Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Zastanawiałam się ostatnio dlaczego niektóre dziewczyny są niemalże idealne. Oto przykład laski ode mnie z roku: prześliczna, inteligentna brunetka z oliwkową, idealną cerą, bogatymi rodzicami i zerem zmartwień. Wszystko jej wychodzi, nigdy nie przegrywa, wszyscy ją lubią. Nie piszę tego z zazdrości, ale nie potrafię uniknąć porównania siebie do niej. Najgorsze jest to, że ja także bardzo ją lubię, ale za każdym razem, kiedy ją widzę smutnieję a wówczas moje kompleksy nasilają się. Ja w porównaniu do niej jestem zwykłą szarą myszką mimo, że jestem inteligentna i lubiana. Problemem jest tu chyba mój wygląd: mam szarą, pryszczatą cerę, za duży biust i jestem nijaka. Najgorsze jest to, że taki dziewczyn jak Ola jest u nas na pęczki a ja z dnia na dzień jestem coraz bardziej podłamana. Co mam zrobić? Jak mam zacząć myśleć? ![]()
Offline
Lukacjanko, nie możesz tak myśleć!!!
Zamiast porównywać siebie do innych dziewczyn, zmień coś w swoim życiu!
Masz pryszczatą cerę tak? zrób coś z tym, znajdź dobrego dermatologa, zainwestuj w dobre preparaty (możesz poczytać na naszym forum o podobnych problemach i radach), masz za duży biust? kochana, a co mają powiedzieć kobiety które mają malutki? Ty chociaż masz co wyeksponować ![]()
Czujesz się jak szara myszka?
To zmień się w kolorową myszkę!!!
Idź na zakupy, zafunduj sobie super modne ciuszki podkreślające Twoją kobiecość ![]()
Idź do fryzjera - zaszalej!
Życie jest za krótkie, żeby patrzeć na innych, trzeba zmienić coś w sobie!
Offline
sueno6 dobrze mówi
też tak miałam zrobiłam tak i co ? i o niebo lepiej ![]()
Offline
Ciuchy i dobre kosmetyki nic nie dadzą, jeżeli psychicznie nie nastroisz się do zmiany swojego światopoglądu... Mówisz, że jesteś inteligentna i lubiana, szare myszki, zazwyczaj lubiane nie są. Sama sobie przeczysz....Wygląd to najmniejszy problem; masz brzydką cerę, kup dobry podkład; duży biust- pierwszy raz słyszę, aby kobieta szlochała z tego powodu
A co ja mam powiedzieć; sama wyglądam, jak pożal się Boże Wenus w remoncie, ale się tym nie przejmuję. Życie jest zbyt krótkie
Powodzenia życzę ![]()
Offline
Ja mam duży biust i wcale nie jest to mój kompleks, a wręcz przeciwnie, atut! Wystarczy większy dekolcik a mój Kamil jest zachwycony (publicznie rzadko mogę nosić dekolty
) Jesteś lubiana ? Inteligentna? To czego Ci brakuje? Dziewczyno głowa do góry! Wypnij pierś do przodu, znajdź sobie jakąś prace dorywczą jeżeli w Twojej rodzinie Ci się nie przelewa (Wakacje tuż tuż..) zarób trochę dz do dermatologa
Na pewno coś poradzi, potem do fryzjera, na zakupy :d Poopalaj się trochę na słoneczku i uwierz w siebie bo wiara czyni cuda
Nie trzeba wyglądać jak Doda żeby się podobać
Wystarczy pewność siebie. Poza tym nie ma ludzi idealnych i doskonałych. Ja również nie jestem i Twoja koleżanka tez nie. Ale powiem Ci ze nawet nie chciałabym
Nie ma ludzi brzydkich
Każdy jest piękny na swój sposób, i najciekawsze jest to piękno odkryć. Zanim poznałam Kamila, tez miałam dużo kompleksów np. Nierówne piersi (jeden jest mniejszy drogi większy) ciągle mi mówił ze są piękne, i nie chciałby innych, lub to ze nie jestem szczupła i filigranowa, on twierdzi ze mam seksi figurę i takie kształty mu się najbardziej podobają. Jemu moje wady nie przeszkadzają, więc dlaczego ja mam się zamartwiać. Jeżeli ktoś kogoś kocha nie przeszkadzają mu jego wady,a najważniejsze to być akceptowanym przez osobę z którą chce się spędzić całe życie, a nie błyszczeć i być gwiazdą. Każdy ma dużo wad i problemów, pewnie o tym nie wiesz ale Twoja koleżanka ma masę problemów i kompleksów
Jak każdy z nas
Więc jak mówiłam wypnij pierś, uwierz w siebie i idz do przodu ![]()
Offline
W sumie to nie dziwie ci sie, ze tak myslisz przez ta pogode. Najlepszym sposobem na poprawe twojego humoru moze byc np. odrobina sportu (w moim przypadku dziala). Idz sobie na basen albo pobiegaj a potem skocz na kilka minutek na solarium. Jesli przejmujesz sie pryszczami to moze warto cos z nimi zrobic?
