Ucieczka od socjopaty. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ucieczka od socjopaty.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 46 ]

Temat: Ucieczka od socjopaty.

Wkleję tutaj mój post sprzed kilku dni. Dodam tylko ,że dzisiaj w końcu mogłam zmienić telefon i zablokować JEGO numer. Zanim to jednak zrobiłam dostałam w ciągu tych dni kilka wiadomości - najpierw niby chciał odebrać swoje rzeczy , potem pytał czy go przytulę (!!!) ,a jak stwierdził ,ze nic z tego to jednak "Psychicznie nie da rady sie spotkać".
A dzisiaj rano to już było mistrzostwo - "Może zostaniemy przyajciółmi i umówimy się na kawę?" , "Życzę Ci szczęścia w pracy i miłości" - więc odpisałam grzecznie "Dziękuję" , na co był kolejny (tym razem branie na litość) - "Trzymaj za mnie kciuki bo mam biopsję i sie boję".... Ręce mi opadły i odpisałam ,że chyba pomylil numery , niech pisze do swoich koleżanek. Oczywiście odpowiedź - "Do Julii"? (kimkolwiek jest Julia ,o ile istnieje -mam to gdzieś) .
No i zablokowany!!!

Chciałam serdecznie PODZIĘKOWAĆ za Was i to forum - wiele tutaj podobnych historii ,wiele nauki płynącej z Waszych odpowiedzi. Bardzo mi to wszystko pomogło .
I przyznaję ,że jak sie mogę wypisać to mi lżej i łatwiej sie żyje.


"Na Wasze forum trafiłam wczoraj -próbując sobie poradzić ze sobą.
Byłam w bardzo burzliwym związku z socjopatą (najlepsze jest to ,ze to on jakis czas temu postawił diagnozę -że też wówczas nie uciekłam...).
W sumie 5,5 roku...Rok temu udało mi się od niego uwolnić -po wielkich bojach i problemach (na pewno to znacie - tysiace smsów ,setki połączeń - raz przymialnie ,raz groźby ,innym razem branie na litość).Nie ugięłam się.We wrześniu się odezwał-po 9 m-cach,niby niewinnie...
W Wigilię powiedział,że on jednak tak nie może bo wciąż myśli o tym z kim się spotykalam jak nie byłam z nim, później stwierdził ,że chciał tylko sprawdzić jak zareaguję i czy mi na nim zależy -czy będę go zatrzymywać.
Mam bardzo duże poczucie dumy i nigdy pierwsza nie wyciągałam ręki,ale jeśli on się odezwał -leciałam jak ćma do świecy sad
Wczoraj znowu się odezwał -że jednak najlepiej mu samemu ,ale mnie lubi i lubi ze mną gadać i może zostańmy przyjaciółmi. Szlag mnei trafił i już nie umiałam być spokojna- dzisiaj jadę kupić telefon z możliwością blokowania numerów (mój aparat tego nie ma) .
Tylko boję się,że za kilka miesięcy on się znowu odezwie ,a ja...
Dlatego potrzebuję Was -kogoś kto mnie kopnie w doopę i powstrzyma przed kolejną głupotą ,jaką będzie powrót do niego sad
Cała nadzieja w tym ,ze juz sie nie odezwie (ale to złudna nadzieja-jeśli byłyście z takimi ludźmi to wiecie ,że zabawa w niszczenie komuś psychiki ich bawi)."

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Blokada połączeń w telefonie to jednak cud techniki wink Na razie cisza i spokój.
Dużo czasu poświęcam aktywnosci fizycznej - inaczej pewnie miałabym problemy ze snem.
Rano co prawda budzę sie wcześnie z gulą w żołądku i ściśniętą klatka piersiową ,ale to minie...
Pozdrawiam wszystkich!!

3

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Muszę się wygadać sad
Co z tego ,że telefon zablokowany skoro można zadzwonić z innego numeru sad
Moja praca wymaga precyzji i zależy od niej zdrowie i życie ,a same rozumiecie - po takim telefonie ręce się  trzęsą , sprzęty lecą na podłogę ,twarz mnie pali żywym ogniem bo ciśnienie skoczyło...
I teraz co dostaję sms-a to strach przed odczytaniem i znowu ciśnienie.

