Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 46 ]

Temat: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Jestem z moim M już 4 lata, 4-tygodnie temu mi się oświadczył, od pół roku nie dogadujemy się, więc był to dla mnie szok, zrobił to przy znajomych więc pełna niepewności zgodziłam się. Tydzień wcześniej poznałam A. jest 10 lat starszy ode mnie, wszystkim mi imponuje, przez jakiś czas nie zwracałam na niego uwagi, co był trudne bo jest czarujący, inteligentny. w końcu zgodziłam się i poszliśmy na kawę. Od tego momentu ciągle dzwonimy do siebie piszemy, czuje się jak zakochana nastolatka (mam 22 lata), ciągle o nim myślę....
Nie wiem co się ze mną stało, bo przez 3,5 roku M był dla mnie wszystkim, na nikogo innego nie zwracałam uwagi, zawsze tylko on. 2 razy bardzo mnie zranił, ale wybaczałam mu wszystko... mamy bardzo różne spojrzenie na świat więc często się kłócimy... ale ostatnio uświadomiłam sobie, że jednak czegoś mi brakuje... on tak strasznie mnie kocha, a ja zasypiam obok z myślą o A.
Wiem że sporo osób stwierdzi że jestem zimną suk*, bo ani jeden ani drugi nie wiedzą o sobie... kocham M, chociaż nie wiem czy to nie bardziej przyzwyczajenie, ale A jest niesamowity, o takim facecie zawsze marzyłam.... Chociaż z drugiej strony praktycznie nic o nim nie wiem...

Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla mężczyzny, którego dopiero poznałam?
Kolezanka mi powiedziała, że jeśli zainteresowałam się tak bardzo A, to na pewno związek z M nie przetrwa... ale to nie jest tak że ja przestałam go kochać... kocham go, on mnie strasznie kocha, boję się go zranić... nie wyobrażam sobie życia bez niego... ale jednak często myślę że za bardzo się różnimy żeby w przyszłości stworzyć rodzinę.  Ciągle myślę o A... Powinnam mu powiedzieć prawdę? że spotykam się z M i że nie jestem pewna co dalej z tym wszystkim? Boje się że przestanie się odzywać jak dowie się, że ukrywałam przed nim to że mam kogoś...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Dodam, że moja mama nie przepada za M.. Na wieść o zaręcznych przestała się do mnie odzywać i tak jest do teraz... Brakuje mi jej wsparcia i może dlatego też coraz bardziej negatywnie nastawiam się do związku z M...

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Cześć,

po pierwsze musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy faktycznie kochasz swojego narzeczonego i uważasz, że w tym momencie jest facetem z którym chcesz spędzić życie.
Oczywiście - nic nie jest stałe i życie weryfikuje często nasze postanowienia dając nam w twarz z półobrotu w najmniej odpowiednim momencie..:) ale! Nie wyobrażam sobie planować ślub i obcować z mężczyzną, który mnie kocha wiedząc, że ja tego nie odwzajemniam i dopuściłam się zdrady emocjonalnej (właśnie, czy z drugim facetem do czegoś "fizycznie" doszło?).
Też nie wiemy za bardzo jakie nastawienie do Ciebie ma "A". Jak on traktuje całą waszą relacje i czy chciałby czegoś więcej.
W każdym razie sama dobrze wiesz, że nie Jesteś fair w stosunku ani do jednego ani do drugiego chłopaka. Zazwyczaj takie akcie (czyli trzymanie dwóch srok za ogonki) kończy się bolesnym obiciem tyłka i leczeniem siniaków w samotności - bo najprawdopodobniej jak wszystko "wyjdzie" to zostaniesz sama.

Zastanów się czego chcesz, jak chciałabyś by wyglądała Twoja przyszłość i się do tego obrazu dostosuj.
Sama piszesz, że od pół roku nie układa Ci się z narzeczonym. Dlaczego? Rozmawiacie w ogóle o tym co się dzieje? Piszesz, że on jest w Tobie "taaaaki" zakochany. Ty w nim najwidoczniej nie Jesteś. Przyzwyczajenie i strach przed "nowym" to nie jest miłość.

Podejmij właściwą decyzję i wybierz jednego. Nie rozdwoisz się.

