić i polemizować nad tym czy to jest dobre czy nie..bo czy ona była wobec mnie ok będąc 1.5 roku znając jego? Nie. Cała ta sytuacja nie jest normalna do końca..gdyby tsk było dziś nie pisal bym tutaj..

Czego oczekuje? Nie wiem. Może odpowiedzi na pytanie ile? Ile dni, miesięcy czy lat minęło od momentu kiedy zakochaliście się ponownie, o ile wogole tak było..przedstawiciele swoje przypadki. Ile macie lat. Ile byliście w związku i jak sobie poradizliscie..
Ja boje sie wakacji. Pojedzie do niego na 4 miesiące..W czerwcu wesele i jeśli pójdzie to z nim. Jeśli nie to dlatego że poleci do niego..ja teraz mam zwichniety bark. O tym chyba nie napisałem, ale nie mogę chodzić na siłownię a to ona od zawsze była odskocznią. Jestem trenerem personalnym. Nie mogę ćwiczyć, nie mam prawka. Nie mam dziewczyny. Nie mogę się przeprowadzić choć dziś zadzwonic no do mnie z siłowni w krk i umówiłem się na rozmowę we wtorek. Ale co mam robić bez prawka..uczę się teraz pytań na egzamin. Są mega ciężkie i 5x więcej niż w momencie, kiedy ja zdawałem..może jeździć ostrożnie jeśli mi już zabiorą prawko i przyłożyć  się do egzaminu nawet jeśli nie zdam za 1. razem to podchodzić do skutku, ale przeprowadzić się do Krakowa i zmienić otoczenie? Zwłaszcza, że koleżanka też mogłaby się przeprowadzić że mną.  Koleżanka, która oferuje mi pomóc mentalna.

15

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Nie, dla mnie to o czym napisałeś normalne nie jest ... nie można karać kogoś dlatego, że nie chce być z Tobą.
Nie można mscic się na tamtym chłopaku tylko dlatego, że ona wybrała jego.
Wszyscy jesteśmy obdarzeni wolną wolą i korzystamy z niej dokonując wyborów, podejmując różne decyzje.
Jak można karać kogoś, czy mscic się na nim tylko dlatego, że ze swojej woli korzysta ?!
W mojej opinii to naprawdę chore.

Oczywiście, że Twoja była dziewczyna nie była uczciwa w stosunku do Ciebie w całym tym czasie, kiedy jednocześnie spotykała się z tamtym chłopakiem.
Ale filozofia oko za oko, a ząb za ząb - jest idiotyczna i przynosi jej wyznawcom dużo więcej szkody, niż pożytku.
Nie musisz odpłacać jej pięknym za nadobne. Nie musisz wyrownywac wyimaginowanych rachunków.
Nie wyobrażam sobie również, jak mógłbyś w obecnej sytuacji pragnąć zbliżenia z nią, seks to nie narzędzie, nie sposób dzięki któremu uda Ci się na kimś zemścić.

Moim zdaniem sam robisz sobie krzywdę takim myśleniem i takim postępowaniem. Bardzo mi Ciebie żal.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

16

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Zemsta sprawi, że po jakimś czasie będzie Ci po prostu wstyd, że to zrobiłeś. Nie warto, ale rób jak uważasz. Jeśli masz szansę na zmianę otoczenia, to zrób to. Odetnij się od niej na 100%, chociaż moim zdaniem nie  jesteś na tyle silny i pewnie się upodlisz. Mam dla Ciebie ciekawą lekturę na dlugieee godziny, dni, a nawet tygodnie. Zobacz sobie temat "chłodne rozstania-  Jak obudzić w sobie siłę". Jest w tym dziale też na 1 stronie. Ponad 200 stron wiedzy, która utożsamia sie z twoimi przeżyciami. Sam czytałem i byłem aktywny w temacie kiedy moja narzeczona mnie zostawiła. Pomaga.

17

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Psycholodzy twierdzą, że Twoja chęć zemsty jest normalna? Jak widać, różne są pojęcia normy. Na szczęście od planów do ich realizacji jest chwila na podjęcie decyzji i postąpienie wbrew chęciom, za to zgodnie z rozumem.

Są różne sposoby pozbywania się złości, takie, dzięki którym nie zrobisz nikomu krzywdy, sobie też nie (bo zemsta przyniesie krzywdę także Tobie).

