2 randka i cisza...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 2 randka i cisza...?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 41 ]

Temat: 2 randka i cisza...?

Witajcie,proszę Was o pomoc w zrozumieniu tej sytuacji bo  nie chciałabym zrobić nic czego potem będę żałować.Jestem dwa lata po rozwodzie mam 36 lat,nie mam dzieci,przez ten okres byłam sama.Pod koniec roku zarejestrowalam się na portalu randkowym,mieszkam w małym mieście,nie mam zbytnio możliwości poznania kogoś więc postanowilam spróbować.Poznałam chłopaka 3 lata młodszy ode mnie,kawaler,nie ma również dzieci.Zaczęliśmy rozmawiać,nie o sprawach prywatnych tylko o pracy,zainteresowaniach wiele nas łączyło,zaproponowal spotkanie,zgodzilam się ale zastanawiałam się czy na pierwszym spotkaniu coś mu wspomnieć o mojej sytuacji,ale pomyślałam że to chyba nie odpowiedni moment.Było miło,czasem trochę sztywno,rozstalismy się z wizją następnego spotkania.Przez cały następny tydzień pisaliśmy ze soba i w zeszła sobotę spotkaliśmy się znów.Powiedziałam mu o tym że miałam męża.Nie rozmawialiśmy dużo na ten temat,tylko tak ogólnie o związkach,rozstalismy się znów z wizją kolejnego spotkania,ale tu...gdy dojechał do domu dal znać ze już jest,potem się już nie odezwał,wczoraj zagadalam do niego niezobowiazujaco ale miałam wrażenie że mnie zbyl,nie chce wyjść na zdesperowana rozwodke nie wiem co zrobić,co myślicie?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 2 randka i cisza...?

Może niekoniecznie była to kwestia samego rozwodu, ale coś innego. Mimo to, też niekoniecznie musi być tak, jak czujesz. Daj jeszcze mu szansę, może musi to przetrawić, aczkolwiek ja osobiście zupełnie nie wiem dlaczego ludzie robią taki problem z tego, że ktoś miał już męża/żonę. Odczekaj chwilę, zobacz czy coś napisze, właściwie nie ryzykujesz nic, jeśli zapytasz go o to wprost. Jeśli chciał się spotkać kolejny raz, to oznacza, że był Tobą wstępnie zainteresowany. Jesteście dorosłymi ludźmi, którzy mogą sobie zwyczajnie powiedzieć, że nic z tego nie będzie, żeby nie tracić czasu.

3

Odp: 2 randka i cisza...?

Dziękuję za odpowiedź,sama nie wiem co mam o tym myśleć.Tak jak wspomniałam pierwsze spotkanie było ogólnie miłe,dwoje obcych ludzi się spotkało,spędzilo ze sobą chwilę,mieliśmy i czym rozmawiać bo wiele nas łączy i praca i zainteresowania.Rozstalismy się z planem spotkania.Po pierwszym spotkaniu napisał mi coś takiego z czym się jeszcze nie spotkałam.Napisał mi że nasza rozmowa nie była zbyt lekka i że sztywno się pożegnaliśmy i co ja o tym myślę.Zamurowalo mnie i wkurzylam się.Odpisalam że skoro skrytykował spotkanie nie będę mu swoich opinii przedstawiać i ze ma mega tupet żeby coś takiego napisać.Potem poprawil się i powiedział że było bardzo miło i przyjemnie,przeprosił mnie.Rozmawialismy dalej aż do tej soboty kiedy się dowiedział o mojej sytuacji.Nie wiem,czy facet już przy pierwszym spotkaniu zachował się nie fair?może nie powinnam była się zgodzić na drugie spotkanie

Reklama

4

Odp: 2 randka i cisza...?

Pod jakim pretekstem spotkaliście się po raz pierwszy i co było powodem kolejnego spotkania?
Czy za drugim razem, to była już randka, czy też takie bliżej nieokreślone nie wiadomo co?
Moim zdaniem (jestem facetem) kwestia rozwodu, to jest sprawa trzeciorzędna akurat
i najprawdopodobniej chodzi o coś zupełnie innego, albo on nie traktuje tej znajomości tak jak Ty,
albo coś go w Tobie drażni i nie wie jak to powiedzieć, albo może uznał że po prostu nie jesteś w jego typie.
Możliwości jest całe mnóstwo, ale z całą pewnością nie chodzi o jakiś tam rozwód kiedyś tam.

