powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Pytanie kieruje do osob, ktore wrocily do Polski po latach zycia za granica. Mieszkamy w Norwegii od 8 lat, wyjechalismy typowa za kasa;) W sumie nie zyje sie nam tutaj zle, mamy dwoje dzieci, spokojne prace, dom samochod i wakacje. Bez fajerwerkow finansowych, wszystko sredniej klasy, ale i bez zapracowywania sie;) Natomiast ostatnimi czasy spotkalismy kilka rodzin, ktore pracuja w firmie meza, ale wrocily (tzn. czesciowo) do Polski. Powod jeden - pieniadze. juz tlumacze, firma meza to firma kladaca rury kanalizacyjne i budujaca tunele w skandynawii. Wszyscy pracuja w nastepnujacych systemach 4\3 (cztery dni pracy po 12 godz i trzy dni wolne piatek sobota i niedziala - tak pracuje moj maz obecnie), 7\7, 12\10 oraz 14\14. Pensja jest ciut powyzej sredniej, w Norwegii nie wystarczy by tylko on pracowal, ceny poszybowaly w gore i zwyczajnie trzeba ciagnac 1,5-2 etaty by cale zycie splacac kredyty. jak w Polsce tylko na wyzszym standardzie. Ale ta sama pensja do wydania w Polsce... to bardzo duzo pieniedzy. Bez kredytu na cale zycie, mozliwosc zainwestowania tych pieniedzy w niercuhomosci lub cokolwiek innego, by nie musiec zapitalac do 67 lat. Wolnosc wyboru dla kobiety (nie pracowalabym poki dzieci sa tak male, a pozniej moge byc tlumaczem). Brzmi zajebiscie - prawda. Maz jest bardzo za tym rozwiazaniem, gdyz;
- jestesmy zmeczeni brakiem pomocy (nie mamy tu nikogo z rodziny) Na randki poza dom wychodzimy dwa razy w roku, jak jestesmy w pl....
- zmeczenie mrozem, deszczem, wiecznym wiatrem, mgla, lodowiskiem zamiast drogi, sniegiem .... klimat jest tragiczny 8mc zimy, a lat wyglada jak w polsce kiepska wiosna
- zmeczeni dojazdami do lekarzy specjalistow, ktorych w norwegii jest jak na lekarstwo, sa drodzy, czeka sie miesiacami na wizyte a do prywatnego jedzie sie 134km lub 200km, i jeszcze placi jak za nie wiem ku(na co. Choruje przewlekle na choroby z grupy autoagresji i musze miec dostep do dobrych specjalistow. Tu to jest trudne.
- troche tez zniecierpliwieni polityka migracyjna i szybko rosnaca liczba muzulmanskich imigrantow, ktorzy odstawiaja tutaj nieziemskie sceny
- maz chcialby zarabiac wiecej, i przeprowadzka do Polski plus jego praca 12\10 lub 14\14 (nieestety w gre nie wchodzi 7\7) to wlasnie by spodowowala. Bylaby nas stac na duzo wiecej i moglibysmy zyc duzo wygodniej

Dlaczego wiec sie  w ogole formuuje pytanie? Bo za kazdym razem jadac do Polski widze jak bardzo zycie tam jest inne niz w Norwegii. jak ludzie sie spiesza, sa niemili dla sibeie nawzajem, niedobrzy dla dzieci (wiem generalizuje, ale ogolne odczucie jest wlasnie takie), jak w szkole nauczyciele zamiast uczyc zycia i przyjaznic sie z uczniami, traktuja ich jak punkkty do zaliczenia, a material w szkole zamiast doo lubienia, jest tylko do bezmyslnego wykucia.
Jak spotykamy sie z polskimi znajomymi, wciaz wszyscy narzekaja, nawet ci, ktorzy maja mnostwo pieniedzy, ale powod do narzekania jest zawsze.
Ale ok, do mentalnosci trzeba by sie przyzwyczaic, cos za cos. Mimo wszystko
- szkoly, szpitale, pogotowie, sady, policja... - nie twierdze, ze w No dziala wsyzstko super, ale jednak historie z oddzialow polozniczych w norwegii a w polsce roznia sie jakby jedne kobiety rodzily w niebie a drugie w piekle... Boje sie troche tego, jak ktores z dzieci zachoruje, tych wizyt u lekarzy, ktorzy uwazaja sie za bogow i maja ppacjentow w dupie.
- wiem, mozna wyslac dzieci do prywatnej szkoly, chodzic tylko prywatnie do lekarzy. Ale klimat wokol dziecka, klimat zycia bedzie typoowo polski. Nie wiem czy za bardzo nie odzwyczailismy sie od niego. Nie zamykamy domu, auta, nie pilnujemy  portfeli.... w duzym domu w polsce na dzialce na wsi pod duzym miastem raczej bez alarmu sie nie obejdzie, a najlepiej jakies secury.
- boje sie tez tego, ze co prawda dwa tygodnie maz bedzie tylko z nami i dla nas, ale tez dwoch tygodni (w tym jeden lub dwa weekendy;((() go nie bedzie...

proznosc mi mowi - wracamy, bedzie kasa, bedzie zabawa;) ale rozum gdzies tam ma watpliwosci. Serce mowi, ze teskni za Polska, ale jak wyjedziemy, z pewnoscia bede tesknic za Norwegia.

Jakie wy macie opinie na ten temat, co byscie zrobili? moze ktos byl w podobnej sytuacji? Piszcie wszystko co wam przyjdzie do glowy w tym temacie.
Rowniez odnosnie rozlaki z mezem - w koncu to bite dwa tyg. Ale mysle ze zony tirowcow maja jeszcze gorzej, czy zony biznesmenow na wiecznych delegacjach. Zreszta, w obecnejchwili bywa, ze maz wraca z pracy w czwartek, a mi wlasnie przypada vakt na weekend z piatkiem, i tez nie widzimy sie dwa tyg praktycznie;)

Nie wiem. Nie sadzilam ze to moze byc tak trudna decyzja. Dodam, ze zastanawiamy sie juz od 8 miesiecy. POzostale 3 rodziny ktore tak zrobily ponad rok temu, sa zadowolone, z tym ze oni nigdy nie czuli sie dobrze w Norwegii, nie nauczyli sie nawet dobrze jezyka, wiec dla nich wybor byl bardzo w sumie prosty.