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

18

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Dlaczego twierdzicie, że zemsta przyniesie mi szkodę? Przynajmniej na chwile poczuje się lepiej. A potem dlaczego ma być gorzej. Nie do końca rozumiem.

Opowiedzcie lepiej jak to było u Was. Jak rzuciła Cię narzeczona. Jak to przeżyłes itd?

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-02-15 22:25:35)

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
wolosz94 napisał/a:

Dlaczego twierdzicie, że zemsta przyniesie mi szkodę? Przynajmniej na chwile poczuje się lepiej. A potem dlaczego ma być gorzej. Nie do końca rozumiem. (...)

Trudno później patrzeć w lustro bez obrzydzenia. Myśl, że jest się podłym człowiekiem też nastroju nie poprawia. To, co pozostaje, to tworzenie usprawiedliwień i dorabianie ideologii do swej decyzji. A i to jest trudne, bo w tym celu należy dokonać zmiany swej hierarchii wartości. Przy czym po dokonaniu zmiany bliski kontakt z częścią osób jest niemożliwym.


Narzeczona mnie nie rzuciła. smile
Jak sobie poradziłam z porzuceniem? Odpłakałam, odsmarkałam, odzłościłam się (zrobiłam to tak, by nie uszkodzić nikogo), pozwoliłam sobie na przeżycie żałoby po utraconych marzeniach. A potem trochę czasu zajęło mi uświadomienie sobie tego, jak wartościowym człowiekiem jestem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

20

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Chłopie, skończ sie męczyć. Zemsta to tylko pozorna ulga. Moja była w 3 miesiące po zestawieniu mnie wyszła za mąż   wink i Co? Miałem się zemścić na kolesiu?  Głupota. Mój psycholog też powiedział, że chce zemsty jest normalna, ALE to na pewno nie da Ci ulgi. Nie wiem czy nas w ogóle słuchasz, jak tak czytam twoje posty, to widzę małe dziecko, które musi dotknąć ognia, aby uwierzyć, że się oparzy. My Cię chętnie wesprzemy, ale tylko jeśli nam na to pozwolisz. Dlatego idź czytaj ten temat, który Ci poleciłem i uspokoj  się trochę. Nie mówię, żebyś blokował swoje emocje, daj im przejść przez siebie, ale bądź jak mężczyzna i sam je ogarnij. Daj juz spokój swojej ex. Zajmij sie sobą.

21

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
Przyszly_maz napisał/a:

Chłopie, skończ sie męczyć. Zemsta to tylko pozorna ulga. Moja była w 3 miesiące po zestawieniu mnie wyszła za mąż   wink i Co? Miałem się zemścić na kolesiu?  Głupota. Mój psycholog też powiedział, że chce zemsty jest normalna, ALE to na pewno nie da Ci ulgi. Nie wiem czy nas w ogóle słuchasz, jak tak czytam twoje posty, to widzę małe dziecko, które musi dotknąć ognia, aby uwierzyć, że się oparzy. My Cię chętnie wesprzemy, ale tylko jeśli nam na to pozwolisz. Dlatego idź czytaj ten temat, który Ci poleciłem i uspokoj  się trochę. Nie mówię, żebyś blokował swoje emocje, daj im przejść przez siebie, ale bądź jak mężczyzna i sam je ogarnij. Daj juz spokój swojej ex. Zajmij sie sobą.

Przepraszam, że się tak wetnę, ale 3 miesiace po rozstaniu wyszła za mąż?? yikes
O rany. yikes

gg 48623644

22

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Też bym wolał żeby zaszła z nim w ciążę..byłoby mi łatwiej. Boli mnie świadomość, że oni się kochają. Ze to trwało 1.5 roku, a oni są razem i to przetrwało..będzie wesele w czerwcu i ona pójdzie z nim..

23

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Wielokropek konto założyłes w 2011 więc pewnie wtedy to się działo.  Minęło 6 lat. Masz kogoś? Ile czasu minęło nim się otrzasnales i pogodziles  z tym, że jest z kimś innym? Jak długo to trwało.

