Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wczoraj wieczorem napisał mi że jestem piękna, że strasznie mu się podobam....ale nie możemy być razem bo za mocno się różnimy....
Offline
eskada daj sobie spokoj z nim czesto mowisz bylo tak cudownie ale cąigle zamazujesz ze nie bylo tez calkiem cudownie a zwiazek to nie huśtawka raz tak raz tak, mogą byc kłutnie soprzeczki ale musi byc tez szacun a tego tu nie ma on sie nie zmieni lepiej niech robi to innej bawi sie nią napisal tak i zostaw to naprawde .Chesz do niego wrocic??Rozumiem jak to trudno ale takie jazdy to nie milosc patrz realnie wiem ze trudne mam czasem tak samo .Trzymaj sie ciepło
Offline
Nawet gdybym chciała nie mogę wrócić do niego.... za dużo się wydarzyło....masz racje SHANIA....Było cudownie przez chwilkę....później znowu źle...i znowu dobrze... Jak widzieliśmy się w weekend było fajnie...znikaliśmy sobie z oczu i już było beznadziejnie...ja bałam się, że robi coś za moimi plecami....a on nie ułatwiał mi tego bym tak nie myślała...wręcz przeciwnie...twierdził że nie musi się mi tłumaczyć z niczego, .....i nie powinno mnie interesować to gdzie on jest i co robi...
Offline
i bardzo dobrze czasem dobrze zawalczyc jak bylo wiele dobreg a tu o cnie ma o co.Nie myl tesknoty rozczarowania z cieplem przyjaznym uspoosbieniem i spokojem miłosci wsparciem- znajdziesz takiego co bedzie cie dobrze traktowal i odrazu wyznaczaj granice patrz realnie pozdrawiam trzymaj sie
Offline
ale gosciu, takich to najlepiej na wyspe oddzielną i niech sobie radzą.Ja też kilka razy byłam w konia zrobiona orzez nich;/
Offline
Dziewczyny....już było mi trochę lepiej...do dziś.
Właśnie wróciłam z zakupów....a po drodze widziałam jak ta jego nowa naiwna dziewczynka jechała samochodem (tym autem, którym ja jeszcze 3 tygodnie temu jeździłam) z koleżanką....widziała mnie....Zagotowałam się normalnie a siostra moja już myślała że podejdę do niej i jej na stukam....(trzymała mnie za rękę)....Teraz mi źle... strasznie źle...![]()
Offline
Boże, dziewczyno-jak czytam Twoja historie to jakbym swoje małżeństwo zobaczyła. Mój mąz nie był rozwodnikiem, ale zawsze uwielbiał kobiety, tylko zawsze myslałam że jestem dla niego tą jedną jedyną-a tu wczoraj dowiedziałam się, że zdradzał mnie wielkokrotnie i jeździł na dziwki......przeczytaj moja historę....wszyscy dookoła mi mówią że to drań i mi do piet nie dorasta, że mam go zostawić i ciech robi co chce.......szok
Offline
Ja też myślałam, że jestem tą jedyną... tą którą kocha nad życie...i co?? Pierwsza lepsza małolata się przypałętała i potrafił wszystko ze mną skończyć w jeden dzień... W jeden dzień przekreślił 2 lata związku....I jeszcze się przyznał, że ją okłamuje i te dowody, które jej wysłałam były dobitne ale potrafił tak jej nagadać że uwierzyła w te bajki.....
Ja byłam zawsze cwana i sprytna....więc nie podobało mu się to...ZAWSZE wiedziałam o jego igraszkach ... a teraźniejsza naiwna dziewczynka nie zna go na tyle...i nie wie co ją czeka... Jest nim oczarowana....że daje jej samochód....że powie komplement...że po prostu zwrócił na nią uwagę policjant w mundurze...
Najgorsze jest to, że KOCHAŁ się ze mną a po trzech dniach skończył znajomość...
Offline
escada84,przeczytalam Twoje posty.Wspolczuje Ci,bo 2 lata to troche czasu.
Ale sprobuj popatrzec na to z drugiej strony: ciesz sie,ze juz nie jestes z
tym draniem,ze wszystko piekne jest jeszcze przed Toba.Jestes mloda
i mysle,ze musisz sie skupic na tym,co bedzie,a nie na tym co bylo.
Takich gnojków jak on jest mnostwo.Tylko jedni umieja sie dobrze z tym
kryc,a drudzy mniej.
Co do tej laski,ktora z nim teraz jest - nalezy jej tylko wspolczuc.
Nie zna tej gry,jaka prowadzi Twoj eks i mysle,ze jak mu sie znudzi,
to znajdzie kolejna naiwna malolate.
