Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Dziewczyny! Chciałam zaproponować wam nowy temat do dyskusji. . Może macie jakieś własne przemyślenia na temat tego, czym jest dla was "dojrzałość" i chciałybyście się nimi podzielić?? Czym jest dojrzałość, jak ją rozumiecie?? Czy czujecie się dojrzałe? A jeśli tak, to co sprawiło, że tak się czujecie? Może był jakiś moment przełomowy, jakieś ważne wydarzenie? Liczę bardzo na wasz odzew, jeśli macie coś do powiedzenia na ten temat, to podzielcie się proszę:)
Offline
W sumie to nie pamiętam jak to się stało i kiedy dokładnie poczułam się dojrzała. Po prostu - dojrzałość pojawiła się pewnego dnia i już
A może to było tak ,ze każdego dnia pojawiała się na chwilę, aż w końcu została sobie ze mną. Dojrzałość dla mnie oznacza odpowiedzialność. Za siebie, inne osoby. Za moje życie, życie innych osób które ze mną są, żyją itd.
Offline
A mi sie wydaje ze ja to sie już taka urodziłam zawsze slyszalam ze jestem stara malutka
Zawsze byłam nad to dojrzalsza od rówieśników nie wiem dlaczego tak jest.
Offline
Nie wiem czy nie zbyt pozno trafilam na ten watek.... Dojrzalosc? Wielkie i szumne slowo. I w zaleznosci od wieku ma swoje odbicie. Ludzie mlodzi zachlystuja sie tym slowem... i jego znaczeniem. Z czasem ta fascynacja mija. Wlasciwie nie wiadomo kiedy! Wpadasz w wir zycia i to juz samo leci. A w pewnym momencie zatrzymujesz sie i stwieredzasz, ze przeszlas juz do kolejnej kateorii... wlasnie tej dojrzalej. Wlasciwie niewiadomo kiedy... Cieszylam sie momentem dojrzalosci... nawet bardzo. Ale gdybym miala ja przezywac ponownie postepowalabym diametrialnie inaczej.... ale do takiej dojrzalosci niestety trzeba dojrzec emocjonalnie , nie tylko wiekowo. A teraz? Dojrzala a moze przejrzala? Nie lubie juz siebie takiej! Wszystko zaczyna szwankowac, maz mnie juz nie pozada... a ja w duszy wciaz taka sama. Tu jest problem. Nie zawsze cialo idzie w zgodzie z dusza...
Offline
ja też nie pamiętam kiedy stwierdziłam ja, samo otoczenie , ze juz jestem tą dojrzalszą osóbką... papierkową granicą była napewno matura i dowód osobisty- ale czy wtedy człowiek czuł sie dojrzalszy??? napewno wiele razy wytykałam tymi papierkami moją dojrzałość.... czy to w rozmowach, a raczej kłótniach z rodzicami, czy też w sklepach pokazując dumnie nowiutki dowód osobisty. ale samo przeczucie o swojeje dojrzałości przyszło chyba z chwilą samodzielności, zamieszkania z dala od rodziców i nauki stawiania swoich pierwszych samodzielnych kroków w życiu....
Offline
Dla mnie dojrzałość również zaczęła się z momentem wyprowadzenia się z domu, wyjazdu do Gdańska na studia. Trzeba było zamieszkać samemu i samemu zadbać o swoje sprawy. Nauka, zakupy, rachunki, sprzątanie, gotowanie. Zawsze był w domu ktoś, kto mógł pomóc, lub zrobić coś za mnie, a teraz trzeba samemu.
Online
wiecie co to dość ciekawy temat
mimo lekkiego przestarzenia ze wzgledu na datę pierwszego posta!
Offline
Ja za dużo wycierpiałam w swoim życiu i teraz wiem jak czasem jest trudno chwilami marzyłam o beztrosce ale to nie na dłuższą metę. Mogę powiedzieć że dojrzałam
Cierpienie daje prędką dojrzałość. Odkąd pamiętam musiałam się uporać z przeciwnościami losu ale dojrzałam gdy straciłam dom trafiłam do Domu Samotnych Matek na 8 miesięcy. Nagle poczułam że miałam wszystko a teraz nie mam nic i gdzie się znajduję to był przełomowy moment w moim życiu
Offline
Moja dojrzałość zaczęła się zaraz po wyjeździe za granicę... emigracja... tak- tutaj dojrzałam i dojrzewam dalej. Wiele życiowych sytuacji nauczyło mnie, że życie nie jest wcale takie kolorowe. Nauczyłam się, że muszę odpowiadać za siebie. Nauczyłam się też naprawdę kochać i tego, że ludzie są strasznie fałszywi... uważam, że te wszystkie moje "nauki" złożyły się na moją dojrzałość... Innymi słowy- dorosłam. Tylko nieraz zastanawiam się, czemu tak bardzo posmutniałam...
