Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wiatm chciałabym wam opowiedziec kilka słow o moim związku...Jestem ze swoim chłopakiem 2lata niby obydwoje mówimy że się kochamy i że jetesmy najlepszą parą ale.... Właśnie i tu zaczyna się problem - tak naprawdę w głębi duszy obydwoje wiemy że my poprostu do siebie nie pasyjemy...Od 8miesięcy nie było dnia abyśmy się nie pokłócili...To się dzieje ciągle...Dodam że nie usprawiedliwiam się że to nie z mojej winy ale naprawdę kłótnie są często prowokowane przez mojego partnera...No bo jak wytłumaczyc inaczej sytuacje gdy razem lezymy a on gada o moich byłych chłopakach i mnie wyzywa że jak mogłam z takim czymś chodzic, jak moglam z tamtym sie calowac itp. Dodam ze widzial moich 3 bylych i dodam ze byli to mężczyźni wysportowani...Niewiem moze dlatego właśnie jest zazdrosny? Myśli że gdyby taki teraz podszedl to bym go zostawila? Powtarzam mu bez przerwy ze nie zostawilabym go nigdy ale on zawsze musi cos powiedziec chamskiego do mojej osoby... Ostatnio nawet zmusil mnie wyzwac na ulicy mojego byłego z którym mialam raczej normalne relacje...Gdybym tego nie zrobila to by ze mna zerwał. Albo kolejna sytuacja to np: Lubie ubierac sie modnie i sexownie...Moj chlopak mi na to nie pozwala, twierdzi ze nie bede robic z siebie tu cytuje:dz****! 3 nastepna sprawa doszlo kilka razy podczas klotni ze poprostu wybuchlam i go spoliczkowalam( nie jedna by nie wytrzymala takiego obrazania) no wiec gdy go spoliczkowalam oddal mi (pociekla mi krew z nosa)...Po tej sytuacji chcialam odejsc a on odstawil szopke w stylu: klekal na kolanach i plakal ze jesli odejde to on sie zabije. Innym razem gada ze jak z nim zerwe to rozpowie wszytkim glupstwa ze niby jestem dz*** itp i nikt mnie nie bedzie chcial.Poprostu mi rece opadaja kocham ale wiem ze taki zwiazek nie ma sensu...Kłótnie , wyzwiska, próby odejscia sa na porzadku dziennym. Raz siedzimy rozmawiamy normalnie jest pieknie a po chwili on cos powie ja sie zloszcze a jak nie zwracam uwagi to uzywa slow obrazliwych tylko po to bym zareagowala...Naprawde wiem ze czas skonczyc ten zwiazek dopóki nie stala sie jeszcze komus krzywda..Ale z 2 strony sie boje czy poradze sobie sama? Czy nie bedzie mnie przesladowal? Dziekuje z góry za pomoc. Monika.
Offline
musisz sobie uswiadomic, ze to nie jest normalne!
jezeli facet cie uderzy, choc raz, to jest sygnal zeby jak najszybciej sie wycofac. zrobilas ogromny blad, ze zareagowalas tak lagodnie na policzek. ja raz zostalem uderzony przez kobiete, wiem za co, nalezalo sie, natomiast nawet przez mysl mi nie przeszlo zeby jej oddac, nawet w glowie mi sie to nie miesci, jak mozna siebie samego tak upokorzyc, bo czymze jest bicie kobiety, do tego wlasnej partnerki? patologia! zycze ci sily, zeby sobie poradzic z tym wszystkim i isc do przodu! pozdrawiam!
Offline
Dziewczyno do czego jest Ci potrzebny facet który Cię nie szanuje? Wyzwiska,wulgaryzmy,podłe zachowanie.Tego pragniesz dla siebie? Jesli sie boisz że Cię oczerni w ten czy inny sposób popros o pomoc kogos bliskiego ( rodziców czy rodzeństwo) aby widział,że nie jestes sama.Nie pozwól by Cię ubezwłasnowolnił i pomiatał Tobą On Cię nie kocha.To co mówi to puste słowa.Myslize w ten spsób cię zatrzyma.Trzymam za Ciebie kciuki.
Offline
No więc wchodzę się pochwalic...Zrobiłam to.Zerwałam.Myślałam że nie dam rady bo znów płakał, lamentował jak zobaczył że tym razem mnie nie urobi to wyzwał. Ale przynajmiej wiem że teraz mogę się cieszyc życiem. Wyjśc do ludzi,znajomych a nie siedziec 24godziny na dobe w domu i gadając z nim przez telefon albo siedziec i go obsługiwac jak służąca.On leży a ja latam z talerzami. To już koniec.Jestem młoda i nie pozwole by ktoś zrobił ze mnie służącą i popychadło.
Offline
brawo!! to obys wytrzymała w tym postanowieniu:)
Offline
klekal na kolanach i plakal ze jesli odejde to on sie zabije. Innym razem gada ze jak z nim zerwe to rozpowie wszytkim glupstwa ze niby jestem dz*** itp i nikt mnie nie bedzie chcial
Niezrównoważony psychicznie i emocjonalnie facet, bardzo dobrze zrobiłaś zostawiając go...
blacrose jeśli chcesz zacytować to, co ktoś wcześniej napisał użyj opcji "cytuj post", która znajduje się w prawym dolnym rogu każdego posta. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-07-01 15:50:39)
Offline
Gratuluje odwagi i siły! Życzę wytrwałosci i prawdziwego mężczyzny!
Offline
tym lepiej dla ciebie. podziwiam za wytrwałość i powodzenia na nowej drodze życia - już bez niego.
Offline