ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-02-06 23:11:36

pidgeon
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 14

ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

Witajcie. Na forum jestem nowa, więc postanowiłam podzielić się z Wami tym, co od kilku miesięcy dzieje się w moim życiu. Może nie jest to 'niesamowita' historia, bo coraz więcej się słyszy o miłości przez internet, jednak odmieniła moje życie.
Na Czaterię wchodziłam od roku 2007 bodajże, desperacko poszukując bratniej duszy, uciekając od samotności, która towarzyszyła mi przez całe życie. Gdy jednak tak uporczywie starałam się nawiązać z kimś przyjazne relacje, osiągało to wręcz odwrotny skutek. Darowałam sobie te poszukiwania i na czat wchodziłam coraz rzadziej. W międzyczasie (listopad 2008-marzec 2009) miałam chłopaka na miejscu, lecz szybko uświadomiłam sobie, że nie traktuję tego poważnie i że związanie się z nim było totalnym aktem desperacji, bo pod żadnym względem do siebie nie pasowaliśmy, nie mieliśmy nawet wspólnych tematów do rozmowy. Po zakończeniu tego związku poczułam ulgę, cieszyłam się wolnością, chociaż adoratorów nie miałam, by móc sobie z nimi swobodnie flirtować. Znów zaczęłam bywać na czacie, chociaż znacznie rzadziej niż wcześniej, i wyłącznie z ciekawości, nie starając się nawet z kimkolwiek wdawać w poważniejsze relacje. O ile dobrze pamiętam, to jakoś w maju zaczęłam bywać na innych pokojach tematycznych (z początku korzystałam tylko ze "Zwierzeń"), na jednym z nich zwróciłam uwagę na widocznie stałego bywalca. Całkiem dobrze znał większość osób z wąskiego grona czaterian w tym pokoju, także i mnie przywitał dość ciepło. Przez kolejne miesiące rozmawialiśmy stosunkowo rzadko i dość niezobowiązująco. Jednak pewnego wrześniowego wieczoru dużo się zmieniło.
"Wejść czy nie wejść na czat". Weszłam. Z nudów. Bez zamiaru konkretnej rozmowy z kimkolwiek. Kto by pomyślał, że tak błaha decyzja zapoczątkuje tak znaczące zmiany w moim życiu. Był online, jak zawsze. Znów wymieniliśmy kilka miłych zdań, lecz tym razem rozmowa nie skończyła się ani po godzinie, ani po dwóch, ani chyba nawet po trzech. W każdym razie, pamiętam że dość długo rozmawialiśmy. Zapragnęłam poznać go lepiej. Liczyłam się jednak z tym, że nie dotrę do niego, bo mimo wszystko wydawał się zdystansowany. Ku mojemu zdziwieniu pozytywnie przyjął moją sugestię, by wymienić się numerami gg. I tak to się zaczęło rozwijać.. Po kilku tygodniach czułam jak tworzy się między nami więź. Zaczęliśmy rozmawiać przez telefon i zdawać sobie sprawę z wzajemnych uczuć, chociaż nie nazywaliśmy tego miłością przez pewien czas. Lecz gdy w końcu wydusiłam z siebie to jedno 'kocham', nie miałam wątpliwości, że to płynie z serca. Przyjął to niezwykle dobrze, żadnego wycofywania się i braku zaangażowania. Było tylko lepiej. Dzieli nas 260 km. On - stolica, ja - zabita dechami dziura na północy. 7 godzin autobusem, na szczęście znaleźliśmy bezpośredni. W połowie listopada był już u mnie, prawdziwy, realny, namacalny. Żadne z nas nie potraktowało tego spotkania jako 'nowego początku', gdy trzeba zaczynać od uścisku ręki i walki z nieśmiałością. Było wręcz odwrotnie, spotkanie na dworcu autobusowym jak scena z filmu. Ja wypatrująca go wśród wysiadających podróżnych, on rozglądający się za moją skromną osobą. Gdy nasze spojrzenia się spotkały, nie było mowy o dystansie. Rzuciliśmy się sobie w objęcia i przytulaliśmy się długo, nie zważając na przyglądającym się nam ludziom. Tak było.. W tym tygodniu był u mnie po raz trzeci. Wczoraj rano pożegnaliśmy się na dworcu. Jak zwykle nie potrafiłam opanować łez na widok odjeżdżającego autobusu. Ale to już jest wpisane w nasz związek i wiem, że póki co musi tak być. By przybliżyć Wam jeszcze bardziej stronę "techniczną", powiem, że dzieli nas teoretycznie 5 lat różnicy, praktycznie jest to jednak prawie 6, bo on jest z lutego a ja z grudnia. Jednak zupełnie nie przeszkadza nam to we wzajemnych relacjach, bo ja jestem dojrzała (co nie znaczy, że nie bywam jeszcze szalona), a on jest jeszcze "nie do końca dojrzały", więc praktycznie można spokojnie odjąć od tych sześciu lat trzy. On studiuje, ja wybieram się na studia za rok. Niech no tylko dostanę się na uniwersytet w stolicy, a wtedy będziemy mogli mieć siebie o wiele więcej, o wiele częściej i bardziej.
Dzielę się z Wami moją skromną historią, by pokazać, że takie rzeczy się zdarzają. Że miłość przez internet jest możliwa. Oczywiście, mam tu na myśli miłość "zainicjowaną" na łączach. Bo niestety z własnego doświadczenia nie mogę powiedzieć, jak długo można przetrwać bez spotkania w rzeczywistości. Na szczęście współczesna technika znacznie ułatwia komunikację. Gdy mojego mężczyzny nie ma obok, zawsze jest telefon, wieczorne rozmowy, Skype.. I tak się trzymamy, i mamy się bardzo dobrze. Zaufajcie więc sobie, jeśli uwierzycie, że to jest możliwe i będziecie robiły wszystko co tylko w Waszej mocy, to z pewnością ani internet ani odległość nie będą przeszkodą w stworzeniu wspaniałego związku. Wybaczcie, jeśli zbytnio się rozpisałam, w sumie pierwszy raz tak dokładnie to opisuję. Dziękuję, jeśli wytrwałyście do końca !