Offline
A u mnie dojrzałość zaczęła się dość późno po mimo że od 20 roku życia byłam już na swoim to wcale nie byłam dojrzała, owszem praca rachunki były na pierwszym miejscu ale po za tym byłam zwariowana i szalona życie przyjmowałam na luzie jak było tak miało być . Moja dojrzałość zaczęła się dopiero kiedy urodziłam pierwsze dziecko wtedy zdałam sobie sprawę że nie ja jestem najważniejsza tylko to maleństwo które przyniosłam ze szpitala takie bezradne potrzebujące mojego ciepła i dbania o nie i tak to się właśnie stało.
Offline
u mnie było podo bnie jak u Lizy -niby juz mieszkałam oddzielnie i byłam dorosła ale tak naprawde poczułam sie osoba dojrzała i odpowiedzialną-taka dorosła jak urodziły sie moje dzieci ....juz nie byłam młoda dziewczyna a mama-pania ...I najciekawszy moment był jak moja córeczka cos chciała abym zrobiła-nie pamietam sytuacji -jakas zabawka zepsuta czy cos w tym stylu -mówie ze chyba nie dam rady tego zrobic-spojrzała na mnie i powiedziała:mamo przeciez ty wszystko potrafisz!ty wszystko mozesz !jestes przeciez mamą!
i tak naprawde to wtedy zrozumiałam ze w oczach swoich dzieci jestem ta która wszystko moze i potrafi i chyba faktycznie tak jest
i to jest dojrzałosc -odpowiedzialnosc za swoje czyny i zycie innych
Offline
Wiecie co. Po Waszych wypowiedziach pomyślałam sobie, że może być tak, że za kilka lat gdy wejdę do tego wątku i przeczytam swoją wypowiedź napiszę, że to była nie prawda. Że mi się tylko wydawało, że dojrzałam wyprowadzając się z domu. I podzielę zdanie Lizy i Niezależnej, że dojrzałam dopiero po urodzeniu dzieci. Więc poprawiam swoją wcześniejszą wypowiedź wstawiając na jej początek "wydaje mi się, że..."
Online
Ja myślę, że tak naprawdę w życiu dojrzewamy wiele razy... i każdy kolejny jest bardziej "dojrzały"...
Pewnie jak urodzę dziecko- znów dojrzeję ![]()
Offline
impresja ma rację, brak jednej dojrzałości, to raczej pewna kumulacja doświadczeń. Gdy coś się dzieje w naszym życiu przełomowego stajemy się dojrzalsi, mądrzejsi. Nie wydaje mi się żeby istniała jakaś pełna dojrzałość. Chociaż możemy też mówić o różnych dojrzałościach- wiekowych, np. wiek 75 lat to wiek dojrzały
Granice są płynne między "dojrzałościami". Osobiście uważam, że nikt nawet w wieku 90 lat nie jest dojrzały w 100% ![]()
Offline
Dojrzałość to spora dawka odpowiedzialności za siebie i za tych, których się kocha. To również umiejętność podejmowania właściwych decyzji i rozważne pokonywanie przeciwności losu. Jednak to wcale nie znaczy, że człowiek staje się "starcem". Dojrzałość to element naszego wnętrza.
Offline
mam 22 lata
i jakoś dojrzałości nie czuję mimo iż egzamin dojrzałości już dawno zdałam ( matura) he he właśnie jaki ma to związek matura z dojrzałością? do dziś tego nie wiem, myślę, ze dojrzałość ma wiele znaczeń, może w pewnych sytuacjach zachowuje się dojrzale tak niektórzy mi mówią, lecz ja się jakoś dojrzale nie czuję, taki wiek to już daję do myślenia, niektóre mają już dzieci, pracę, studia itp a ja się czuję taka "zawieszona"
pracy brak (kryzys, mała miejscowość, kasy na studia brak itp) i wiecie co podziwiam te dziewczyny co są w moim wieku ok tej 20stki i zarówno pracują i studiują, mają życie, związki a nawet i się już pobierają przy nich czuję się jak dziecko...taki dwulatek ![]()
Offline
Na pewno nie poczułam się dojrzała kiedy wyrobiłam dowód osobisty, ani wtedy kiedy napisałam maturę... nie wiem czy jestem dojrzała. Wydaje mi się , że dojrzałość to inaczej zaradność , kiedy człowiek nie cofa się z byle powodu ,dąży do celów , nie poddaje się , podejmuje decyzje i uczy się na własnych błędach , myśli przy tym o innych, jest odpowiedzialny. Myślę , że dojrzałość nabywamy przez całe swoje życie. Tak więc myślę , ze nie jestem jeszcze dojrzała ... ale troszkę się poczułam kiedy poszłam do ginekologa po tabletki antykoncepcyjne - to był moment kiedy przez chwile poczułam się dojrzała;)
Offline
Ja poczułam sie dojarzała w momencie gdy rodzice umarli jedno po drugim wciągu roku.Mieszkałam z nimi i a gdy ich zabrakło i zostałam sama z mężem i małym dzieckiem to musiałam dojrzeć i dorosnąć.I to byl ten moment przełomowy w moim życiu.Musialam zacząć sobie radzić sama bez wsparcia rodziców licząc tylko na męża i sama na siebie.Popełniałam błędy i popełniam je nadal ale to chyba każdy człowiek ma niezależnie od wieku i od tego czy jest dojrzały.
