czy moge cos jeszcze zrobic ? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-02-04 23:07:29

no_bo_dy
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 3

czy moge cos jeszcze zrobic ?

Juz jakies 2 lata temu poznalem poprzez internet dziewczyne, przypadkow
nie na zadnym portalu randkowym. Po jakims czasie udalo nam sie poznac
na zywo i od tego czasu, a jest to juz ponad rok zyje w przekonaniu, ze
takiej dziewczyny juz nie poznam - nie pytajcie dlaczego ? Ja nie bylem
jednak wtedy dyspozycyjny ze wzgledu na wyjazdy z pracy, a gdy wrocilem
na stale to ona juz kogos miala - ten zwiazek byl krotki - pare miesiecy.
Po rozstaniu odczulem z jej strony jakby zainteresowanie aczkolwiek
trzymala mnie caly czas na dystans - nasze kontakty byly jednak glownie
wirtualne - maile, smsy, pozniej rozmowy telefoniczne. Do tego doszly
jej problemy rodzinne i konczenie pracy magisterskiej. Dodatkowo pracowalo
dorywczo w pubie wiec weekendy i popoludnia miala zazwyczaj zajete czyli
praktycznie sie rozmijalismy. Od czasu do czasu sie spotykalismy i do
skutku dochodizly te spotkanie proponowane przez nia. Moje propozycje
niestety nie dochodzily do skutku glownie przez ta jej prace. Ale grunt,
ze utrzymywalismy kontakt. Nie chcialem nic poganiac. Rozumialem, ze
zraniona po kolejnym nieudanym zwiazku jest jeszcze bardziej ostrozniejsza
i jeszcze bardzioj niepewna, ze potrzebuje czasu ma ta magisterke - niech
spokojnie sie obroni. Postanowilem byc cierpliwy. Wazne, ze mielismy kontakt
no i teraz niestety juz jest po obronie i juz jest inaczej, nie spotkalismy
sie od dawna, kazdy kontakt jest inicjowany z mojej strony, czuje, ze robie
sie nachalny i sie narzucam.
Ktos mi kiedys powiedzial, zebym nie kryl sie z uczuciami bo jezeli mam ja
stracic to i tak strace ale w poczuciu niewkorzystanej szansy i niestety
teraz tak sie czuje. Kiedys bylem u niej w mieszkaniu jak mnie zaprosila,
moze wtedy powinienem cos zrobic. KIedys bylismy w kinie i jak ja odprowadzilem
pod dom to moze wtedy powinienem cos zrobic. Nawet jej nie pocalowalem.
Troche jestem niesmialy, brak mi pewnosci w kontaktach z kobietami.
Chcialem poprostu zeby udalo nam sie spotkac pare razy w jakims krotkim odstepie
czasu wtedy pewnie poczulbym sie pewniej, a tak kazde takie spotkanie to niestety
bylo troche jak zaczynanie od poczatku. Wyobrazcie sobie, ze w ciagu roku
widzielismy sie raptem 8 razy, nigdy nie bylo krotszej przerwy niz miesiac.
Nigdy nie pilismy alkoholu co przeciez sprzyja rozluznieniu atmosfery.
Zawsze raczej prowadzilismy powazne rozmowy, staralem sie ja wspierac
w tym co robi, w zmaganiu z jej problemami. Mysle, ze nigdy jej nie zawiodlem.
Przykro mi, ze zadna z moich propozycji nie doszla do skutku, bysmy mieli okazje
lepiej sie poznac, byloby milej - wszystko przez ta jej prace, niechce jej tracic
z takiego powodu ale jedyne co moge zrobic do sprobowac doprowadzic do jakiegos
spotkania w koncu i wyznac wszystko co czuje. Na wiecej nie bedzie czasu, nie
bede pozniej ludzil sie, ze uda sie spotkac ponownie w krotkim czasie.
Tylko pytanie czy to ma sens ? Czy to moze cos zmienic ?
Czy znacie takie przypadki ?
Zwiazki tak sie chyba nie zaczynaja. Przeciez nikgo sie do niczego nie zmusi.
Ona wie, ze jestem caly czas zaintersowany czyms wiecej. W jakims tam okresie
chyba mialem u niej szanse, a moze to byla tylko jej desperacja,
a moze zabraklo z mojej strony wlasnie tego jasnego postanowienia sprawy.

Offline

 

#2 2010-02-05 16:44:59

lady
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-12-16
Posty: 38

Re: czy moge cos jeszcze zrobic ?

hmm.. Ja bym postawiła wszystko na jedną kartę...Może dobrym pomysłem jest to żeby wyznać jej swoje uczucia? Zapytać  jak ona traktuje tą znajomość..Czy jesteś dla niej tylko dobrym przyjacielem...?Czy możesz liczyć na coś więcej z jej strony...Jednym słowem szczera rozmowa...
Przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz...Nie ma sensu robić sobie bezsensownych nadziei.. smile

Offline

 

#3 2010-02-06 12:16:29

wercia55
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23 lata
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 18

Re: czy moge cos jeszcze zrobic ?

Ja uważam podobnie musisz być bardziej pewniejszy siebie niestety teraz kobiety są bardziej niezależne upodobniają sie do facetów w sprawach zawodowych czy domowych..Wiem sama po sobie czasami mam tyle spraw na głowie i brak mi sił ale i tak dokańczam wszystko sama ale przychodzi moment że rzuciłam bym wszystko i wołała o pomoc i wtedy zamykam sie w pokoju poszlocham do poduszki wtedy przechodzi i dalej jestem tą niezalężną kobietą która pokazuje jak jest silna...może ona ma jakiś problem i potrzebuje jakiejś pomocy spytaj się o to bo sama z tym do Ciebie nie przyjdzie..
Powiedz że jest tą jedną na milion i zrobisz wszystko dla niej
Wyślij jej do tej pracy mega wielki bukiet z liścikiem czekam ....
powodzenia


Często zdarza się tak ,że kochają nas Ci na których nam nie zależy a my kochamy tego dla którego nie istniejemy!!!

Offline

 

#4 2010-02-08 07:33:14

no_bo_dy
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-17
Posty: 3

Re: czy moge cos jeszcze zrobic ?

Niestety jak w 99% takich przypadkow skonczylo sie niepowodzeniem.
Nawet nie chciala juz sie ze mna spotkac. Nie bede jej juz wiecej
meczyl propozycjami bo to bez sensu. Eh, gdybym mogl dostac jeszcze
to jedna, jedyna szansa ... przynajmniej nie pozostalbym z tym poczuciem,
ze zmarnowalem okazje. Czesto pisala jak to trafia na zlych ludzi, jak
ja wykorzystuja i, ze kazdy odnajdzie swoje szczescie ale on czeka juz
bardzo dlugo. Szkoda, ze nigdy nie pomyslala o mnie powaznie tylko jak
akurat miala zly humor, a ja sie napatoczylem, albo jak potrzebowala klina.
Przykro mi bo nagle stalem sie niepotrzebny. Mialem duzo roznych fajnych
pomyslow, niespodzianek dla niej ale zazwyczaj to bylo jak bicie glowa w mur,
a glowa muru sie nie przebije tak jak nie mozna nikogo uszczesliwic na sile.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009