Offline
wspólczuję, daj sobię czas na płacz i lament ale potem weź się w garść i pokaż mu co stracił !!! dupek i tyle a ty nie trać czasu tylko jazda na balety jest lato !! ![]()
Offline
Ja po prostu nie mam słów na to...Za tydzień rozpoczyna mi się trzytygodniowy urlop...Nie wiem jak go przeżyje...Fakt, że odwiedzi mnie mój znajomy (nie spotykałam się z nim wcześniej bo mój facet był zazdrosny), który mieszka 450 km ode mnie. Spędzimy razem 5 dni.... Cieszę się na to spotkanie ale jak pomyślę o eks to łzy same nachodzą...Wiem, że to dupek, kretyn itd. ale same wiecie jak to jest....
Offline
Eskada84....wspołczuje , naprawde.....kochałas go wiec nie dziwie Ci sie , ze jest CI tak ciezko......jedno jest pewne , ten gosciu jest dupkiem i nie jest wart Twoich łez....przyjdzie do Ciebie jeszcze na kolanach jak doceni to co stracił!! Pamiętaj , ze ból minie ...prędzeij czy pozniej , ale minie! Teraz musisz wyjsc do ludzi.....cieszyc sie zyciem , ciezko bedzie , ale nie mozesz siedziec i plakac bo wtedy bedzie tylko gorzej!!! Pamietaj, ze po kazdej burzy predzej czy pozniej wychodzi słonce! Dla Ciebie tez wyjdzie! Zobaczysz! ŻYCIE JEST TYLKO JEDNO!!! I PAMIĘTAJ O TYM BO GDYBY JUTRA NIE BYŁO.....
A TERAZ USZKA DO GÓRY I UŚMIECH PROSZĘ ![]()
Offline
I dziś znowu ten sam smutek... Śniła mi się ta jego nowa dziewczynka....
Wczoraj wieczorem wyciągnął mnie znajomy do kina...na film...Było miło nawet ale moje myśli krążyły naokoło eks mężczyzny....Chce mieć siłę by zapomnieć!! By nie myśleć o nim bo wiem, że nie wart jest mojego zachodu....mojej łzy czy smutku...Nie chce go!!!! Nawet nie mogę chcieć!!!! Próbuje tłumaczyć sobie, że to on zawinił, to on zdradził, nie szanował tak naprawdę i chyba nigdy nie kochał!!
Offline
hej
Sa kobiety ktore za duzo wybaczaja
ktore daja za wiele szans i caly czas maja nadzieje ze bedzie lepiej
ja tez do nich naleze
ja caly czas w zwiazku bardzo dziwnym i pokreconym
ja o jego pierwszej zdradzie wiedzialam - umowil sie z dziewczyna na radke powiedzila mi o tym
powiedzial ze ma nadzieje ze bedxzie uprawial z nia seks - tlymaczyl ze tak wygladly niektore jego zwiazki, ze to bedzie tylko seks i ze tylko mnie kocha i ze ja tez mogwe spac z innymi jak mu o tym powiem
a ja nie zrobilam nie powiedzilam nic
liczylam ze sie opamieta - nie opamiental sie
wrocil w srodku nocy - zmarzniety - polozyl sie obok mnie w lozku
ogrzal sie cieplem mojego ciala - powiedzial ze z nia spal
a ja nie zrobilam nic
obiecal ze tego nie zrobi wiecej
pozniej byla przygoda seksualan z facetem - on jest bi -
przyznal sie po tygodniu
wytlumaczylam ze mnie to tez boli - znow obecal ze tego nie zrobi wiecej
o potem przylapalam go z jego kolezanka - jak probowal ja calowac - ona sie nie dala - wiedziala ze jestesmy razem
a potem jeszcze okkropna sytuacja w mojej pracy - prac ujemy razem i szef ktory potraktowal mnie gorzej niz zle
i jego prosba zeby dla naszego wspolnego dobra to wytrzymac jeszcze troche
wiec poszlam i przeprosilam szefa - choc nie milam za co i powinno byc odwrotnie #
i znow ja w klopotach - bo ja w opdwrotnej sytuacji stanelam za nim murem
wiem ze kazda ta rzecz powoduje ze sie oddalamy
wypala to co jeszcze jest miedzy nami
wiem ze sie roztaniemy - bo czasu nie mozna cofnoc - a pewnych rzeczy naprawic
i kochac tak samo - kiedy sie nie jest sznowanym
i ufac tak somo kiedy tyle razy ktos zawiodl
a mialam chcialam cie pocieszyc
przedewszystkim - nie wyrzucaj niczego sobie
Ty nie zrobilaws nic zlego
po prostu za bardzo, troche naiwnie kochalas
tak jak ja nie dajesz sobie tego samego prawaa w zwiazku ktore dawalas jemu
a w zwiazku trzeba wymagac i trzeba wymagac od poczatku
dbac o siebie tak samo i nierezygnowac z siebie