Offline
Moze w to nie uwierzycie ale ja stalam sie dojrzala w wieku zaledwie 15 lat. Stalo sie to dla tego iz moja mama musiala wyjechac (mieszkamy w Stanach) a ja zostalam odpowiedzialna za gotowonie, sprzatanie, rachunki i opieke nad mlodszym rodzenstwem... Bylo bardzo trudno poniewaz stalo sie to nie dawno po wyjezdzie z Polski, nie mialm znajomych, problemy z jezykiem, oraz klotnie rodzicow. Po roku poszlam do pracy zeby pomoc tatowi bo kochana mamusia zapomniala ze jednak ma dzieci:( Chociaz jestem nadal mloda, moj tata niezgranicznie mi ufa i probuje wspierac (naprawia bledy takie jak picie). Dojrzalosc jednak nie przyszla tak od dnia w ktorym matka zapytala czy bede matka dla rodzenstwa(!), od dziecka bylam bardziej dojrzalsza od rowiesnikow i zawsze wolalam starsze towarzystwo.
Offline
z tym stopniowym dojrzxewaniem, czy jak pisałyście zbieraniem doswiadczeń- jest jak z taką pewną reklamą... że w wieku 20, 30 człowiek sie bawi, w wieku 40 lat dojrzewa. coś w tym jest. stopniowo z każdej sytuacji życiowej wychodzimy mądrzejsi, zaprawieni w boju i bardziej zaradni życiowo, umiejący podejmować trafne decyzje.
Offline
Ja myślę, ze przede wszystkim dojrzałość dotyczy różnych dziedzin i można być dojrzałym w jakiejś kwestii a w innych nie. Np. można dojrzeć do bycia matką czy osobą odpowiedzialną za siebie, a w tym samym czasie można zachować niedojrzałość uczuciową. Ja czuję się dojrzała w kwestiach dbania o siebie i załatwiania swoich spraw, ale nie mogę pochwalić się dojrzałością np. w kwestii utrzymywania siebie, bo po prostu jeszcze nie weszłam w ten etap jako że studiuje dziennie. Na dojrzałość w kwestii stosunków z ludźmi za to nie narzekam, i tak to idzie. Natomiast i tak mam teorię, że dojrzewa się całe zycie, bo właśnie kiedy myślisz, że jesteś dojrzały dzieje się coś co sprawia, że możesz jeszcze bardziej podnieść próg. Moja mama jest po pięćdziesiątce a ja zauważyłam, że też przez ostatnie kilka lat musiała dojrzeć, bo zmieniło się w niej trochę rzeczy w kwestii podejścia do życia.
Offline
Oj dojrzałość, polega na tym że nie tylko ma się te o 18lat bo to tylko dowód,ale w pewnych kwestiach można być dojrzałym,ja np w pewnych momentach czy kwestiach jesteś bardzo dojrzała,moi znajomi twierdzą że jak na mój wiek jesetm zbyt dojrzała, nie wiem cy to dla nie dobre czy złe,ale podoba mi się to że taka jestem, bo jak najmniej 18latków jest dojrzałych, wykazują to przez to że palą ćpają albo robią inne głupoty, to nie jet dojrzałość to jest dziecinada
Offline
Ja dojrzałam w momencie gdy urodziłam córkę.Miałam 21 lat zostałam sama z 3 miesięczną kruszyną,bez pracy,alimentów i musiałam jakoś sobie poradzić,aby utrzymać siebie i dziecko.Nie mogłam liczyć na pomoc rodziców,wtedy cały mój świat,całe moje życie stanęło na głowie.Musiałam sobie dać radę i dałam aby mojej córce nigdy niczego nie zabrakło.Myślę,że to właśnie w moim przypadku było przełomem który spowodował,że dojrzałam.
Offline