Reklama

4

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Kochasz go? No chyba nie skoro myślisz o innym, zdrada emocjonalna to też zdrada.
Dla mnie nie warto, bo ten który tak Ci imponuje w końcu przestanie Ci imponować, przestanie być taki pociągający i co Ci wtedy zostanie?

6-8.11.2013  serce mojego bąbelka przestało bić (10,5 t)
12.03.2016 smile
Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Eni.Kalina napisał/a:

Jestem z moim M już 4 lata, 4-tygodnie temu mi się oświadczył, od pół roku nie dogadujemy się, więc był to dla mnie szok, zrobił to przy znajomych więc pełna niepewności zgodziłam się.

Przyjęłaś oświadczyny tylko dlatego, żeby znajomi widzieli, a nie z przekonania? To już świadczy o przyszłości tego związku...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

6

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Między mną, a A nie doszło do niczego. Staram się ograniczać spotkania, najbardziej jak się da, do tej pory widzieliśmy się tylko na imprezie firmowej i raz na kawie sami, ale pracujemy razem, więc często zdarza się, że rozmawiamy i widujemy się w pracy. Właśnie on jest typem faceta, który może mieć każdą: przystojny, inteligentny, czarujący i dlatego się boję tej relacji. że poświęcę 4-letni związek dla faceta, który chce mnie tylko przelecieć i zostawić. Nie wiem jaki jest, więc trudno mi ocenić jakie ma zamiary, ale umie tak ,,czarować" że na pewno ma duże doświadczenie w tych sprawach... I skutecznie mnie zaczarował, bo nie mogę przestać o nim myśleć.

Jeśli chodzi o M, to mieszkaliśmy razem przez 1,5 roku i chyba to Nas od siebie oddaliło, za 2 tyg się wyprowadza i mamy spróbować ,,zatęsknić" za sobą...  Między nami jest nie tak, bo nie potrafimy od jakiegoś czasu ze sobą rozmawiać. Właśnie przez to wspólne mieszkanie zaczęliśmy żyć obok siebie, a nie ze sobą. Rozmawiamy tylko przelotnie i wymianiamy po 2-3 zdania co u Nas i każdy zajmuje się swoim. Jak próbowałam zacząć rozmawiać to M stwerdził że mamy pracę i studia a ja szukam na siłe problemów, a przecież wszstko jest ok. A mi brakuje jego zainteresowania, bliskości, poświęconego czasu i komplementów.. Pewnie dlatego myślę o A bo on mi to wszystko teraz daje

7

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Współczuję obu panom.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

8

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Wiem, że zachowuje się nie w porządku, ale co mam zrobić? Unikam kontaktu z jednym i z drugim, mam ochotę spakować się, wyjechać i zacząć wszystko od nowa. Nie chce nikogo zranić, chociaż i tak wiem, że to robię...

9

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Jeśli ktoś zauważa, że rani, a tego nie chce, to przestaje ranić. Inaczej, to tylko słowa. Słowa, słowa, słowa.

Nie jesteś ofiarą lecz katem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

10

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Planuję powiedzieć i jednemu i drugiemu prawdę.
Ale nie wiem jak...

11 Ostatnio edytowany przez maria.elena.calienta (2017-01-03 11:29:45)

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

No i dobrze, że się wyprowadzacie od siebie w zaistniałej sytuacji, ale przed tą przeprowadzką wzięłabym go na rozmowę i powiedziała mu dokładnie to co napisałaś.
Że to, w jakim punkcie jesteście teraz Ci nie odpowiada i że nie wyobrażasz sobie takiego "zasiedzianego" życia już zawsze. Że brakuje Ci tego i tego, dlatego i dlatego czujesz się tak i tak, zapytać go, co jemu nie pasuje, czego się boi i dojśc do konsensusu z tym czego oczekujecie wspólnie.
Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę z tego, że zawsze w jakimś sensie przychodzi rutyna życia codziennego i to co emocjonowało do tej pory - nie przyspiesza już tak bardzo bicia naszego serca, ale do tego trzeba dorosnąć i się z tym pogodzić. Masz dopiero 22 lata, A jest 10 lat starszy więc ma większe doświadczenie i może chcieć od Ciebie zupełnie innych rzeczy niż Ty od niego. Co nie zmienia faktu, że skoro się w nim zakochałaś to obojętne od tego czy między wami do czegoś w przyszłości dojdzie czy nie - powinnaś zerwać z narzeczonym. Do tego czasu - ogranicz kontakt z A do koniecznego minimum.