24

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Pudło, a nawet dwa. smile
Jestem kobietą. Konto założyłam nie z powodu złamanego serca.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

25 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2017-02-16 00:50:03)

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
rossanka napisał/a:
Przyszly_maz napisał/a:

Chłopie, skończ sie męczyć. Zemsta to tylko pozorna ulga. Moja była w 3 miesiące po zestawieniu mnie wyszła za mąż   wink i Co? Miałem się zemścić na kolesiu?  Głupota. Mój psycholog też powiedział, że chce zemsty jest normalna, ALE to na pewno nie da Ci ulgi. Nie wiem czy nas w ogóle słuchasz, jak tak czytam twoje posty, to widzę małe dziecko, które musi dotknąć ognia, aby uwierzyć, że się oparzy. My Cię chętnie wesprzemy, ale tylko jeśli nam na to pozwolisz. Dlatego idź czytaj ten temat, który Ci poleciłem i uspokoj  się trochę. Nie mówię, żebyś blokował swoje emocje, daj im przejść przez siebie, ale bądź jak mężczyzna i sam je ogarnij. Daj juz spokój swojej ex. Zajmij sie sobą.

Przepraszam, że się tak wetnę, ale 3 miesiace po rozstaniu wyszła za mąż?? yikes
O rany. yikes


E tam wielkie mi halo u mnie chyba to 4 miesiące były. No ale nie ma co porównywać bo moja sytuacja była zupełnie inna i trudna... i nie ja byłam ta zła tongue

26

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

To jak to było? Opiszcie to

27

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
wolosz94 napisał/a:

Dlaczego twierdzicie, że zemsta przyniesie mi szkodę? Przynajmniej na chwile poczuje się lepiej. A potem dlaczego ma być gorzej. Nie do końca rozumiem.

Opowiedzcie lepiej jak to było u Was. Jak rzuciła Cię narzeczona. Jak to przeżyłes itd?

Karma kolego wraca musisz zaakceptować jej wybór. Tak by zobojętniała ci. Wiem iż boli ale jest to możliwe. Wielu przez to przechodziło.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

28

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Wczoraj przeleciała.  Ja w piatek mam urodziny. Chyba pojadę do niej jeszcze porozmawiać.
Chociaż z drugiej strony przecież była tydzień u niego ...kochali się itd. Kurwa no.

29

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

No co ? No normalne to jest.
Ona jest z nim, tworzą relację, związek, to i seks uprawiają.
Nic w tym dziwnego Autorze.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

30

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Chłopie weź się ogarnij, idź do psychologa bo za chwile z Twojego poczucia własnej wartości nie zostanie nic, tak to chociaż masz trochę gruzu i możesz go posklejać...

31

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Chodzę do psychologa regularnie. Ale nie moge się pogodzić z tym ze są razem. Ze jestem dla niej już nikim, że piszą ciągle i rozmawiają że sobą. Nigdy się z tym nie pogodze i nigdy już nie pokocham tak jak ją:/

32

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

No co Ty ... to co, Twoje życie się w tym momencie już kończy ?
Wykopiesz sobie dołek i się tam położysz i będziesz oczekiwał na swój koniec, czy jak ?

To nie jest kwestia pogodzenia się z tym Wolosz94. Nie musisz się z tym godzić, czy akceptować tego.
Ale musisz to szanować i nie ma tu innego wyjścia niestety. Ona tak wybrała i naprawdę koniec kropka.

Nie warto rezygnować ze swojego życia, ze swojej przyszłości, tylko dlatego, że Twoja była wybrała innego faceta.
Takie rzeczy się zdarzają, choć ich oczywiście nie chcemy - ale nawet i po 30 latach małżeństwa.

Piszesz, że jesteś trenerem personalnym.
Więc na pewno masz świadomość, jak ważna jest kondycja psychiczna, emocjonalna siła, wewnętrzne przekonanie o tym, że sobie poradzimy na drodze naszego życia.
Skoncentruj się na tym, żeby to odzyskać i umocnić w sobie, a nie rozdrabniaj się nad faktem, że ona będąc w związku z innym uprawia z nim seks i chodzi na wesela.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

33

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
wolosz94 napisał/a:

(...) Nigdy się z tym nie pogodze (...)

