Nerwowe zachowania faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nerwowe zachowania faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Nerwowe zachowania faceta

Hej.
Mój facet jest dość nerwowy i bywa również obrażalski. Czasem brakuje mu dystansu.
Niestety od dłuższego czasu niepokoi mnie jego nerwowe zachowanie..Lubi pograć sobie w pewną grę na telefonie i zawsze, kiedy przegrywa strasznie się wścieka...Zaczyna bluźnić albo nawet potrafił rzucić telefonem - raz mu się to zdarzyło czy dwa. Raz chyba ręką uderzył w stół. Ogólnie strasznie się wścieka. Szybko mu przechodzi a po tym mnie przeprasza, kiedy widzi, że np jestem zła. Ale z tą grą jeszcze w miare rozumiem. Z resztą sam stwierdził, że za bardzo go ta gra denerwuje i ma zamiar ją odinstalować. Ok czekam. Ale potrafi się również wściec jak np. spadnie mu coś na podłoge, w telewizorze coś się niechcący włączy..takie pierdoły..albo jak w internecie włączy się reklama to już wgl zaczyna zwyzywać(nie wiem czy internet czy co) od ku*** itp. Potem oczywiście mnie przeprasza. Podczas jazdy samochodem to samo. Najbardziej jednak przeraziła mnie ostatnia akcja.. Umówił się z kolegą wieczorem na piwo. Wszystko ok - przyszedł o ustalonej godzinie. Niestety wypił więcej niż miał wypić., Tu piwo, tu drink, tu troche wódki.. Byłam zła, ale nie chciałam się kłócić, więc gadaliśmy sobie o pierdołach bo po alkoholu miał dobry humor. Od słowa do słowa zaczęliśmy się przekomarzać o coś... Ja byłam trochę zła, więc też nie chciałam odpuścić. On w tym czasie troche wytrzeźwiał za to pogorszyl mu sie humor. No i zaczeliśmy się klócić. Kiedy widzialam ze to bez sensu po prostu nie chciałam się dalej odzywać. On dalej kontynouwal dyskusje podwyższonym tonem. Powiedziałam mu zeby nie krzyczał bo ja do niego mówie spokojnie. Złapał mnie za rękę ale jakoś bez wyczycia i powiedzialam mu ze to bolało. On na to: ''to k** do lekarza idz''. Bardzo oburzylam sie na te slowa i kazalam mu przeprosić. A On po prostu w pewnym momencie  głośno krzyknął ''kur** mać.. '' (była godzina 12 w nocy i pewnie sąsiedzi slyszeli)Wystraszyłam się, spytałam się co to ma być i poszlam do drugiego pokoju. Oczywiście nie wytrzymałam i zalałam się łzami...Przyszedł od razu i zaczął mnie przytulać i uspokajac. Przeprosił. Ale był cały czas poddenerwowany. Położyliśmy się do łóżka..Ja niestety nie mogłam się uspokoić, bo zszokował mnie. Przepraszał mnie ale w pewnym momencie spytał się czy długo będę jeszcze płakać, bo przecież nie stało się nic takiego i on chce iść spać.. Znów chwile mnie jeszcze uspokajał. W końcu zasnęliśmy.. Z rana jak tylko się obudziłam od razu zaczął mnie przytulać i przepraszać. Mówił, że bardzo mu głupio. Ustaliliśmy, że to się więcej nie powtórzy ale martwię się... Ogólnie jak zaczynam niewygodny temat to potrafi podnieść głos..Bardzo mnie zawiódł. Nie wiem co o tym sądzić?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nerwowe zachowania faceta

Masz w domu furiata.
Można się oczywiście bawić w terapie i naukę kontrolowania gniewu, ale to Ty sama wiesz, czy warto...

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

3

Odp: Nerwowe zachowania faceta

O kurcze, myślałam, że będzie tu coś podobnego do zachowania mojego faceta, ale mój na mnie nigdy ręki nie podnosi. A jak Cię złapał tak bez wyczucia, to nie wiesz co zrobi jak kiedyś wróci napity i coś go zdenerwuje. Ja bym się zastanowiła, czy dla własnego dobra nie wycofać się z takiego układu.

Dum spiro, spero
Reklama
Odp: Nerwowe zachowania faceta
Bluesia napisał/a:

O kurcze, myślałam, że będzie tu coś podobnego do zachowania mojego faceta, ale mój na mnie nigdy ręki nie podnosi. A jak Cię złapał tak bez wyczucia, to nie wiesz co zrobi jak kiedyś wróci napity i coś go zdenerwuje. Ja bym się zastanowiła, czy dla własnego dobra nie wycofać się z takiego układu.

