Wiecznie pod górkę..... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wiecznie pod górkę.....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Wiecznie pod górkę.....

Czy samotność, nieszczęśliwe zakochanie w osobie z która wiesz, że nie stworzysz związku z różnych przyczyn, którą widujesz codziennie zawsze musi tak boleć?.
Jak pogodzić się z faktem, że "samotność" to coś co jest Ci przeznaczone i najprawdopodobniej  do końca będziesz sama/sam , bo tego nie zmienisz....

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wiecznie pod górkę.....
Diffident napisał/a:

Czy samotność, nieszczęśliwe zakochanie w osobie z która wiesz, że nie stworzysz związku z różnych przyczyn, którą widujesz codziennie zawsze musi tak boleć?.
Jak pogodzić się z faktem, że "samotność" to coś co jest Ci przeznaczone i najprawdopodobniej  do końca będziesz sama/sam , bo tego nie zmienisz....

Musi zawsze bolec bo milosc z natury jest zaborcza. A skoro nie mozesz byc z kochana osoba, to boli.

A swiadomosc ze jest ci przeznaczone to czy tamto, to jest nic innego jak pesymizm. Nie znasz swojego przeznaczenia, a czarnowidztwo oczywiscie zmniejsza szanse na ldobre zdarzenia w zyciu, ale nawet ono ich nie wyklucza.
Czlowiek zyje srednio ok 80 lat, ale na podstawie dwoch trzech czy pieciu twierdzi ze nic dobrego go nie spotka. To skrajna glupota.

Odp: Wiecznie pod górkę.....
Diffident napisał/a:

Czy samotność, nieszczęśliwe zakochanie w osobie z która wiesz, że nie stworzysz związku z różnych przyczyn, którą widujesz codziennie zawsze musi tak boleć?.

Skoro wiesz, że z tej mąki chleba nie będzie... to wstań i zwyczajnie idz dalej.... i przestań o tym tak myśleć.
Rozpamiętując to i podsycając raczej nie poczujesz się lepiej.
Realizuj swoje cele, spełniaj marzenia, ciesz się życiem, poznawaj ludzi i wychodz z inicjatywą a uwierz mi że słowo samotność będziesz znać tylko ze słownika.
Póki co myślę, że jesteś samotny/samotna na własne życzenie.

Diffident napisał/a:

Jak pogodzić się z faktem, że "samotność" to coś co jest Ci przeznaczone i najprawdopodobniej  do końca będziesz sama/sam , bo tego nie zmienisz....

Wybacz ale jak słyszę tego rodzaju pierdoły to mnie skręca.
Nie wiesz czy samotność jest Ci pisana - wmawiasz to sobie bo czujesz się zle.
To idzie bardzo łatwo zmienić małymi kroczkami, pytanie jak bardzo jesteś w stanie się postarać i zmienić pozytywnie swoje życie?

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile
Reklama

4

Odp: Wiecznie pod górkę.....

Nieodwzajemnione uczuci boli starsznie. Tym bardziej, gdy widujesz tę osobę na codzień. Sama to przeżyłam.
Ale to nas też kształtuje, bo człowiek robi się odporniejszy na kolejne niepowodzenia. Każdy musi to przejść, tak myślę.
Nikt nie wie co będzie jutro, za miesiąc, za rok. Ty też nie wiesz, może lepiej żyć tu i teraz?
Zawsze mówię, że bycie singlem to nic złego. To taki czas. Jesteś pełnym człowiekiem, z partnerem czy bez. Dbaj o siebie, o najbliższych, polub siebie. I nic na siłę w tych sprawach, bez desperacji. Będzie ok, zobaczysz.

5

Odp: Wiecznie pod górkę.....

Dzięki za odpowiedzi smile.
Zdaje sobie z tego sprawę,że wmawiam sobie wiele rzeczy,ale tak naprawdę ja po prostu boję się tego,że nie poznam nigdy "drugiej" połówki(pewnie jest to spowodowane też tym,że kiedyś przerabiałem rozstanie bez wyjaśnienia po którym miałem depresję -> tak facet też ją może mieć po rozstaniu....
Jak się ma miękkie serce, to powinno się mieć twarde 4 litery).
Kilka tygodni temu zauroczyłem się w koleżance,z która wiem,że nie stworzę związku,a którą widzę codziennie,bo razem pracujemy.
Moja największą obawa jest to,że kiedyś zostanę sam i tak naprawdę nigdy nie będę w sytuacji, w której ktoś mnie "pokocha" i stworzę szczęśliwy związek tak jak większość ludzi.
Już raz przerabiałem podobną sytuację(rozstanie bez wyjaśnienia) przez co zaczęły się moje problemy z "kontaktami" z ludźmi(wycofanie,depresja itd).
Zresztą wcześniej też miałem tak,że dopiero jak trochę wypiłem(pub itd), to stawałem się duszą towarzystwa(nawet koleżanka określiła mnie mianem "cicha woda" :<

PS> sorki,że wylewam swoje "żale" na forum,ale tak naprawdę nie mam z kim o tym porozmawiać i większość rzeczy "tłumię" w sobie.

Reklama

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wiecznie pod górkę.....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018