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.
Odp: 2 randka i cisza...?
geallii napisał/a:

Napisał mi że nasza rozmowa nie była zbyt lekka i że sztywno się pożegnaliśmy i co ja o tym myślę.Zamurowalo mnie i wkurzylam się.Odpisalam że skoro skrytykował spotkanie nie będę mu swoich opinii przedstawiać i ze ma mega tupet żeby coś takiego napisać.

Sama napisałaś wcześniej, że było "czasem trochę sztywno", więc dlaczego tak oburzyło Cię, że on miał podobne wrażenie?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

6

Odp: 2 randka i cisza...?

Dobrze się nam rozmawialo na tym portalu i postanowilismy się spotkać po raz pierwszy.Wiadomo spotkanie w rzeczywistości jest zupełnie inne,było kilka wpadek i z mojej i z jego strony.Może to kwestia naszych charakterów.Drugie spotkanie było już trochę inne więcej o sobie wiedzieliśmy,więcej tematów i on był zadowolony widziałam to,ja również byłam,dopóki tego nie powiedziałam.Mimo że obiecalismy sobie ze się spotkamy,nie odezwał się.Czy trzydziestoparoletniemu facetowi nie przeszkadza rozwód?

7

Odp: 2 randka i cisza...?

A w czym na przykład?

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

8

Odp: 2 randka i cisza...?

A mi się wydaje, że to wcale nie chodzi o ten rozwód. Może po prostu coś mu się w Tobie nie spodobało.
Jak on się zachowywał na spotkaniu? Wypytywał o Ciebie? o to czym się zajmujesz, co lubisz, jak spędzasz czas?
Chciał Cie poznać? czy to takie ogólne rozmowy o niczym były?

To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości.

9

Odp: 2 randka i cisza...?

Jest bardzo wierzący,może opinia innych,rodziny.Nie wiem.Dlatego poprosiłam o opinię.Albo poprostu jemu to przeszkadza.

10

Odp: 2 randka i cisza...?

Bardzo mało się o mnie pytał,mówił głównie o sobie,o sobie opowiadał i o swojej rodzinie,pytania głównie zdawałam ja on odpowiadał ale nie kontynuował i nie pytał " a Ty?" to był raczej ciąg luźnych myśli

11

Odp: 2 randka i cisza...?

Powiem Ci tak, że kiedyś miałem podobne randki i też na drugiej się skończyło.
Nie dlatego, że czegoś się dowiedziałem co mi się nie spodobało, tylko po prostu byłem wykończony.
Tak jakoś zmęczony psychicznie i fizycznie (chociaż oczywiście do niczego nie doszło) że dziewczynie podziękowałem.
Może właśnie tymi pytaniami też go zamęczyłaś i facet się zwyczajnie zniechęcił albo przestraszył smile

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

12

Odp: 2 randka i cisza...?

Może być tak jak mówiła osoba wyżej, aczkolwiek wydaje mi się to dziwne, że w ogóle nie pytał o Ciebie
zazwyczaj mężczyzna zawsze jest ciekawy więc dużo pyta....

To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości.

13

Odp: 2 randka i cisza...?

Być może wszystko co chciał wiedzieć, wyciągnął jeszcze na etapie znajomości wirtualnej,
dlatego nie pytał i przyszedł nastawiony bardziej na romantyczną randkę, a nie na przesłuchanie smile

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

14

Odp: 2 randka i cisza...?

To nie tak że go zameczylam,naprwno nie,nie wiem jak to napisać żebyście wiedzieli o co mi chodzi,mówił bardzo dużo o sobie,jest informatykiem,przeciez nie mogliśmy milczeć, np zapytałam o coś czekałam na odpowiedź i pociągnięcie tematu,a była tylko jego odpowiedź i ewentualnie mój jakiś komentarz,zresztą te spotkania nie były długie ok 2,3 godz

15

Odp: 2 randka i cisza...?

