Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Tak czytam i czytam....będę kolejną która napisze - "też jestem nerwowa" (?!). Owszem czasami wybuchnę, zdenerwuje mnie absolutna drobnostka - kiedyś było tak dość często, teraz rzadziej. Ale nie przesadzajmy. Nigdy bym nie wpadła sama na pomysł aby nerwowość zwalić na tarczycę. Zmieniłam tryb życia, pracę na mniej stresującą - a właściwie całkowicie bezstresową i już nie odreagowuję na bliskiej mi osobie. Jak już czuję, że jestem o włos od wybuchu, to najpierw pomyślę, przeanalizuję - warto? - nie. Owszem, nie zawsze się uda powstrzymać, jesteśmy tylko ludźmi. Może najpierw warto przeanalizować swój tryb życia i próbować się zmienić ? Ja tak zrobiłam i wyszło nam obojgu to na dobre, jesteśmy bardziej szczęśliwi bez nie potrzebnych awantur. Nie mówię, żeby nie iść do lekarza, ale dla mnie to ostateczność. Tarczycę być może zbadam, bo lekarz wspomniał, że chyba powiększona. Ale nic więcej.
Offline
Ale takie nerwy to nie tylko moze byc tarczyca ale i nerwica czy depresja ...
Offline
Dlatego napisałam, że nie wykluczam wizyty u lekarza (u mnie tarczyca, u kogos może faktycznie depresja), ale proszę nie nakręcajcie się, że macie jakąś poważną chorobę. Nie bagatelizować, ale też nie wyolbrzymiać.Proszę.
Offline
Ewel napisał:
Dlatego napisałam, że nie wykluczam wizyty u lekarza (u mnie tarczyca, u kogos może faktycznie depresja), ale proszę nie nakręcajcie się, że macie jakąś poważną chorobę. Nie bagatelizować, ale też nie wyolbrzymiać.Proszę.
Na pewno masz racje...i zgadzam się z Tobą w 100%![]()
![]()
![]()
Offline
A jak Wy sobie radzicie ze zdenerowaniem ? Jak juz tak wybuchniecie to co robicie zeby nerwy odeszly?
Offline
ja zazwyczaj wyładowuje się płacząc...bo niestety mieszkam z daleka od moich znajomych i rodziny i hmmmm po prostu płacze i czasem dzwonie do najlepszej kumpeli i wyżalam się jej podczas rozmowy:) i czasem uspakaja mnie też kiedy przytuli mnie mój mężczyzna i w jego ramionach potrafię się wyciszyć:) nawet wtedy kiedy to On doprowadzi mnie do łez;/
Offline
ja też miałam tak, że dzwoniłam do koleżanki, ale nie żaliłam się tylko słuchałam co u niej i to mnie uspokajało
teraz starczy, że mężczyzna mnie wyprzytula
Offline
Ja też kiedyś byłam bardzo nerwow, a al e ten problem przesta ł istnieć gdy zaczęłam sama z tego wychodzić z tej nerwicy , zdaniem lekarzy mam nerwicę , ale to nie jest prawdą ponieważ wszystkie objawy nerwicy mają początek w jelitach , grzybica , pasożyty w jelitach których nie da sie czasem wykryć , trzeba po prostu oczyścić organizm z toksyn poprzez kurację ziołową i wtedy czujemy się zdrowsi . Już jestem spokojna , zdarza sie że po drozdżowych przysmakach jestem jakaś zmęczona i nerwowa dlatego unikam tych słodkości i niektórych dań . Łykam ostatnio Tran z NNKT omega 3 i 6 i jestem zadowolona z efektów . Moje życie się zmieniło , jestem teraz inną osobą , cieszę się życiem , pomyślcie o zmianie diety to się opłaci !!!
Offline
ja mam fatalne 3 dni ostatnie! pokłuciłam się ze swoim narzeczonym. z nerwów wymiotuje,mam biegunke, 3 noce nie przespane, 2 dni płaczu nonstop,nie moge jeść, i boli mnie brzuch straszliwie z tych nerwów. cała się częse i jest mi zimno. nie moge sobie poradzić ze sobą ,w srodku mnie telepie i serce mi kołacze. cisnienie mam 140 na 100 a puls do 140 dochodzi. chciałabym sie uspokoić ale nie moge wiem że sie wyniszczam sama na własne życzenie no ale co mam zrobić. była to dość pożadna kłutnia bo w dalszym ciągu mysle o zerwaniu.
