Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez Romekk92 (2017-01-08 00:44:11)

Temat: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Link do wersji kobiecej : http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 97&p=3

Chciałem spytać facetów jak to jest z lodzikiem. Ja szczerze nie mogę dojść gdy partnerka stymuluje mi go tylko językiem, nawet mi opada i wiotczeje. Zaś ja samą minetke  robie 30 do 45min i ona dochodzi ( a propo tematu Gary;ego) samym jezykiem plus sutki. Ona zas rezygnuje i musze dokanczac sam ale stymuluje sutki szyje uszy i caluje podczas gdy sam sobie robie i na koniec bierze lub nie.


Do meritum. Panowie wiem, ze lodzika sie nie da nie lubic (ja doswiadczam sama koncowke akcji, ktora uwielbiam), ale czy Was wasze partnerki potrafia zaspokoic tylko jezykiem? Czy to ja mam taki problem ze soba lub z partnerka?


P.S. Mam nadzieje ze Gary sie nie obraziles za stworzenie takiego tematu smile Z gory przepraszam za brak polskich znakow

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Nie jestem już młody więc pewne rzeczy w naturalny sposób uległy wydłużeniu w czasie. Stąd jakby żona miała mnie zaprowadzić w ten sposób na szczyt, to ona dostałaby szczękościsku, a ja doczekałbym emerytury.
Ale nawet w czasach gdy do wejścia na szczyt wystarczał mi sam widok kobiety, nigdy nie kończyłem w ustach kobiety. Nie dlatego żeby seks oralny nie sprawiał mi przyjemności, ale mam blokadę przed zostawieniem brudów w ustach kobiety którą kocham.
Bardzo podnieca mnie to, że mnie tak pożąda, żeby wziąć mojego małego przyjaciela do buzi, ale jest to tylko wstęp do pełnej bliskości i prawdziwego bycia ze sobą.

3

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Ja lubię. Jeśli kobieta podoba mi się z twarzy i widać, że lubi to robić to nawet jeśli robi to nieudolnie to mi całkowicie nie przeszkadza big_smile

Mam podejście do tego podobne jak do pizzy, którą uwielbiam - jedna lepsza druga gorsza, ale ostatecznie to nadal pizza wink

Reklama

4

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Nie spotkałam jeszcze (i pewnie już nie spotkam) faceta który by tego nie lubił i nie potrafił w ten sposób dojść. U nas co prawda rzadko jest z zakończeniem bo mamy ochotę na więcej, a mój ma tak że kilka godzin przerwy musi być tongue

5

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
alexich napisał/a:

Ja lubię. Jeśli kobieta podoba mi się z twarzy i widać, że lubi to robić to nawet jeśli robi to nieudolnie to mi całkowicie nie przeszkadza big_smile

Mam podejście do tego podobne jak do pizzy, którą uwielbiam - jedna lepsza druga gorsza, ale ostatecznie to nadal pizza wink

Gorzej jak jest zielona i zamiast ssać to ci zacznie dmuchać wink

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords
Reklama

6

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Moja żona robi mi to od 10lat i nie ma opcji żebym nie skończył. Kwestia umiejętności chyba. Co do pytania, to myślę że są tacy dla których tego typu pieszczoty są nie dopuszczalne. Wiara, estetyka, wychowanie i inne takie.

7 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-01-08 20:28:54)

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Nie jestem fanem loda, ale z dwóch powodów:   (1) trzeba to odpowiednio zrobić (podobnie jak z minetką)    (2) nie daje to takiego spełnienia jak minetka + penetracja po orgazmie kobiety.   

Odpowiednio zrobić? Jedna kobieta a czasem robi to świetnie, a czasem nie doszedłbym w taki sposób -- pewnie zależy to od mojego i jej nastroju, nastawienia. 

Jedni mężczyźni lubią jak kobieta cały czas ma penisa w ustach -- czyli nie używa rąk... a inni wolą jak robi przerwy, jest trochę "handjoba", pieszczenie sutek, dotyk, itd. Jedni wolą szybko, inni wolno, inni zmiennie.

Kiedyś był podobny temat na forum i tam panowie wypowiadali się, że lubią loda, zawsze tak dochodzą, ale naprawdę z całego życia pamiętają kilka przypadków, kiedy było tak dobrze, że nogi się uginały. Podpisuję się pod taką opinią.

