Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Długo się zastanawiałam zanim postanowiłam opowiedzieć swoją historię.Szukałam grupy wsparcia,kogoś kto ma podobną sytuację do mojej. Nie mam komu się wyżalić Więc może na tym forum znajdę osobę która mnie zrozumie i wesprze duchowo. Czuję że jest ze mną coraz gorzej ale zacznę od początku.
Mój mąż pracuje w Norwegii już 6 lat. Od 4 i pół jesteśmy małżeństwem a od 2 lat jesteśmy rodzicami. Mąż przyjeżdża do nas co 2 miesiące na tydzień czasem dwa. Ciężko pracuje aby wyremontować dla nas dom po mojej Babci. Żebyśmy mogli wyprowadzić się z rodzinnego domu mojego M w którym teraz mieszkamy.. i tu zaczyna się moja droga przez mękę. Mieszkamy z teściową z jednej strony domu. Drugą stronę zajmuje męża siostra. Naszą część mąż wyremontował własnymi rękami, za własne pieniądze.mieszkamy w jednym pokoju. W Drugim mieszka teściowa.Trzeci pokój stoi pusty. Mamy wspólną łazienkę,kuchnię i korytarz.
Teściowa jest bardzo zaborcza.Zawsze musi być po jej myśli.Cały czas wszystkich obgaduje razem ze swoją córcią.A ja jestem osobą która jest cicha,spokojna, zamiast wszczynać awantury wolę się usunąć w kąt.Jestem taka i tak mam. Życie na kupie jest drogą przez mękę. Co prawda nikt nikomu głośno niczego złego nie wypomni ale gorsze jest szeptanie za czyimiś plecami.. zwłaszcza że ma się świadomość o kim mowa.Piszę chaotycznie bo chcę wszystko opowiedzieć, ale to może w kolejnych postach. Z każdym miesiącem jest coraz gorzej. Z każdą sytuacją coraz bardziej pogrążam się w czarną rozpacz. Nie wiem ile jeszcze tak będzie. rok, dwa. Brakuje mi męża. a mieszkanie kątem u teściowej już mnie wykańcza. Szukam bratniej duszy która mnie zrozumie.

                                                                                                                                        Zuza

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

zawsze mnie zastanawialo, ze dla paru groszy ludzie sa w stanie niszczyc sobie zycie.

ja rozumiem, ze maz zarabia na dom, ale nie lepiej żyć skromniej a wynająć coś własnego?

3

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.
_v_ napisał/a:

zawsze mnie zastanawialo, ze dla paru groszy ludzie sa w stanie niszczyc sobie zycie.

ja rozumiem, ze maz zarabia na dom, ale nie lepiej żyć skromniej a wynająć coś własnego?


Mieszkamy na wsi i nie chcemy się wyprowadzać do miasta. A dom ciasny ale własny i nikt nam go nie odbierze. Gdyby nie zagranica mąż nie zarobił by na ten dom. Dlatego tyle czasu zaciskam zęby i czekam na własny kąt. tylko teraz robi się coraz ciężej. Dziecko zaczyna coraz więcej rozumieć i brakuje mu ojca a ja w obecnym domu nie czuję się jak we własnym bo mogę go porównać do dworca kolejowego.. męża siostra i brat z rodzinami przychodzą i przesiadują całymi godzinami bo przecież przychodzą do mamusi.. Do kuchni jak do swojej, do łazienki jak do siebie, a ja muszę potem żyć w tym syfie który zostawią po sobie.. bo oczywiście po sobie nikt nie posprząta. Im takie życie odpowiada. a ja zaciskam zęby już tyle lat. Z początku jakoś sobie z tym radziłam. Mówiłam sobie w duchu że wytrzymam ale mycie po kimś ubikacji cały czas tylko dlatego że tylko mi przeszkadza że jest ona brudna doprowadza mnie do szalenstwa

Reklama

4

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Dlaczego wobec tej sytuacji nie wyjedziesz również z dzieckiem do męża ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