To było tak, że chciał zamknąć drzwi do sypialni a ja stałam przed nimi, więc mnie złapał za rękę żebym się odsunęła tylko zrobił to bez wyczucia...Był wypity.
Możesz napisać jak zachowuje się twój facet?

On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

5

Odp: Nerwowe zachowania faceta

Hm.
Stawiam, że następnym drażliwym razem, kiedy on będzie po alkoholu dostaniesz w twarz.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

6

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Aleksandra949494 napisał/a:

To było tak, że chciał zamknąć drzwi do sypialni a ja stałam przed nimi, więc mnie złapał za rękę żebym się odsunęła tylko zrobił to bez wyczucia...Był wypity.
Możesz napisać jak zachowuje się twój facet?

On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Wiesz... Nie ważne, jak to było. Nie powinien tak robić. Myślę, że po prostu za którymś razem coś bliżej nieokreślonego go zdenerwuje po alkoholu i podniesie rękę znowu, tylko skończy się to gorzej.

Mój to jest taki typowy choleryk. Chciał mieć psa, więc przygarnął sobie go, ale strasznie mnie denerwuje, że jak wychodzi z nim na spacer (a pies nienauczony tego ewidentnie, szarpie się itd) to go prawie wiesza na tej smyczy, ciągnie cofając psa i tak dopóki ten nie będzie szedł normalnie. Jak pies nabroi to dostaje porządnie, za co też się na mojego J za każdym razem denerwuję, bo uważam, że jest za surowy. Od razu w głowie mam, czy nie będzie takich zachowań ostrych miał w stosunku do dziecka.
Na mnie nigdy się nie zdenerwował jakoś mocno, jak jest wkurzony to po prostu burczy coś pod nosem, albo się obraża jak ja to nazywam big_smile no wiesz, jest mało komunikatywny i musimy odczekać, a potem znów jest dobrze. Natomiast denerwuje się często na wszystko wokół. Właśnie na tego psa, na losowe wypadki (no nie wiem, np kiedyś długo czekał po zamówieniu na jedzenie, to klął na cały personel, czy dłużej nie można, że się pier***ą godzinę z tym, że zadba, żeby nie mieli klientów itd. Kiedyś na PKP pani za okienkiem robiła nam łaskę z wyjaśnieniem czemu "nie ma pociągu", którego widzimy na rozkładzie, to myślałam, że ją za włosy zza tego okienka wytarga, nazwał ją gburowatą suką i obiecał, że złoży na nią skargę, no różne sytuacje). Zauważam, że przy mnie się też hamuje z nerwami, a jak daje się ponieść i widzi, że jestem na niego zła, to się reflektuje. Ale widzę tak, czy siak, że jest bardzo impulsywny, nerwowy, że jak coś nie jest tak, jak jego zdaniem powinno być, to przeklina, wkurza się.

Dum spiro, spero

7

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Aleksandra949494 napisał/a:

On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Za pare lat wezmiecie slub, pojawia sie dzieci i wspolny kredyt na milion lat. Wtedy bedzie mial pewnosc ze go tak latwo nie zostawisz i pozwoli sobie na wiecej, a Ty bedziesz chodzil z przypudrowanym podbitym okiem wmawiajac sobie ze 'przeciez nigdy wczesniej reki na Ciebie nie podnosil'.

8

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Aleksandra949494 napisał/a:
Bluesia napisał/a:

O kurcze, myślałam, że będzie tu coś podobnego do zachowania mojego faceta, ale mój na mnie nigdy ręki nie podnosi. A jak Cię złapał tak bez wyczucia, to nie wiesz co zrobi jak kiedyś wróci napity i coś go zdenerwuje. Ja bym się zastanowiła, czy dla własnego dobra nie wycofać się z takiego układu.


On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Aha, czyli szarpać wolno, ale bić już nie...

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

9

Odp: Nerwowe zachowania faceta
kama_m napisał/a:
Aleksandra949494 napisał/a:

On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Za pare lat wezmiecie slub, pojawia sie dzieci i wspolny kredyt na milion lat. Wtedy bedzie mial pewnosc ze go tak latwo nie zostawisz i pozwoli sobie na wiecej, a Ty bedziesz chodzil z przypudrowanym podbitym okiem wmawiajac sobie ze 'przeciez nigdy wczesniej reki na Ciebie nie podnosil'.

