Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam jakieś opory żeby tam wejść!!! Raz weszłam z koleżanką to udawałyśmy,że szukamy prezentu na wieczór panieński, i to chyba najlepsze alibi, co nie zmienia faktu,że obie byłyśmy purpurowe podczas gdy sprzedawca opowiadał o gadżetach jak co najmniej o kosmetykach, i to w taki sposób jakby wszystko wypróbował na własnej skórze!!! Kupowałyście coś w seks shopie? Czy możecie coś polecić? No i jak zapanowac nad zażenowaniem?
Pozdrawiam, (trochę) Nieśmiała ![]()
Offline
Zawsze to jakieś alibi:)Jak sprzedawca jest wyluzowany i traktuje to po prostu w ludzki sposób, to nei masz się co czuć zażenowana!Ja kiedyś byłam a takim, gdzie sprzedawała taka laska typu seksbomba, czułam sie onieśmielona,bo z niej tryskało wręcz seksem, a ja wyglądałam na kogoś dl akogo słowo na "S" to czysta abstrakcja, tak można się czuć nieswojo, ale zwykle tam pracują zwyczajni ludzie, panowie po 40stce, młode dziewczyny, nie kojarzące się w ogóle z takimi klimatami, barzdiej pasujące do spożywczaka:)z takimi łatwiej się dogadać!z reguły jak idziesz do seks shopu to oznacza że uprawiasz seks,jak tysiące ludzi,tak samo tysiące kupuje rano bułki w piekarni!Nie ma się czego wstydzić:)
Offline
Mój chłopak kupił kiedyś ciasteczka w kształcie penisów!!!Mnie to średnio siępodobało i jakoś tak miałąm opór je jeść, bo kojarzy mi s ię z tym,że raczej w seks shopie jedzenia nikt nie kupuje więc pewnie są jakieś stare, i w ogole co mnei niby ma podniecać w tym,że mają kształt męskiego prącia!!!Śmieszne to moze, dla mnei jakoś mało atrakcyjne to!!!I nigdy nei byłam w seks shopie, preferuję normalną i tradycyją miłość, bez dziwacznych i wymyślnych dodatków i mam nadzieję,że mój facet już nie będzie przynosił z seksshopu żadnych dziwactw!!
Koleżance kupiłyśmy na wieczór panieński UWAGA!!! jadalne majteczki o smaku truskawkowym, z tego co wiem, nie ksorzystali:( nie są aż tak perwersyjni, ale to był prezent żart!!!Podobno jak się je zje to zostają same tasiemki, które podtrzymują taka bieliznę na bokach!!!![]()
Sex shop to fajne miejsce, dla ludzi, którzy potrafią się bawić życiem:) ja sam poszłam i kupiłam sobie kulki gejszy z cyberskóry,żeby trenować, fajna rzecz:)
o właśnie zawsze mnie ciekawiło do czego służą? jak się ich używa i po co są??? widziałam kiedyś w jakimś filmie o gejszach!!!
no chodzi o mięśnie Kegla, czyli te ,które obejmują członek w trakcie stosunku, można je też wyćwiczyć włąśnei kulkami gejszy, są różne rodzaje.
wkładasz takie dwia kulki połączone lub osobne i mieśniami pochwy próbujes je wypchnąc na zewnątrz lub po prostu utrzymać. no ponoć facet potem to odczuwa, no a my mamy szybsze i silniejsze orgazmy;)
my z moim bawiliśmy sie w kostkę, czyli rzucaliśmy w jakiej będziemy sie teraz kochac pozycji, zabawnie:) z moim poprzednim facetem to zkolei był problem bo jego penis szybko opadał i kupiliśmy pierścień do podtrzymywania erekcji i mogliśmy siękochać dłużej!!!
no al echyba najczęściej kupuje się wibratory, słyszałam o takim zwyczaju,że teraz jak na wieczory panieńskie kupuje sie różne gadżety z sexshopu tak z okazji rozwodu jest podobnie i kupuje się wtedy wibratory!!!taka nowomoda:) hi hi, no z tego co wiem sa różne wibratory, małe duże, w różnych kolorach!!!
a swoją drogą używałyście kiedyś pejczy, czarnych gorsetów, kajdanek???podziwiam tych, którzy sie na coś takiego decydują!!!
Ostatnio edytowany przez Karina22 (2007-08-15 21:25:13)
Offline
jak jestem odważna to takiej perwery nie lubię!!! nie użyłabym czegoś takiego, po co??? nie chce w łóżku walczyć ani rywalizować tylko się kochać!!!![]()
Zyjemy w XXI wieku.Wydawac by sie moglo , ze ludzie sa w dzisiejszych czasach bardziej cywilizowani.Do Sex Shopu nigdy nie zagladalam , nie mialam takiej potrzeby.Ale jakis zelik z Durexa w drogerii to i owszem , czemu nie.Czego tu sie wstydzic , w koncu to ludzka rzecz i kazdy to robi , prawda ? Nie rozumiem jak inny czlowiek gapi sie na kupujacego takie rzeczy , a pozniej opowiada na prawo i lewo o tym.Mysle , ze mu wtedy szkoda , ze nie ma takiej odwagi jak ten , co traktuje takie rzeczy jak cos normalnego.Byc moze ma swiadomosc tego co traci , jak jego intymne zycie jest ubogie...Jesli o mnie chodzi to kajdanki , pejcze itp odpadaja.Tak jak seksiUla napisala , chce sie kochac a nie robic przedstawienie.Ladna bielizna , olejki do masazu czy inne potegujace doznania gadzety jak najbardziej.Nie znosze wulgarnosci , w moim lozku musi byc miejsce na uczucia.Ale coz , nikt nie ma prawa pchac sie do sypialni innych.To co nam pasuje nie powinno obchodzic innych.I niech tak zostanie ![]()
A swoja droga piszcie co warto wykorzystac w swojej sypialni.Moze ktorejs cos przypasi i odkryje cos nowego ? ![]()
Offline
hmmm, żelik Durex, skąd ja to znam. przedwczoraj stałam w Rossmannie i zastanawiałam się, który wybrać - skutkiem czego zostałam zgromiona wzrokiem przez starszą panią, wyjątkowo oburzoną moim zachowaniem ![]()
w sex shopie jeszcze nie byłam, ale nie ukrywam że pewnie kiedyś tam trafię; może nawet niekoniecznie z okazji wieczorku panieńskiego
powoli otwieram się na nowości, kiedyś nie-do-pomyślenia było dla mnie oglądanie erotyków, rozmawianie na temat seksu i pozycji z partnerem (ostatnio rozmowy przybrały na sile po obejrzeniu Miłosnego Przewodnika) czy seks oralny!