12

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Między planami a ich realizacją droga daleka.



(...) Ale nie wiem jak...

Kpisz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

13

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Na prawdę myślicie że to takie proste?
Jeśli powiem wprost M ze go zdradzam emocjonalnie to pewnie nie będzie chciał w ogóle ze mną rozmawiać.
Jeśli powiem A ze mam narzeczonego to pewnie więcej się do mnie nie odezwie.
Dlatego zwlekam z powiedzeniem prawdy bo chciałbym być zdecydowana kogo wybieram. Zresztą z A widziałam się na tej kawie 3 tyg temu i unikam spotkań a wydaje mi się, że takie rozmowy przez telefon to nie bardzo.
Za to M wspomniałam o kawie z A i o tym ze czasem dzwoni...

14 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-03 12:37:17)

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Eni.Kalina napisał/a:

Na prawdę myślicie że to takie proste?
Jeśli powiem wprost M ze go zdradzam emocjonalnie to pewnie nie będzie chciał w ogóle ze mną rozmawiać.
Jeśli powiem A ze mam narzeczonego to pewnie więcej się do mnie nie odezwie.
Dlatego zwlekam z powiedzeniem prawdy bo chciałbym być zdecydowana kogo wybieram. Zresztą z A widziałam się na tej kawie 3 tyg temu i unikam spotkań a wydaje mi się, że takie rozmowy przez telefon to nie bardzo.
Za to M wspomniałam o kawie z A i o tym ze czasem dzwoni...

Ty chciałabyś i mieć ciastko, i zjeść ciastko - a powinnaś obydwu tym panom dać spokój.

Stąd potem się biorą powiedzenia, że kobieta musi "z gałęzi na gałąź", które obrażają inne, wiedzące, czego chcą w życiu, kobiety...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

15

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Nie ma to jak uczciwość, zaufanie. Niech tylko się obydwaj obudzą i stwierdzą, że nie warto kogoś takiego kochać. Czego z czystym sumieniem im i Tobie życzę. Najlepsza lekcja na takie dylematy poczuć na własnym tyłku odpowiedni ból.

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-01-03 12:41:32)

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Zamiast komentarza:

Aleksander Fredro napisał/a:

Bajeczka o osiołku albo Chciwość osła

Osiołkowi w żłoby dano,
W jeden owies, w drugi siano.
Uchem strzyże, głową kręci.
I to pachnie, i to nęci.
Od którego teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?

Trudny wybór, trudna zgoda -
Chwyci siano, owsa szkoda,
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana,
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Że oślina pośród jadła -
Z głodu padła.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

17

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Rozważ wszystki za i przeci w stosunku do każdego z nich. Może to pomoże Ci się zdecydować. Nie możesz przecież okłamywac obu

18

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
olgabors.85 napisał/a:

(...) Nie możesz przecież okłamywac obu

Może. Robi to od jakiegoś czasu. Że nieetyczne? Cóż... .

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

19

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Nie musisz się spieszyć. Powoli zastanów się i zdecyduj. Poznaj w międzyczasie tego drugiego, będziesz miała lepszą podstawę do decyzji. Dziwi mnie, że w wieku 22 lat chcesz już wychodzić za mąż.

20

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Czytam niektóre komentarze i załamuje się. Etyka niektórych osiąga dna.

21

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
olgabors.85 napisał/a:

Nie możesz przecież okłamywac obu

A jak tylko jednego, to może? big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

22

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Jak możesz to napisz co takiego zrobił Ci Twój narzeczony ,że nie jesteś przekonana co do ślubu?
Może on nie jest osobą , która nadaję się na męża tylko ty  kurczowo się go trzymasz bo tyle lat jesteście razem.
Nic na siłę jesteś młoda możesz być jeszcze z kim chcesz tylko nie okłamuj ich obydwóch i wybierz jednego.