Nie, nie chodzi o to ,że obawiam się ,że sie złamię i wrócę do TOKSYKA tylko o emocje - jak nad tym panować ? sad

Reklama

4

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Karolina, zlozyc doniesienie na policje o stalkingu. Moze jak dwoch panow mundurowych pojawi mu sie w drzwiach by mu z lekka dac po lapach, to sie troche powstrzyma. Pamietaj, takie typy sa w gruncie rzeczy tchorzliwe i maltretuja tylko slabszych od siebie.

Trzymam kciuki smile

5

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Już zgłaszalam i była nawet rozprawa.
On jest teraz za granicą więc nic mu nie zrobią sad

Wiem ,że muszę to przeczekać i udawać ,ze mnei to nie rusza bo on sie karmi nieszczęściem sad

Reklama

6

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Kolega z pracy ma prosty sposob na telefony w czasie pracy. Tryb samolotowy.
Po pracy bedzie gorzej, ale z tego co piszesz, to praca stanowi problem. Jesli masz taka opcje, to mozesz w telefonie zablokiwac numery spoza ksiazki telefonicznej (nie wszystkie to maja, ale warto poszukac). Skoro dzwoni z zagranicy, to sprawa jest prosta. Nie odbieraj zagranicznych numerow. Jak z polskiego numeru, to blokuj do skutku. U mnie lista zablokowanych to ze dwadziescia numerow. Teraz upierdliwe telefony to jeden-dwa w miesiacu (akwizytorzy). Numery bez identyfikacji wykasowalem wszystkie. To wymaga troche czasu i pracy, ale sie da.

Powodzenia i trzymam kciuki smile

7

Odp: Ucieczka od socjopaty.
troll napisał/a:

Kolega z pracy ma prosty sposob na telefony w czasie pracy. Tryb samolotowy.
Po pracy bedzie gorzej, ale z tego co piszesz, to praca stanowi problem. Jesli masz taka opcje, to mozesz w telefonie zablokiwac numery spoza ksiazki telefonicznej (nie wszystkie to maja, ale warto poszukac). Skoro dzwoni z zagranicy, to sprawa jest prosta. Nie odbieraj zagranicznych numerow. Jak z polskiego numeru, to blokuj do skutku. U mnie lista zablokowanych to ze dwadziescia numerow. Teraz upierdliwe telefony to jeden-dwa w miesiacu (akwizytorzy). Numery bez identyfikacji wykasowalem wszystkie. To wymaga troche czasu i pracy, ale sie da.

Powodzenia i trzymam kciuki smile

Dzięki za rady ,ale niestety u mnie sie nie sprawdzą - to telefon służbowy ,właściwie właczony większość doby ( w pracy przede wszystkim).Wiadomo ,że telefonów wszystkich przeszłych ,teraźniejszych i przyszłych klientów nie mam wpisanych wiec większość to numery nieznane.
Dzwoni z polskiego numeru wiec nie mam jak wyczuc ,że to akurat on.
Jedyne co mi pozostaje to rzeczywiscie blokować do skutku każdy numer spod którego dzwoni.

I tak czuję niewymowną ulgę ,że mogę sie tu po prostu pożalić - to naprawdę pozwala mi sie dużo szybciej uspokoić smile

8

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Socjopata jest trudnym przeciwnikiem a ucieczka od niego jest inna, niż wszystkie inne – nie respektuje on bowiem bardzo długo czyjejś woli odejścia.
Od takiego nie można normalnie odejść - trzeba wiać!

Tu nie ma kompromisów, nie ma "przyjacielskich rozstań" ani zachowywania tego, co dobre. Bo tak na prawdę w związku będącym fikcją - nic nie jest dobre a niewątpliwie on takim jest. I choć trudno się pogodzić z tym, że zmarnowało się tyle lat tkwiąc w tej relacji to warto to zrobić aby odzyskać kontakt ze sobą i z innymi.