Powiedz mi lepiej taką rzecz... czy po tym swoim rozwodzie spotykałaś się z innymi mężczyznami,
ale nie na stopie koleżeńskiej czy porozmawiać o pracy, tylko na takiej normalnej prawdziwej randce?
2-3 godziny gadania o sobie i tylko "jakiś komentarz" to powiem Ci szczerze, sam też bym uciekł, bez urazy oczywiście smile
Pomijam już fakt, że gość był nieprzygotowany (zero inicjatywy i pomysłów na spędzenie w inny sposób tych paru godzin?)
to przebieg zwłaszcza tego drugiego spotkania, przynajmniej moim skromnym zdaniem, spowodował, że on chce się wycofać.
Oczywiście to tylko moja opinia, bo może chodzi o coś innego np. jest w jego życiu ktoś o kim "zapomniał" wspomnieć itp.
a może zwyczajnie do siebie nie pasujecie, przecież tak też się mogło zdarzyć, tylko to wtedy się mówi - słuchaj jest tak i tak.

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

16

Odp: 2 randka i cisza...?
geallii napisał/a:

Jest bardzo wierzący,może opinia innych,rodziny.Nie wiem.Dlatego poprosiłam o opinię.Albo poprostu jemu to przeszkadza.

1. Osobie bardzo wierzącej będzie przeszkadzał rozwód.
2. Z tego co piszesz nie zaiskrzyło jakos szczególnie między wami.
3. Co tu rozkminiać? odezwałaś się więc dałaś sygnał, że jesteś zainteresowana. On cię zbył. Jeżeli nagle odkryje co stracił to się odezwie. Chyba nie będziesz się mu narzucać i wydzwaniać co jakiś czas? Przyjmij opcję, że on nie jest zainteresowany i szukaj innego pana.

Co do zdrady wiadomo - miś nie chciał, opierał się, wręcz płakał i błagał ową lafiryndę żeby dała mu spokój. Po prostu sił mu w końcu zabrakło.

17 Ostatnio edytowany przez robingirl (2017-01-12 08:32:41)

Odp: 2 randka i cisza...?

Geallii, powodów może być kilka różnych, ale bazując na tym, co napisałaś, uważam że intuicja Cię nie zawodzi. Jeśli facet jest kawalerem z wierzącej rodziny w małym mieście, to uważam, że dla niego fakt, że jesteś rozwiedziona może być problemem. Do tego niezależnie od wiary, są takie typy facetów z klapkami, żyjących stereotypami o rozwodach i rozwódkach i marzeniami z romantycznych filmów o dwóch połówkach, które kiedyś na siebie trafią. Czy facet był kiedyś w dłuższym związku gdzie mieszkał z dziewczyną? Podejrzewam, że nie, bo też by miał podejście bardziej realistyczne. 
W zależności od tego jak bardzo mu się spodobałaś i jak dużo ma innych opcji, to jest szansa, że się z tym pogodzi. Ja bym się natomiast nie spodziewała niczego i raczej potraktowała to jako poligon doświadczalny. Dla mnie opis randki, który przedstawiłaś świadczy o tym, że nie zagrało to od początku i po prostu nie za bardzo się spasowaliście. I właśnie dla mnie normalne jest, że ludzie wymieniają się pytaniami i odpowiedziami. Ale nie muszą, jeśli obydwoje dobrze się przy tym czują. Bo jak ktoś jest gadułą chwalipiętą, to uwielbia pytania, bo mu dają możliwość opowiedzenia o sobie i jak druga strona uwielbia słuchać, to też się ucieszy z takiego partnera do rozmowy, który jej zdejmuje ciężar mówienia o sobie.
Dlatego ja bym radziła spokojnie poczekać, niech się u niego temat przegryzie. Na co Ci towarzystwo, które już od samego początku ma jakieś zastrzeżenia do Ciebie? Jeśli wyczuwasz, ze on ogólnie jest nieśmiały, to możesz jeszcze spróbować go zagadać, ale jeśli będzie Cię spławiał, to nie ma sensu się narzucać. Czy byś była rozwódką czy nie, to pomyśl, czy zależy Ci na "wychodzonym" zainteresowaniu u faceta?

18

Odp: 2 randka i cisza...?