Tama Mylisz się on już teraz wie, że za kilka lat będzie mógł się prać- tak jak to napisał Aleksandra.

10

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Cyngli napisał/a:
Aleksandra949494 napisał/a:
Bluesia napisał/a:

O kurcze, myślałam, że będzie tu coś podobnego do zachowania mojego faceta, ale mój na mnie nigdy ręki nie podnosi. A jak Cię złapał tak bez wyczucia, to nie wiesz co zrobi jak kiedyś wróci napity i coś go zdenerwuje. Ja bym się zastanowiła, czy dla własnego dobra nie wycofać się z takiego układu.


On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Aha, czyli szarpać wolno, ale bić już nie...

Z czasem granica tolerancji znowu będzie się przesuwać...

11

Odp: Nerwowe zachowania faceta

Bluesia tolerujesz przemoc Twojego partnera w stosunku do psa adoptowanego ze schroniska, który zapewne trafił tam z powodu takich zachowań?

12

Odp: Nerwowe zachowania faceta

Czy jesteś sadomasochistką co od bicia ma orgazm ? Tak słabe masz mniemanie o sobie o co chodzi ?

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

13

Odp: Nerwowe zachowania faceta
O'kruszynka napisał/a:

Bluesia tolerujesz przemoc Twojego partnera w stosunku do psa adoptowanego ze schroniska, który zapewne trafił tam z powodu takich zachowań?

Nie wiem, czy ma znaczenie, skąd jest pies, ale fakt, takiego ze schroniska pewnie boli bardziej... smile

Za to w przyszłości pewnie nie będzie mieć znaczenia, skąd jest dziecko, jak nabroi...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Odp: Nerwowe zachowania faceta
authority napisał/a:

Czy jesteś sadomasochistką co od bicia ma orgazm ? Tak słabe masz mniemanie o sobie o co chodzi ?

To się mnie tyczy ? Nigdzie nie napisałam, że mnie uderzył, bądź próbował. Po prostu widzę, że się często wścieka o pierdoły i sam mi przyznaje, że ma z tym problem.

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Cyngli napisał/a:
Aleksandra949494 napisał/a:
Bluesia napisał/a:

O kurcze, myślałam, że będzie tu coś podobnego do zachowania mojego faceta, ale mój na mnie nigdy ręki nie podnosi. A jak Cię złapał tak bez wyczucia, to nie wiesz co zrobi jak kiedyś wróci napity i coś go zdenerwuje. Ja bym się zastanowiła, czy dla własnego dobra nie wycofać się z takiego układu.


On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Aha, czyli szarpać wolno, ale bić już nie...

nie napisałam nigdzie, że mnie szarpał wink

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Bluesia napisał/a:
Aleksandra949494 napisał/a:

To było tak, że chciał zamknąć drzwi do sypialni a ja stałam przed nimi, więc mnie złapał za rękę żebym się odsunęła tylko zrobił to bez wyczucia...Był wypity.
Możesz napisać jak zachowuje się twój facet?

On wie, że jakby mnie uderzył czy wyzwał to bym go zostawiła..

Wiesz... Nie ważne, jak to było. Nie powinien tak robić. Myślę, że po prostu za którymś razem coś bliżej nieokreślonego go zdenerwuje po alkoholu i podniesie rękę znowu, tylko skończy się to gorzej.

Mój to jest taki typowy choleryk. Chciał mieć psa, więc przygarnął sobie go, ale strasznie mnie denerwuje, że jak wychodzi z nim na spacer (a pies nienauczony tego ewidentnie, szarpie się itd) to go prawie wiesza na tej smyczy, ciągnie cofając psa i tak dopóki ten nie będzie szedł normalnie. Jak pies nabroi to dostaje porządnie, za co też się na mojego J za każdym razem denerwuję, bo uważam, że jest za surowy. Od razu w głowie mam, czy nie będzie takich zachowań ostrych miał w stosunku do dziecka.
Na mnie nigdy się nie zdenerwował jakoś mocno, jak jest wkurzony to po prostu burczy coś pod nosem, albo się obraża jak ja to nazywam big_smile no wiesz, jest mało komunikatywny i musimy odczekać, a potem znów jest dobrze. Natomiast denerwuje się często na wszystko wokół. Właśnie na tego psa, na losowe wypadki (no nie wiem, np kiedyś długo czekał po zamówieniu na jedzenie, to klął na cały personel, czy dłużej nie można, że się pier***ą godzinę z tym, że zadba, żeby nie mieli klientów itd. Kiedyś na PKP pani za okienkiem robiła nam łaskę z wyjaśnieniem czemu "nie ma pociągu", którego widzimy na rozkładzie, to myślałam, że ją za włosy zza tego okienka wytarga, nazwał ją gburowatą suką i obiecał, że złoży na nią skargę, no różne sytuacje). Zauważam, że przy mnie się też hamuje z nerwami, a jak daje się ponieść i widzi, że jestem na niego zła, to się reflektuje. Ale widzę tak, czy siak, że jest bardzo impulsywny, nerwowy, że jak coś nie jest tak, jak jego zdaniem powinno być, to przeklina, wkurza się.


