Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

#1 2008-07-30 16:48:04

Anonimowa...
Gość

Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Witam.
Proszę o poważne potraktowanie tematu, bo nie jest mi łatwo o tym pisać.
Jestem kobietą, w ósmym miesiącu ciąży, mam 27 lat, Partner 28. Nasz związek wymagał wielu kompromisów i mocnego dotarcia, zanim zawiązała się między mną a moim Partnerem mocna więź. Jesteśmy ze sobą 3 lata. Oboje mamy mocne charaktery, oboje jesteśmy, przyznaję, przyzwyczajeni do tego, że "moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza". Z tolerancją w stosunku do wzajemnych zachowań pracowaliśmy blisko rok, z pozytywnym skutkiem.
Generalnie należę do osób opanowanych, staram się zrozumieć drugą stronę bez względu na to jak początkowo absurdalne wydaje mi się Jej zachowanie, rzadko "wybucham" ale dużo czasu mija, zanim zdecyduję się podjąć dyskusję w ważnej sprawie, rozważam plusy i minusy, co powiedzieć najpierw a co zostawić na koniec, jak mówić, by druga strona nie poczuła się atakowana (tak, miewam z tym problem, zostałam wychowana w domu, gdzie WSZYSTKO i ZAWSZE mówi się wprost, co nie każdy toleruje..., partner natomiast wychowany został w domu, gdzie nie ma pozornie żadnych problemów, wszystko jest piękne i ładne a problemy same znikają, jeśli się o nich nie mówi...).
Nawet nie wiem jak zacząć, by nie zabrzmiało to jak szczebiot urażonej nastki, bo gdzieś w głębi walczę z przekonaniem, że niby to ludzkie, ale z drugiej strony nie do końca normalne. Tak mi się zdaje. Chodzi oczywiście o oglądanie innych kobiet. Bynajmniej nie mam na myśli kilku zdjęć roznegliżowanych panienek na dysku, oglądania się czasem za innymi kobietami, ale o rzeczywistą manię.
Partner ma na komputerze tysiące, jeśli nie miliony zdjęć, nie tylko roznegliżowanych panienek pozujących do zdjęć ale także serię amatorskich fotek ściąganych z innych portali, niekoniecznie nagich, czasem w wyzywających pozach, czy zwyczajnie ubranych ale w formie "jestem sexi". I Partner wie, że ja wiem. Toleruję takie zachowanie, bo zdaję sobie sprawę, że ja, jako słonica obecnie w sensie powolności i niechęci do wszystkiego, z libidem poniżej zera (bynajmniej nie czuję się mało atrakcyjna, bo w ciąży przytyłam tyle, co waży dziecko i ogólnie jestem szczupła) - mimo wszystko nie jestem apetycznym kąskiem, z którym można pofiglować, bo zaraz skurcz tutaj, tam boli... wcześniej ciąża była zagrożona więc na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy uprawialiśmy seks podczas ostatnich 7-8 miesięcy właśnie.
Rozumiem, że Partner ma swoje potrzeby, że czasem potrzebuje się "rozładować" patrząc na zdjęcia ale proszę o upewnienie mnie w tym, czy mam rację, czy nie (bym wiedziała jak zacząć rozmowe), czy przesadzam, czy może faktycznie coś jest nie tak?
Ten komputer zawalany jest fotkami i filmami odkąd pamiętam, ale w chwili obecnej to już kosmos, Partner każdą wolną chwilę przy kompie spędza na oglądaniu panienek, ściąganiu zdjęć, czy zaspokajaniu własnych potrzeb. To, co mną dziś lekko wstrząsnęło, to odkrycie, że co kilka dni fotografuje przechodzące pod oknem kobiety. w krótkich spódniczkach, z wydatnym biustem, w bluzkach na ramiączkach. Maniakalnie.
Czy to jest normalne, czy wypadałoby już z kimś o tym porozmawiać? Szczerze? Normalne wydaje mi się tylko to, że facet lubi patrzeć na babki i czasem lubi sobie o nich świńsko myśleć, ale nie wydaje mi się normalne ściąganie setek zdjęć dziennie i nie wiem, czy nie jest niebezpieczne, że to się przenosi na życie codzienne, czyli robienie zdjęć obcym kobietom przechodzącym pod naszym oknem?!
Zaczynam się poważnie martwić, jakie mogą być skutki, jeśli się tego nie zatrzyma. Nie wiem do końca, czy chcę ułożyć sobie życie z człowiekiem, który postępuje w ten sposób. Bo nie powiem, nie jest to przyjemne, godzi w pewnym sensie w moją kobiecość, to boli.
Wiem, że nikt nie powie mi co mam robić ale chcę znać opinię osób postronnych. Gdzie w tym wszystkim jest granica?
Dodam, że przed ciążą moje libido było znacznie wyższe od libida Partnera i wtedy ja "cierpiałam" a mimo wszystko w tamtym czasie Partner również ściągał setki zdjęć różnych dziewczyn, filmów xxx i tak dalej...  Kilka razy próbowałam z Nim rozmawiać, On twierdzi, że wyolbrzymiam, że to normalne, on nie widzi problemu... A mnie po dzisiejszym odkryciu "przeleciał" ogromny strach. Jeśli miałabym go nazwać, to chyba strach przed tym dokąd to prowadzi, skoro posuwa się już do fotografowania przygodnych młodych dziewczyn (na szczęście zdjęć dojrzewających dziewczyn nie znalazłam, bo dosłownie zaczęłam się zastanawiać, czy to nie idzie przypadkiem w tym kierunku).
Wiem, że to co napisałam nie przedstawia mojego partnera w dobrym świetle, w domu jest ogólnie dobrze, jest czuły, robi zakupy wiedząc, że nie mogę nosić, czasem coś tam sprzątnie :-) Nie traktuje mnie źle.
mimo wszystko cała sytuacja trochę mnie przeraża i przerasta.

