Moja tragiczna podróż poślubna - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2007-07-30 12:08:22

Angie32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-07-30
Posty: 2

Moja tragiczna podróż poślubna

To zdarzyło się trzy lata temu. Trzy lata temu, we wrześniu był najszczęśliwszy dzień w moim życiu – mój ślub z Jarkiem. Wesele, twarze gości, muzykę, wspólne zdjęcia - wszystko to pamiętam już jak przez sen. Wiem tylko, że byłam naprawdę bardzo szczęśliwa. W podróż poślubną udaliśmy się na Słowację. Oboje uwielbialiśmy Wysokie Tatry i górskie wspinaczki po najwyższych szczytach tych pięknych gór. Zamieszkaliśmy w okolicach Smokovca, w pięknie położonym maleńkim pensjonacie prowadzonym przez dwoje miłych staruszków. Pierwszego dnia zwiedzaliśmy tylko okolice, natomiast drugiego wybraliśmy się już na dłuższą wędrówkę. Pogoda była prześliczna, a niebo bezchmurne, kiedy jednak wychodziliśmy starsza pani Jana  pokręciła głową i zawyrokowała, ze będzie na pewno burza więc ostrzegła żebyśmy się daleko dziś nie zapuszczali. Choć byliśmy doświadczonymi piechurami i wiedzieliśmy, ze pogoda w górach bywa zdradliwa to jednak nie przejęliśmy się zbytnio  przeczuciami pani Jany i nie zamierzaliśmy rezygnować z wycieczki. Ruszyliśmy na nasz ulubiony szlak – nasz cel na dziś to był Krywań – góra na której rok temu Jarek się mi oświadczył. Na początku nie było zle, ale skala trudności rosła, a panorama stawała się coraz rozleglejsza. Co pewien czas pojawiała się sylwetka Krywania, znikająca za kolejnym trawersem szlaku. O wysokości można było zorientować się po piętrach roślinnych. Spotkaliśmy grupę turystów z Niemiec, przez chwilę zatrzymaliśmy się nawet z nimi na małą pogawędkę, ale Jarek rwał strasznie do przodu więc po jakimś czasie zostawiliśmy ich daleko z tyłu. Mijaliśmy kolejno Krywańską Kopę (1773 m npm), Niżnią Przehybę (1779 m npm) oraz Wyżnią Przehybę (1982 m npm). Odtąd ciągle towarzyszył nam z prawej strony Wielki Źleb Krawański. Osiągnęliśmy w końcu wysokość 2140 m npm, w którym to miejscu łączą się dwa szlaki biegnące na Krywań: zielony z niebieskim. Cicho szemrał mały potoczek przepływający opodal kiedy spoczęliśmy na moment. Kończyły się pojedyncze krzaki kosodrzewiny, wokół nas rozpościerały się już tylko trawa i kamienie. Wszędzie panowała błoga cisza, za którą tak tęskniliśmy.  Mijały nas grupki turystów schodzących ze szczytu. Pogoda zmieniła się  w międzyczasie. Było zimno i zaczął padać deszcz. W oddali słychać było tez grzmoty. Postanowiliśmy – choć z wielkim żalem - wracać. Niestety nie uszliśmy daleko, kiedy dogoniła nas burza.  Pamiętam tylko przeraźliwy, rozdzierający huk, potem nic więcej. Kiedy się ocknęłam leżałam w słowackim szpitalu. Na początku nie wiedziałam co się stało. W końcu jeden lekarz zlitował się nade mną i wyjaśnił, że mieliśmy wypadek w górach. Jarka trafił piorun i zginał na miejscu. Mnie huk odrzucił na skałę i dla tego straciłam przytomność. Znaleźli nas niemieccy turyści i wezwali pomoc. Nie przyjmowałam tego długo do świadomości. Nie pamiętam pogrzebu, jakiś rok dochodziłam do siebie. Po roku wywołałam w końcu zdjęcia ze ślubu. Większość zdjęć była bardzo rozmazana w miejscu gdzie był Jarek i fotograf zupełnie nie umiał mi wytłumaczyć dlaczego. Natomiast jedno zdjęcie gdzie byliśmy razem było niesamowicie dziwne i każdy kto je ogląda dochodzi do tego samego wniosku. Za Jarkiem stoi biała, rozmazana postać z kosą. Uszkodzony film fotograficzny ? Czy zbyt późne ostrzeżenie z góry ? Pewnie nigdy się tego nie dowiem …

Ostatnio edytowany przez Angie32 (2007-07-30 12:10:25)

Offline

 

#2 2007-08-01 22:43:20

Maria48
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-07-25
Posty: 3

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Straszna historia, na prawdę . I bardzo Ci współczuję Angie !

Offline

 

#3 2007-08-14 21:57:30

Wiwinka
Gość Netkobiet

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Przerażająca historia , ja przeżyłam parę razy burzę w górach i wiem jak to jest. Człowiek jest wtedy taki bezsilny i mały ...

 

#4 2007-08-27 13:55:47

Emilia
Moderator
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 798

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Fakt, historia przerażająca. Ale, moim zdaniem, jeżeli ktoś przeżył taką tragedię, to dlaczego pisze o tym jak w zwykłym opowiadaniu, bez specjalnych emocji? Dziwne mi się to trochę wydaje...


Najlepsze rzeczy w życiu dostaje się za darmo wink.

Offline

 

#5 2007-09-03 22:25:23

jiki
Gość Netkobiet

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Niesamowita historia ...

 

#6 2008-03-20 21:58:53

berry
Zbanowany
Zarejestrowany: 2008-03-17
Posty: 31

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

przerażająca, niesamowita historia! współczuję i życzę sił!


Czasem jasna myśl podsuwa ciemne pomysły.