Dla mnie dobrze zrobiony lód (oral, fellatio) to taki, że gdybym się uparł, że nie chce mieć orgazmu, to ona i tak mnie na szczyt zaprowadzi mimo mojej niechęci. Kiepski oral to taki, że muszę się sam starać, aby dojść.

Oral wg mnie jest przekreślony, jeśli kobieta to robi aby mężczyźnie zrobić dobrze -- to widać... "jak ona się męczy, aby było dobrze".  Najlepiej gdy ona to robi bo sama lubi -- nie ma presji czasu, ona się nie męczy, ma swoje tempo, a mężczyzna może wtedy wyluzować.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

8 Ostatnio edytowany przez jestemjakajestem28 (2017-01-08 21:41:07)

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

A ja lubię robić loda mojemu mężowi, on ma tak  ze jesli wie ze to tylko będzie oral, bo np. mam okres a chce sprawić mu przyjemność, to dochodzi wtedy, ale gdy lodzik jest wstępem podczas gry wstępnej to nigdy tak nie dochodzi jesli ma świadomość że będzie po tym seks, woli dojść podczas penetracji. Ale robię to dobrze chyba, nieraz trwa to krócej a kiedy indziej aż za długo, ale nie męczy mnie to, lubię widzieć i czuć ze mu dobrze, szkoda że on nie ma takiego podejścia do mnie i nie stara się tak ja.
Zazwyczaj podczas loda on lezy na plecach i czasem wykonuje tylko delikatne  ruchy penisem, brakuje mi tego żeby podczas dotykal mojej głowy, moich włosów, jakiegoś mocniejszego chwycenia nawet, nie mam z tym problemu. Ale mąż się wstydzi otworzyć. Moim marzeniem jest zeby choć raz usiadł przy zapalonym świetle po prostu na kanapie, krześle czy czymkolwiek, a ja kucnelabym z przodu, ale póki co nie liczę na to. Sie rozpisalam :-)

9

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Większość zależy od techniki partnerki. Nie mam problemu z dojściem podczas oralu, nawet jeśli partnerki nie używają rąk; nie zawsze to się jednak zdarza. Po pierwszej minucie "loda" jest się w stanie określić, czy dojdziesz, czy nie. Jako, że nigdy sam nie byłem stroną "aktywną" przy robieniu loda, podejrzewam że jest to po prostu kwestia techniki, a w jakimś drobnym ułamku pozostałych czynników - np. stopnia podniecenia, okoliczności, okresu od ostatniej aktywności seksualnej.

10 Ostatnio edytowany przez Romekk92 (2017-01-09 02:09:38)

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Dochodzę do wniosku po waszych komentarzach, że powinienem pogadać z nią żeby poprawiła technikę. Tylko jak to zrobić, aby jej nie urazić? Tak samo zauważyłem, że ona sama dochodzi do tego wniosku, ale nie chce robić bo znowu będzie źle a praktyka czyni mistrza. Tylko nie mówcie, że mam zmienić dziewczynę big_smile bo nie zmienię nawet jeśli już nigdy nie będę mieć lodzika jak to ujął Gary "bez rąk", bo chyba następnym krokiem powinno być zamienienie rąk moich jej rękami podczas fellatio, które nie wychodzi jej ? Połączenie blow z hand jobem ( to 2 jej wychodzi, zwłaszcza jak długo nie jestem aktywny)

11

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Jak ona nie chce, nie stara się, nie poprawia to nic z tego nie wyjdzie. Bez loda można żyć, a bez seksu trudno być szczęśliwym. Więc możesz albo zaakceptować sytuację taką jaka jest... albo skupić się wyłącznie na seksie i minetce... albo delikatnie ją naprowadzać na właściwą ścieżkę.

Jak naprowadzać? Przede wszsytkim TY jej zapytaj co podobało się jej zeszłej nocy najbardziej, a co było najsłabsze. Ona odpowie mam nadzieję. Następnie powiedz, co się Tobie najbardziej podobało i jeśli ona myśli to pewnie przy następnym seksie to nasili -- np. zamiast 3 minuty robić loda, wytrzyma przez 8 minut... zamiast mówić "za szybko to robłaś" mów "najbardziej podobało mi się  jak robiłaś to wolno na początku... pamiętasz tę chwilę?".

Jak para ma seks, to mogą o tym rozmawiać.
Jeśli nie mają seksu, to jest fatalna sprawa, nie ma o czym rozmawiać -- w toku rozmów nie da się nakłonić do seksu kogoś kto nie chce.