Jak sobie radzić z emocjami? dać sobie mnóstwo czasu na stopniowe, łagodne dochodzenie do siebie, nie przyśpieszysz tego procesu, musisz przeżyć i rozładować zgromadzone emocje - bądź cierpliwa i otaczaj się dobrymi i mądrymi ludźmi.

Jeżeli nie masz możliwości zmiany telefonu to blokuj każdy z którego dzwoni.
Jeżeli to numer zastrzeżony wyłącz rozmowę zanim powie cokolwiek więcej, niż cześć.

9

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Jak facet jest za granica, to ilez prepaidow przywioza mu kuple? 20-50? W koncu zrodelko wyschnie. Jak wroci, to bedzie w zasiegu polskiej jurysdykcji. Wiem ze to jest trudne. Wszyscy wiedza ze to potrwa, ale musisz o siebie walczyc, bo Ty to wszystko co masz. Musisz pamietac ze Ty jestes jestes warta walki, Ty jestes warta staran, Ty jestes warta wysilku. Walcz o siebie.
Kolezanka corki miala podobna sytuacje do Twojej. Musiala wziac urlop dziekanski, bo nie mogla sie od gnoja uwolnic. Z pomoca rodziny, kolezanek i policji w koncu, po pol roku jej sie udalo. Teraz, po latach sie z tego smieje. Magisterke zrobila za granica, zeby byc daleko od niego, wiec wygrala podwojnie.
Kazda proba w zyciu, jesli przejdziemy przez nia z podniesiona glowa, wzmacnia nas, hartuje i w efekcie pomaga.

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Witaj,musisz byc bardzo silna i dzielna trzymam za Ciebie kciuki.Ja tez zwjałam od takiego psychopaty ale udało sie teraz minął rok i wkońcu mam spokój odnośnie telefonów,co prawda czasem muszę się z nim spotkać w sądzie i wówczas pojawja sie strach ale chwilowy .Walcz o Siebie wiem że łatwo powiedzieć ale z własnego doświadczenia wiem że sie da głowa do góry.

11

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Dzięki!!!
Emocje po takim telefonie trwają kilkanaście minut ,ale ciężko wówczas pracować sad
Poza tym chyba efektem tego wszystkiego były sny o samobójstwie ,jakis grobach , śmierci - ogólnie koszmary.
To prawda ,że socjopata jest zupełnie innym przeciwnikiem - nigdy nie znałam nikogo kogo nie daloby się obrazić i kto życząc mi śmierci w meczarniach dwa dni później dzwoni jakby nigdy nic żeby gdzieś go zawieźć!!! To przez kilka lat było dla mnie nie do ogarnięcia.
Teraz jestem mądrzejsza , wiem jak postępować, czekam tylko aż przestanę alergicznie reagować na każdy ruch z jego strony.

12

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Jak zwykle - olewanie i blokowanie skończyło się jak zawsze sad
Wiadomości ,że przy mnie to mu sie żyć nie chciało ,że teraz bidulek chory i jak zwykle został sam i że on tylko coś tam ode mnie potrzebował ,ale jak mu nie pomogę to będzie wojna, że jestem najgorszą babą na świecie....
Jak zwykle....

13

Odp: Ucieczka od socjopaty.

To wzbudzanie poczucia winy.., strachu jest wpisane w naturę takiego osobnika i wszystko po to aby jeszcze dobić ofiarę - musisz to przetrwać i nie okazywać emocji, bo oni się nimi karmią.

14

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Wiem - po 5 latach z nim wiedziałam ,że tak to się będzie odbywać...
Troll - to już trzeci zablokowany numer... Nie wiem ile ma jeszcze ,ale coraz mniej mnie to rusza, bo później pojechał po całości... "Twoje problemy są niczym .JA MAM RAKA!" i coś tam jeszcze co od razu kasowałam bo ileż można.

Wiecie co jest przykre? Że pierwsze co pomyślałam to nie było przerażenie ,ze jest poważnie chory tylko stwierdzenie "Znowu mnie wkręca"... I po co? Co to daje skoro ja nie reaguję? Pewnie go to tylko denerwuje i mocniej napędza ,ale chyba kiedyś sie znudzi?