Również mamy psa i mimo, że ma ponad rok to ciągle posikuje w domu. Facet się wkurzy, ale posprząta, nie krzyczy a już na pewno by go nie uderzył. A jakby spróbował tylko..Nie godziłabym się na to również. Szkoda tego waszego psa.
Mój ojciec też bił psa  i teraz ciągle łazi z podkulonym ogonem i boi się wszystkiego...

17

Odp: Nerwowe zachowania faceta

Nie zapędzajcie się, on się nad psem nie znęca, tylko go "ustawia". Niestety, czasem jak się nie krzyknie, to nie działa. Jak reagujecie, kiedy pies szarpie się tak, że wrzyna wam się smycz w rękę? Albo nasra, za przeproszeniem, na środku pokoju, bo tak mu się chciało, czy obgryzie meble? Bez przesady, nie dostaje za nic, dostaje, jak nabroi tak jak napisałam. Poza tym widać, że to działa, bo nie dość, że przestał tak robić, to nawet nauczył się chodzić na smyczy. I bardzo się cieszy, jak chłopak wraca do domu wink Napisałam, że chłopak jest NERWOWY a nie, że jest katem.

Dum spiro, spero

18

Odp: Nerwowe zachowania faceta

No tak, no w sumie to przecież nic się nie dzieje, tylko coś tam lekko brzydko się wyraził, coś trochę się zdenerwował, ale nic się właściwie nie dzieje, ot głupstwo, no nie ma o czym praktycznie mówić, przecież  nie bije, no a poślubie na pewno się zmieni a i potem też jakoś to będzie... Grunt, że jest miłość, bo szacunek już nie jest konieczny:-(

19 Ostatnio edytowany przez Aleksandra949494 (2017-01-12 09:17:39)

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Nigdy napisał/a:

No tak, no w sumie to przecież nic się nie dzieje, tylko coś tam lekko brzydko się wyraził, coś trochę się zdenerwował, ale nic się właściwie nie dzieje, ot głupstwo, no nie ma o czym praktycznie mówić, przecież  nie bije, no a poślubie na pewno się zmieni a i potem też jakoś to będzie... Grunt, że jest miłość, bo szacunek już nie jest konieczny:-(

Nie twierdzę, że nic się nie dzieje. Dlatego też powstał ten wątek. Po prostu chciałam się dowiedzieć, czy wtedy to jego zachowanie pod wpływem było jeszcze jakby 'do przejścia'. W takim razie co po takiej akcji powinnam zrobić? Odejść? Gdyby wtedy nie był pod wpływem to by do tego nie doszło...W takim razie może nie powinien pić w dużej ilości bo po prostu włącza mu się agresor? Sama nie wiem już

20 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-01-12 11:31:00)

Odp: Nerwowe zachowania faceta
Aleksandra949494 napisał/a:

Niestety od dłuższego czasu niepokoi mnie jego nerwowe zachowanie..Lubi pograć sobie w pewną grę na telefonie i zawsze, kiedy przegrywa strasznie się wścieka...Zaczyna bluźnić albo nawet potrafił rzucić telefonem - raz mu się to zdarzyło czy dwa. Raz chyba ręką uderzył w stół. Ogólnie strasznie się wścieka. Szybko mu przechodzi a po tym mnie przeprasza, kiedy widzi, że np jestem zła.

Ojojoj... jaki uroczy dzieciaczek... maleńki chłopczyk...
Bierzesz go na wychowanie? Lubisz matkować?
NIe robi w pieluchy i pupę wyciera to już z głowy...



