Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Kocham. Kocham od 4 lat.
Gotowa byłam oddać rękę za ukochanego. Zawiódł mnie. Kłamał wiele razy, ale nadal czuję, że mnie kocha... tylko jest zagubiony.
Byliśmy szczęśliwym, zgodnym związkiem ze wspólnymi pasjami. Wszystko zaczęło się psuć od mojego 3-miesięcznego stażu poza miastem, gdzie razem mieszkaliśmy. W tym czasie stał się bardziej zrezerwowany do mnie. Przestał mówić, że kocha, rzadziej całował.W końcu wyjawił, że jest bi. Zaakceptowałam to. Nadal chciał żebyśmy się rozstali a może kiedyś wrócili do siebie. Rozczarowana odeszłam, ale zanim to się stało odkryłam jego kłamstwa- jedno po drugim.  W niewiedzy przede mną spotykał się z kimś- z innym chłopakiem bi, który rozstaje się teraz ze swą dziewczyną.

Ten gość pojechał z nim na dalekie konsultacje do lekarza. Rodzice mego chłopaka bardzo się z nim kłócili odkąd się dowiedzieli o problemach z orientacją syna. Ten drugi (3.) go wtedy pocieszał. Wiele razy spotkali się na mieście. Poznali się przez znajomych. O wszystkim dowiadywałam się przypadkiem. Luby nigdy nie potrafił się przyznać do kłamstw dopóki nie pokazałam mu dowodów. Bo uznawał to za zbyt bolesne. To trwało jakieś 2 miesiące. Ostatecznie rozstaliśmy się jakieś 2 tygodnie temu. Kontakt został.

Luby twierdzi, że chce naprawić zepsute serce i kiedyś być ze mną. Nie każe mi na siebie czekać. Sporadyczne kontakty. Niby już nie razem, ale dzwonimy do siebie pytamy czy wszystko ok. Powiedział mi, że jedzie na tydzień na wczasy odpocząć. Wiedziałam gdzie i kiedy. Przyjechał do mnie rano od tak się zobaczyć. (Powiedział, że ładnie wyglądam). Popołudniem pojechałam na lotnisko. Chciałam się pożegnać. Był tam ten drugi. Myślał że go nie zauważyłam, może nie rozpoznałam. Dopóki tamten nie podszedł bliżej, bo też nie wiedział, że go znam z wyglądu, mój ukochany zaprzeczał, jakoby z kimś leciał. Kolejne kłamstwo.

Ten drugi chyba się zakochał w moim lubym. Luby powiedział mi, że chciał jechać się oderwać od problemów, zaszaleć, ale nie żeby zrobić coś głupiego. Mówił, że tylko mnie kocha. Potem dzwonił po przylocie. Mówił, że chce się spotkać po powrocie. Płakał z powodu listu. Wyczułam, że mu na mnie zależy. Psycholog sugerował mu, że nie jest teraz gotowy na żaden związek. Po co pojechał tam z tym chłopakiem?  Na lotnisku powiedział mi, że kocha tylko mnie, w nim się nigdy nie zakochał.
Tylko po co skrycie się z nim widywał?
Po co z nim leci?
Po co zdrobniale zapisał jego imię w tel.?

Czuję się jak zakochana wariatka. Na ogół jestem odpowiedzialna, twardo stąpam po ziemi. Błagam pomóżcie. Obiektywnie oceńcie. Naprawdę łączy nas wielkie uczucie, także rozpacz z powodu tego, co się dzieje. Powinnam zerwać całkowicie kontakt by może dać mu do myślenia? Serce mi pęka. On codziennie dzwoni lub pisze z wakacji i pyta czy u mnie ok. To dla mnie takie przykre, że są tam razem. W jakim charakterze? Po co z nim?
Serce pęka mi z rozpaczy.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Ale tu w ogóle nie o jego orientację chodzi.
Chodzi o kłamstwa, zdrady, ale przede wszystkim: o to, że on zerwał Wasz związek i nie chce juz z Tobą być.

Swoją drogą, ale to już moje zdanie: ja z biseksualnym facetem nie potrafiłabym być. Straciłby dla mnie całą męskość, gdybym wiedziała, że przed chwilą ciamkał ku*asa.

3

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

nie stracił na męskości...
mówił że chciałby  być ze mną, że kocha.
to blef??
że potrzebuję się poskładać,
naprawdę dużo nas łączyło; dużo szacunku zostało, po co miałby tak mówić, jeśli nie widziałby szansy?
czy powinnam zerwać kontakt teraz w tym momencie?

