Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1
Jestem sama ale od pewnego czasu zastanawiam się że że to może jest tylko moja wina. Na swojej drodze poznawałam tylu mężczyzn i nic. Może moje szanse już się skończyły?? Może każdy z nas ma ograniczony kupon????
Offline
to co mi pozwala patrzeć w przyszłość z uśmiechem na twarzy to wiara w przeznaczenie. Wierze ze ludzie są sobie pisani i nie wiem co byś robiła na przekór losowi to i tak spotkasz tego jedynego swojego, wiem ze to straszne naiwne ale tak uważam ze kluczowe rzeczy w naszym zyciu sa zapisane w gwiazdach,
po porstu gdzieś tam twój jedyny chodzi i sobie myśli podobnie jak ty ze juz tyle kobiet spotkał i nic i w koncu w najmniej spodziewanej chwili swojego zycia spotkacie cie i juz wtedy będziesz wiedziała ze jesteście dwoma polówkami tego samego jabłka
Nie wiesz w konczące sie kupony porostu wiesz ze jestes komus przeznaczona kto cie jeszcze nie znalazł!!!
Offline
no właśnie na tym polega wiara w przeznaczenie ze nie ma opcji "nie jesteśmy razem bo cos tam" jesli jest mi pisany to bede z nim choćby nie wiem co sie działo choćbyśmy sie 20 razy rozchodzili i znowu schodzili - to własnie jest przeznaczenie
Offline
na pewno????? to jest przeznaczenie, ze mimo tego ze sie wali i pali to i tak bedziemy razem?????? dla mnie przeznaczenie to spotanie tego jedynego... raz w zyciu a potem to juz.......
Offline
tez wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez powodu
ja już znalazła moją druga połówkę i wiem , że kiedyś znów będziemy razem
narazie on jeszcze nie rozumie co to jest prawdziwa miłość
Offline
ciesze sie ze macie swoje polowoki i wierzycie w milosc... tylko ze ja po moich doswiadczeniach doszlam do wniosku ze tak naprawde ma sie tylko jedna prawdziwa milosc w zyciu. I nawet jesli juz nie jestescie razem to wspominasz tamte czasy z nuta ciepla na sercu. Potem starasz sie dopasowac i byc szczesliwa bo nie da sie zyc bez milosci.....
I oczywiscie wszytsko co spotyka nas w zyciu ma jakis sens, ksztaltuje, wplywa posrednio lub bezposrednio na nas.....ale mi chodzi o to czy kazdy ma jakis limit. No bo kurcze jak to jest mozliwe ze niektore spotykaja tego jednygo od razu a niektore wcale juz musza ciagle probowac.......
I czy los nie ma dla kazdej nas przewidziany limit....powiedzmy od 4 do 9 a potem koniec. I chociaz bardzo sie starasz to i tak nic z tego nie wyjdzie......
Offline
aleX napisał:
na pewno????? to jest przeznaczenie, ze mimo tego ze sie wali i pali to i tak bedziemy razem?????? dla mnie przeznaczenie to spotanie tego jedynego... raz w zyciu a potem to juz.......
he to jest marzenie zycie to nie bajka nie ma tego jedynego ten "jedyny" to tez człowiek który ma swoje humory i nie zawsze bedzie twoim ksieciem trzeba sie z tym liczyc
Offline
alex ;to nie tak do końca bo przeznaczenie przeznczaniem ale szczęcciu trzeba pomagac. A co dolimitu to tez nie tak może po prostu szala naszych oczekiwań czasami jest bardzo wyimaginowana. I tak to prawda że nasz ukochany to nie książe z bajki będzie miał humory jednak sam fakt że to właśnie on napędza nasze działania sprawia że życie wydaje się piękniejsze.
Offline
nie wiem jak wy ale ja uważam ze zycie jest tylko jedno i trzeba brać z niego jak najwięcej a podejście ze sie utraciło tą jedyną miłośc jest dla mnie za bardzo dołujące, wokoło za duzo sie dzieje zeby siedzieć w domu i płakać do zdjęcia "tego jedynego"
To właśnie los podrzuca ci pod nogi te nowe szanse może po prostu ich nie zauważasz
alex czy naprawdę byś chciała zeby ta pierwsza miłość była twoją jedyną i ostatnią?
właśnie te próby nasz kształtują, rozwijają i powodują ze w każdym następnym związku jesteśmy bardziej dojrzałymi i świadomymi partnerkami ja uważam ze to jest piękne. O ile każdego rozstania nie tarkujesz jak wielkiej życiowej porażki i tragedii.
A co do kolejnej szansy to moim zdaniem nadejdzie kiedy bedziesz gotowa
Offline
Strony: 1