5 Ostatnio edytowany przez _v_ (2016-12-28 15:30:20)

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

no to zaciskaj zeby dalej

co Ci mozna poradzić?
cudow nie ma

Twoje zycie i Twojego męża zalezy od Ciebie i Twojego męża

moze i domu Ci nikt nie odbierze, ale jak sie do niego przeprowadzisz to Twoje zdrowie psychiczne bedzie w strzepach. i drugą połowę życia spedzisz na terapi zamiast cieszeniu sie własnym domem.

ja place teraz polowe pensji za mieszkanie plus rachunki - ale mam spokoj

Reklama

6

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

To nie jest takie proste jak się wydaje. Trzeba być  w podobnej sytuacji jak ja żeby zrozumieć. Mieszkanie za granicą nie wchodzi w rachubę ponieważ mąż jest na firmowym mieszkaniu. Niema miejsca tam dla nas. A poza tym życie tam kosztuje więcej niż w Polsce a przecież nam chodzi o to żeby kończyć dom tutaj a nie ładować pieniądze w wynajem mieszkania i życie za granicą. Gdyby ludzie z którymi mieszkam tutaj byli inni było by zupełnie inaczej. Czy są tu kobiety w podobnej sytuacji do mojej.Których mężowie są za granicą a one borykają się z różnymi problemami tutaj w Polsce. Chciałabym dołączyć do jakiejś grupy wparcia dla kobiet takich jak ja. Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i szanuję je. Wiele już razy słyszałam rady typu- Wyjedź z mężem. Niech mąż przyjedzie do was i podobne. Wiem... sami wybraliśmy taką drogę. Dawałam sobie radę z tym do tej pory ale już zaczynam wysiadać psychicznie

7

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

to JEST proste

trzeba tylko chciec znalezc rozwiazanie, a najpierw szczerze przed sobą okreslic swoje priorytety.

jesli Twoim priorytetem jest mityczne zarabianie kasy na mityczny dom w przyszlosci to teraz zaciskasz zeby i jedziesz do przodu z tesciowa i kim tam jeszcze.

8

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Co konkretnie robi teściowa, że doprowadza Cię do takiego stanu?
I czy próbowałaś z nią jakoś się dogadać, powiedzieć, co ci przeszkadza, przedyskutować problem, pójść na kompromis?

Rozumiem, że wynajęcie mieszkania w Polsce lub wyjazd do męża nie wchodzą w grę - więc pozostają dwa wyjścia. Dogadanie się z teściową albo dalsze zaciskanie zębów.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

9

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Mnie interesuje kwestia remontu domu po babci. Rozumiem ,że dom przepisała wam w darowiźnie lub testamencie do tego działka w tym i przyłącza są.Problemem jest remont, który dawno powinien być skończony.Stary dom do remontu nie kosztuje tyle co budowa nowego. Wiem co mówię bo taki mam i na wsi koło większego miasta zamknęłam się z kupnem i remontem w 250 tys u ciebie to tylko kwestia remontu jak rozumiem?Mąż siedząc 6 lat w Norwegii gdzie ludzie zwykłe szaraki zarabiają 10 tys z utrzymaniem siebie i was nie jest w stanie po tylu latach skończyć remontu?jak to jest na jakim etapie jest ten wasz remont?można w jednym roku wymienić dach, zarobić w drugim roku i coś innego remontować. Można wprowadzić się w puste ściany z toaletą i robić resztę remontu na bieżąco mieszkając w domku częściowo wyremontowanym . Jak ktoś chce to może znaleźć rozwiązanie . Jak to jest u was?

10

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Mnie też zastanawia wasze podejście do sprawy. Czy dom jest w aż tak fatalnym stanie, że nie można mieszkać w jednym pokoju a reszty remontować? Ja tak robiłam gdzie w każdym pokoju kładziony był m.in. cekol wiec wiadomo pełno kurzu... Z tym ze jak się chce to wszystko można ogarnąć i zorganizować.