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Lepiej nie wracaj...Lepiej to tu chyba nie będzie

3

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
czlowiekcien napisał/a:

Lepiej nie wracaj...Lepiej to tu chyba nie będzie

okej... mozesz to rozwinac? Mieszkasz w polsce aktualnie? co cie najbardziej denerwuje jako Polaka mieszkajacego w Polsce?

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez PeachMelba (2017-02-22 11:09:19)

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Nie było mnie w Polsce prawie 1,5 roku, teraz  przyjechałam tu na wakacje (kilka tygodni) i  szczerze powiedziawszy -mam dość i chce wracac.
dlaczego ?
-STRASZNA DROŻYZNA - w porównaniu do UK ceny niektórych produktów sa droższe niż tam ! W szczególności chodzi o kosmetyki, proszki ,szampony, środki czyszczące - zarobki polskie a ceny euuropejskie ;/
- samotnośc, wypadnięcie z obiegu wśród znajomych -opisywałam to w swoim wątku o niechci do spotkań
- nieprzyjemni ludzie - w urzędzie gdy przyszłam się zapytać o pewną rzecz panie przy kawie zlustrowały mnie wzrokiem i rzuciły odpowiedź w powietrze , traktowały mnie jak natrętną muchę, po zwróceniu uwagi zaczęły być naprawdę aroganckie  - za granicą nigdy nie spotkałam się z takim traktowaniem
- mniejszy asortyment do wybory w sklepach
- ciągłe problemy w stylu -spóźniony pociąg, zepsuty biletomat - brak organizacji , pomocy

z plusów powiem,że zaskoczyła mnie wielokrotna miła obsługa w restauracjach czy sklepach, pozytywne nastawienie młodych ludzi którzy naprawdę ciężko pracują za marne pieniądze

5

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Dzieki za odpowiedz. W sumie, na poczatku emigracji myslelismy podobnie. Jednak po wielu latach to sie zmienilo, poza tym zycie w UK a Norwegii jest baaaardzo rozne (moj brat mieszka 6 lat w Londynie, najpierw mieszkal z nami w Norwegii.
- drozyzna - dla nas tanizna, ceny w norwegii sa naprawde za&%biste;)
- kwestia samotnosci - rzeczywiscie, czlowiek na emigracji uczy sie inaczej myslec, wiec potem sila rzeczy ciezko przyzwyczaic sie do polskiegj mentalnosci. Prawda.
- nieprzyjemni ludzie... no wlasnie w Norwegii ludzie wciaz sie usmiechaja, ale nic z ego nie wynika, bo sa tak niekompetentni ze nie potrafia w NICZYM absolutnie pomoc. Urzednicze absurdy sa czasem takie, ze nawet w polskiej uwadze zrobilyby wrazenie absurdow roku. W dodatku specjalnie udaja, ze czegos nie wiedza, widzac ze jestes obcokrajowcem. Dopiero po wydarciu mordy laskawie cie obsluguja (nie wszyscy, ale zdarza sie co jakis czas taka sytuacja...). Wiec nie wiem juz, co gorsza. W POlsce ludzie ZAZWYCZAJ sa fachowcami i mniej wiecej orientuja sie w dziedzinie, w ktorej pracuja.
- asortyment - przyjedz do NOrwegii zobaczysz co to jest ubogosc asortymentu;) tu wciaz zra ten sam ser, maslo, mleko i jogurty, polowy produktow nie idzie w ogole kupic
- plus Polski - duza oferta prywatnych klinik, gdzie mozesz szukac pomocy. System diagnozowania chorob w NOrwegii jest naprawde.... zly. Lekarz pierwszego kontaktu robi za ginekologa, endokrynologa, laryngologa, dermatologa ....1000 qwa w 1. Szkoda, ze nie zna sie na niczym poza podaniem paracetamolu.


wiem wiem, pytam sie o zdanie ale tak naprawde chce chyba uslyszec " tak to dobra decyzja;))". Wiem, ze zycie w polsce jest trudne, ale z norweska pensja to chyba raczej powinno pojsc dobrze... Ta mentalnosc - do tego trzeba przywyknac, tak jak zyjac na emigracji trzeba przywyknac ze nigdy, do konca zycia nie bedziesz u siebie.

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu
Reklama

6

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Hej. Ja mieszkam w Anglii, chce bardzo wrocic do Polski, najchetniej spakowalabym sie juz teraz. Siedze tu bo zalozylam sobie jakis cel i chce go osiagnac, chociaz coraz gorzej to widze smile

Co do Twoich watpliwosci
drozyzna - fakt w Polsce w porownaniu do zarobkow wyjade sie naprawde sporo.
samotnosc - ja jestem samotna tutaj, jestem tu tylko z chlopakiem, cala rodzina w Polsce - tesknie strasznie, ciagle o tym mysle, ciagle mam wyrzuty sumienia, ze jestem tu a oni tam, ze cos mnie omija. znajomych tutaj mam bardzo srednich.. nie wiem czemu wydaje mi sie ze ludzie za granica glupieja i jakos trudno mi znalezc normalnych znajomych.
nieprzyjemni ludzie - wiesz.. ok fajnie jak Pani w sklepie na kasie sie do Ciebie usmiecha itd, fakt w Polsce jest chamstwo smile sa niemile osoby ale sa tez mile.. Ja mam szczerze gdzies czy pani w urzedzie jets dla mnie mila czy nie, serio.. sa rzeczy wazniejsze niz usmiechnieta pani za okieniem, jej sprawa ze taka jest, za to jest naprawde mase milych ludzi smile a tu.. fakr sa mili ale wiem ze oni to maja wpokojne od malego, jest to tak sztuczne i falszywe, ze chyba juz wole ta szczerosc u Polakow i to ich szczere skrzywienie miny smile

jezeli masz gdzie wracac - masz w Polsce dom, mieszkanie nie bedziesz miala na glowie kredytu to naprawde nikt mi nie wmowi ze nie da sie tam porzadnie zyc, moi znajomi maja kredytu i zyja na naprawde OK poziomie, jezdza na wakacje, maja fajne auta, wychodza i przynajmniej czuja ze zyja..