15

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Znudzi albo nie, przynajmniej nie tak szybko - są wyjątkowo wytrwali.
Szybko odpuszczają tylko wtedy jak znajda inną ofiarę. Ten widocznie jeszcze nie znalazł.

16

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Naszła mnie również inna mało empatyczna myśl - jeśli jest chory to karma rzeczywiście powraca...
Straszne to - taka obojętność, aż do mnie niepodobne.

17

Odp: Ucieczka od socjopaty.

dużo siły ;**

18

Odp: Ucieczka od socjopaty.

I kolejna próba zwrócenia na siebie uwagi.
Przy tym rozstaniu nie ma już kilku tysięcy nieodebranych połączeń i sms-ów (ufff) ani gróźb (drugie ufff).
Tym razem był rak w trzech postaciach (!) a w niedzielę kolejny zasmucony i cierpiący sms o śmierci samobójczej jego kolegi.
Grzecznie odpisałam ,że mi przykro (chociaż chłopaka nie znałam ,ale śmierć wesoła nie jest) i wyłączyłam telefon .
Mój błąd ,ze zapomniałam zablokować kolejnego numeru spod którego pisze - rano kolejny sms ,że on też nie widzi sensu żeby żyć - co jakoś kompletnie mnie nie wzruszyło. Raczej przypomniało mi jak mnie się przez niego odechciewało żyć , jak podjęłam próbę samobójczą i inne koszmary.
Czar prysł i zaczęłam do tego podchodzić dość obojętnie.

A im więcej czytam wątków na forum tym jaśniej widzę schematy ,powtarzające się zachowania i utarte ścieżki toksyków - mój nie jest ani wyjątkowy ani jedyny. Przestałam więc czepiać się siebie (dlaczego nie odeszłam wcześniej ,dlaczego tak dlugo dałam sobą manipulować) i mam nadzieję, że dzięki temu forum jeszcze wiele kobiet znajdzie w sobie siłę.

19

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Oj, lubią tacy dręczyć swoje ofiary.. lubią i są w tym nieugięci.
Dobrze, ze poznałaś jego mechanizm i już nie ulegasz manipulacji, jaką stosuje wobec Ciebie.

20

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Duuuuużo czasu mi to zajęło -jakaś oporna w tej nauce byłam wink
Ale naprawdę wielką rolę w tym wszystkim ma to forum - ludzie mądrzy , bardzo pomocni , kilka historii wypisz-wymaluj jak moje (nie czuję sie dzięki temu jak ostatnia debilka).

21

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Oporna.. nieoporna, ważne, że uświadomiona, szkopuł tkwi w jego manipulacji, każdy ocenia poznanego człowieka swoją miarką, i dopóki na swojej drodze nie spotka takiego psychola, nie wierzy, ze tacy w ogóle istnieją. Ba, nawet wierzymy, że miłość takiego może zmienić a jak się okazuje -nic bardziej mylnego.

22

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Nic ,a nic sie nie zmienia!!!
Kolejne łzawe sms-y o tym ,że tęskni za mną ,że jednak nie byłam taka najgorsza... Ciekawe ,która dała mu kosza ,że teraz ja jestem taka "nienajgorsza" tongue
Poza tym wiadomość ,która mnie niebotycznie wprost wkurzyła "Hej kochana" - nosz jaki trzeba mieć tupet!!!
Wyznaję ze skruchą ,że tego juz nie wytrzymałam i napisałam ,ze chyba pomylił numery. A on ,ze chce zostać przyjacielem ,że ja taka silna jestem ,a on teraz taki chory misiu i on tego potrzebuje...
Cóż - miesiac temu stwierdził ,że nie chce mnie widzieć ,bo zrozumiał ,ze tylko przyjaciele i spontan sie liczą ,ale okazuje sie,że jak przyjaciele sie wypięli na niego to teraz ja od biedy wystarczę.
O nie! Takiego wała!! Nie będę żadną zapchajdziurą ani nie dam sie wpędzić w poczucie winy - wygarnęłąm co miałam do wygarnięcia ,że nie jestem jakimś kolem zapasowym i nie pozwolę się tak traktować i zablokowałam kolejny numer.
Że też się takiemu chce ciagle i ciagle próbować...Co za człowiek!! Zero głębszych przemyśleń czy zwykłego ,ludzkiego wstydu...