Faktem jest że od rozwodu z nikim nie byłam,może za bardzo się spielam,chciałam żeby wyszło dobrze,wyszło na odwrót

19

Odp: 2 randka i cisza...?

Był z kimś związany,ale nigdy nie mieszkali razem,rozpadło się przez odległość,nadal mieszka z rodzicami

20

Odp: 2 randka i cisza...?
geallii napisał/a:

Faktem jest że od rozwodu z nikim nie byłam,może za bardzo się spielam,chciałam żeby wyszło dobrze,wyszło na odwrót

Przestań dziewczyno i niczym się nie przejmuj.
Po pierwsze 33 letni kawaler mieszkający z rodzicami... nic nie daje do myślenia? Na pewno bardziej niż Twój rozwód, więc bez przesady.
Po drugie po rozwodzie nie jest tak łatwo kogoś fajnego sobie znaleźć, zwłaszcza w wieku... no umówmy się "dojrzałym" smile
Ale to jest tylko kwestia czasu, kiedy spotkasz tego właściwego i nie można się zniechęcać porażkami, które są niestety nieuniknione.
Pamiętam jak ja szukałem, to większość z tych spotkań najchętniej wyparłbym ze świadomości, gdyby to tylko było możliwe. Wtopa za wtopą.
A z tym gościem proponuję wyjaśnić pisemnie o co się jemu konkretnie rozchodzi i ewentualnie go wyprostować,
bo jak mu faktycznie coś nie pasuje z tym rozwodem, to albo nie ma pojęcia o życiu, albo ma coś z głową jak dla mnie.

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

21

Odp: 2 randka i cisza...?
anderstud napisał/a:

A z tym gościem proponuję wyjaśnić pisemnie o co się jemu konkretnie rozchodzi i ewentualnie go wyprostować,
bo jak mu faktycznie coś nie pasuje z tym rozwodem, to albo nie ma pojęcia o życiu, albo ma coś z głową jak dla mnie.

A jak dla mnie, to on ma z głową wszystko w porządku - przynajmniej w tej sprawie -  i ma prawo coś mu nie pasować... Niby czemu go chcesz prostować, nawet jeśli faktycznie akurat rozwód mu nie pasuje? Bo co, bo ma inne poglądy niż Ty?

Dla mnie bardziej wygląda na to, że po prostu nie zaiskrzyło. No, sorry, rozmowa na udanej randce nie polega na schemacie: pytanie - odpowiedź - komentarz, kolejny temat... na udanej randce gadka się sama klei. Widać nie pasujecie, Autorko, do siebie i już, a rozwód nie ma tu nic do rzeczy.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

22

Odp: 2 randka i cisza...?

Już mi wyjaśnił,jestem super dziewczyną,bardzo mnie polubił,świetnie spędził ze mną czas,niestety więcej nas dzieli niż łączy.

23

Odp: 2 randka i cisza...?

Odpisalam że też go polubiłam i że nie mam pretensji.Na tym skończyłam rozmowę.Napisal mi kolejną wiadomość ze czułyby się źle kontynuując bo widział ze mamy inne oczekiwania.Naprawdę nie mam pretensji,tylko nie sądziłam że tak mnie to uderzy.Poczułam się autentycznie źle.Pewnie podświadomie chciałam żeby to się inaczej potoczyło:-)

24

Odp: 2 randka i cisza...?

Wszyscy tu rozkminiają, a sprawa jest bardzo prosta. On jest bardzo wierzący, ty byłaś zamężna. To wyklucza związek. Człowiek bardzo wierzący chce przynajmniej co jakiś czas przystąpić do komunii. Bzykanie na boku to wyklucza. A z tobą nigdy by się nie ożenił, bo kościół rozwodów nie daje. Czyli po temacie.

25 Ostatnio edytowany przez geallii (2017-01-12 18:05:26)

Odp: 2 randka i cisza...?

Być może tak jest

26

Odp: 2 randka i cisza...?