7

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Skoro tyle już tam mieszkasz to nie wracaj, serio. Pomieszkasz trochę tutaj i zaczniesz tęsknić za komfortem życia ta. Tak, komroftem, bo mimo tych uniedogodnień, to w Polsce jest o wiele gorzej. Najgorsza jest przede wszystkim mentalność Polaków. Wieczne narzekania i pesymistyczne podejście do dosłownie wszystkiego! Pomyśl też o dzieciach - tam mają więcej perspektyw, większą swobodę. No i ostatania sprawa, ale to już tak osobiście - ja już bym nie wytrzymała z mężem takiej rozłąki ... sad Sama wyjechałam do Oslo do męża jakieś 2 lata po nim, a tak to wiecznie w rozjazdach, w odwiedzinach, w prezentami, w domu wiecznie jak gość. Ja znowu zagubiona bez niego, potem w Norwegii bez języka z 2 dzieci, a tyle formalności do załatwienia w urzędach - od pracy, po lekarzy, przedszkola i zasiłki... (do dzisiaj dziękuję paniom z Polish Connection z Oslo za cierpliwość do mnie i pomoc w sprawach urzędowych, bez której na starcie życia za granicą byłoby mi ciężko <3). No i teraz już 4 lata mieszkamy. I zachęcam Polki do przeprowadzki tutaj wink Czasem czuję się sama, ale polonia tutaj jest duża, są grupki. Zawsze się jakaś zakręcona mama znajdzie żeby pójśc ze mną na kawę wink

Creativity is intelligence having fun.

8

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
besia.ferenc napisał/a:

Skoro tyle już tam mieszkasz to nie wracaj, serio. Pomieszkasz trochę tutaj i zaczniesz tęsknić za komfortem życia ta. Tak, komroftem, bo mimo tych uniedogodnień, to w Polsce jest o wiele gorzej. Najgorsza jest przede wszystkim mentalność Polaków. Wieczne narzekania i pesymistyczne podejście do dosłownie wszystkiego! Pomyśl też o dzieciach - tam mają więcej perspektyw, większą swobodę. No i ostatania sprawa, ale to już tak osobiście - ja już bym nie wytrzymała z mężem takiej rozłąki ... sad Sama wyjechałam do Oslo do męża jakieś 2 lata po nim, a tak to wiecznie w rozjazdach, w odwiedzinach, w prezentami, w domu wiecznie jak gość. Ja znowu zagubiona bez niego, potem w Norwegii bez języka z 2 dzieci, a tyle formalności do załatwienia w urzędach - od pracy, po lekarzy, przedszkola i zasiłki... (do dzisiaj dziękuję paniom z Polish Connection z Oslo za cierpliwość do mnie i pomoc w sprawach urzędowych, bez której na starcie życia za granicą byłoby mi ciężko <3). No i teraz już 4 lata mieszkamy. I zachęcam Polki do przeprowadzki tutaj wink Czasem czuję się sama, ale polonia tutaj jest duża, są grupki. Zawsze się jakaś zakręcona mama znajdzie żeby pójśc ze mną na kawę wink

Zgodze sie co do polskiej mentalnosci, norweska podoba mi sie bardziej;) Co do dzieci - nie, nie zgodze sie, w Polsce maja wieksza swobode i duzo wieksze perspektywy. Ty mieszkasz w Oslo - ja w Hallingdal. To jest nie do porownania, to jakbys mieszkala w Polsce w pipidowie za kamieniem w lewo od Jasrojca wielkiego z poblizu 10km od Jasla. Tu niczego nie ma, zadnego wyboru, nic co dzieci naprawde moze rozwinac.

Z kolei przeprowadzki do Oslo nie rozwazamy w ogole ze wzgledu na ceny nieruchomosci. Nie chcemy cale zycie byc na kredycie, ktory zzera lekko polowe dobrej pensji. poza tym ilosc muzulmanskich uchodzcow w szkolach jest dla mnie nie do zaakceptowania. Zadnego Oslo (mieszkalam tam dwa lata)

Co do rozjadow - widzisz, ja w tej chwili wlasnie tak zyje. On pracuje jako ukependdler i bedzie tak pracowal, bo zarabia swietne pieniadze a w byggebransjen tak wlasnie sie pracuje. Od poniedzialku do czwartku jestem samotna matka tak naprawde. nie powiem, czasem nie wiem jak sie nazywam. W Polsce przynajmniej ma mnostwo kochanej rodziny do pomocy. Wiec z mojego punktu widzenia - taka rozlaka, to bez znaczenia, czy to jest 4\3, 7\7, czy tez 14\14. Co innego gdy ktos pracuje na stale w norwegii w normalnym systemie a zona odwiedza go czasem, to jest chore i z tym sie zgodze.

Polish Connection to totalne patalachy, ja raz mialam przyjemnosc i pani ktora miala mi wytlumaczyc sprawy celne wiedziala mniej ode mnie, takze ten... wink Jak jestes od nich, to daruj sobie reklame,p

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

9

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

A ja właśnie chwilę tak pożyłam i to nie dla mnie. Rodzina musi być razem, razem jeść śniadania smile Ale to zależy od osoby i  od wytrzymałości na stres i rozłąkę.
A jestem zaskoczona Twoją opinią o polish conection - ja bylam potrktowana profesjonalnie. Pewnie trafiłam po prostu na osobę, która się specjalizuje w tych rodzinnych sprawach tongue

Creativity is intelligence having fun.

10

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Wróciłam do Polski po 6 latach mieszkania we Francji.
Uważam, że to była dobra decyzja.
Tęskniłam za polskim jedzeniem, atmosferą, językiem.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

11

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

O ! Znów ta wygimnastykowana koleżanka wink
A tak poważnie to po 8 latach bym tu nie wracał. Jak to się mówi, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Wszystko zależy od Waszych priorytetów życiowych. W Polsce robi się coraz większy mentalny syf. Kraj jest podzielony na dwa obozy, które się nienawidzą kompletnie i nie są w stanie ze sobą rozmawiać. Politycy, a zwłaszcza aktualnie rządzący cały czas podgrzewają ten konflikt. Rzygać się chce jak się ogląda wiadomości, zwłaszcza w publicznej telewizji. Nie mamy tu co prawda muzułmańskich emigrantów, ale mamy rodzimych kato-talibów, którzy chcą np. prawnie zmusić kobiety, żeby nie usuwały ciąż z gwałtów, uszkodzonych genetycznie itd. Odpowiada Ci to ? Ten kraj schodzi na psy. Nikt nie wydyma Polaka tak jak drugi Polak.
Ale tak jak mówię to wszystko kwestia priorytetów. Tutaj też nie licz na pomoc państwa. Opieka medyczna ? Za pieniądze można wszystko, ale ta publiczna to są kolejki. I nie zanosi się na to, żeby było lepiej.
Nie wiem, może rozważyłbym na Waszym miejscu przeprowadzę do jakiegoś cieplejszego kraju. Trudno cokolwiek doradzić. Ale tutaj bym nie wracał. Przynajmniej nie teraz.