więc może kiedyś nie będę się wstydziła i pójścia do sex shopu. w końcu wszystko dla ludzi ![]()
Offline
No taaaa , ja tez kupowalam w Rossmannie
Lubie tam robic zakupy , ale wnerwia mnie jak tam klientom caly czas patrza na rece .Łaza za nami krok w krok , az czlowiek czuje sie jak zlodziej.Nie maja tam kamer , czy co ? ( nawet nie zwrocilam na to uwagi hmmm).Kiedy kupowalam tez zelik akurat na rece patrzyl mi sie mlody chlopaczek nalezacy do obslugi sklepu.Az mi sie glupio zrobilo , ale pomyslalam : usmiechne sie do niego , i tak zrobilam.Wtedy to on sie zmieszal i poszedl sobie
No i jaki wybralas zelik walkiria ? Ja skusilam sie na czerwony, ale spodziewalam sie po nim czegos wiecej niz tylko super poslizgu.Podczas chuchniecia bylo wyczuwalne jakies cieplo , ale troche jakby mnie szczypal ![]()
Offline
Jeanne napisał:
No i jaki wybralas zelik walkiria ? Ja skusilam sie na czerwony, ale spodziewalam sie po nim czegos wiecej niz tylko super poslizgu.Podczas chuchniecia bylo wyczuwalne jakies cieplo , ale troche jakby mnie szczypal
nie chciałam ryzykować uczulenia i szczypania, więc wzięłam ten tradycyjny, niebieski
zielony z tego co pamiętam jest z mentolem, czerwonego w ogóle nie brałam pod uwagę... z zasadzie zależało mi tylko na "poślizgu".
przydałyby się jakieś smakowe, tak szczerze mówiąc ![]()
Offline
Hmmm , moze nastepnym razem sprobuje niebieski. Masz racje , smakowe byłyby mile widziane ![]()
Offline
ja byłam 4 razy z kumpelą ale u nas w mieście jest kilka sex - shopow ale w jednym pracuje kobieta bardzo miła i chyba lepiej gdy kobieta pracuje lepsza atmosfera ;p
Offline
Ja nie miałam jeszcze okazji,ale planujemy się tam wybierać kiedyś z mężem.Przekonałam się w marketach,o tym jak ludzie reagują gdy widzą,że ktoś wybiera np.prezerwatywy itp.albo patszą z oburzeniem,albo udają że nic niewidzą.Efekt jest taki,że ja wtedy też głupio się czuję,tak jakbym robiła coś złego i też odrywam wzrok od półki.No cóż widać,że nietkórzy jeszcze są staroświeccy
Offline
Miranda, też mi czasem głupio ![]()
co prawda wyzbyłam się nawyku czerwienienia się kiedy kupuję prezerwatywy (a w końcu to chyba kurcze dobrze, że je kupuję!) , ale... cóż, z innymi dodatkami jest nieco gorzej, szczególnie gdy kupuję filmy erotyczne. no, jeden zamówiłam przez internet, ale miałam nieszczęście kupować wyżej wspomniany Miłosny Przewodnik w Empiku - w kasie stał chłopak w moim wieku i z zainteresowaniem na mnie zerkał (na szczęście nie komentował, poza mamrotaniem pod nosem czegoś o bestsellerach)... rany, buraczek jak nigdy!
Offline
To prawda inne rzeczy jeszcze trudniej kupić,ale ja sobie poradziłam-wibrator kupiłam w sprzedarzy wysyłkowej zamawiając esm-em i wysłali mi pocztą.Trochę kiepsko opakowany,w sklejonej kopercie w której ledwo się mieścił i jak pomyślę,że listonoszka mogła tam zajrzeć...
Offline
zawsze zapierałam się ,że nie wejdę do sex shopu! Pamiętam jak raz z moją psiapsiółką weszłyśmy ,bo zżerała nas ciekawość. Pracowała tam Babka około 40-tki. Od razu zaczęła się luźna rozmowa i wiecie co,wogóle nie czułyśmy żadnego zażenowania i nic z tych rzeczy. Kupiłam wtedy kajdanki z różowym futerkiem:))) i żel potęgujący doznania erotyczne. Moja kumpela zdecydowała się na prezerwatywy tzw. jeżyk i żel do masażu.
Kiedy wróciłam do domciu,nie mogłam doczekać się powrotu mojego męża . a potem było mega cudnie. najlepsze było to ,że mój facet nie mógł uwierzyc,że sama zrobiłam tam zakupy.
Kajdanki mamy już parę lat. A w tamtym roku kupiłam sobie w sprzedaży wysyłkowej strój Mikołajki i to był najlepszy prezent Mikołajkowy dala mojego Facia.
Offline
Strony: 1