Offline
mój chłopak jest bardzo nerwowy, ale staram sie mu podsuwać herbatki z melisy i nervoheel i wtedy odzyskuje dobre samopoczucie i jest bardziej opanowany. Ciężko być z nerwusem:/ zwłaszcza jak samemu sie jest osoba spokojną
Offline
Tak sobie czytam i zauważyłam,że w dzisiejszych czasach coraz to więcej jest ludzi nerwowych,sama też nie należę do tych nie znerwicowanych.Skąd to się bierze ten nasz stres,nerwica,a czasem nawet depresja???
Offline
zbierałam sie od dłuzeszgo czasu zeby tu napisac o sobie ale jakos nie miałam odwagi i chyba pomysłu jak to ubrac w słowa...
ja równiez jestem strasznie nerwowa....są dni kiedy wstaje wsciekła od samego rana - od tak bez powodu... a nie daj Boze jak ktos z rodziny sie do mnie odezwie wtedy... albo cos warkne albo krzykne albo powiem dajcie mi swiety spokój
jestem wtedy strasznie opryskliwa... na wszytsko reaguje złoscią i nie wazne czy to będzie prosba siostry o pozyczenie bluzki czy mama powie " juz 7.30 spóznisz sie" czy zapyta o cokolwiek... generalnie to mam tak juz od dawna - rodzina wie ze rano lepiej sie do mnie nie odzywac... bo zwykle rano mam taki nastrój...zdarza sie ze wieczorem tez nie mam ochoty na rozmowe z kimkolwiek i lepiej zeby mi wszyscy schodzili z drogi...strasznie tego w sobie nie lubie ale cięzko nad tym zapanowac i to zmienic.... jestem straszna wiem:( ta moja złosc głownie skupia sie na rodzinie... chodz do kolegi z pracy tez cos burkne czasem jak mnie o cos pyta
ale co zrobic jak to zmienic?? jaka moze byc przyczyna takich zachowan?? czy to ja juz z natury jestem taka straszna??;( moze ktos ma podobny problem?
Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2009-06-23 15:02:04)
Offline
ja też niestety tak jak Wy stałam sie bardzo nerwowa, mam huśtawki nastrojów. Małe drobiazgi potrafia wyprowadzic mnie z równowagi, a na koniec dnia zazwyczaj czuje sie cała sppieta. Nie wiem niestety co z tym zrobic, a najbardziej cierpia z tego powodu osoby z mojego najblizszego otoczenia. Nie pije zadnych herbat ziołowych, ani nie biore leków, ale coraz bardziej przeszkadza mi to w moim zachowaniu:(
tak jak Ty Desire1987 tez nie lubie tego w sobie i chce cos z tym zrobic
Offline
<przytul>
Może po prostu masz "nerwowy czas" z jakiegoś powodu. Nie ma wyraźnej przyczyny tej nerwowości? Może ona być nawet ukryta, zwykła zmiana pory roku może przyczynić się do zmiany nastrojów. Na twoim miejscu bardzo bym uważała z tym żeby NIE popsuć związku, po prostu ugryźć się z język gdy chesz powiedzeić coś nieodpowiedniego. A jeśli chodzi o faceta, to ja bym się do niego przytuliła i powiedziała, że coś jest nie tak i żeby ze mna porozmawiał i zrozumiał jeśli sie na niego wkurzę albo uderzę go wałkiem czy patelnią.
Offline
Ja też dołączam się do grona nerwowych.Mam dopiero 24 lata a jak patrze wstecz to od zawsze byłam okropnie nerwowa i wrażliwa.Może głównym powodem tego był ojciec alkoholik i uczucie tego że jest się niepotrzebnym ,niekochanym. Teraz sama mam już męża i córeczkę a od kilku miesięcy leczę się na nerwicę lękową.Przykra sprawa ale nie poddaję się i Ty Karinio77 też musisz z tym walczyć chociażby po to by kiedyś ta Twoja nerwowość nie przerodziła się w ataki lęku,które wiesz mi są ciężkie do zniesienia. Trzymaj się!
Offline