Dlatego głowa do góry... jest jak jest... możesz spróbować poprawić, a jak się nie uda, to trudno -- i tak jest dobrze smile smile

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

12

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Najgorsze, co mógłbyś zrobić to zmienić/zdradzić swoją kobietę, bo nie potrafi zrobić porządnego loda. To by było szczeniackie.

Podobnie niepoważne byłoby, gdybyś partnerkę kulturalnie ukierunkował, a ona pogniewałaby się za udzieloną wskazówkę. Czy to się podoba, czy nie - w seksie oralnym strona, która "pracuje" ZAWSZE ulega stronie pasywnej. Dlatego granicę "uległości" delikatnie można przesunąć. Żadna z kobiet, które miałem nie pogniewała się, że położyłem dłonie na jej głowie, nadając tym rytm dla mnie przyjemniejszy. Możesz delikatnie (nie za mocno, bo się wystraszy!) ruszyć biodrami. Nie wierzę, że w ogóle nie potrafi uprawiać seksu oralnego - więc kiedy zrobi coś fajnego okaż (nawet lekko teatralnie), że ten ruch Ci się spodobał.

Poza tym - jesteśmy ludźmi dorosłymi. Czy Twoja kobieta pogniewa się na mechanika, jeśli ten powie jej że źle dba o samochód? Czy będzie denerwowała się na nauczyciela języka, że poprawia jej błędy językowe? Więc dlaczego zakładasz, że osoba dorosła, dojrzała, przygotowana do seksu - pogniewa się, jeśli zasugerujesz jej dyskretnie i między słowami poprawę techniki, co robi świetnie, a co mogłaby robić jeszcze lepiej?

Związek to nieustanna wojna. Czy nam się to podoba, czy nie - związek to ciągła manipulacja drugą osobą. Żyjemy bez świadomości tego. A gdybyśmy tylko rozejrzeli się, mocno byśmy się zdziwili, jak często nasz partner nami manipuluje i jak często my manipulujemy nim. Nawet nieświadomie.

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Ja jako kobieta chciałabym nawet zeby moj mąż podczas "loda" nie bał sie, nie czaił i nadał rytm taki jak mu się podoba najbardziej, ale on nie narzeka, wszystko mu się zawsze podoba, nawet jak pytam co mogłabym poprawić, to mówi że nic. Z chęcią bym posluchala jego wskazówek czy wolniej, szybciej, jak jest mu najlepiej. Nie obrazilabym się gdyby trzymał mi rękę na włosach/głowie nadając rytm.. To nawet byłoby dla mnie miłe:-) a że nic nie mówi to robię to po swojemu, tak jak mi podpowiada intuicja i póki udaje mu się w ten sposób osiągnąć orgazm to chyba jest mu faktycznie nie najgorzej.

14

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
jestemjakajestem28 napisał/a:

ale on nie narzeka, wszystko mu się zawsze podoba, nawet jak pytam co mogłabym poprawić, to mówi że nic

mialam kiedys takiego partnera
szczerze mowiac mi rece opadly, jak uslyszalam na pytanie "co lubisz" odpowiedz "wszystko"

albo "chcesz wolniej? szybciej?" - " jak chcesz"

zero wlasnego zdania. i co tu o takim myslec? ze albo nie wie sam co lubi, albo ma wszystko w tyle i czeka az skoncze.
bo jakos nie wierzę ze moze sie podobac dokladnie wszystko. kazdy ma mniejsze badz większe preferencje, a ja jestem przeszczesliwa jak mi ktos mowi co lubi i moge mu to dac.

tak wiec lodzik tak, ale nie z bezplciowymi mezczyznami

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
_v_ napisał/a:

jestem przeszczesliwa jak mi ktos mowi co lubi i moge mu to dac.

tak wiec lodzik tak, ale nie z bezplciowymi mezczyznami

Mój mąż nie jest na pewno bezplciowy, ma małe doświadczenie po prostu i patrząc na to jakie mieliśmy początki to zrobił mega postępy. Zawsze był skryty, nieśmiały w stosunku do kobiet, odkrywal ze mną wszystko na nowo. Nigdy nie pytał mnie podczas minetki czy robi to dobrze i jak wole, więc sama mu powiedziałam co i jak, ale w subtelny sposób by go nie urazić, bo zawsze się starał a to ze robił to źle to tylko wynikało z niewiedzy.. On się wcale nie obraża, przyjął wskazówki i jest teraz lepiej, nawet czasem (rzadko bo rzadko) sam coś kombinuje od siebie, gmera paluszkiem tu i ówdzie :-) Doceniam to i ciesze sie.