23

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Źle to wrózy na przyszłośc, jak twoja mama go nie znosi. Przerabiałam to na wlasnej skórze, też moi rodzice nie trawili mojego wcześniejszego partnera. A ja zawsze po jego stronie stawałam, wybielałam go, usprawiedliwiałam, wsciekałam się, że nie mają racji i za wszelka cene chciałam udowodnić, że sie mylą, a ja z nim sobie zycie ułoze i bedziemy w przyszłości szczesliwi razem. No i sie okazało, że mieli rację... 5 lat walczyłam o ten związek. Nie było warto. Zmarnowałabym kolejne lata, gdybym nie przejrzała w końcu na oczy. Zastanów się, czy to aby napewno jest własciwy męzczyzna dla ciebie? Lepiej rozstać się, kiedy ma się watpliwości, niż zabrnąć do slubu, a potem sie rozwodzić.
A ten drugi, hmmmm.... Nie wiem. Taki czaruś i bawidamek tez nie jest moim typem. Ale ja to ja, a ty to ty smile Nie rób czegoś takiego, że jesteś z tym narzeczonym, a po kryjomu spotykasz sie z drugim facetem, romanse itd bym zdecydowanie odradzała. Najpierw zakończ pierwsza relację, potem bierz sie za drugą. Najprawdopodobniej ani jeden ani drugi nie zostanie twoim "partnerem na cale zycie", ale to taka moja subiektywna ocena sytuacji smile

Fereczata

24

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Eni.Kalina napisał/a:

Na prawdę myślicie że to takie proste?
Jeśli powiem wprost M ze go zdradzam emocjonalnie to pewnie nie będzie chciał w ogóle ze mną rozmawiać.
Jeśli powiem A ze mam narzeczonego to pewnie więcej się do mnie nie odezwie.
Dlatego zwlekam z powiedzeniem prawdy bo chciałbym być zdecydowana kogo wybieram. Zresztą z A widziałam się na tej kawie 3 tyg temu i unikam spotkań a wydaje mi się, że takie rozmowy przez telefon to nie bardzo.
Za to M wspomniałam o kawie z A i o tym ze czasem dzwoni...


Ależ oczywiście że to nie jest proste, ale sama sobie życie skomplikowałaś...

6-8.11.2013  serce mojego bąbelka przestało bić (10,5 t)
12.03.2016 smile

25

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Już postanowiłam, że A powiem o wszystkim jak tylko się spotkamy, jeżeli też czuje do mnie coś więcej, to mam nadzieję, że będzie o mnie walczył, a jeżeli chce się tylko zabawić to możliwe, że się wycofa. Myślicie, że to dobry pomysł?
Nie czuję się gotowa do małżeństwa i te oświadczyny mnie przeraziły. Tak jak napisała Swanen mam 22 lata i czuję się za młoda na ślub, dzieci itp, dopiero jestem w trakcie studiów i chciałabym się usamodzielnić, a dopiero później pomyśleć o tym.

A co do M... Dlatego nie mówię mu całej prawdy, bo wiem, że nie chce jej znać.

Byliśmy kiedyś w podobnej sytuacji tylko z jego strony, w sumie to nawet dwa razy. Rok po tym jak zaczęliśmy się spotykać napisała do niego jego była, że chce wrócić do niego, pisał z nią, spotykał się nią, nie mógł się zdecydować którą wybrać, ja o wszystkim przeczytałam na jego facebooku ( wiem, że nie powinnam sprawdzać ), i gdy go zapytałam to prosto w oczy kłamał, że wszystko jest ok i że nawet nie zna tej dziewczyny, a nie wiedział, że ja już znam prawdę. I tak przez miesiąc okłamywał mnie, chociaż ja znałam całą prawdę i przepłakałam wtedy każdy wieczór... Później gdy zamierzałam zerwać wyznał mi całą prawdę, przeprosił i zaczął wszystko naprawiać, ja wybaczyłam ale tak zniszczył moje zaufanie, że obsesyjnie sprawdzałam fb i byłam zazdrosna o wszystko co się da, po czym pół roku później znowu to samo, jego przyjaciółka wyznała mu miłość, i znowu chłopak zgłupiał i stwierdził, że nie wie czy chce być z nią czy ze mną, znowu mnie okłamywał, później znowu wybrał mnie, ja znowu wybaczyłam, znowu brak zaufania... I wtedy powiedział mi, że dlatego nie powiedział mi o swoich wahaniach i niepewnościach, bo jeżeli sytuacja byłaby odwrotna to on nie chciałby wiedzieć, więc jak zaczęłam mu mówić o kawie z A to powiedział że nie chce tego słuchać i ma to gdzieś... Więc może to głupie wytłumaczenie, ale okłamuję go na jego życzenie, nigdy nic przed nim nie ukrywałam, zawsze wszystko mówiłam wprost, szczerze, ale w takiej sytuacji wiem, że on woli nie wiedzieć.