23

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Karolina!
Trzymam za Ciebie kciuki. Niestety to jego nekanie jeszcze potrwa. Nie kasuj, bron Boze, SMSow, notuj daty, godziny polaczen i numery z ktorych dzwoni. Jak sie okaze ze za pol roku bedziesz chciala czegos dowiesc na policji, w sadzie itd to Ci sie to przyda. I cierpliwie blokuj nimery.

24

Odp: Ucieczka od socjopaty.

I jeszcze jedno- jak musisz cos kasowac, to rob sobie kopie, nawet zdjecie ekranu, ale zeby byl slad. Trzymaj wszystko, bo przesladowana kobieta nie zawsze na policji ma latwo, a tak to zasypiesz policjantow stosem dowodow.

25

Odp: Ucieczka od socjopaty.

W tym nowym telefonie mam taką pamięć ,ze chyba do końca życia nie będę musiała kasować wiadomosci big_smile
Póki mi pod domem nie wystercza to doszlam juz do takiego momentu ,że te sms-y rzadko mnie wkurzają, najczęściej są żenujące. A wszystko dlatego ,że na tym forum jest multum wątków o takich jak on i stał sie dla mnie po prostu schematem -działa jak w ksiązce.

26

Odp: Ucieczka od socjopaty.
wrobelkarolina napisał/a:

W tym nowym telefonie mam taką pamięć ,ze chyba do końca życia nie będę musiała kasować wiadomosci big_smile
Póki mi pod domem nie wystercza to doszlam juz do takiego momentu ,że te sms-y rzadko mnie wkurzają, najczęściej są żenujące. A wszystko dlatego ,że na tym forum jest multum wątków o takich jak on i stał sie dla mnie po prostu schematem -działa jak w ksiązce.

ja sie zastanawiam gdzie oni te ksiazki dla psycholi kupuja wink

27

Odp: Ucieczka od socjopaty.

V - pamiętam jak gdzieś na początku naszej znajomości byłam mocno skołowana ,bo jak to ktoś napisał -każdy sądzi według siebie. Nie potrafiłam rozgryźć co ten facet w danej sytuacji zrobi ,bo wiedziałam ,ze na pewno nie postąpi tak jak ja bym postąpiła. Z biegiem lat przejmowałam jego sposób na życie - manipulacje , udawanie , wywieranie presji ,pretensje i wpędzanie w poczucie winy. Dopiero po tylu latach i po lekturze forum widzę jak to prosto (i niestety -skutecznie) działa sad
Teraz to nawet ja mogłabym napisać ksiazkę "Jak zeszmacić, wyprać mózg i uzależnić od siebie ukochaną osobę" sad Smutne ,ale prawdziwe sad

28 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-27 21:53:05)

Odp: Ucieczka od socjopaty.
wrobelkarolina napisał/a:

V - pamiętam jak gdzieś na początku naszej znajomości byłam mocno skołowana ,bo jak to ktoś napisał -każdy sądzi według siebie. Nie potrafiłam rozgryźć co ten facet w danej sytuacji zrobi ,bo wiedziałam ,ze na pewno nie postąpi tak jak ja bym postąpiła. Z biegiem lat przejmowałam jego sposób na życie - manipulacje , udawanie , wywieranie presji ,pretensje i wpędzanie w poczucie winy. Dopiero po tylu latach i po lekturze forum widzę jak to prosto (i niestety -skutecznie) działa sad
Teraz to nawet ja mogłabym napisać ksiazkę "Jak zeszmacić, wyprać mózg i uzależnić od siebie ukochaną osobę" sad Smutne ,ale prawdziwe sad