inaczej i tak sie rozpadnie
nie wyrzucaj niczego sobie
to on jest nie w porzadku
pewno potraktowalby tak kazda inna kobiete
zamknij ten rozdzial w zyciu
pomysl o tym co stracilas nazwij to - wyplacz sie tyle ile musisz
wycignij jakies wnioski i pozwol temu odejsc
Offline
Dziewczynki czuję, że troszkę lepiej mi jest...ale nie chcę zapeszyć...Modlę się tylko by nie napisał smsa...żebym tylko go przypadkiem nie zobaczyła gdzieś na mieście...małymi krokami dochodzę do siebie, stwierdziłam, że bedę korzystała z zycia jeśli się i da i bedę spotykała się z innymi mężczyznami...(chociaż mi tak dziwnie jest myśląc o innych)
Offline
tak trzymaj:) głowa do góry!! jeszcze troche czasu minie zanim dojdziesz do siebie ale skoro sama juz widzisz ze jest lepiej to wszystko jest na dobrej drodze
pozdrawiam :*
Offline
escada Ty sie nie módl tylko zmień numer telefonu:))
Daałas sobie już z nim spokój - i dobrze ale teraz przestan o nim mysleć bo jak sądzę wszystkie Twoje mysli krążą wokół niego. Szkoda Twojego zdrowia na takiego barana (starego barana:)
Offline
Dziewczyny mam newsa....Tydzień czasu nie pisałam tutaj....bo obserwowałam swoją sytuację....Otóż...tydzień temu w sobotę dostałam smsa o godz. 4 rano od ex faceta że śniłam mu się tak mocno że przebudził się i nie może już zasnąć....( w śnie jego najbliższy kolega mnie zgwałcił, widział mnie płaczącą i nagą)...po tej sytuacji stwierdził że mnie jednak naprawde kocha, napisał że skończył spotykać sie z tamtą laską, że chce wrócić do mnie....Dzwonił później z 15 razy...nie odbierałam...Pisał mnóstwo smsów....na drugi dzień miał słuzbę...Dzwonił do mnie aż w końcu odebrałam i zapytałam czego chce?? A on przy swoim koledze z pracy zaczął wyznawać mi miłość a jemu gadać że jestem jego.....Chciał się spotkać....ale odmówiłam...Nie wiem co mam o tym mysleć....bo milczy teraz od dwóch dni....
Offline
na pewno serducho podniosło się aż do gardła a w głowie masz myśli że "kurde może zrozumiał"
jednak szczerze odradzam wchodzenie 2razy do tej samej rzeki. ciągle będziesz mieć wątpliwości co do jego wierności . wiecznie będziesz go sprawdzać i już nigdy nie było by między wami tak samo.
Offline
hmmm mysl to samo co wczesniej tylko o sobie to najlepsze w takiej sytuacji.On nie traktuje Cie powaznie o nie! i nigdy nie bedzie gwarantuje Ci to>co prawda niegdy nie mów nigdy ale nie wierze ze sie zmieni .Chyba ,ze cos go odmini za kilka lat cos przezyje ocknie sie wyciągnie wnioski ,ale tacy zwykle ich nie wyciągają i sie nie zminiają.Dbaj o siebie pozdrawiam
Offline
Mówię Wam dziewczynki ile mam myśli w głowie...różnych, przeróżnych.....Z chęcią spotkałabym się z nim...przytuliła, porozmawiała...ale wiem że nie powinnam tego robić!! Może to jego chwyt na sprawdzenie mnie?? Nie wiem sama....Już było mi lepiej.....i znowu się odezwał.....Czy faceci są niezrównoważeni psychicznie?? Nie wiedzą czego chcą?? I to tacy świeżo po 30 stce??
Offline
.
Ostatnio edytowany przez Kennedy (2010-02-18 22:35:10)
Offline
wiem wiem też takie coś przechodziłam każdy jego sms odświeżał sprawę i daje nadzieje że może coś się zmieni. ja jednak zmieniłam sama i to numer telefonu
i wyszło mi to na dobre.
Offline
badz silna...tylko tyle powiem.
Offline
Staram się być silna....ale jest to tak trudne...Pisał dziś...proponował kino na wieczór...odmówiłam...Napisałam mu by więcej do mnie nie pisał!!
Ledwo wysłałam tego smsa...
.. Dziś znowu mam łzy w oczach....Siedzę w domu...sama...Wymalowałam się...odstroiłam...na chwilkę poczułam się lepiej... Myślałam że wybiorę się dziś z kolegą na spacerek ale niestety coś mu wypadło...Nie życzę żadnej dziewczynie takich przebojów...lub innych....
Offline