Reklama

4

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Ja jestem prosta kobieta. Dla mnie jak się kocha to nie trzeba mieć czasu na przemyślenia. Nie trzeba przerw. Jak się kocha to się chce być z tą osobą, bo inaczej się jest nieszczęśliwym.
Tak, urwałabym kontakt. On tam teraz radośnie sobie fika w czyimś odbycie. Już nieważne czy damskim czy męskim. Gdyby ten temat dotyczył tego, że pojechał sobie na urlopik z kobietą, żeby wszystko przemyśleć, wszyscy zgodnie napisaliby Ci "urwij z tym dupkiem kontakt!"

5

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Dzięki, chyba trochę zeszłam na ziemie.
Tylko, robił mi zrobił nadzieję, że kocha.
No ale nie będę tego tolerować.

Reklama

6

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Zrobił nadzieję pewnie w razie, gdyby z nowym kochankiem nie wyszło.

No na serio - co byś pomyślała gdyby taką historię opowiedziała Ci koleżanka? "Mój facet powiedział mi, że mnie kocha, ale żeby sobie przemyśleć, pojechał z kochanką na urlop"

7

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

No właśnie to sprowadza na ziemię. Bardzo diękuję za wsparcie. Może uda mi się kiedyś z tego wyleczyć. Ale jak przyjdzie do mnie, to myślę że byłabym gotowa mu wszystko wybaczyć. Tak bardzo go jeszcze kocham.
Sick!

8 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-01-04 13:32:17)

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

[post zdecydowanie poniżej poziomu forum - usunięte przez moderację]

9

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Nie jestem w stanie w 100% postawić się w Twojej sytuacji, ale jedno jest pewne: nie potrafiłabym znieść tyle kłamstw. Już pomijam wszystko inne (co wcale nie jest mniej ważne), ale kwestia tego, że zabiera tego chłopaka ze sobą, kolejny raz kłamie i pisze do Ciebie takie słodkie rzeczy jest dla mnie po prostu brakiem szacunku do Ciebie. Zabawą Twoimi uczuciami. Tego nie robi się osobie, którą rzekomo się kocha…

Nie powiem Ci co musisz, co powinnaś, ale na Twoim miejscu przynajmniej zdystansowałabym się. To może pomóc Tobie nieco na zimo spojrzeć na całą sytuację, trochę przeanalizować ją. On na pewno zna Twoje słabe punkty i jak widać wykorzystuje je. A Ty nie powinnaś dać się wykorzystywać, nawet w imię miłości, bo to nie ma sensu.

Chcesz ciągłych fałszywych zapewnień, zdrad, kłamstw, niepewności, sprawdzania, domyślania się, oczekiwania…? Po co? No chyba że to Twoja teoria szczęścia i miłości, a także "problemów w związku". Ja lubię proste sytuacje, jeśli chodzi o tak poważne kwestie.

10

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi
interlokutorka napisał/a:

Chcesz ciągłych fałszywych zapewnień, zdrad, kłamstw, niepewności, sprawdzania, domyślania się, oczekiwania…? Po co? No chyba że to Twoja teoria szczęścia i miłości, a także "problemów w związku". Ja lubię proste sytuacje, jeśli chodzi o tak poważne kwestie.

Oczywiście że nie chcę, ale mimo że ta sytuacja trwa już 2 miesiące, to trudno mi uwierzyć, że to prawda, bo przez 4 lata udowadniał mi, że jest inaczej, że kocha.
Chyba nie mam wyjścia- zbuduję dystans!
Szukam pracy gdzieś indziej, dalej od niego.
Pakuje się, nie będę tolerować tych kłamstw, bo to brak szacunku wobec siebie. Nie ważne co tam robią. Nie ważne, że obiecał że do niczego nie dojdzie. Zdradził mnie emocjonalnie. Po wielokroć.
...obym dała radę.

11

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Niestety nie jesteśmy w stanie takich sytuacji przewidzieć i wierzę, że nie poznajesz człowieka z którym byłaś przez 4 lata. Ale nie możesz jednocześnie dać się sobą bawić, bo nie zasługujesz na to. Zresztą on też nie powinien był oszukiwać Ciebie, na żadnym etapie. Dla mnie taki wyjazd jest niezrozumiały, doskonale wiedział jak będziesz się czuć. Mógł polecieć sam, miał przemyśleć wszystko, to nawet jeśli tam nic się nie dzieje (w co trudno mi uwierzyć, bo mógł zabrać kogoś innego, jeśli już…), to chyba trudno mu zdystansować się, kiedy tamten z nim jest.

Zmiana otoczenia może być naprawdę dobrym pomysłem i inaczej spojrzysz na wszystko. A może po jakimś czasie emocje opadną i nie będzie wszystko takie złe, dasz sobie szansę na miłość i uczucie do kogoś innego. Bo ja raczej obawiałabym się tych wszystkich kłamstw, jakoś trudno mi uwierzyć, że to było dla Twojego dobra - to tak nie działa.