12

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Ja prawie 7 lat jestem w Londynie. Wracać nie zamierzam.

Po tylu latach powrót byłby jak kolejna emigracja, ile razy przyjeżdżam to czuję się obco. Autobusy nam ostatnio w mieście pozmieniali, nie potrafię się poruszać we własnym rodzinnym niewielkim mieście. Ceny produktów są absurdalne, jak na polskie zarobki. Chleb, herbata, soki itp kosztują tyle samo co w UK. Ludzie są bardzo nieprzyjemni. Nie miałabym też za bardzo do kogo wracać - jedynie rodzice i mała rodzina. Znajomi się porozjeżdżali, z resztą kontakt się urwał. Wracając, byłabym jak obca osoba. To i wszystko, co powyżej napisał Wilczysko.

Zastanów się, vicky85, czy rzeczywiście masz do kogo/ do czego wracać.

13 Ostatnio edytowany przez vicky85 (2017-05-09 15:47:42)

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Dzieki za odpowiedzi, ja dopiero teraz zajrzalam znow w swoj watek:)
A wiec wracamy.  Plusow jest znacznie wiecej niz minusow, to dla nas ekonomicznie uzasadniony wybor, choc nie tylko ekonomicznie.

Wilczysko, nie zgadzam sie zupelnie ze "Ten kraj schodzi na psy. Nikt nie wydyma Polaka tak jak drugi Polak". To totalna bzdura. Przez tyle lat na emigracji poznalismy mnostwo fantastycznych POlakow, ale i takich ktory chcieli oszukac. W tym samym czasie poznalismy mnostwo fajnych Norwegow, ale i takich ktorzy tylko czekali jakby tu Polaka wydymac. Polacy czesto probuja sobie wciskac, ze sa takim narodem ktory sie razem nie trzyma, szkodzi sobie nawzajem itd.... Sorry, nie widze w tej kwestii roznicy miedzy NOrwegami a POlakami, czy Arabami i Murzynami z Afryki. Wszyscy rowno sobie zazdroszcza, tak samo pomgaja i tak samo probuja kogos wydymac, jak im sie to oplaca. Nie widze ZADNEJ roznocy miedzy nami a reszta swiata.

Opieka medyczna  - tak POlacy tak czesto krytykuja sluzbe zdrowia w Polsce. Bo nie wiedza jak to wyglada w innych krajach:) W ANglii czy Norwegii sluzba zdrowia to dramat. Nie jest lepiej jak w POlsce, poza tym ze dostajesz osobna sale, dobre jedzenie a pielegniarki i lekarze sa uprzejmi. ALe prawda jest taka, ze nie otrzymasz profesjonalnej pomocy, bo brakuje specjalistow, doslownie od wszystkiego. Kolejki sa nieludzkie. Nawet nie ma wszystkich niezbednych lekow, wiele nie wystepuje we wszystkich dawkach (nie potrzebujesz takie wysokiej? masz pecha! wlasnie taka produkujemy:)))) Zenada.

W Polsce, jak masz pieniadze, a my mamy, to znajdziesz i dobrego lekarza, i dobra klinike, i specjalistow medycyny naturalnej, i rozne obozy lecznicze. Co tylko chcesz i potrzebujesz. ZNam rodziny z chorymi dziecmi, ktore regularnie odwiedzaja Niemcy i Polske - odwiedzaja obozy rehabilitacyjne, dobrych lekarzy. Bo u siebie tego nie maja.

CatLady -"Po tylu latach powrót byłby jak kolejna emigracja, ile razy przyjeżdżam to czuję się obco. Autobusy nam ostatnio w mieście pozmieniali, nie potrafię się poruszać we własnym rodzinnym niewielkim mieście. Ceny produktów są absurdalne, jak na polskie zarobki". Masz duzo racji. To bedzie taka troche kolejna emigracja, ale co z tego:) Jestesmy na to gotowi i otwarci. Jak nam sie nie spodoba, to sobie pojedziemy dalej, gdzie indziej (zawsze nam sie marzyla Nowa Zelandia, achhhh...... ) Ale chcemy sprobowac.
Ceny produktow absurdalne - jak na przecietne zarobki. Ludzie z wysokimi czy nawet ponadprzecietnymi zarobkami zyja sobie w Polsce duzo lepiej niz w tej chwili my, czy inni przecietnie zarabiajacy Norwegowie, w Norwegii:)

To od przyszlego miesiaca jestem repatriantka:)

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

14

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Droga Vicky85 to bardzo trudne pytanie, bo cokolwiek byś nie zrobiła i jakąkolwiek decyzję byś nie podjęła zawsze znajdziesz OGROMNE plusy jak i JESZCZE większe minusy przeprowadzki. Mieszkałam w kilku krajach Europy jak i świata i nadal narzekam, że mogłoby być lepiej. Nie ma idealnego środka i panaceum na wszystko !!! Jedni tutaj piszą, że w Anglii lepiej czy w innym kraju, ale ja mieszkając w UK widziałam same minusy, ludzie bardzo niemili, a wręcz odpychający, pogoda do niczego, kuchnia jeszcze gorsza, za to warunki pracy i płacy mają na dobrym poziomie, dla mnie to za mało. W Hiszpanii z kolei na odwrót wszystko jest SUPER, ludzie, pogoda, kuchnia, muzyka, kultura, itp. etc., ale z kolei warunki pracy i płacy są marne. W naszej ukochanej Ojczyźnie sami wiemy, jakie warunki, ale myślę, że znajdą się również plusy życia w Polsce, może i zarobki marne, ale z roku na rok jest coraz lepiej zwłaszcza duże miasta, ofert pracy również niemało zwłaszcza dla wykwalifikowanych ludzi, pogoda w kratkę, wcale tak źle nie jest, kuchnię mamy wspaniałą, ale każdy ma własne smaki. I tak można wymieniać. Nie ma reguły i już !!! Dla mnie najważniejsze byś przemyślała, co jest dla Ciebie Primum, co sprawia Ci radość i szczęście. Na spokojnie przemyśl to i zrób co podpowiada Ci serce.  Rodziny i przyjaciół nie zastąpią żadne pieniądze, z kolei z czegoś żyć jednak trzeba. Jeśli macie odłożone jakieś fundusze ja bym spróbowała otworzyć w PL jakiś biznes, jednocześnie wynajmując to wasze mieszkanko w Norwegii, mąż mógłby pewnie też przyjmować jakieś zlecenia zarówno w PL jak i za granicą. Sporo pomysłów! Ale pamiętaj nie ma idealnego wyjścia!!

