kolejne stacje do miłosci....... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-06-06 15:47:15

aleX
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2007-08-19
Posty: 330

kolejne stacje do miłosci.......

To było dokładnie rok temu i cztery dni, kiedy powiedział mi jak usłyszał głosy, powołanie, nazwijcie to jak chcecie. Pamiętam to bardzo dokładnie.. niedziela, dzień dziecka. Byłam po zajęciach na uczelni siedzieliśmy u niego w kuchni i wiedziałam że coś jest nie tak. Zaczęłam drążyć temat i powiedział wszystko.. w pierwszej kolejności poczułam pustkę w głowie, potem tysiące myśli nawet pt. co on k.. gada. Ale szybko przyszło opamiętanie i rozmowa. Rozmowa, która nie była łatwa ale przemówił zdrowy rozsądek… pozwoliłam mu iść swoja drogą. No bo jak można wałczyć z siłami, tam u góry. Jeszcze rozumiem kobieta ale cos takiego nie ma szans.
Nie było mi łatwo tym bardziej że myślałam że to jest to…. Dokładniej mówiąc to czułam taki wewnętrzny spokój i na myśl że on jest i zawsze mogę do niego zadzwonić, poradzić. Robiło mi się ciepło wokół narządu zwanego sercem. Myślałam i czułam ale najwidoczniej czasami to za mało. Najgorsze było to że on jakby nigdy nic. Jakby go to w ogle nie dotyczyło. Zdaje sobie sprawę, że są takie osoby, które były kiedyś w związku teraz spotykają się, przyjaźnią. Ale na to potrzeba trochę czasu a nie po dwóch tygodniach iść jakby nigdy nic na piwo. Ja tak nie potrafię. Najdziwniejsze dla mnie tez było to jak dowiedziałam się od mojej przyjaciółki że on z nią rozmawiał na temat zaręczyn!!!!! Po niecałych dwóch miesiącach. Wiem że brzmi to kretyńsko ale z drugiej strony jak to się może dziać że raz mówi się tak a drugi raz tak. Mówiąc o tak diametralnie różnych
Płęta tego etapu- idzie po roku dziwnych historii ,o których nie chce pisać:) do seminarium jak mnie pamięć nie myli. Czuję się oczyszczona i życzę mu jak najlepiej. W końcu powróciła mi wiara w moją kobiecą stronę. Nauczka na przyszłość - wiem że koleżanka miała dobre intencje i chciała jak najlepiej ale teraz wiem z perspektywy czasu że nie jest dobre , nie jest zdrowe gdy masz informacje o byłej stronie…. Najlepiej się odciąć……
Po nim, obiekcie chyba numer  14:) poznałam Tomka z Warszawy na imprezie w klubie w pięknym mięście na K. Wydawał mi się fajny chociaż na pierwszy rzut oka jesteśmy zupełnie inni. Było fajnie do momentu gdy nie zaprosiłam go na drinka do kuzynki a ten IDIOTA bo inaczej się go nie da nazwać wypalił przy mojej rodzinie – „Na mojego kulasa nadziewa się więcej lasek tutaj niż w stolicy. W Warszawie nie jest tak prosto jak tutaj”- wybaczcie wulgaryzmy ale cytuje:). No i  koniec końców zerwałam z nim przez smsa. Metodą bardzo dziecinna, idiotyczna ale jak najbardziej adekwatna do delikwenta. Oczywiście nie dał za wygrana i przez tydzień a może i dłużej wydzwaniał do mojej przyjaciółki i opowiadał czego on mi to nie chciał dać, jaki on jest i itp. Ale najbardziej ubawiła mnie sytuacja gdy wysłał mi zaproszenie na naszej klasie z wiadomością – okłamałem Cię tylko co do jednego- wieku. I co wyszło że nie miał lat 30 ale 36!!!!! Co nie jest dla mnie ważne ale sam fakt okłamania mnie na początku znajomości związku. A na pytanie dlaczego nie powiedział od razu, usłyszałam – bo nie chciałem polec na polu walki o Ciebie:)  Romantyczne, prawda?

To był październik zeszłego roku. W grudniu jechałam z przyjaciółmi do Lwowa na sylwestra. To był raj… najlepszy wyjazd sylwestrowy na jakim byłam –pisząc tak w wielkim skrócie. Byliśmy na zabawie u znajomego od mojej przyjaciółki i kto się do mnie doczepił…. Burak. A dokładnie mówiąc to są takie typy, które nie pasują ni w pięć ni w dziesięć a nawet nie pokazałabyś zdjęcia gdzie stoicie z nim. Ale nie wygląd tylko chodzi ale również o styl bycia i zachowania. Doczepił się do nas jak bawiliśmy się na rynku. Koleżanka go sprawdzała czy mówi prawdę nawet o narodowość- każąc mu śpiewać polskie piosenki. Tak czy inaczej trzeba mieć szczęście że nawet po tym jak starałam się odgonić od niego na zabawie dwa dni później wracała z tym samym busem do Polski….

Później to były przypadki  na gg- o których jakbym, zaczęła pisać to myślę że zaczęłybyście myśleć że zmyślam.  Tak czy inaczej od jakiegoś czasu mam menedżer miłości, który zajmuje się ta sferą….. ja już przestałam wierzyć w swój instynkt:)

Offline

 

#2 2009-06-07 18:54:08

Mcrka
Woman In Red
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 265

Re: kolejne stacje do miłosci.......

Yyyyy... Szybko napisane, bardzo skrótowo. Tak naprawdę ten Twój ksiądz najbardziej przypadł mi do gustu. Reszta widzę, że same porażki-zdarza się. "Szukaj" dalej, aż znajdziesz smile
:*


Mierzysz ludzi swoją miarą.

Offline

 

#3 2009-06-09 18:14:39

aleX
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2007-08-19
Posty: 330

Re: kolejne stacje do miłosci.......

nie skrotowo ale rzeczow, chcesz zebym napisała książke. a czy same porażki ja bym to nazwała ciekawe przypadki:)

A czemu ksiadz??

Offline

 

#4 2009-06-10 23:05:26

Mcrka
Woman In Red
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 265

Re: kolejne stacje do miłosci.......

Bo Jego opisałaś najcieplej.


Mierzysz ludzi swoją miarą.

Offline

 

#5 2009-06-12 15:21:34

aleX
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2007-08-19
Posty: 330

Re: kolejne stacje do miłosci.......

mchhh, może....

Offline

 

#6 2009-09-29 17:22:52

integral666
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-09-27
Posty: 19

Re: kolejne stacje do miłosci.......

Hmm...widać, że jesteś osobą wyrozumiałą i dojrzałą, bo zapewne niejedna dziewczyna całkowicie inaczej by zareagowała na wieść, że jej chłopak "poczuł powołanie". Gratuluję Ci Twojej postawy. smile Co do tego drugiego kolesia, to ja bym mu się wyśmiała w twarz, bo takie zachowanie na Twojej przyjaciółce po incydencie z rodziną, tylko go pogrążało...


O miłości wiemy niewiele.
Z miłością jest jak z gruszką.
Gruszka jest słodka i ma kształt.
Spróbuj zdefiniować kształt gruszki

Offline

 

#7 2009-09-30 12:31:13

impresja
Moderator
Wiek: 24 latka
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 2325

Re: kolejne stacje do miłosci.......

No tak... mnie również ksiądz najbardziej przypadł do gustu...

W końcu kogoś znajdziesz... każdy związek i znajomość nas czegoś uczą, ale jak będzie czas to spotkasz i swoją miłość smile


'Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...'
(Oscar Wilde)

Regulamin Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL- przeczytaj!

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009