Wszystko ok - przyszedł o ustalonej godzinie. Niestety wypił więcej niż miał wypić., Tu piwo, tu drink, tu troche wódki.. Byłam zła,

Byłaś zła bo dorosły człowiek za dużo wypił? To zwykła opresja emocjonalna...
Aaa... zapomniałem.. on jest na wychowaniu... to daj szlaban na telewizor...


On na to: ''to k** do lekarza idz''.

Wspaniały "materiał na męża". Spędzisz z nim całe życie? Będzie cudownie?


Bardzo oburzylam sie na te slowa i kazalam mu przeprosić. A On po prostu w pewnym momencie  głośno krzyknął ''kur** mać.. ''

Też uczę dzieci, że trzeba przeprosić jak coś źle zrobią. Są mniejsze, więc wychowanie jest nieco łatwiejsze.


Wystraszyłam się, spytałam się co to ma być i poszlam do drugiego pokoju. Oczywiście nie wytrzymałam i zalałam się łzami...

Kiepska z Ciebie wychowawczyni... Super niania nigdy nie płacze.


Przyszedł od razu i zaczął mnie przytulać i uspokajac. Przeprosił.

Wniosek? Przemoc emocjonalna z twojej strony na niego działa. Ale do niczego nie prowadzi.

Proponuję takie małżeńśtwo:    on tyran i się na Tobie wyżywa kiedy chce...       A Ty go wychowujesz i gdy poczujesz bezsilność udajesz najbardziej nieszczęśliwą kobietę na ziemii i on wtedy przeprasza. Potem czekacie kilka dni i następna runda tej telenoweli.



Przepraszał mnie ale w pewnym momencie spytał się czy długo będę jeszcze płakać, bo przecież nie stało się nic takiego i on chce iść spać..

No bo zrobił to co na nim wymusiłaś, a Ty dalej płaczesz. Więc "o co Ci kur... chodzi?"


Mówił, że bardzo mu głupio. Ustaliliśmy, że to się więcej nie powtórzy ale martwię się... Ogólnie jak zaczynam niewygodny temat to potrafi podnieść głos..Bardzo mnie zawiódł. Nie wiem co o tym sądzić?

Ty wybierasz swoje życie. Może być takie jak w moich komentarzach powyżej, albo zmień chłopaka.

TY MASZ DUŻO NAD SOBĄ do popracowania. Jesteś też jak mała dziewczynka, która wymaga przeprosin, obraża się, w kącie płacze. Jak wydroślejesz to świat będzie inny.


Aleksandra949494 napisał/a:

Odejść?

Tak! Z całej tej historii całkowicie popieram to rozwiązanie. Odejść. Popracowaać nad sobą. Znaleźć innego chłopaka gdy już będziesz lepszą dziewczyną.


Gdyby wtedy nie był pod wpływem to by do tego nie doszło...W takim razie może nie powinien pić w dużej ilości bo po prostu włącza mu się agresor? Sama nie wiem już

Nie oszukuj się... będzie coraz gorzej. Pytanie jak bardzo musi Ci dać w d*pę, abyś zrozumiała, że trzeba odejść... np. czy brakuje Ci siniaka pod okiem, a może złamanego żebra, a może gwałtu?


I na koniec... Jak odejść?   Powiedz mu "nie jestem szczęśliwa w tym związku... potrzebuję przerwy... daj mi dwa miesiące". Zrób przerwę. Po przerwie nie będziesz miała ochoty do niego wracać, chyba że chcesz matkować, albo jesteście sado-maso czyli uwielbiasz emocje związane z naprzemienną przemocą emocjonalną...

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną, tylko jednego.
Odp: Nerwowe zachowania faceta
Gary napisał/a:

I na koniec... Jak odejść?   Powiedz mu "nie jestem szczęśliwa w tym związku... potrzebuję przerwy... daj mi dwa miesiące". Zrób przerwę. Po przerwie nie będziesz miała ochoty do niego wracać, chyba że chcesz matkować, albo jesteście sado-maso czyli uwielbiasz emocje związane z naprzemienną przemocą emocjonalną...

Wniosek więc po przeczytaniu całej Twojej wypowiedzi nasuwa mi się jeden - że to wszystko to moja wina? Jego reakcja?
Mi chyba niestety trzeba tłumaczyć dużymi literami.
Wychodzi na to, że w związku każda osoba może robić to, na co ma ochotę bo przecież jest dorosła?
A gdzie jakieś ustalenie kompromisu, coś? Ok pogubiłam się

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nerwowe zachowania faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016