16

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Wasi mężowie mają szczęście bo same się pytacie a moja nie. No spróbuje z tym dyskretnym podpowiadaniem i teatralnym odczuwaniem emocji. Aczkolwiek nie wiem co robi, że momentalnie mi spada (jakby ściska go miedzy językiem a podniebieniem i to chyba zła technika? ).

Zdradzić nie zdradzę, ale zawsze myślę jakby to było z kimś innym, bo odkrywałem wszystko na nowo z nią. Ona zaś miała pewne doświadczenie jednak gniewa się troszkę gdy to mówię, więc raczej jest to doświadczenie pasywne nic nie wnoszące do związku, ja zaś lubię jeśli kobieta okaże choć minimum aktywności ze swojej strony.

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

A propo "loda" :-) Chciałabym zapytać chyba głównie mężczyzn co to może oznaczać pewne zachowanie męża.. Mój małżonek jak już wspominałam wcześniej nie mówi za wiele w tym temacie, ale już ze dwa razy była taka sytuacja. Więc wiadomo najpierw jakaś zabawa, dotykanie itp.itd. potem była minetka, potem 69, ja doszłam, on wolał kontynuować poprzez penetracje i tak było.. A że zapomnieliśmy kupić gumek to pod koniec wyszedł ze mnie i zrobiłam mu jeszcze lodzika i tutaj moja zagadka bo robiłam (on leżał na plecach sobie) i w pewnym momencie chciałam złapać zwyczajnie oddech i na chwilę przestałam robić ustami a kontynuowalam ręka leżąc twarzą na jego brzuchu i gdy chciałam wznowić akcję to on delikatnie ale przytrzymywal moja głowę dalej na tym brzuchu, jakby specjalnie uniemożliwiając mi wsadzenie go do ust (wyczuwalam że to go podnieca i ze jest już blisko), no to lezalam sobie tak dalej i masowalam ręka, natomiast on sam jakoś może.. co 20 sekund wsadzal mi do ust końcówkę penisa dosłownie na sekundke i zabierał i znowu przetrzymywal mnie na brzuchu i tak kilka razy aż doszedł. 
Dlaczego przytrzymywal moją głowę na swoim brzuchu? Też tak robicie? Pytam bo takie trochę dziwne to było, ale widząc jak mu jest dobrze, było i dla mnie całkiem przyjemne.
Przepraszam że trochę chaotycznie to napisałam ale mam nadzieję że wiadomo o co chodzi :-)

18

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Mi kiedyś lodzik się znudził. Jedna z moich "Ex" bardzo lubiła oral oraz same zabawy penisem. Po pół roku takich zabaw po prostu mi się znudziło. Czasem było tak że co drugi dzień miała ochotę na taka zabawę - no i wystąpił problem co za dużo bo "niezdrowo". Aczkolwiek muszę powiedzieć że żadna z moich "ex" oraz obecna partnerka nigdy tak dobrze mi nie zrobiła jak tamta dziewczyna. Wydaje mi się że potrafiła wyczuć co faceta kręci oraz czuła tempo - kiedy szybciej, wolniej itd itd.
Co do "twardości i wzwodu" to chyba pierw rozmowa - czyli jak masz "otwartą" kobietę powiedz jej co lubisz a co nie. Moja aktualna partnerka na samym początku słabo radziła sobie z oralem - powoli ja instruowałem co i jak i teraz jakoś jakich zabaw jest już oki.
Dla mnie brak seksu oralnego w moim związku to praktycznie 100% pewność że związek się rozpadnie. Jest to na tyle istotna cześć życia intymnego że nie jestem wstanie z tego zrezygnować. Oczywiście nie muszę mieć tego codziennie lub na pstryknięcie ale i bez tego nie widzę szans na przyszłość - bo po porostu to bardzo lubię.

19 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-01-10 09:15:07)

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
IceG napisał/a:

... miała ochotę na taka zabawę - ..... żadna tak dobrze mi nie zrobiła jak tamta dziewczyna. .... potrafiła wyczuć co faceta kręci oraz czuła tempo - kiedy szybciej, wolniej itd itd.