26

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
olaora napisał/a:

Źle to wrózy na przyszłośc, jak twoja mama go nie znosi. Przerabiałam to na wlasnej skórze, też moi rodzice nie trawili mojego wcześniejszego partnera. A ja zawsze po jego stronie stawałam, wybielałam go, usprawiedliwiałam, wsciekałam się, że nie mają racji i za wszelka cene chciałam udowodnić, że sie mylą, a ja z nim sobie zycie ułoze i bedziemy w przyszłości szczesliwi razem. No i sie okazało, że mieli rację... 5 lat walczyłam o ten związek. Nie było warto. Zmarnowałabym kolejne lata, gdybym nie przejrzała w końcu na oczy. Zastanów się, czy to aby napewno jest własciwy męzczyzna dla ciebie? Lepiej rozstać się, kiedy ma się watpliwości, niż zabrnąć do slubu, a potem sie rozwodzić

Mam podobnie, tata jeszcze go jakoś akceptuje, ale mama ciągle uważa, że zasługuję na kogoś lepszego... Jak jej powiedzieliśmy o zaręczynach to bardzo się wkurzyła i od 2 tyg praktycznie ze mną nie rozmawia... Tak jak pisałam, brakuje mi jej wsparcia i zastanawiam się, czy może ma racje?

27

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Nie wiesz jak powiedzieć im prawdę? Jak najprosciej się da.

Do narzeczonego:

Mam watpliwosci odnośnie naszego slubu, uwazam, że .... (wypisz sobie wszystkie jego negatywne zachowania wzgledem ciebie) nie dają podstaw do szczesliwego zwiazku. Brakuje mi w tobie / przy tobie ....................  Nie rozumiesz mnie, uwazasz, że sie czepiam, nie chcesz mnie wysłuchać. Komunikacja u nas nie funkcjonuje normalnie tak nie może byc. Poznałam natomiast kogos, kto zauroczył mnie tym, że ..................  Nie chce cie zdradzać i nie kontynuuję tamtej znajomości póki jesteśmy razem. Ale nie widzę sensu, abysmy mieli nadal byc razem. Chciałabym nasz związek zakończyc i oddać ci pierscionek.

Da sie przezyc taką rozmowę. Ja podobną przeprowadziłam w moim drugim długim związku, gdzie zanosiło się na zaręczyny. Widziałam dużo minusów. Nie czułam się kochana, tylko jak ktos kto ma spełniać oczekiwania, dostosowac się całkowicie i nie mieć własnego zdania. No i sex był kiepski ;p  Sama sie dziwiłam pod koniec, co mnie w nim zauroczyło i doszlam do wniosku, ze był przeciwieństwem mojego pierwszego faceta. Tylko że ja nikogo akurat nie poznałam, nie przeskakiwałam z jednego na drugiego. Przemyslałam i zdecydowałam, ze to nie jest TO i sie wycofuje. Obraza majestatu była niesamowita. Jak ja śmiałam??!! Miałam byc uległa przecież i robić co mi każą. Przezyłam i nie żałuje smile

Fereczata

28

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Eni.Kalina napisał/a:

Już postanowiłam, że A powiem o wszystkim jak tylko się spotkamy (...)

Decyzja o powiedzeniu prawdy, tj. o tym, że jesteś narzeczoną innego to dobra decyzja.

(...) jeżeli też czuje do mnie coś więcej, to mam nadzieję, że będzie o mnie walczył, a jeżeli chce się tylko zabawić to możliwe, że się wycofa. Myślicie, że to dobry pomysł? (...)

Okazuje się jednak, że powody powyższej decyzji są co najmniej dwuznaczne. Jeśli A. będzie chciał się z Tobą i/lub Tobą zabawić, to... ?