15 Ostatnio edytowany przez satya1222 (2017-05-14 00:15:15)

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Każdy sam musi wybrać.
Ja zyje w Niemczech i do Polski nie zamierzam wracac. Nie tesknie tez za bardzo. jedynie za mama. znajomi porozjezdzali sie ....z mojego miasteczka, większość za granice, albo do większych miast....Tu dostałam szanse, znalazłam prace i mam jakies perspektywy na przyszlosc...W Pl bylam kilka lat na bezrobociu , bezczynności z depresja. Ale jak ktoś mieszka w Warszawie to może ma lepsze perspektywy.
Ja polubiłam zycie w Niemczech, pomimo niespokojnego tu czasu.
Polska jest piekna, natura, cisza, ale jak sie wlaczy tv i widzi wszechobecny  kler i idiotyczne nacjonalizmy ala kaczor i niekonczace sie bezsensowne dyskusje o dupie maryni, zamaist działania....oraz   korupcje w stolicy i ceny w sklepach to sie po 2 dniach niestety odechciewa....

16

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
Patito napisał/a:

Droga Vicky85 to bardzo trudne pytanie, bo cokolwiek byś nie zrobiła i jakąkolwiek decyzję byś nie podjęła zawsze znajdziesz OGROMNE plusy jak i JESZCZE większe minusy przeprowadzki. Mieszkałam w kilku krajach Europy jak i świata i nadal narzekam, że mogłoby być lepiej. Nie ma idealnego środka i panaceum na wszystko !!! Jedni tutaj piszą, że w Anglii lepiej czy w innym kraju, ale ja mieszkając w UK widziałam same minusy, ludzie bardzo niemili, a wręcz odpychający, pogoda do niczego, kuchnia jeszcze gorsza, za to warunki pracy i płacy mają na dobrym poziomie, dla mnie to za mało. W Hiszpanii z kolei na odwrót wszystko jest SUPER, ludzie, pogoda, kuchnia, muzyka, kultura, itp. etc., ale z kolei warunki pracy i płacy są marne. W naszej ukochanej Ojczyźnie sami wiemy, jakie warunki, ale myślę, że znajdą się również plusy życia w Polsce, może i zarobki marne, ale z roku na rok jest coraz lepiej zwłaszcza duże miasta, ofert pracy również niemało zwłaszcza dla wykwalifikowanych ludzi, pogoda w kratkę, wcale tak źle nie jest, kuchnię mamy wspaniałą, ale każdy ma własne smaki. I tak można wymieniać. Nie ma reguły i już !!! Dla mnie najważniejsze byś przemyślała, co jest dla Ciebie Primum, co sprawia Ci radość i szczęście. Na spokojnie przemyśl to i zrób co podpowiada Ci serce.  Rodziny i przyjaciół nie zastąpią żadne pieniądze, z kolei z czegoś żyć jednak trzeba. Jeśli macie odłożone jakieś fundusze ja bym spróbowała otworzyć w PL jakiś biznes, jednocześnie wynajmując to wasze mieszkanko w Norwegii, mąż mógłby pewnie też przyjmować jakieś zlecenia zarówno w PL jak i za granicą. Sporo pomysłów! Ale pamiętaj nie ma idealnego wyjścia!!

Bardzo dziekuje ci za te wiadomosc.
"Dla mnie najważniejsze byś przemyślała, co jest dla Ciebie Primum, co sprawia Ci radość i szczęście. Na spokojnie przemyśl to i zrób co podpowiada Ci serce" - nasze serca mowia ze TERAZ czas pomieszkac w domu, w Polsce, z dziadkami, kuzynami, ciotkami i wujkami...

moge wykorzystac ten watek aby cie zapytac, w ktorym kraju, bo zrobieniu tabeli minusow i plusow, zylo sie Tobie najfajniej?:) I oczywiscie dlaczego, co powodowalo ze bylo lepiej niz w innych.

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

17

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Vicky masz rację, że jak się ma wystarczajacą ilość pieniędzy to w Polsce ma się dobrą opiekę lekarską i można żyć całkiem nieźle.
Nie wątpię w Twoje obserwację co do różnic między narodami. Ja do Polaków jestem nastawiony bardzo krytycznie (zwłaszcza po ostatnich wyborach). Tym bardziej, że mamy teraz rządzących, którzy wręcz bazują na tym, żeby z ludzi wyciągać to co najgorsze (jak za komuny).
Zresztą... Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma smile

Na pewno w Polsce jest lepszy klimat, niż w Norwegii big_smile Choć zapewne w Norwegii jest dużo czystsze powietrze, niż tutaj. A w który region kraju wracasz ?

18

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

tam gdzie wracam, powietrze jest dosc czyste akurat:) Dom w lesnych terenach, ale do pracy do duzego miasta...  a tam jak jest z powietrzem, to wiadomo. Mam nadzieje, ze nie odczujemy na skorze tego gorszej jakosci powietrza, bo mimo wszystko, jest gorsze niz norweskie.

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

19

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
vicky85 napisał/a:

tam gdzie wracam, powietrze jest dosc czyste akurat:) Dom w lesnych terenach, ale do pracy do duzego miasta...  a tam jak jest z powietrzem, to wiadomo. Mam nadzieje, ze nie odczujemy na skorze tego gorszej jakosci powietrza, bo mimo wszystko, jest gorsze niz norweskie.

O tej porze roku nie. Ale jak tylko zaczyna się sezon grzewczy to jest masakra. I to nie tylko w dużych miastach. Wystarczy przejechać przez jakąś większą wieś, skupisko domów i już czuć w powietrzu ten smród. Nie rozumiem ludzi, którzy to robią. Przecież to widać nawet z kominów od razu, że ktoś syfiastym opałem pali.

20

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Jak ktoś tęskni to ma tendencje do patrzenia przez różowe okulary. A jak ktoś nie tęskni to patrzy realistycznie. Ja tam nie zamierzam wracać. Za kadencji poprzedniego rzadu może jeszcze bym taka opcje rozważyła. Przy obecnym rządzie im dalej tym lepiej...