Offline

 

#7 2008-09-03 22:03:14

witch77
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-08-16
Posty: 329

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

A po co emocje. ? To nie sensacja. Współczuje Ci bardzo. Nieznane są koleje losu...


Traktuj innych tak,jakbyś chciała ,żeby oni Ciebie traktowali wink

Offline

 

#8 2008-09-03 23:31:30

mflash
Gość Netkobiet

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

niesamowita historia, to musiało dla ciebie byc bardzo trudne. Życze ci wiele sił. Niech Bóg ma Cię w swojej opiece.

 

#9 2008-09-04 10:17:33

brysia
Zbanowany

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

dołączam się do kondolencji.Teraz może być tylko lepiej...... .

 

#10 2008-09-21 21:32:02

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5207

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

ja także współczuję...
Co do zdjęć..hmm... to jest dziwne.. ta postać..przerażają mnie takie historie.


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#11 2008-09-21 22:05:08

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: ostatnie naście.
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 3097

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

smutne.


Czas płynie. Człowieku, ucz się pływać!

Offline

 

#12 2008-09-23 10:41:04

Balladyna
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-09-19
Posty: 483

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

mam mieszane uczucia (podobnie,jak Emilia). No te opisy przyrody etc .....

Offline

 

#13 2008-12-29 16:31:46

xxxOTYMISTICxxx
Powoli się zadomawiam
Wiek: 17
Zarejestrowany: 2008-12-29
Posty: 52

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Jestes niesamowicie silna kobieta!!!!


'... Ja w Twoich ramionach nieistotny dysonas... '

Offline

 

#14 2009-01-16 00:53:57

kasianr123
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-12-07
Posty: 165

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

O Boze- nie zasndę dzisiaj chyba

Offline

 

#15 2009-01-16 02:28:27

Ola
Dobry Duszek Forum
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2008-05-11
Posty: 138

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

naprawde przerazajaca historia  sad


Lepiej grzeszyc i zalowac,
Niz zalowec ze sie nie grzeszylo:)

Offline

 

#16 2009-05-02 10:07:35

iziaaaaak
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-05-01
Posty: 362

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

smutna historia... współczucia..


.. bo najważniejsze jest niewidzialne dla oczu ..

Offline

 

#17 2009-05-02 10:35:57

oliwka
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-03-01
Posty: 1348

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Bardzo Ci współczuję,że spotkało Cię coś takiego w życiu.Nie zdążyliście nacieszyć się sobą.Napewno było Ci bardzo ciężko pogodzić się ze stratą bliskiej i zarazem kochanej osoby???Zastanawiam się dlaczego w życiu musimy przeżywac takie sytuacje.Jak wygląda Angie 32 Twoje życie teraz,pogodziłaś się już z tym? Życzę Ci wiele szczęsliwych chwil i dużo nadzieji i wiary w lepsze jutro.Pozdrawiam.


"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

Offline

 

#18 2009-05-02 11:20:33

ViolkQ
Zbanowany
Zarejestrowany: 2009-02-21
Posty: 171

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Ale historia..Współczuje Ci..


Daj każdemu dniu szanse stania się najpięknieszym w całym twoim życiu.

Offline

 

#19 2009-05-02 12:48:38

ophelia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-05-01
Posty: 38

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

sad bardzo mi przykro, z resztą chyba jak wszystkim.
podziwiam cię, że w końcu jednak stanęłaś na nogi i miałaś dość siły by to opisać...
sad


"Ukradnij mnie Julio koszmarom i śmierci"

Co mam zrobić?

Offline

 

#20 2009-05-02 14:24:45

Ana608
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2009-04-28
Posty: 69

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

jest mi strasznie przykro z tego powodu;( naprawde.... asz mi sie plakac zachcialo... jetses bardzo silna... dasz rade...
a zdjecia??troche dziwne.. nie wiem co z nimi sie stalo... i mysle ze tego nigdy sie nie dowiesz...a jak sie czujesz na dzien dzisiejszy?? wiem ze pewnie nigdy nie dojdziesz do konca do siebie po takiej tragedi Ale uwiesz w siebie napewno bedzie dobrze...

Offline

 

#21 2009-05-03 20:04:34

malenstwo<3
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-01-22
Posty: 518

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Biala postac z kosa? Chetnie zobaczylabym to zdjecie. Niestety nie moge uwierzyc w takie rzeczy. Jesli by tak bylo, to wiele z nas mialoby takie zdjecia. Przepraszam, ale to zwykle opowiadanie. Osoba, ktora przeszllaby taka tragedie, nie pisalaby o tym w ten sposob.


"Badz madrzejszy, ustap glupszemu."

Offline

 

#22 2009-05-03 20:14:07

noelle87
Moderator
Wiek: 22 wiosny
Zarejestrowany: 2009-02-04
Posty: 2193

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

też mi się wydaje że ta historia to jakaś podpucha.. ale generalnie trzeba przyznać że dość ciekawa!


"Zamieszkałam Cię w sobie na codzień... smile zamówiłam już lampę i sofę!"


Regulamin forum NETKOBIET - UŻYTKOWNIKU- koniecznie przeczytaj!

Offline

 

#23 2009-05-03 20:39:56

Kennedy
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-03-24
Posty: 455

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

.

Ostatnio edytowany przez Kennedy (2010-02-18 20:08:02)

Offline

 

#24 2009-06-05 17:01:55

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Historia na 5+ z lekcji j. polskiego, ale brzmi rzeczywiście mało wiarygodnie.

Offline

 

#25 2009-09-01 17:30:21

Karusia
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-09-01
Posty: 16

Re: Moja tragiczna podróż poślubna

Naprawdę wzruszająca historia sad Angie życzę dużo sił i pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez Karusia (2009-09-01 17:31:35)


"Trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie"
Pitagoras

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009