(...) Nie czuję się gotowa do małżeństwa i te oświadczyny mnie przeraziły. Tak jak napisała Swanen mam 22 lata i czuję się za młoda na ślub, dzieci itp, dopiero jestem w trakcie studiów i chciałabym się usamodzielnić, a dopiero później pomyśleć o tym. (...)

To przyjęcie oświadczyn było nieuczciwym zachowaniem.

(...) A co do M... Dlatego nie mówię mu całej prawdy, bo wiem, że nie chce jej znać. (...)

Na pewno nie chce wiedzieć, że nie czujesz się gotowa do małżeństwa, że jesteś za młoda na ślub, że oświadczyny Cię przeraziły, że ma rywala i że czekasz na krok jego rywala? Na pewno o tym on nie chce wiedzieć?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

29

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Ten facet z pierwszego wpisu to mój pierwszy chłopak. Z drugiego - drugi. Prosze ich nie mylić smile Rodzice moi do tego drugiego byli neutralnie nastawieni. Też im na poczatku imponowało, że on taki zaradny, że konkretny, że wie czego chce, że by mi normalne zycie zapewnił, że potrafi się odnaleśc w każdej sytuacji. A potem się okazało, że odnajdywał sie tylko w tych co mu pasowały, a jak mu cos nie pasowało to sie obrazał.


A do tego co cie podrywa cos w tym stylu:

Myslałam, że sobie takie żarty robisz, tak tylko zagadujesz, że to nic głebszego. Nie czułam jakiegos zaangazowania z twojej strony albo że cos ode mnie oczekujesz, dlatego ci wcześniej nie powiedziałam. Ale teraz uwazam, że powinnam. Otóż mam narzeczonego. Nie uklada nam się, ale  nie zdradze go teraz, na jakiś romans z mojej strony nie masz co liczyc. Chyba, że się z narzeczonym rozstanę, jeśli nie wyjasnimy wszystkich nieporozumień i wtedy bede wolna, to możemy pomysleć nad związkiem. Szukam stabilnosci, wiernosci, miłosci i zrozumienia i tego, że mozna na sobie polegać. Czy ty jesteś czlowiekiem, który może cos takiego zapewnić kobiecie?

Fereczata

30

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Swanen napisał/a:

Nie musisz się spieszyć. Powoli zastanów się i zdecyduj. Poznaj w międzyczasie tego drugiego, będziesz miała lepszą podstawę do decyzji. Dziwi mnie, że w wieku 22 lat chcesz już wychodzić za mąż.


Twoim zdaniem Autorka ma się wdać w romans?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

31

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Eni.Kalina napisał/a:

Planuję powiedzieć i jednemu i drugiemu prawdę.
Ale nie wiem jak...

Nic nikomu nie mów, odejdź od obecnego i ignoruj tego drugiego.
Pozbądź trochę sama, aż w końcu dowiesz się, czego chcesz - bez krzywdzenia innych, bo jesteś na dobrej drodze do wyrządzenia krzywdy trzem osobom. Narzeczonemu, temu drugiemu i na koniec sobie samej.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

32

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Krejzolka82 napisał/a:
Swanen napisał/a:

Nie musisz się spieszyć. Powoli zastanów się i zdecyduj. Poznaj w międzyczasie tego drugiego, będziesz miała lepszą podstawę do decyzji. Dziwi mnie, że w wieku 22 lat chcesz już wychodzić za mąż.


Twoim zdaniem Autorka ma się wdać w romans?

Ma sobie dać czas i powoli się zastanowić, bo na razie to się miota i są to najgorsze okoliczności do podjęcia decyzji. Z własnego doświadczenia to ja bym nie pchała się w ślub skoro widać, że ona ma opory i nie jest do końca przekonana. Z czegoś to wynika. I ten drugi akurat nie ma tu nic do rzeczy.

33

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Swanen napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Swanen napisał/a:

Nie musisz się spieszyć. Powoli zastanów się i zdecyduj. Poznaj w międzyczasie tego drugiego, będziesz miała lepszą podstawę do decyzji. Dziwi mnie, że w wieku 22 lat chcesz już wychodzić za mąż.


