Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
No i chłop jak pomyśli to też wyjdze na ludzi ![]()
Online
ja tez chce dzieecka..obled,,jeste chwila kiedy nie mysle..ale jak pomysle to jest koniec..placz i rozpacz..a moj narzeczony mowi ze on nie chce..ze chce sie najpierw wybudowac..matko jedyna..czy ja musze brac jakies tabletki, zeby sie uspokoic??najgorsze jest to ze siostra mojego Michasia jest w ciazy..i za kazdym razem co do nich pojade to dla mnie koszmar..nawet juz rzadziej przyjezdzam aby nie plakac..stosunki ogolnie strasznie sie popsuly miedzy mna a Michasia rodzina..mam wrazenie ze mnie nikt nie rozumie..co ja mam zrobic?jak postapic??
Offline
Ja cie doskonale rozumie, niedawno dostałam fałszywszy alarm że moja szwagierka będzie w ciaży, płakałam, nie mogłam sobie poradzić z myślą, że kiedyś będę patrzeć jak ona to przechodzi, jak się cieszy. Czarna, mój Marcin też nie chciał dziecka, wszystko sie zmieniło gdy zaszłam, cieszył się ale niedługo. Dopiero po stracie dziecka zrozumiał że chce go, może nie teraz ale chce. Na pewno będzie i też tak z Wami, twój narzeczony musi dorosnąc do roli ojca, wiem coś o tym uwierz mi przerabiałam to. Porozmawiaj z narzeczonym, o tym co czujesz, co on myśli, wejdźcie na jakieś strony poświęcone dzieciom, planujcie ich przyszłość, niech się osfaja.
Offline
ale ja wybucham..to jest okropne, bo chcialabym wziac wszystko na luz,ale nie daje rady..czasem mysle ze cos ze mna nie tak..Gosiu, on sie oswajal 8 lat aby sie zareczyc..czekalam na niego..ale to juz mnie przerasta, chcialabym na chlopski rizum najpierw wybudowac sobie domek, swoj wlasny, ale to wszytsko w okolo mnie przerasta..i ta ciaza jego siostry..dla mnie to tragedia, nie wyobrazam sobie tych swiat ..jak moj Michal bedzie trzymal dziecko na rekach..a ja bede ryczec..to nie dla mnie..nie mam sil na to:((
Offline
biedna Ty, szkoda mi Ciebie, nie wiem jak ci pomóc. A może Twoj facet poprostu nie chce dorosnąc. My kobiety mamy swoje potzreby. nie rozumiem Twojego faceta. Ja na jego miejscu, zrobiłabym wszystko aby Cie uszczęliwic
Offline
wlasnie..moje potrzeby..czasem zastanawiam sie czy warto czekac..czy rzeczywiscie przez milosc tyle trzeba cierpiec..czasem zastanawiam sie, czy tego nie zakonczyc..choc go bardzo kocham..ale wiem ze sie wykoncze czekajac na niego..z drugiej strony..moze poczekac az sie ustabilizujemy..nie wiem..najchetniej to bym uciekla od tych problemow:(
Offline
Hm, po ostatniej rozmowie z Marcinem, przyznał mi się że coraz czesciej myśli o dziecku, szczęsliwa byłam. Uzgodliliśmy ze jeszcze w przyszłym roku pracujemy razem, a za dwa lata staramy sie o dziecko. Super, choć i się boje zdałam sobie sprawe, że się starzeje. mnie to przeraża. Boje sie, tego ze jak bede w ciązy to marcin bedzie chciła pojechać do Holandii sam, choć predzej wezmnie mnie ze soba, i tu cała ciaze przejde. ale zawsze jest ta druga strona własnie strach. Zaczełam zakładać zeszyty z przepiasami dla dziecka, tak abym zostaiła mu coś. Dziwnie sie z tym czuje, ale ccem aby z tych notatek korzystało, nie tak jak ja wszystkiego ucze sie dopieroi to z internetu. Moja mama zawsze mi kazała tylko zupy gotowac. A ja chcem byś inna, niby obiecujemy sobie że dziecka nie bedziemy rozpieszczac, zeby dalo sobie rade ( moj starszy brat byl rozpieszczany, ma teraz problemy z psychika, tolerancja, ). Ale najważniejsze jest to ze bedziemy za pare lart rodzicami, choc juz bym rodziła w listopadzie,szkoda
Offline