12

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Dziękuję.
Pewnie sama bym udzielała podobnych rad. Są bardzo racjonalne. Sprowadzają człowieka na ziemię.

Żałuję, że nadal do mnie dzwoni. Płacze. Nie wiem czy manipuluje mną świadomie. Może płacze z żalu, tego co zrobił albo z powodu odkrycia nowej tożsamości.

Pewnie trzeba więcej czasu.

13

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Bardzo proszę. Wiesz, mnie łatwo jest poradzić racjonalnie, bo ja patrzę na to z innej perspektywy, u Ciebie dochodzą do tego uczucia i emocje, na pewno jakiekolwiek decyzje są zdecydowanie trudniejsze.

Wiesz, to też jest człowiek, może pogubił się, ale niestety - Twoim kosztem. Nie musisz być taka radykalna i od razu robić dramatów, powiedz po prostu, że oboje musicie sobie to przemyśleć, na spokojnie. Takie dzwonienie, rozgrzebywanie wszystkiego nie pomoże. U mnie metodą jest pisanie - do kogoś. W rozmowie czasami coś Ci umyka. Może też spróbujesz napisać do niego coś w rodzaju listu. Pisz to tak długo, aż naprawdę opiszesz wszystko, to mogą być luźno spisane myśli. Być może w taki sposób sama się w pewnym sensie "oczyścisz", uporządkujesz to dla siebie. A jednocześnie powiesz wszystko, co dla Ciebie jest ważne, z nieco już mniejszymi emocjami.

14

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Tak właśnie zrobię! Spisze wszystko na kartce. Cieszę się, że na Ciebie trafiłam na tym forum Interlokutorko. Dziękuję za wsparcie.

15

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Ja również się cieszę, że mogłam pomóc. Jestem przekonana, że i ta mała "terapia" da Tobie poczucie, że kontrolujesz sytuację i będziesz mogła zamknąć ten temat albo przynajmniej odłożyć go na jakiś czas. Skup się później, jak trochę to przetrawisz, na sobie. To zawsze działa najlepiej.

16

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Zapisywałam to co czuję. Rzeczywiście przyniosło to pewien rodzaj ulgi. (Wiadomość na 30 stron;) ).Fajne było to, że mogłam cały czas pisać, bez wpływu, manipulacji- bez przerwy. Wszystko.

On już wrócił. Chciał się spotkać i być w końcu autentyczny. Może. Wyniosłam się. Rozmawialiśmy tylko przez telefon. Czuję, że spotkanie wiele by nie zmieniło.

Zadzwoniłam do niego i powiedziałam, że nie rozumiem dlaczego odszedł. Powiedział, że już mnie nie kocha. To stopniowo uświadamiał sobie od roku. (Dobrze, że to zrobił). To zabolało. Tym bardziej, że łudził mnie wizjami o wspólnej przyszłości. Mówił o małżeństwie, dziecku. (Na lotnisku powiedział, że kocha tylko mnie). Pewnie chce teraz być z tym chłopakiem. Prosi żeby się nie niszczyć, a pyta czemu miałby się nie spotykać z tym chłopakiem. To chyba oczywiste, że mnie tym dobija. Poczuł, że już mnie nie kocha i przypadkiem trafił na kogoś kto rozumie jego orientację. Zadłużył się w nim i nie umie tego przyznać. Może to dopiero w nich rośnie, uczucie. Nie odrzuca tego, że kiedyś mogliby być razem a mnie prosi, żebym to akceptowała. Ma prawo? Mówił, że mnie kocha, nie jego. Teraz dalej będzie się z nim widywać.

Spytałam go czy Nowy wiedział, że On mnie już nie kocha. Odpisał, że mu o tym powiedział. Powiedział mu, że już nie czuje tego samego.
Odpowiedziałam podsumowaniem, które dobrze oddaje całą sytuację: "Biseksualizm niczego nie usprawiedliwia. Straciłeś zainwestowanie mną i powiedziałeś mi dopiero kiedy spotkałeś kogoś nowego."

Nie powiedział mi jak mam dalej żyć. Czuję ulgę, że chyba był w końcu szczery, ale nie jest dużo prościej. Czy nie mógłby być sam na tym zakręcie? A nie przy tamtym w tym całym zagubieni? Długo jeszcze może boleć serce?

17

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Powiem Ci autorko, że osoby biseksualne są jeszcze gorsze od tych, które preferują jedną płeć. Są one w ciągłym niezdecydowaniu, co tylko pogarsza sytuację, zważając na to, że będzie się on interesował i jedną i drugą płcią. Do żadnej nie będzie w stu procentach przekonany, a to wiąże się z brakiem stabilności emocjonalnej takiej osoby. A więc nie dość, że musisz pilnować kobiety, to i facetów. Nie polecam takiego związku, szybciej czy później to się rozpadnie. Byłem w związku małżeńskim z kobietą BI, nic z tego nie wyszło. Ciągłe niezdecydowanie doprowadziło do tego, że zmieniała płeć jak rękawiczki. Takie życie to jest dopiero udręka. Ja wytrzymałem 5 lat - o tyle za długo. Taka prawda.