Twoim zdaniem Autorka ma się wdać w romans?

Ma sobie dać czas i powoli się zastanowić, bo na razie to się miota i są to najgorsze okoliczności do podjęcia decyzji. Z własnego doświadczenia to ja bym nie pchała się w ślub skoro widać, że ona ma opory i nie jest do końca przekonana. Z czegoś to wynika. I ten drugi akurat nie ma tu nic do rzeczy.


W poprzednim poście napisałaś: Poznaj w międzyczasie tego drugiego, będziesz miała lepszą podstawę do decyzji" , więc mam pytanie, jak ma poznać tamtego Faceta, co ma z Nim robić, żeby Go lepiej poznała?

Może źle interpretuję Twoje słowa, ale dla mnie one oznaczały jedno: "wdaj się w romans".

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

34 Ostatnio edytowany przez celinienne (2017-01-03 17:47:04)

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Mysle, ze wszystko w swoim czasie - ale najpierw radze zerwac zareczyny. Byly po prostu wymuszone, bo  mialas do wyboru, albo go osmieszyc w wiekszym gronie, albo zacisnac zeby i sie zgodzic. To nie bylo fair - i wlasciwie takie tanie zagrywki w kontekscie waszych klotni - w moich oczach zupelnie faceta skreslaja. pachnie mi to zwykla manipulacja, a nie zadna miloscia. Ale jak wspomnialam - radze po kolei :. najpierw radzilabym zerwac zareczyny, oddac pierscionek i zwyczajnie dalej zyc.

Jezeli bedziesz miala mozliwosc poznac faceta swojego zycia (czyli tego drugiego), to go wczesniej czy pozniej poznasz, ale przez grzecznosc wychodzic za maz - to naprawde spore przegiecie.
Co do nowego faceta - nie radze psuc ewentualnej relacji romansem - czyli potraktowac faceta swojego zycia jak trzecie kolo u wozu.

35

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Czy radzicie, żeby lepiej powiedzieć A całą prawdę i odstawić go na bok, dopóki nie zdecyduję czy z M to na pewno koniec czy czekać na ruch ze strony A czy dalej chce kontynuować znajomość?

36

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Eni.Kalina napisał/a:

Czy radzicie, żeby lepiej powiedzieć A całą prawdę i odstawić go na bok, dopóki nie zdecyduję czy z M to na pewno koniec czy czekać na ruch ze strony A czy dalej chce kontynuować znajomość?

Nie, nie radzimy.

Zrezygnuj z jednego i drugiego, pobądź sama, nie krzywdź innych.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

37

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Autorko
Normalnie lecisz w tango z nowym gachem.
Obecnemu nic nie mów bo jak Ci przejdzie nowy to nie potrzebna spina będzie.
Wiele nie ryzykujesz, jak obecny dowie się że poleciałaś w tango, to statystycznie można założyć że i tak Ci wybaczy prezentując szereg różnych żałosnych zachowań.
W końcu już i tak jesteście zaręczeni, więc kocha co nie. Śmiało możesz z nowym fascynującym panem rozwijać fascynującą znajomość. Jak Ci przejdzie to będzie jak pisałem wyżej a jak nie to przeskakujesz na nowego pana. Jak nie będzie chciał to wracasz do obecnego i dalej tak jak pisałem wyżej.
Schemat można powielać kilka razy, zależy od gacha, generalnie nie zaleca się więcej niż 3 razy, bo zgodnie z przysłowiem do 3 razy sztuka a polaki to naród który silnie wierzy w narodowe mądrości.

Powodzenia
Pozdrawiam

38

Odp: Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta
Krejzolka82 napisał/a:

W poprzednim poście napisałaś: Poznaj w międzyczasie tego drugiego, będziesz miała lepszą podstawę do decyzji" , więc mam pytanie, jak ma poznać tamtego Faceta, co ma z Nim robić, żeby Go lepiej poznała?

Może źle interpretuję Twoje słowa, ale dla mnie one oznaczały jedno: "wdaj się w romans".

Żeby poznac kogoś nie trzeba od razu wdawać się w romans ale oczywiście można, jak się chce.

Posty [ 1 do 38 z 46 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy warto zaryzykować 4-letni związek dla nowo poznanego faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016