21

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Hej Vicky85, trzymam kciuki, na pewno podjęta przez Ciebie decyzja, choć niełatwa, będzie tą właściwą. Mimo wielu przeszkód jakie na pewno napotkasz na swojej drodze pamiętaj, iż zawsze istnieje jakieś wyjście z trudnej sytuacji. Pięknie jest zawsze tam gdzie nas nie ma niestety i fakt czasem patrzymy przez różowe okulary, ale naprawdę jeśli tylko masz możliwość życia blisko rodziny i w swojej kulturze, środowisku dlaczego nie skorzystać z tej szansy. Z mojej strony szczerze powiedziawszy chyba nie da się zrobić jednoznacznego zestawienia ZA i PRZECIW, bo to gdzie znajdziemy nasz mały ''raj'' zależy od wielu czynników. U mnie to primum, które zadecydowało o moim wyborze to klimat, jestem ciepłolubna jak kot na przypiecku i ciągle spragniona słońca i właśnie takie miejsca preferuję. Prócz tego oczywiście dobra kuchnia, otwarci, uśmiechnięci ludzie, kultura i historia etc. Moim domem były Włochy, Francja, Meksyk i Hiszpania, oraz  chyba z ciekawości UK.  Trudny to temat, bo piękne, słoneczne kraje Morza Śródziemnego mają to do siebie, iż nie oferują rozwojowej, dobrze płatnej pracy, a podejście do pracownika pozostawia wiele do życzenia. Jedynie UK ma co zaoferować w tym zakresie, ale na tym plusy Great Britain się kończą smile:):), dla mnie to za mało, bo nie zależy mi na pracy jeśli po dniu spędzonym w biurze wracam do czterech, zagrzybionych, wilgotnych ścian i nakrywam się pierzyną, bo pogoda zachęca jedynie do drzemki i ciepłego koca. smile Wróciłam do Hiszpanii, ale nadal żyję w zawieszeniu, przynajmniej na razie, gdyż nadal szukam idealnego wyjścia, tu mam wszystko czego szukałam, praca również ciekawa i rozwojowa jednak nie zostawia mi ona zbyt wiele miejsca na życie rodzinne i prywatne hmm. Wierzę, iż czas przyniesie w końcu upragnioną równowagę i rozwiązanie sytuacji. Jak sama widzisz, kolorowo nigdzie nie jest zmienia się tylko punkt patrzenia i siedzenia smile. W każdym razie trzymam kciuki za Ciebie i Twoje obecne i przyszłe wybory.

22 Ostatnio edytowany przez vicky85 (2017-05-21 23:05:30)

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
Patito napisał/a:

tu mam wszystko czego szukałam, praca również ciekawa i rozwojowa jednak nie zostawia mi ona zbyt wiele miejsca na życie rodzinne i prywatne .

hahahah no wlasnie - ot, cale zycie;))) hahaha. Niestety, a moze wlasnie stety, nie mozna miec wszystkiego naraz. Trzeba wciaz w czyms wybierac, miedzy jednym a drugiem, teraz to w koncu dobrze rozumiem (chyba doroslam lol:))) No to pozostaje mi podziekowac serdecznie i rowniez trzymac za Ciebie kciuki - podziwiam bardzo za mieszkanie w Meksyku, mam znajomych mieszkajacych na Kubie i w Guatemali i to jest totalnie inni swiat, trzeba naprawde miec jaja zeby probowac tej "kategorii" krajow:) Ale wlasnie o to chodzi w zyciu, zeby probowac i miec co wspominac na starosc:) Tak wlasnie mysle. I dlatego wolimy sprobowac, przekonac sie, a ewentualnie wrocic - zaden problem przeciez. Albo sprobowac czegos jeszcze innego. Zapytalam na forum, co mysla inni ludzie, typowo z ciekawosci - jak Polacy rzeczywiscie czuja sie na emigracji. Wyglada na to, ze baaaaardzo roznie. Przykre jest tylko to, ze najbardziej Polske krytykuja ludzie, ktorzy z Polski nigdy nie wyjechali. Zle to swiadczy o ogolnym klimacie zycia w naszym kraju... I ze wiekszosci po prostu kiepsko sie tam zyje.

Tak sobie pomyslalam, ze rzeczywiscie raj jest rozny dla kazdego. Wiele osob sie zabija zeby tylko moc osiedlic sie w Skandynawii (bo zarobki i krajobrazy), a przeciez dla takich cieplolubnych osob jak ty to przeprowadzka tutaj bylaby jak zsylka na Sybir big_smile:D) chyba dupy by im pozamarzaly (zwlaszcza srodkowa i Polnocna Skandynawia. Nam zamarzly totalnie, i ten notoryczny brak slonca przez pare miesiecy... Kuchnia ohydna (kazdy Polak to potwierdzi... bleee) Duza cena za te wysokie zarobki, naprawde tylko sie tak wydaje, ze to pikus:)

Powodzenia! (zreszta Wam wszystkim, tym co wrocili, oraz tym poza Polska ojczyzna nasza;))
P.S. dam znac za rok czasu co u nas slychac:)
P.S. 2 jesli bede pamietac:)

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

23

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
vicky85 napisał/a:
Patito napisał/a:

tu mam wszystko czego szukałam, praca również ciekawa i rozwojowa jednak nie zostawia mi ona zbyt wiele miejsca na życie rodzinne i prywatne .

hahahah no wlasnie - ot, cale zycie;))) hahaha. Niestety, a moze wlasnie stety, nie mozna miec wszystkiego naraz. Trzeba wciaz w czyms wybierac, miedzy jednym a drugiem, teraz to w koncu dobrze rozumiem (chyba doroslam lol:))) No to pozostaje mi podziekowac serdecznie i rowniez trzymac za Ciebie kciuki - podziwiam bardzo za mieszkanie w Meksyku, mam znajomych mieszkajacych na Kubie i w Guatemali i to jest totalnie inni swiat, trzeba naprawde miec jaja zeby probowac tej "kategorii" krajow:) Ale wlasnie o to chodzi w zyciu, zeby probowac i miec co wspominac na starosc:) Tak wlasnie mysle. I dlatego wolimy sprobowac, przekonac sie, a ewentualnie wrocic - zaden problem przeciez. Albo sprobowac czegos jeszcze innego. Zapytalam na forum, co mysla inni ludzie, typowo z ciekawosci - jak Polacy rzeczywiscie czuja sie na emigracji. Wyglada na to, ze baaaaardzo roznie. Przykre jest tylko to, ze najbardziej Polske krytykuja ludzie, ktorzy z Polski nigdy nie wyjechali. Zle to swiadczy o ogolnym klimacie zycia w naszym kraju... I ze wiekszosci po prostu kiepsko sie tam zyje.