18

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi
j.bassaRA napisał/a:

Powiem Ci autorko, że osoby biseksualne są jeszcze gorsze od tych, które preferują jedną płeć. Są one w ciągłym niezdecydowaniu,

Pieprzysz acan okrutnie. wierność partnerowi nie zna płci. To kwestia kręgosłupa a nie faktu, czy druga strona ma cycki czy siurka.

19 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-20 01:23:42)

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi
j.bassaRA napisał/a:

musisz pilnować kobiety, to i facetów.

Oooo. A to w związku cza kogoś pilnować? Nie wiedziałam... A jak ukradną mimo pilnowania, to zwrot jest wyższy czy co?

Nie polecam takiego związku, szybciej czy później to się rozpadnie. Byłem w związku małżeńskim z kobietą BI, nic z tego nie wyszło. Ciągłe niezdecydowanie doprowadziło do tego, że zmieniała płeć jak rękawiczki. Takie życie to jest dopiero udręka. Ja wytrzymałem 5 lat - o tyle za długo. Taka prawda.

Jak "pilnowałeś" jak dziki osioł, to logiczne, że kobieta biseksualna nawet kawy z koleżanką wypić nie mogła. Ciekawe, kto by to wytrzymał - i nie mam Ciebie tu na myśli.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

20

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi
santapietruszka napisał/a:

A jak ukradną mimo pilnowania, to zwrot jest wyższy czy co?

ROTFL pietruszka kocham Cię big_smile

21

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi
allama napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A jak ukradną mimo pilnowania, to zwrot jest wyższy czy co?

ROTFL pietruszka kocham Cię big_smile

No miło, dziękuję tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

22 Ostatnio edytowany przez Vitalis (2017-01-21 21:41:46)

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Boję się, że j.bassaRA może mieć troch racji.
Mój luby powiedział mi, że nie chce mi dawać nadziei i nie chce jej odbierać. Ma myśli samobójcze. Czuje, że jest rozdarty. Nie uznaję związku nie monogamicznego. On to wie. Mimo,  że spotykał się z tamtym, wyjeżdżał, to nadal wypiera się kiedy właściwie wiadomo, że to tamten dzwoni czy pisze przy mnie. Z prawdy najpewniejszej i bolesnej powiedział mi, że zamierza się z nim dalej czasem spotykać (ale to kolega!), bo tylko on ze znajomych rozumie jego problemy. Wiele razy prosiłam, żeby wybrał się na psychoterapię. Tam mu obiektywniej doradzą.
Rozstaliśmy się,  ale przykro mi, że chce się spotykać z tym którego ukrywał. Mam wrażenie, że jest już coś między nimi lub siłą rzeczy z tych zwierzeń będzie. Jestem szczerze zazdrosna.
Zaznaczę, że mój "luby" jest bardzo wrażliwy. Kłamał prawda, ale Znając go od ponad 4 lat wiem, że myśli głównie szlachetnie o innych. On wierzył w to było między nami. Kiedyś dawno mówił: "nawet jeśli przestaniesz chcieć ze mną być, zrobię wszystko żebyś chciała". Teraz tego nie pamięta. Teraz już wygasil miłość między nami (zastąpił? )

23

Odp: Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Uciekaj Vitalis, uciekaj od tego! Bi czy nie bi, człowiek który zdradza na prawo i lewo, mówi Ci o tym w żywe oczy, potem odwraca kota ogonem i tak dalej, po prostu Cię nie szanuje. Rozumiem, że po czterech latach czujesz się za niego w jakiś sposób odpowiedzialna, dlatego martwisz się, radzisz żeby poszedł do psychologa. Tylko to do niczego nie doprowadzi. Pokazał gdzie ma Twoje zdanie zachowując się w ten a nie inny sposób. Radziłabym Ci całkowicie się odciąć od tego człowieka (wyprowadzka do innego miasta, zmiana numeru?) tak, żeby już nigdy się z nim nie kontaktować. Jemu nie pomożesz, a siebie będziesz tylko bardziej ranić pozostając w kontakcie z nim. Próbuj zapomnieć.
Gdyby, nie daj Boże, naszły Cię myśli żeby do niego wrócić, zastanów się jak będzie wyglądało wasze życie za kolejne 4 lata. A gdyby odwalił taki numer po ślubie, gdybyście mieli dzieci? Co wtedy?
Z całego serca trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia :-*

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość wbrew rozsądkowi? Chłopak bi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016