No i to jest klucz do sukcesu. Chociaż ja też często słyszę przy minetce, że ma być wolniej, a potem się zapominam i jest za szybko...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

20

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Nie wiem, czy stymulacja samym językiem jest w stanie dać mężczyźnie tyle przyjemności, by mógł bez problemu osiągnąć orgazm. Lodzik to powinna być frajda, zabawa. Zmiana tempa, raz mocniejsze ssanie, po chwili masowanie członka dłonią i  delikatne lizanie na całej długości, potem można wsadzić do  ust i robić okrężne ruchy językiem, przy okazji nadal ssąc i masując ręką... Opcji jest tak dużo, że opcja zabawy samym językiem wydaje się potwornie nudna. Nie dziwię się, że nie możesz dojść tongue

Moja rada? Pogadaj z nią. Powiedz - w trakcie loda - żeby teraz robiła to i to, ręką i językiem, instruuj ją, jęcz, kiedy Ci dobrze, proś o zmianę tempa i tak dalej - sam będziesz wiedział najlepiej, co sprawi Ci największą przyjemność.

Zarówno loda jak i loda robionemu konkretnemu mężczyźnie trzeba się po prostu nauczyć.

21

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
Gary napisał/a:

Chociaż ja też często słyszę przy minetce, że ma być wolniej, a potem się zapominam i jest za szybko...

Ja niestety też przy minetce nieświadomie przyspieszam, chociaż wiem, że żona lubi powoli. Niestety ona mi w trakcie nie podpowie, bo ma jakąś blokadę i w ogóle nie chce mi podpowiadać sad

Natomiast loda bardzo lubię smile

jestemjakajestem28 napisał/a:

Dlaczego przytrzymywal moją głowę na swoim brzuchu? Też tak robicie? Pytam bo takie trochę dziwne to było, ale widząc jak mu jest dobrze, było i dla mnie całkiem przyjemne.

Ja tak nie robię, ale pewnie jemu się spodobało i tak po prostu zrobił smile A jeśli Tobie też, to nie widzę problemu wink

22

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
Nie nowicjusz napisał/a:

Ja niestety też przy minetce nieświadomie przyspieszam, chociaż wiem, że żona lubi powoli. Niestety ona mi w trakcie nie podpowie, bo ma jakąś blokadę i w ogóle nie chce mi podpowiadać sad

Ja też w trakcie seksu prawie nie rozmawiam, ani moja żona... rozmawiamy PO seksie... najlepiej rano przy kawie po super nocy. Co się podobało... co się NIE podobało... zwłaszcza to drugie jest ważne, bo wiadomo gdzie poprawić, aby było dobrze.

Co do aktywności strony biernej -- czyli np. faceta, którzy odbiera loda ze strony dziewczyny: kiedyś pewien znawca powiedział "Pamiętaj -- jak ona się przestała ruszać i wiercić, to znaczy że właśnie wtedy jest jej dobrze -- nic nie zmieniaj". Z mężczyznami pewnie też tak jest.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

23

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Pardon,
Ale kiedyś pewien niezwykle nadgorliwy jegomość się na mnie obraził gdyż nie chciałam mu zrobić loda xD Powiedział mi że żadna kobieta mu tego nigdy nie odmówiła i że jestem głupia xd Co pornografia zrobiła z młodymi osobnikami płci męskiej...

Last night I dreamt
that somebody loved me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

24

Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Ja nie chciałbym robić minetki i nie chciałbym żeby mi robiono "loda". Tak samo nie chciałbym spotkać dziewczyny która to wcześniej komuś robiła.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords
Odp: Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)
Revenn napisał/a:

Ja nie chciałbym robić minetki i nie chciałbym żeby mi robiono "loda". Tak samo nie chciałbym spotkać dziewczyny która to wcześniej komuś robiła.

Masz święte prawo do swoich przekonań. Ja np.nie wyobrażam sobie robienia loda innemu mężczyźnie jak ten którego kocham, czyli mojemu mężowi. Nikt nie powinien się do tego zmuszać.. jednak ja nie chciałabym seksu bez takich urozmaiceń, jest to dla mnie dość istotne.
Nie wiem Revenn ile masz lat, ale życzę Ci byś spotkał na swojej drodze oralną dziewicę :-) Pozdrawiam :-)

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie lubię lodzika... ? inspirowane tematem Gary (wersja meska)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016