Tak. Mogę być współautorką książki...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

29

Odp: Ucieczka od socjopaty.
santapietruszka napisał/a:
wrobelkarolina napisał/a:

V - pamiętam jak gdzieś na początku naszej znajomości byłam mocno skołowana ,bo jak to ktoś napisał -każdy sądzi według siebie. Nie potrafiłam rozgryźć co ten facet w danej sytuacji zrobi ,bo wiedziałam ,ze na pewno nie postąpi tak jak ja bym postąpiła. Z biegiem lat przejmowałam jego sposób na życie - manipulacje , udawanie , wywieranie presji ,pretensje i wpędzanie w poczucie winy. Dopiero po tylu latach i po lekturze forum widzę jak to prosto (i niestety -skutecznie) działa sad
Teraz to nawet ja mogłabym napisać ksiazkę "Jak zeszmacić, wyprać mózg i uzależnić od siebie ukochaną osobę" sad Smutne ,ale prawdziwe sad

Tak. Mogę być współautorką książki...

dziewczyny,pocieszajace jest to, ze jak odrobimy porzadnie te lekcje, to juz zawsze rozpoznany psychola - nawet z kilku kilometrow wink

u mnie byl taki moment juz pod koniec zwiazku, ze przejelam sporo jego zachowan... bardzo zle sie z tym czulam, bo ja nigdy nikogo nie wyzywalam w klotni, nie wypominalam przeszlosci, nie zdradzalam... to bylo straszne. myślę ze ta niechec do samej siebie tez mi pomogla sie od psychola uwolnic - nie chcialam byc taka jak on.

30

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Zawsze uważałam sie za osobę empatyczną , pomagam wszystkim ,którzy tego potrzebują, mam tzw "miękkie serce". A przy nim stawałam sie zimną suką i bardzo mnie to przerażało sad Oczywiscie moje zmiany dotyczyły tylko jego osoby ,ale nawet teraz nie wiem co mam o sobie myśleć jeśli facet pisze,że ma raka ,a ja sie zastanawiam czy ściemnia czy go karma dopadła sad

31

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Masz podstawy do tego, aby wątpić w jego słowa. Ja mojego psychola na koniec też o różne rzeczy podejrzewałam. Z nimi to jak z wirusami, jak już przejdziesz takiego to jesteś zaszczepiona na całe życie. Oczywiście pod warunkiem porządnego przejścia i wyleczenia. Jeśli się wniosków nie wyciąga to i owszem wypatruje się psychola z kilometra, ale po to, żeby z nim sobie kolejny związek zafundować.

"Selfishness is not living as one wishes to live, it is asking others to live as one wishes to live." Oscar Wilde

32

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Najgorsze ze psychol jest jak gwalciciel. Nie ma reguly i nie ma zasady. W sprzyjajacych okolicznosciach popadnie na kazdego/kazda. Nie ma tak ze mozesz sie zabezpieczyc, przewidziec, zapobiec. Czytajac to forum dochodze do wniosku ze to moze spotkac kazda normalna kobiete i normalnego mezczyzne, bo skoro przemoc jest psychiczna, to obie plci sa jednakowo podatne.

Ofiara ma zryta psychike i leczy sie latami, a ten idzie dalej jakby nigdy nic sie nie stalo.

33 Ostatnio edytowany przez authority (2017-01-28 00:30:16)

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Aż dziw bierze iż zagranicą policja jeszcze go nie dopadła. No chyba iż jest poza UE. Najlepiej byłoby poprosić w pracy o nowy numer bądź komórkę wytłumaczyć o co chodzi pokazać SMS-y i połączenia powiedzieć iż ci to przeszkadza w pracy.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

34

Odp: Ucieczka od socjopaty.
troll napisał/a:

Najgorsze ze psychol jest jak gwalciciel. Nie ma reguly i nie ma zasady. W sprzyjajacych okolicznosciach popadnie na kazdego/kazda. Nie ma tak ze mozesz sie zabezpieczyc, przewidziec, zapobiec. Czytajac to forum dochodze do wniosku ze to moze spotkac kazda normalna kobiete i normalnego mezczyzne, bo skoro przemoc jest psychiczna, to obie plci sa jednakowo podatne.

