zamartiwanie się na za zapas ! destrukcja własnego JA - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » zamartiwanie się na za zapas ! destrukcja własnego JA

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 ]

Temat: zamartiwanie się na za zapas ! destrukcja własnego JA

Bardzo bym prosiła o kontakt online z jakimś psychologiem
Mieszkam za granicą. Tutaj takie spotkania sa bardzo drogie. A po drugie nie chce spotykać się  twarzą w twarz i rozmawiać w 4 oczy. Byłam kiedyś na takim spotkaniu 2 lata temu może nawet 3 i pomogło na okres 2 lat.
Do tego przeczytałam książki " dlaczego mężczyźni kochają zołzy"
Wiem ze to banalne Ale ta książka też mi dużo ulatwila w życiu.
Wyjaśniam o co chodzi. Od czasu do czasu popadam w dola. Nie potrafię radzić sobie ze zmianami w moim życiu. Cieszyłam się na powrót do Pl. Ze w końcu będzie ładna pogoda i miałam zaplanowane milion rzeczy ... Ze będę jeździła na rowerze, biegała,  Ze w końcu będę gotowała w swojej wymarzonej kuchni
A skończyło się na zlapaniu dola !
Każda decyzja podjęta jest dla mnie koszmarem
Nie potrafię się z niczego cieszyć
W mojej głowie tworzę obrazy,  marzę , wymyslam sytuację a kiedy jest inaczej to popadam w dola. Nie pisalabym gdyby problem był raz na kilka lat. Ale on pojawia się raz na klika tygodni.
Od maja zeszłego roku ciągle kłócę się z partnerem, byli moi rodzice i brat na urlopie i zaplanowałam sobie wycieczki i w ogóle i kiedy nie wyszło tak jak się ugadałam z bratem , kiedy nie zapewniłam im tego o czym rozmawialiśmy przez telefon , popadłam w doła !
Wyżyłam się na moim partnerze, że z moimi to nigdy czasu nie spędzamy, a przecież byliśmy an pizzy, wieczorem mieliśmy grila, ale ja miałam w głowie inny obraz i inaczej  sobie wszystko zaplnowałam i to był powód do kłótni...
Cały czas marzę, tworzę obrazy coś planuję a kiedy jest inaczej, zmierzam się z rzeczywistością to zaczyna mnie wszystko dobijać !!
Zaczynam się zamykać na ludzi ,szukam powodów do kłótni, do nie zadowolenia z życia i uprzykrzania go innym swoim przykrym zachowaniem.
Wiem że brzmi to strasznie
Nie potrafię nie zamartwiać się na zapas ! Chcę z tym walczyć, chcę cieszyć się chwilą, tym co jest, tym co mnie otacza ... Ale nie potrafię
Kiedy jest ładna pogoda wiem że za chwilę będzie deszcz, śnieg, nastanie zima i już powód do narzekania ...
Kiedy chciałam żeby mój partner przyelciał do mnie na sylwestra, utworzyłam sobie w głowie obraz że przylatuje, odbieram go z lotniska, nie przewidziałąm jednak że on by chciał przylecieć wcześniej trochę ... zgubiłam zdrowy rozsądek do rozmowy, że może bym mogła kupić mu bilet itp ... po prostu zaczęłam się nad sobą użalać, że nie jest tak jak chciałam, że jak on mógł chcieć przylecieć w innym czasie  ... i cały czas coś  blokuje mi myślenie ... blokuje mi te dobre emocje
To jest straszne, bo głowa robi się ciężka, człowiek przestaje normalnie funkcjonować ,zamyka się na ludzi ,otoczenie, stwarza w głowie problemy, przestaje jeść, i całymi dniami śpi wstaje do pracy i toalety ...
Udało mi się to zwalczyć na jakiś czas, ale kiedy przyjechaliśmy po 10 latach z zagranicy z narzeczonym do PL, zaczęło się na nowo sad
Umartwianie się, ostatnio koleżnka podesłąła mi kilka mdlitw, myślałam że w nich znajdę ukojenie ale też się poddałam. Mam bardzo słabą psychikę, biorę witaminy, potrafię się zmoblizować na 2-3 tygodnie a po chwili znowu wszystko powraca.
Ciężko mi o wysiłek nie ten fiznyczny tylko psychiczny, że znowu muszę coś zrobić. Zabieram się za ćwiczenia , robię małą przerwę paru dniową i zaczynam myśleć , znowu muszę do nich wrócić, miałam już wiele postanowień w życiu, ciągle bym chciała coś robić ale nie potrafię. Mam bardzo dużo czasu wolnego którego nie potrafię spożytkować sad
Potrzebuję pomocy psychologa ale chcę z kimś popisać, nie chcę iść na spotkanie, może trafiłam na złą osobę, choć po paru rozmowach 3-4 sesje były potrafiłam się własnie trochę zmienić, funkcjonować inaczej ale czuję że znowu potrzebuję porady ,rozmowy
Może będzie to czytał jakiś psycholog, może jakiś kontakt gg, messanger ?
Może ktoś studiuje psychologię i piszę pracę a moja osoba się mu przyda, ja będę opisywać problem a ktoś mi w zamian pomoże ...
Chodzi o umartwianie się na zapas, i o blokady w mysleniu, którego nie potrafię przestawić.
Mogłam mieć w wakacje dobrą pracę na poczatek w PL, ale zamartwiałam się tym że chcę coś otworzyć swojego i co zrobię z tą pracą, i takie tam ... to bardzo przeszkadza mi w życiu i zatruwa je
nie pozwala normalnie funkcjonować
może znajdzie się ktoś kto mi pomoże, kto miał podobny problem lub ma podobny problem zamartwiania się na zapas, tworzenia sytuacji w glowie a rzeczywistość go po prostu przerasta
Nic  na dłuższą metę nie sprawia mi przyjemności w życiu sad
niby próbuję zainspirować  się instagramem, coś tam sama prowadzę ,robię zdjęcia, ale nie cieszy mnie to zbyt długo... bo inni mają lepsze a ja nie wiem jak tego sama dokonać sad , niby chcę sobie coś tam ugotwać , poeksperymentować i robię tak dwa tygodnie i znwou przestaje mnie cieszyć wszytko ,po 2 tygodniach brakuje mi pomysłu na przepisy, brakuje mi twórczości sad
brakuje mi pomysłu na moje życie ... a jak jest już pomysł w głowie to brak chęci do życia, nie moc, udręczanie się że kasy braknie, że pracy nie będzie  ... cały czas coś mnie dręczy i to coś nie pozwala mi żyć i normalnie funkcjonować

Reklama
Zobacz podobne tematy :

Posty [ 1 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » zamartiwanie się na za zapas ! destrukcja własnego JA

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016