Offline
lukacjanko z twoich wszystkich postów wyczytałam,ze jesteś mężatką,więc gdzie tkwi twój problem? Jeżeli mężowi się podobasz to skąd takie kompleksy i porównywanie się do koleżanek?
Offline
Nie zamartwiaj się nawet ta najpiękniejsza czasem myśli tak samo, nie to złoto co się świeci, tylko to co się komu podoba, co z tego że piękna na zewnątrz popatrzmy co wewnątrz. Na pewno masz w sobie sporo zalet więc nie dołuj się takimi myślami.
Offline
Napewno nie jesteś szara myszką ,bo masz wiele zalet.Wystarczy uświadomić sobie jaka jesteś osobą i uwierzyć w siebie.Ja też porównywałam się,co chwile i dołowałam.Ale powiedziałam koniec.Jestem jaka jestem i czuję się szczęśliwa.Mam wspaniałą rodzinę,znajomych i ludzi wkoło,którzy potrzebują mojego wsparcia i pocieszenia.Więc nie jest żle.I u Ciebie też tak jest.Musisz sie pozbyć kompleksów.A ta Twoja koleżanka to napewno nie jest taka idealna bo pytając ją też znalazłaby napewno jakieś uwagi, co do swojego wyglądu.Bo nieraz tak jest,że widzimy wszystko,co piękne i dobre u innych a nie widzimy tego u siebie.
Offline
eeee tam, głupoty gadasz. każdy z nas jest wartościowy a ty jesteś pewnie jeszcze inteligentniejsza od niej! skup się na tym, co wychodzi ci najlepiej i spróbuj zacząć cieszyć się życiem ![]()
Offline
lukacjanka napisał:
mam szarą, pryszczatą cerę, za duży biust i jestem nijaka:(
skoro tak piszesz to znaczy ze jestes niezwykle krytyczna wobec siebie. moim zdaniem powinnas zaczac dbać o siebie. jesli chodzi o tradzik, to w dzisiejszych czasach nie jest az tak straszna przypadlosc. zacznij dbac o cere, zmywaj dokładnie makijaz, daj skorze pooddychac a na noc uzywaj dobrej masci przeciwtradzikowej, np. benzacne. a co do biustu... powinnas sie cieszyc - niektore z nas nie maja takiego szczescia!
Offline
Sama nie wiem, możliwe, że to wszystko jest przejściowe. Mam jeszcze parę innych zmartwień na głowie i pewnie przez to jeszcze bardziej zwracam uwagę na to, że inne są takie ładne a ja nie. Nawet ostatnio mąż znalazł mi jakiegoś psychologa, zastanawiam się czy nie pójść... Może by mi się lepiej zrobiło.
Offline
rozmowa rozmową, ale psycholog nie zmieni twojego wyglądu zewnętrznego! madziorala ma rację. powinnaś przede wszystkim zacząć dbać o swoją cerę, bo zbędne kilogramy czy tak jak w twoim przypadku duży biust da się zawsze jakoś zamaskować pod ciuchami a pryszcze nawet pod grubą warstwą makijażu będą widoczne! aha, no i pamietaj, ze jak zaczniesz sie odchudzac to pierwsze co ci zmaleje to biust ![]()
Offline