Tak sobie pomyslalam, ze rzeczywiscie raj jest rozny dla kazdego. Wiele osob sie zabija zeby tylko moc osiedlic sie w Skandynawii (bo zarobki i krajobrazy), a przeciez dla takich cieplolubnych osob jak ty to przeprowadzka tutaj bylaby jak zsylka na Sybir big_smile:D) chyba dupy by im pozamarzaly (zwlaszcza srodkowa i Polnocna Skandynawia. Nam zamarzly totalnie, i ten notoryczny brak slonca przez pare miesiecy... Kuchnia ohydna (kazdy Polak to potwierdzi... bleee) Duza cena za te wysokie zarobki, naprawde tylko sie tak wydaje, ze to pikus:)

Powodzenia! (zreszta Wam wszystkim, tym co wrocili, oraz tym poza Polska ojczyzna nasza;))
P.S. dam znac za rok czasu co u nas slychac:)
P.S. 2 jesli bede pamietac:)

Każdy ma własny punkt widzenia. Ja nie twierdzę, że Polska jest jakimś beznadziejnym krajem. Twierdzę, że z pewnych względów stała się w ostatnich latach trudna do zniesienia. I to nawet nie dotyczy samego kraju jako takiego, bo wbrew temu co niektórzy głosili "że Polska w ruinie", to jest to totalna bzdura. Jako kraj Polska pięknieje. Małe miasteczka wyglądają coraz bardziej malowniczo. Drogi są coraz lepsze. Przybyło sporo autostrad itd. itd. Ale coś złego dzieje się z narodem. A może zawsze tacy byliśmy, tylko teraz pojawili się ludzie, którzy potrafią żerować na naszych najgorszych cechach ? Przed wojną przecież też byliśmy mocno podzieleni. Czasem warto na nasz kraj spojrzeć oczami innych. Na YouTube można łatwo znaleźć kanały w których bardzo pozytywnie o Polsce wypowiadają się Ukraińcy, Białorusini smile Naprawdę bardzo miło się to ogląda. Oni widzą rzeczy, które dla nas są całkowicie zwyczajne, a dla nich jest to coś niesamowitego.

24

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Wiesz, ze tak samo patrzy sie na Polske oczami repatrianta lub emigranta - zwracasz uwage na rzeczy, na ktore nie zwrociles uwagi przez 20 lat mieszkania w Polsce;) Nagle do Ciebie dociera, jaki miales skarb, ktorego wczesniej nie doceniales.

Jak to mowil taki jeden "ojczyzno moja ten tylko docenic cie moze kto cie stracil (...)";D

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

25 Ostatnio edytowany przez Patito (2017-05-24 16:00:30)

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Droga Vicky85 oraz forumowiczki chyba faktycznie dochodzimy do puenty, która dobitnie pokazuje, iż wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma smile:), a wybór mający nas uszczęśliwić zależy od bardzo wielu czynników. Również i ja jestem nieco zmartwiona opinią rodaków wciąż krytykujących naszą piękną Ojczyznę, jednak fakt faktem pewnie w jakiejś części na pewno mają rację, mieszkając na co dzień w takiej, a nie innej rzeczywistości . Polska nie należy do bogatej śmietanki Europy, mimo iż stara się ją usilnie doganiać, w rzeczywistości niewiele jest chyba krajów, które realnie są w stanie zapewnić byt na poziomie wszystkim swoim obywatelom. Sama często staram się przyjeżdżać do Polski, z opinii rodziny i znajomych wnioskuję, iż nie jest u nas tak źle, wszystko chyba zależy od miejsca zamieszkania, wykształcenia/zawodu, pomysłu na życie etc. Rodzeństwo mieszkające w Krakowie nie narzeka na warunki, ofert pracy troszkę jest choć jak wszędzie trzeba się  postarać by znaleźć coś ciekawego, wynagrodzenie również do niskich nie należy, prócz tego mieszkają w sporej odległości od centrum w malowniczym, zielonym zakątku, więc smog raczej też im nie dokucza. Z mojego punktu widzenia, mieszkając już spory czas poza granicami kraju, mając jako takie porównanie bardzo tęsknię za tą naszą polską zielenią, dziewiczymi terenami, lasami i i parkami, wspaniałą, niepowtarzalną kuchnią, chyba nigdzie na świecie nie ma tak niesamowitej, rodzinnej atmosfery świąt jak u nas, a ludzie są jacy są, różni, ale czasem gdy trzeba potrafią wykrzesać tę odrobinę dobroci i ciepła, klimat i pogoda owszem w kratkę, ale przynajmniej mamy zielone, pachnące i ciepłe wiosny, słoneczne, długie lata czy piękną, złotą jesień. Można by esej napisać. Co do warunków życia i pracy w Hiszpanii urlop macierzyński to ledwie 3 miesiące, służba zdrowia wcale niewiele różni się od tej w Polsce, na specjalistę czeka się miesiącami, lekarz rodzinny specjalizuje się w przepisywaniu paracetamolu na wszystkie bolączki, a lekarzy prywatnych można na palcach jednej ręki policzyć, standardowe godziny pracy to 9-13, siesta 2h, następnie 15-19 czasem dłużej, czyli praktycznie nie ma cię w domu cały Boży dzień, nie wspomnę o braku rodziny czy przyjaciół od serca, bo takich nie tak prosto znaleźć, ktoś jeszcze ma ochotę ponarzekać ? smile:)

26 Ostatnio edytowany przez wilczysko (2017-05-24 14:17:17)

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
Patito napisał/a:

Droga Vicky85 oraz forumowiczki chyba faktycznie dochodzimy do puenty, która dobitnie pokazuje, iż wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma smile:), a wybór mający nas uszczęśliwić zależy od bardzo wielu czynników. Również i ja jestem nieco zmartwiona opinią rodaków wciąż krytykujących naszą piękną Ojczyznę, jednak fakt faktem pewnie w jakiejś części na pewno mają rację, mieszkając na co dzień w takiej, a nie innej rzeczywistości . Polska nie należy do bogatej śmietanki Europy, mimo iż stara się ją usilnie doganiać, w rzeczywistości niewiele jest chyba krajów, które realnie są w stanie zapewnić byt na poziomie wszystkim swoim obywatelom. Sama często staram się przyjeżdżać do Polski, z opinii rodziny i znajomych wnioskuję, iż nie jest u nas tak źle, wszystko chyba zależy od miejsca zamieszkania, wykształcenia/zawodu, pomysłu na życie etc. Rodzeństwo mieszkające w Krakowie nie narzeka na warunki, ofert pracy troszkę jest choć jak wszędzie trzeba się  postarać by znaleźć coś ciekawego, wynagrodzenie również do niskich nie należy, prócz tego mieszkają w sporej odległości od centrum w malowniczym, zielonym zakątku, więc smog raczej też im nie dokucza. Z mojego punktu widzenia, mieszkając już spory czas poza granicami kraju, mając jako takie porównanie bardzo tęsknię za tą naszą polską zielenią, dziewiczymi terenami, lasami i i parkami, wspaniałą, niepowtarzalną kuchnią, chyba nigdzie na świecie nie ma tak niesamowitej, rodzinnej atmosfery świąt jak u nas, a ludzie są jacy są, różni, ale czasem gdy trzeba potrafią wykrzesać tę odrobinę dobroci i ciepła, klimat i pogoda owszem w kratkę, ale przynajmniej mamy zielone, pachnące i ciepłe wiosny, słoneczne, długie lata czy piękną, złotą jesień. Można by esej napisać. Co do warunków życia i pracy w Hiszpanii urlop macierzyński to ledwie 3 miesiące, służba zdrowia wcale niewiele różni się od tej w Polsce, na specjalistę czeka się miesiącami, lekarz rodzinny specjalizuje się w przepisywaniu paracetamolu na wszystkie bolączki, a lekarzy prywatnych można na palcach jednej ręki policzyć, standardowe godziny pracy to 9-13, siesta 2h, następnie 15-19 czasem dłużej, czyli praktycznie nie ma cię w domu cały boży dzień, nie wspomnę o braku rodziny czy przyjaciół od serca, bo takich nie tak prosto znaleźć, ktoś jeszcze ma ochotę ponarzekać ? smile:)

Ale przecież ja nie narzekam na kraj big_smile Kraj mi się podoba. To naród mnie wk... No dobra, może nie wszyscy smile Ale na słowo "patriota" mam ostatnio alergię.

27

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
wilczysko napisał/a:

Ale coś złego dzieje się z narodem. A może zawsze tacy byliśmy, tylko teraz pojawili się ludzie, którzy potrafią żerować na naszych najgorszych cechach ? Przed wojną przecież też byliśmy mocno podzieleni.

Może mniej telewizji i innych mediów pomoże? Mnie całkiem, całkiem. Reżimowej smile nie oglądam od lat (bo reżimowa była zawsze tylko "reżimy" się zmieniały), tefałeny też przestałem i ... jak przyjemnie! Nikt za mną po ulicy nie biega z krzykiem - a ty za kim jesteś?! W końcu sprawdziło się wyborcze hasło "by żyło się lepiej" lol

Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.

28

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Oj Wilczysko to nie było skierowane wprost do Ciebie tylko ogólnie smile Polska rzeczywistość różami usłana nie jest to prawda, a i nasza wspaniała ''dyktatura'' ukochanego NIErządu nie daje spokojnie i bezstresowo żyć, ale nie jest znowu najgorzej, przeważająca większość moich znajomych czy rodziny nie narzeka aż tak bardzo, choć owszem o polityce lepiej nie rozmawiać wink Jak już mówiłam, wszędzie dobrze TAM gdzie nas nie ma !! smile:)

29

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?
Snake napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ale coś złego dzieje się z narodem. A może zawsze tacy byliśmy, tylko teraz pojawili się ludzie, którzy potrafią żerować na naszych najgorszych cechach ? Przed wojną przecież też byliśmy mocno podzieleni.

Może mniej telewizji i innych mediów pomoże? Mnie całkiem, całkiem. Reżimowej smile nie oglądam od lat (bo reżimowa była zawsze tylko "reżimy" się zmieniały), tefałeny też przestałem i ... jak przyjemnie! Nikt za mną po ulicy nie biega z krzykiem - a ty za kim jesteś?! W końcu sprawdziło się wyborcze hasło "by żyło się lepiej" lol


wiesz ze kilka lat temu rowniez postanowilismy nie ogladac telewizji (tylko raz na tydzien czytamy wiadomosci na portalach przez siebie wybranych) i rzeczywiscie tak jest- nagle swiat stal sie piekniejszy:) dotyczy to zarowno polskiej tv jak i norweskiej (jedno scierwo;))

Patito - slyszalam kiedys o tej sjescie 2godziny! Ale czesc osob chyba idzie do domu w tym czasie? Gorzej pewnie jak ma daleko. To co on wtedy 2 godziny je?:) Faktycznie kiepsko. Jak to rozwiazuja rodziny z dziecmi, bo rozumiem ze w szkole nie ma sjesty i po ktorejs tam godzinie, 14, 15, sa dzieci w domu i kto sie nimi wtedy zajmuje?:)

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu

30

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Vicky85 poruszyłaś bardzo grząski i trudny temat, otóż jak i wszędzie nikogo nie interesuje jak rozwiązujesz swoje problemy rodzinne, sama właśnie wkraczam w okres swoistego buntu pracować czy zacząć myśleć o rodzinie, niestety musisz sobie jakoś radzić sama, jeśli nie masz babci, dziadka, tak jak w moim przypadku pozostaje tylko przedszkole czy zajęcia pozalekcyjne do godziny 19, bądź znaleźć pracę na pół etatu co wręcz graniczy z cudem, gdyż żadnemu pracodawcy nie opłaca się zatrudniać kogoś na pół gwizdka, ewentualnie pozostaje założenie własnej działalności i praca z domu, jednym słowem PORAŻKA...Co do sjesty faktycznie 90% pracowników nie ma czasu by stać w korku, wrócić do domu na pół godzinki, coś zjeść i z powrotem do biura, jest to w większości przypadków niewykonalne, no chyba że masz biuro pod domem smile... co zostaje, ano bujanie się cały Boży dzień gdzieś na mieście, obiad i odpoczynek w barze, bo innej możliwości nie ma. Czasem również jestem wściekła na ten system,  ale nikt nie mówił, że będzie kolorowo... smile:) Buziole

31

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Wzajemnie kochana!!!

You pray for me. I will think for you.

https://www.youtube.com/watch?v=BP2jz7UCiig idealnie odzwierciedla aktualny stan mojego umyslu
Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

My w drugą stronę - zastanawiamy się coraz bardziej, czy nie wyjechać, chociaż tutaj też mamy stabilizacje (dzieci nie mamy).

33

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

No i wróciłaś smile ?

34

Odp: powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Hej Vicky85 daj znać co u Ciebie?

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » powrot do Polski - czy rzeczywiscie slusznie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016