#2 2008-07-30 16:53:29

Anonimowa...
Gość

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Z góry przepraszam, jeśli wybralam nie ten dział ale wydawało mi się, że dział Psychologii bardziej tu pasuje, niż dział seksuologi i relacji między Partnerami.. bo mam wrażenie, że to bardziej skomplikowany problem, niż tylko kwestia seksu czy stosunku do związku.

#3 2008-07-30 19:15:47

aga25*
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 257

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Powiem krórtko nie widze w tym zachowaniu nic nadzwyczajnego . Mój luby gdy byłam w ciąży robił dokładnie to samo nie powiem że było mi z tym dobrze ale rozumiem to zachowanie. Dla niektórych facetów kobieta w ciąży jest atrakcyjna  a dla innych nie . Niektórzy traktóją kobiete w ciąży jak poniekąd inkubator bez urazy ale nie chcą wspułżyc bo obawiają się o dziecko lub matke więc okres ciąży a szczegulnie końcówka są dla nich dosyc ciężkie nie ma jak rozładowac emocji a 9 miesięcy to długo a przecież zanim wrucisz do formy minie jeszcze troche czasu. Jeśli tak bardzo cię to dręczy to porozmawiaj szczerze z ukochanym.

Offline

#4 2008-07-31 15:15:18

oburzona
Gość

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

To jest normalne ? No błagam was … co z niego za facet !!! ja naprawdę wszytsko rozumiem : potrzeby facetów są większe, w czasie ciąży partnerki może im być ciężko itd. Ale jeżeli kogoś kochamy to się nie robi takich rzeczy. Co to za koleś w ogóle co robi fotki obcym babom gdy jego zona jest w zaawansowanej ciąży ? Nie nie rozumiem tego zupełnie i nigdy nie zrozumiem ! Myślę ,że masz poważny problem  - i szkoda ,ze teraz w ciąży musisz się z nim borykać ,ale tej sprawy nie można tak zostawić. Porozmawiaj zn im poważnie o tym – a jak nie poskutkuje to niech idzie do poradni psychologicznej bo to z nim jest coś nie tak !

#5 2008-08-01 14:23:04

Paulina
Moderator
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 64

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Wiesz, myślę że podstawową i konieczną sprawą jest szczera rozmowa z partnerem. I nie myśl o strategiach rozmowy i przygotowywaniu się do przekazania swoich racji. Myślę,że za bardzo się na tym skupiasz. Rozmowa dwojga ludzi,którzy są ze sobą w związku powinna być czymś najnaturalniejszym na świecie i nie wymaga tyle przygotowań. Spokojnie i konkretnie. Bez krzyków i bez łez. Wkrótce sami przekonacie się, ile daje szczera komunikacja. A teraz kwestia zachowania Twojego partnera... Mnie to bulwersuje, ale chciałabym zaznaczyć,że nigdy nie byłam w ciąży i nie wiem jak to jest, gdy trzeba zapomnieć na jakiś czas o seksie. Zapewne nie jest to łatwe, ale... nie rozumiem tego, co robi Twój partner. Dobrze, zdarza mu sie oglądać zdjęcia lub filmy porno. To oczywiste i dotyczy niemal każdego faceta. Należy pozwolić im na takie chwile, tym bardziej teraz, gdy jesteś w ciąży. U Twojego faceta to nie są jednak chwile. Jeżeli on w ciągu dnia ściąga setki zdjęć i jeszcze sam je robi to kiedy ma czas dla Ciebie-matki swojego przyszłego dziecka? Nawet jeśli udaje mu się to jakoś pogodzić, to robienie zdjęć dziewczynom przechodzącym obok Waszego domu jest przesadą. To oczywiście nie jest Twoja wina, ale pewnie czujesz się przez to w jakiś sposób upokorzona. Jasne, nie zawsze wyglądamy dobrze, ale jeżeli jest z Tobą, a Ty dbasz o siebie, mimo ciąży nie przytyłaś dużo, to powinnaś mu się podobać w każdym stanie. Porozmawiaj z nim. Powiedz,że poświęca na to więcej czasu niż przeciętny facet, a to Ty jesteś z nim i powinien przede wszystkim skupić się na Tobie i Twoich potrzebach. Trzymam kciuki