11

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

To jednak był zły pomysł żeby się tutaj wypisywać swoje problemy. Nikt mnie tutaj nie zrozumie. Nie mam siły tłumaczyć swojej sytuacji każdemu. Każdy ma inną sytuację i to co jednemu wydaje się rozwiązaniem pewnych sytuacji dla innych jest nie możliwe. Czuję się psychicznie coraz gorzej. Muszę sobie jakoś sama z tym poradzić

12

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

To, że nie znajdujesz tu wsparcia dla swojej sytuacji nie wynika z tego, że forumowicze źle Ci życzą i Cię  nie rozumieją. Oni rozumieją więcej niż Ci się wydaje  - niejedna osoba tutaj znalazła ratunek ze swoich problemów. Czasem wystarczy po prostu posłuchać, co człowiek z zewnątrz chciałby Ci doradzić.

Nie będziemy się tu użalać nad Twoim losem, bo jest on tak naprawdę wynikową Twojej i męża oszczędności. Waszej podjętej kiedyś decyzji, że wolicie kilka/kilkanaście pierwszych (i najważniejszych) lat małżeństwa spędzić osobno i tak jak napisałaś, "przemęczyć" mieszkając na kupie u teściowej. Może to nie jest dobre? Może naprawdę warto, aby mąż wrócił do Polski? Aby zobaczył, że Tobie jest ciężko mieszkać wśród tylu osób. Jest z Wami tak krótko, że pewnie nawet nie zwrócił na to uwagi. A może lepiej, gdybyście naprawdę wybrali życie bardziej skromne, ale RAZEM?

Maćku, czasami w życiu bywają chwile, które należy przeżyć w butach innych niż te do biegania.

13

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.
Zuzanna2016 napisał/a:

To jednak był zły pomysł żeby się tutaj wypisywać swoje problemy. Nikt mnie tutaj nie zrozumie. Nie mam siły tłumaczyć swojej sytuacji każdemu. Każdy ma inną sytuację i to co jednemu wydaje się rozwiązaniem pewnych sytuacji dla innych jest nie możliwe. Czuję się psychicznie coraz gorzej. Muszę sobie jakoś sama z tym poradzić

Chcieliśmy dobrze, gdybyś nam wyjaśniła z jakiego powodu ciągle mieszkasz u teściowej mimo ,że macie dom a chłop lata zarabia zagranicą może by było łatwiej coś radzić. Ja mam wzięty kredyt na 20 lat ale żyjemy sami, mamy właśnie taki stary dom remontowany w 3 msc nie sześć lat i się da. Ty masz dom za free tylko go wyremontować co po tylu latach pracy  nie powinno być problemem a i tak jest źle to nie wiem co można więcej poradzić. Płaczem i żalem się niczego nie zmieni tylko życie należy brać w własne ręce i działać bo lata lecą.

14

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

http://www.netkobiety.pl/t18610.html
W tym wątku są opisane relacje z teściową i rodziną szanownego małżonka  oraz wieloletnie zaciskanie zębów.

15

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Moja mama od 8 lat mieszka w niewyremontowanym domu, w tym 2 lata bez ogrzewania. Była wilgoć i grzyb na ścianach. Latem robactwo.
Dom zapuszczony, dziury w suficie i podłogach. Obecnie naprawiono dach i wyremontowano piętro. Trwa to długo ze względu na brak funduszy, ale da się.
Był moment, że nie było wody i trzeba było głowę myć na dworze, pod kranikiem do podłączenia szlaucha. Obecnie kupili piec gazowy i wreszcie jest ciepło.

Naprawdę DA SIĘ, ludzie mają gorzej.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

16

Odp: Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

przeczytalam ten watek jezyka - nie caly,tylko poskakalam po postach z różnych miesięcy i lat... bosh,straszna historia
a co gorsza autorka niewiele nauki wyniosła

autorko tego wątku - w pierwszej kolejności myśl o sobie,bo nikt za Ciebie tego nie zrobi

i naprawde nie warto poświęcać zdrowia psychicznego dla dorobienia sie paru groszy.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mąż za granicą, a ja z dzieckiem kątem u teściowej.Początki depresji.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016