Ofiara ma zryta psychike i leczy sie latami, a ten idzie dalej jakby nigdy nic sie nie stalo.

Masz rację, każdy może na takiego trafić. Różnica jest tylko w tym, że jedni szybciej a drudzy wolniej połapią się w co i z kim grają. Im szybciej tym lepiej. Pomijając samych psycholi, przemoc psychiczna jest bardzo popularna, szczególnie jest to widoczne jak się słucha polityków i innych orłów publicznie się wypowiadających.

"Selfishness is not living as one wishes to live, it is asking others to live as one wishes to live." Oscar Wilde

35

Odp: Ucieczka od socjopaty.
authority napisał/a:

Aż dziw bierze iż zagranicą policja jeszcze go nie dopadła. No chyba iż jest poza UE. Najlepiej byłoby poprosić w pracy o nowy numer bądź komórkę wytłumaczyć o co chodzi pokazać SMS-y i połączenia powiedzieć iż ci to przeszkadza w pracy.

Dziw to bedzie jak wroci do Polski i go aresztuja. Znajoma facet bil 11 lat. Nie bylo szans na pomoc policji. Facet kilka razy sam sie zglaszal na policje ze jak oni go nie zamkna to on k....we zabije. I co? Odprowadzali patola do domu zeby wytrzezwial. Dzieki wsparciu kilku przyjaciolek rozwiodla sie z gnojem, to ja na koniec okradl.

Tak pieknie ze jest wsparcie, ochrona, listy goncze to jest tylko w amerykanskich filmach. Fajnie tez sie oglada Policjantki i policjantow, ale w zyciu polskiego obywatela, to wszystko wyglada troszke mniej kolorowo.

36

Odp: Ucieczka od socjopaty.

najmocniej przepraszam moderację za wklejenie poniższego linka

ale muszer,bo warto ten filmik udostępniać
niech zobaczą go ci, którzy się zastanawiaja dlaczego ona z nim jest,skoro on stosuje wobec niej przemoc

tutaj macie wyjaśnienie:

http://www.ted.com/talks/leslie_morgan_ … l#t-940721

37

Odp: Ucieczka od socjopaty.

Jeśli chodzi o policję to naprawdę jednego złego słowa nie mogę powiedzieć!!!
Ponad rok temu nie wytrzymałam nerwowo bo dzwonił po kilkadziesiąt razy dziennie i wysyłał dziesiątki sms-ów. Skrzętnie pozbierałam i pojechałam to w koncu zgłosić ,bo żyć się nie dało.
Złożyłam zeznania -poprosili tylko o numery ,z których dzwonił/pisał, zapytali czy mam te wiadomości i moja twierdząca odpowiedź im wystarczyła.
Sama policja zglosiła sprawę do sądu , ja nie miałam w tym żadnego udziału (pewnie bym się wówczas nie odważyła ,a chodziło mi tylko o to ,ze był ślad jakby psychol mi coś zrobił).
Teraz to jest kilka wiadomości w przeciągu 3 tygodni -żadne nękanie -ot facet myśli ,że będzie jak zwykle (zresztą to zeznał w sądzie i miał rację "Pisałem i dzwoniłem ,bo ona zawsze sie trochę gniewała ,ale w końcu do siebie wracaliśmy" -sama go nauczyłam ,że zawsze wracałam sad )

38

Odp: Ucieczka od socjopaty.
_v_ napisał/a:

najmocniej przepraszam moderację za wklejenie poniższego linka

ale muszer,bo warto ten filmik udostępniać
niech zobaczą go ci, którzy się zastanawiaja dlaczego ona z nim jest,skoro on stosuje wobec niej przemoc

tutaj macie wyjaśnienie:

http://www.ted.com/talks/leslie_morgan_ … l#t-940721

Dzięki za link -uwielbiam TED ,ale na ten temat nie trafiłam.

Posty [ 1 do 38 z 46 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ucieczka od socjopaty.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016