Dostałam jeszcze jedną wiadomość, napisał że źle by się czuł gdyby mnie wstrzymywał

27

Odp: 2 randka i cisza...?
troll napisał/a:

Wszyscy tu rozkminiają, a sprawa jest bardzo prosta. On jest bardzo wierzący, ty byłaś zamężna. To wyklucza związek. Człowiek bardzo wierzący chce przynajmniej co jakiś czas przystąpić do komunii. Bzykanie na boku to wyklucza. A z tobą nigdy by się nie ożenił, bo kościół rozwodów nie daje. Czyli po temacie.

Jasne i pewnie jeszcze chce dziewice ,z ktora spedzi pierwsza noc poslubna .

28

Odp: 2 randka i cisza...?
geallii napisał/a:

Dostałam jeszcze jedną wiadomość, napisał że źle by się czuł gdyby mnie wstrzymywał

Poszukaj sobie kogos innego ,facet kawaler i jeszcze mieszka u rodzicow -tragedia!!!

29 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-13 00:03:19)

Odp: 2 randka i cisza...?

To nie ma znaczenia gdzie on aktualnie mieszka. Oczywistą oczywistością jest to, że może oczekiwać, ba to jest jego prawem że dziewczyna z którą będzie chciał stworzyć związek będzie niezamężną wcześniej kobietą tak aby np. wziąć później ślub w kościele z nią.
Trzeba oddać mu, że szybko podjął decyzję i nie marnował jej czasu. Zachował się wporzo też dlatego bo nie chciał jej wykorzystać i odejść jak niektórzy.

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

30

Odp: 2 randka i cisza...?

czyli jednak przeczucie mnie nie myliło?nie mam żalu tylko strasznie przykro mi się zrobiło

31

Odp: 2 randka i cisza...?

moze mu sie jednak nie podobasz???

32 Ostatnio edytowany przez geallii (2017-01-13 11:04:14)

Odp: 2 randka i cisza...?
Szczepi napisał/a:

moze mu sie jednak nie podobasz???


Napisał mi to co napisał, że więcej nas dzieli niż łączy.

33

Odp: 2 randka i cisza...?

no to nad czym tu się zastanawiać?

zabierasz zabawki i idziesz dalej.
Ile można rozkminiać?

34

Odp: 2 randka i cisza...?
Zielona75 napisał/a:
troll napisał/a:

Wszyscy tu rozkminiają, a sprawa jest bardzo prosta. On jest bardzo wierzący, ty byłaś zamężna. To wyklucza związek. Człowiek bardzo wierzący chce przynajmniej co jakiś czas przystąpić do komunii. Bzykanie na boku to wyklucza. A z tobą nigdy by się nie ożenił, bo kościół rozwodów nie daje. Czyli po temacie.

Jasne i pewnie jeszcze chce dziewice ,z ktora spedzi pierwsza noc poslubna .

Tak i najlepiej, żeby jeszcze miała dobrą pracę, albo z dwie najlepiej, żeby się księciunio nie musiał w życiu zbytnio przemęczać i miał spokój w domu.
A jak widzę te teksty o rozwodzie i biednym misiu cierpiącym katusze z tego powodu, to mi ręce same opadają... zwyczajnie nie pykło i wielkie mi halo.
Nie ma co dramatyzować, tylko urwać kontakt jak najszybciej i rozejrzeć się za kimś innym, mało tego towaru po ziemi chodzi?
Trzech na pięciu będzie do niczego, czwartemu Ty się nie spodobasz, ale prędzej czy później trafisz na tego właściwego, to tylko kwestia czasu.

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

35

Odp: 2 randka i cisza...?
geallii napisał/a:

czyli jednak przeczucie mnie nie myliło?nie mam żalu tylko strasznie przykro mi się zrobiło

Dziewczyno z każdym Twoim postem coraz bardziej go rozumiem że uciekł.
Normalna sprawa że ludzie mogą się z kimś spotykać i ta osoba wcale nie musi im się spodobać. Zachował się z klasą bo ci kulturalnie podziękował za dalszą znajomość a nie każdy to robi. Może byś chciała żeby na siłę się z tobą dalej spotykał bo ty tak chcesz? Męczysz pałę  i rozkminiasz nieaktualny już temat.

36

Odp: 2 randka i cisza...?