Unforgettable - that's what you are.
Unforgettable - though near or far...

Offline

 

#2 2010-02-07 10:10:11

princeska
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2010-01-10
Posty: 6

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

To bardzo piękna życiowa historia. Nikt nie mówi, że nie można znaleźć miłości na czacie, a Twój przypadek całkowicie to pokazuje . A km nie stanowią az takiego problemu, jeśli tylko się ma ochotę na spotkanie to się to po prostu robi, tak jak robicie to Wy smile a jak nie spotkania realne to pozostaje chociaż Internet. życzę powodzenia w związku i pozdrawiam smile

Ostatnio edytowany przez princeska (2010-02-07 10:10:54)

Offline

 

#3 2010-02-07 10:24:06

vinnga
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 865

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

Śliczna historia smile

Doświadczenie z czatów wskazuje, że dużo łatwiej tam o pełen przekrój zboczeńców i dziwaków niż o normalnego faceta. Ja nigdy na czacie miłości nie szukałam, raczej jakiejś sympatycznej duszyczki do pogadania. I po wielu beznadziejnych próbach poznałam tam Maksia - najlepszego przyjaciela pod słońcem smile


nie bać się niczego...

Offline

 

#4 2010-02-07 10:47:05

pidgeon
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 14

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

Dzięki dziewczyny :* No niestety wielu facetów na czatach to desperaci (jak i ja swego czasu) albo zboczeńcy, na szczęście istnieje też niewielki odsetek prawdziwych "skarbów" smile


Unforgettable - that's what you are.
Unforgettable - though near or far...

Offline

 

#5 2010-02-07 11:54:37

vinnga
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 865

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

Skarbów smile smile smile
W każdym razie pewien odsetek jest normalnych. Chociaż fakt, że po dłuższych doświadczeniach z desperatami każdy normalny jawi się jako skarb smile


nie bać się niczego...

Offline

 

#6 2010-02-07 12:31:18

pidgeon
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 14

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

Hahah, racja big_smile Wszystko jest bardzo indywidualne.


Unforgettable - that's what you are.
Unforgettable - though near or far...

Offline

 

#7 2010-02-08 10:10:00

karmelka24
Słodka Czarodziejka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 190

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

bardzo sympatyczna historia, aż się miło na sercu robi czytając takie rzeczy. Z doświadczenia wiem, że takie znajomości mogą przetrwać, tylko obie strony muszą z siebie dawać wszystko żeby utrzymać taki związek. Gdy obydwoje ludzi chce być ze sobą, kochają się, nawet kilometry w tym nie przeszkodzą.
Wszystkiego dobrego.


Today I will be happier than a bird with a french fry smile

Offline

 

#8 2010-02-09 21:41:49

pidgeon
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 14

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

karmelka24  dziękuję ! smile dla chcącego ponoć nic trudnego, chociaż bywają trudne chwile, gdy usycham z tęsknoty, ale to wszystko ma swój sens.


Unforgettable - that's what you are.
Unforgettable - though near or far...

Offline

 

#9 2010-02-09 22:25:48

kasianr123
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-12-07
Posty: 165

Re: ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ NA CZACIE

Obym częściej mogła czytać takie historie!!!smile

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009