Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Zawiesiłam to jakiś czas na moim LiveJournalu, ale stwierdziłam, że i tu się podzielę:
Wreszcie się odważyłam. Może wpłynął na to stary post tosssi. Stało się to wczoraj w Kwadratowej (klub studencki PG). Trochę obawiałam się bólu, ale wiedziałam, że nie mogę pozostać gorsza od mojej siostry. W końcu ona swój pierwszy raz miała kilka miesięcy temu, a jest o dwa lata młodsza. Do klubu poszłam zaraz po wykładzie, żeby nie odwlekać nieuniknionego. Na miejscu zostałam gruntownie odpytana. Chcieli wiedzieć nawet na temat moich zachowań seksualnych, ale patrząc na okoliczności jest to zrozumiałe. Bardzo mi zależało na akceptacji, więc odpowiedziałam szczerze. Nie minęło więcej niż piętnaście minut kiedy orzekli, że się nadaję i kazali mi się rozebrać. Nieśmiałe obnażyłam odpowiednią część ciała i położyłam się na leżance. Po obu moich stronach leżały dość sympatyczne dziewczyny. Później się dowiedziałam, że jedna z nich była tu już kolejny raz – nie musiało być takie straszne, skoro wróciła. Poza tym zawsze słyszałam, że z kolejnym razem jest łatwiej. W końcu podeszła osoba, która miała mnie zainicjować. Bez ceregieli zacisnęła opaskę na moim ramieniu. Mimo że oglądałam to wielokrotnie na filmach (w końcu każdy kto mnie zna wie, co najczęściej oglądam poza GTM), nic nie mogło równać się z rzeczywistością. Nigdy nie przypuszczałam, że emocje mogą być aż tak intensywne. Bałam się, a jednocześnie wiedziałam, że nie ma odwrotu. Gdybym wycofała się w ostatniej chwili, straciłabym twarz. Rzeczywiście, na początku trochę bolało, ale później trochę się rozluźniłam i mogłam zacząć liczyć muchy na suficie (ale ten był za wysoko). W końcu cała sprawa zakończyła się po jakiś pięciu minutach – nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się, że będzie dłużej. Nie chciałam jednak kusić losu wypowiadając stereotypowe: „Co, już?”. Dostałam wacik do zatamowania krwawienia i zostałam odprawiona z kwitkiem, za który mogłam otrzymać moją zapłatę. Dostałam słodycze i smycz, którą od razu nałożyłam, dumna z tego, że się odważyłam i że tak dzielnie przeszłam tą próbę.
Miejsce, które wczoraj przysporzyło mi tyle dumy jest zaczerwienione, a wokoło zrobiło się sine, ale nie boli jak dotykam, więc liczę, że nic mi nie będzie. W końcu za pół roku znowu planuję oddać krew.
Offline
Ooo stara- zabiłaś mnie tym xD Hahaha... Już miałam Ci pisać "Kobieto gdzieś Ty była! Co z Ciebie za..." a tu sympatyczne zakończenie. I like it !!! ![]()
Offline
WildOrchid !! Przyznam, że umiesz trzymać człowieka w napięciu. Ja myślę "czym ona się chwali, ża dała D**y w jakimś lokalu?" a tu proszę....
Offline
No ja z każdym zdaniem robiłam coraz większe oczy, a na końcu się uśmiechnęłam..
Gratuluję odwagi oddania krwi, ja bym nie wytrzymała.
Pozdrawiam
Offline
oddawanie krwii jest fajne. Czekoladę sie dostaje. Super napisane:*
Offline
Super napisane hehe ![]()
Offline
Gratuluję poczucia humoru ![]()
Mój syn (19lat) od roku jest honorowym dawca krwi,ja niestety nie mogę ze względu na stan zdrowia.
Bardzo szlachetny cel.
Offline
Po prostu tekst napisany po mistrzowsku ![]()
Offline
Świetna historia:![]()
Offline
Przyznam, że ostro wzorowane na koleżance, która niedawno miała swój pierwszy raz. Dziewczyna wciągnęła ją na miejskie lodowisko.
Offline
Oj dużo jest tego typu opowiastek z "pierwszym razem". Ale jakimś cudem zazwyczaj daje się oszukać na samym początku
Mózg to mózg:D
Offline
Mnie w pewnym momencie zatkało i...zastanowiłam się gdzieś ty była dziewczyno??? No ale na końcu zrobiła się jasna sytuacja super.Ja też miałam swój pierwszy raz,ale napewno nie potrafiłabym tego tak fantastycznie opisać.Pozdrawiam:)
Offline
no no... dobrze, że zakończenie jest takie, jakie jest, bo już chciałam nie mile komentować..
ja niestety nie mogę oddawać krwi, bo nie mam żył... a szkoda...
Gratuluję odwagi ;D
Offline
świetnie napisane. ![]()
świetny cel. ja już ma pierwszy raz dawno za sobą. : )
Offline
zajefajny tekst az 2 razy go czytalam
Offline
wow:)
Offline
czy Ty celowo tak opisałaś swój "pierwszy raz", żebysmy wszyscy sądzili, że chodzi o - przepraszam za to niefajne słowo - deflorację, czy też wyszło przypadkiem? Na prawdę jesteś niezła!!!
Offline
hahaha xD dobre to było! ;]
a już miałam przed oczami wizję z opowiadań pustych gimnazjalistek, które "pierwszy raz", tyle, że seksualny, zaliczyły w taki właśnie sposób i były z siebie taaaakie dumne ^^
świetnie napisany tekst ![]()
Offline
no nie mogę....rozwaliłaś mnie tym tekstem już miałam skomentowac ale jak widze nie ja jedna.. a na końcu szok! aaa krew kobiety mogą oddawac po 3 miechach więc nie musisz czekac pół roku. no ale leżałam ze smiechu, dobre na prawde ,dobry tekst
Offline
Rewelacyjna historia, dałam się tak złapać jak kiedyś na pamiętne erotyki z KSM hehe
To były czasy.. Naprawdę świetna opowieść, pozdrawiam ![]()
Offline
opowiadanie nieźle napisane
przyznam że czyt nawet je koleżance i nie domyśliła sie po tych zdaniach że tu chodziło o oddawanie krwi...
pozdrawiam
Offline
mnie zamurowało z miejsca, bo do Kwardatowej to ja na piwo chodzę:)![]()
![]()
Offline
wiele bym dała aby tak pisać. Extra. Szczerze , czytając to, zastanawiałam się, gdzie takie miejsce może się znajdować, no i oczywiście jak się na to odważyłaś.... a tu proszę jakie zakończenie ![]()
Offline
a ja myślałam że dałaś d**y
a tu takie smieszne zakonczenie jeszcze jak napisalas ze musialas obnazyc pewna część ciała to myślałam że chodziło o ściągniecie majciochów i pokazanie no ten tego sama wiesz ![]()
Ostatnio edytowany przez izza4989 (2009-10-13 14:50:17)
Offline
No nieźle
A myślałam że to historia o czymś innym xDD
Ostatnio edytowany przez London69 (2009-11-07 11:33:38)
Offline