Każdy inaczej przeżywa tego typu rzeczy, także może trochę dystansu do tego, że akurat Autorka tematu w taki sposób to robi. Jeden płacze na złamanym paznokciem, a innego nie rusza potrącony kotek na ulicy. Dajmy prawo do uporządkowania myśli, to nowa sytuacja. Być może faktycznie zaangażowanie nastąpiło zbyt szybko, ale to też brak doświadczenia. A moim zdaniem dobrze jest to w jakiś sposób przepracować - zawsze to nadzieja, że w przyszłości będzie bez emocjonalnych zgrzytów.

37

Odp: 2 randka i cisza...?
interlokutorka napisał/a:

Każdy inaczej przeżywa tego typu rzeczy, także może trochę dystansu do tego, że akurat Autorka tematu w taki sposób to robi. Jeden płacze na złamanym paznokciem, a innego nie rusza potrącony kotek na ulicy. Dajmy prawo do uporządkowania myśli, to nowa sytuacja. Być może faktycznie zaangażowanie nastąpiło zbyt szybko, ale to też brak doświadczenia. A moim zdaniem dobrze jest to w jakiś sposób przepracować - zawsze to nadzieja, że w przyszłości będzie bez emocjonalnych zgrzytów.

Masz rację, ja tu po prostu widzę jakaś ekstremalną desperację i odrzuca mnie to nawet przez łącza - sądzisz że na żywo tego nie czuć?
Nie każdy od pierwszej randki się zakocha, czasem trzeba przejść 50 randek żeby trafić na tego właściwego - za każdym razem to będzie przetrawiać kilka miesięcy?

randka to tylko spotkanie, snucie planów po 1 czy 2 kontaktach to abstrakcja - a ona już po 1 miała jakieś wąty, ja to się dziwię, że facet chciał się spotkać 2 raz.

38

Odp: 2 randka i cisza...?
pannapanna napisał/a:
interlokutorka napisał/a:

Każdy inaczej przeżywa tego typu rzeczy, także może trochę dystansu do tego, że akurat Autorka tematu w taki sposób to robi. Jeden płacze na złamanym paznokciem, a innego nie rusza potrącony kotek na ulicy. Dajmy prawo do uporządkowania myśli, to nowa sytuacja. Być może faktycznie zaangażowanie nastąpiło zbyt szybko, ale to też brak doświadczenia. A moim zdaniem dobrze jest to w jakiś sposób przepracować - zawsze to nadzieja, że w przyszłości będzie bez emocjonalnych zgrzytów.

Masz rację, ja tu po prostu widzę jakaś ekstremalną desperację i odrzuca mnie to nawet przez łącza - sądzisz że na żywo tego nie czuć?
Nie każdy od pierwszej randki się zakocha, czasem trzeba przejść 50 randek żeby trafić na tego właściwego - za każdym razem to będzie przetrawiać kilka miesięcy?

randka to tylko spotkanie, snucie planów po 1 czy 2 kontaktach to abstrakcja - a ona już po 1 miała jakieś wąty, ja to się dziwię, że facet chciał się spotkać 2 raz.

Taka jest, po prostu. I albo ktoś to zaakceptuje, albo nie. Ale zmiany w zachowaniu może dokonać tylko Autorka, świadomie. Do tego właśnie przydatna może być chociażby ta dyskusja, ale nie na zasadzie mówienia co kto powinien robić i czuć. Są ludzie, dla których randki to rodzaj sportu, są ludzie, dla których randka to nic wielkiego, są ludzie, dla których seks na pierwszej randce to norma, a są ludzie, dla których randki to już coś poważniejszego - naprawdę co człowiek, to inne doświadczenia i inne podejście. I inne przetrawianie. Dla mnie wiele problemów z tego forum nie istnieje, a jednak ludzie je mają i staram się podchodzić do tego z szacunkiem, co nie oznacza, że nie warto kimś wstrząsnąć, dla dobra tej osoby. Tylko z umiarem.

Podkreślam, że dla mnie takie angażowanie się emocjonalne jest złe, bo można zrobić sobie krzywdę, kogoś też zniechęcić. Ale co to byłby za człowiek, który nie popełnia błędów... Najważniejsze są wnioski i otwarcie się na nowe rzeczy.

Posty [ 1 do 38 z 41 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 2 randka i cisza...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016