To jest decyzja. A skoro tak, to szkoda czasu i pieniędzy wydawanych na spotkania z psychologami.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

34

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(
wolosz94 napisał/a:

Chodzę do psychologa regularnie. Ale nie moge się pogodzić z tym ze są razem. Ze jestem dla niej już nikim, że piszą ciągle i rozmawiają że sobą. Nigdy się z tym nie pogodze i nigdy już nie pokocham tak jak ją:/

Wiesz kiedyś też myślałam nigdy... kochałam, on zdradził... bolało bardzo. Potem był kolejny długi związek który się zakończył po 6 latach, a dziś? Jestem szczęśliwą mężatką. Poprzednich związków nie żałuje, dzięki nim wiem jak wielkie mam teraz szczęście i jak wspaniałego człowieka poznałam... Nadzieja... odnajdź ją bo póki żyjesz i żeś zdrów to możesz wszystko!

35

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Kobiety inaczej to przeżywają. Moi znajomi, których kobiety odeszły od razu do innych są nadal sami. Ostatnio kolega napisał mi, że mija 4 lata a on nadal nikogo nie ma i ma ją za ideał. Fakt jest, że strasznie się stoczył. Alkohol, znajomi narkotyki. Ja nigdy taki nie byłem.  Zawsze ambicje, sport, od kilku lat siłownia, dieta i długoterminowe plany na życie. Dziś śpię do 14 i gdyby nie to, że muszę coś załatwić to lezalbym cały tydzień. Ja po prostu nie widzę nigdzie takiej kobiety. A jak pomyślę, że 2 lata temu zamiast z innymi jeździć to mogłem dbać o nią to po prostu chce się zabić. Panowanie może macie lub mieliście podobnie? Opiszcie..ile minęło od ta kiego związku i czy wogole minelo

36

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Kobiety inaczej to przeżywają. Moi znajomi, których kobiety odeszły od razu do innych są nadal sami. Ostatnio kolega napisał mi, że mija 4 lata a on nadal nikogo nie ma i ma ją za ideał. Fakt jest, że strasznie się stoczył. Alkohol, znajomi narkotyki. Ja nigdy taki nie byłem.  Zawsze ambicje, sport, od kilku lat siłownia, dieta i długoterminowe plany na życie. Dziś śpię do 14 i gdyby nie to, że muszę coś załatwić to lezalbym cały tydzień. Ja po prostu nie widzę nigdzie takiej kobiety. A jak pomyślę, że 2 lata temu zamiast z innymi jeździć to mogłem dbać o nią to po prostu chce się zabić. Panowanie może macie lub mieliście podobnie? Opiszcie..ile minęło od ta kiego związku i czy wogole minelo

37

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Większość ludzi przeżywa zawody miłosne, niewielu nie potrafi się z nich otrząsnąć.

38

Odp: Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Wydaje mi się wręcz odwrotnie. Nazwałbym to tylko nieco inaczej; wielu to przeżywa, ale nie żyje. Nie żyje pełnią życia tylko jam wrak człowieka.  Bez perspektyw, pograzeni w smutku i nostalgii.
Ja kiedyś byłem ambitny. Przy niej mogłem wszystko. Praca na siłowni, siłownia i dieta, ona i kolejne pracę, inwestowanie itd. Dziś nie chce nawet wstać z łóżka. Nie mówiąc już o czymś bardziej ambitnym..myśl o tym, że będą szczęśliwi doluje mnie do stanu depresji.
Siedzę teraz od 16 w mc i uczę się pieprzonych pytań na teorie z prawa jazdy..robię to co kilka lat temu gdzie wówczas to był cel, osiągnięcie, podniesienie swoich kwalifikacji. Ona jest szczęśliwa z nim, a ja zaczynam od zera.

We wtorek mam rozmowę o pracę w Krakowie na siłowni. Praca od marca. Nie wiem co mam robić. Z jednej strony wir pracy, zajęć, nowi ludzie i możliwość spędzenia wolnego czasu kiedykolwiek i gdziekolwiek, zaś z drugiej strony ogromny lek, że nie dam rady, że nie mam prawka muszę się uczuć jeszcze studia. Potem czerwiec i być może wesele, na które pójdzie z nim i na pewno czas, w którym wyleci na całe wakacje do niego, za granicę..

Posty [ 1 do 38 z 303 ]

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odeszła do innego z mojej winy. Ogromny żal i poczucie winy :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016