Offline

#6 2008-08-05 08:44:58

viola
Gość

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

miałam podobną sytuację ja w ciąży a on ciągle przy komputerze (panienki pornosy) do tego wieczorami często wychodził z lornetką podglądal naszą
sąsiadkę (mloda dziewczyna) czułam się strasznie upokorzona i odrzucona nie pomagały rozmowy dochodziło nawet do kłótni.teraz nasz synek ma już półtora roku a on robi to nadal (więc chyba to nie ciąż była powodem jego zachowania) dla mnie to jest chore a on nie widzi w tym nic złego . Na twiom miejscu nie liczyłabym nato że twój mąż się zmieni gdy urodzi się dziecko bo robi to bo poprostu to lubi .Nie doradzę ci co masz zrobić bo sama nie znalazłam rozwiązania ale może u ciebie będzie inaczej ? pozdrawiam .

#7 2008-08-27 15:16:22

sueno6
Zaglądam tu coraz częściej
Od: Poznań
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 12

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Jestem przerażona...jak faceci mogą być takimi świniami...myślą tylko o sobie, masakra...czuje w tej chwili taki wstręt!!!!...przecież to nie jest normalne...facet powinien opiekować się swoja kochaną żoną i dzieckiem, choc raz mogłby swoje popędy seksualne odstawić na drugi plan...no nie mogę, jak można tak postępować!!!


Być jak płynąca rzeka...

Offline

#8 2008-08-27 15:39:27

gosiek13
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 3

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Faceci są egoistami zawsze i wszędzie. A jeśli są wyjątki, to tylko po to , by potwierdzać regułę.Popatrzcie z boku na swoich ukochanych i poobserwujcie obcych, a gwarantuję, dokonacie wstrzasających odkryć. Wydaje mi się, że nie ciąża jest przyczyną braku zainteresowania potrzebami ukochanej kobiety. I jeszcze jedno faceci nienawidzą szczerych rozmów.

Ostatnio edytowany przez gosiek13 (2008-08-27 15:41:25)

Offline

#9 2008-08-28 10:40:27

brysia
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 53

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

myślę,że macie rację-to nie ciąża stanowi problem.Sama dopiero co byłam w ciąży i żeby było śmiesznie przytyłam 30kg.Wyglądałam jak monstrum!!!!!Jednak w moim mężu znalazłam wsparcie,miłość i sex nie stanowił problemu.Obydwoje nie przepadamy za filmikami ani tego typu rzeczami,ale zrozumiałabym gdyby jakaś goła ładna kobietka zaśmieciła nasz twardy dysk swoimi walorami-niestety tego co robi twój kochany nie da się wytłumaczyć w żaden sposób.Gosiek13 ma rację-faceci nie lubią szczerych rozmów-tylko czasami trzeba się przemóc żeby normalnie żyć.Niedługo przyjdzie na świat dziecko a tatuś co?zamiast smoczka da dziecku pornosik?Lub czarna wizja:dziecko płacze,mama w sklepie a tatuś nie ma czau bo fotografuje roznegliżowaną  pannę?(a tych niestety nie brakuje)

Offline

#10 2008-08-28 13:18:19

Malwinka317
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2008-08-27
Posty: 25

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Każdy facet to świnia,to co robi twoj partner było normalne, gdyby az tak nie przesadzał...ale nie można go tak od razu skreslac

Offline

#11 2008-08-28 13:25:26

Malwinka317
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2008-08-27
Posty: 25

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Ale tez nie mozna ciagle tak w spokoju temu sie przyglądac, ja na twoim miejscu oprózniłabym dysk z tych zdjec i po jego reakcji  wiedziałabym jakim jest człowiekiem i na czym tak naprawde mu zależy- na Tobie czy setkach zdjęć.Ciąża tu nie ma nic do rzeczy, chodzi o was.Szczera rozmowa nie pomoze bo faceci tego nie potrafia,powie, ze przesadzasz i takie tam.Porownaj go z innymi facetami ktorzy maja kobiete w ciazy jak sie zachowuja , moze to cos da ci do zrozumienia.

Offline

#12 2008-08-28 13:49:05

Ansja
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 124

Re: Gdzie jest granica? Relacje z partnerem...

Anonimowa - Twoja sytuacja jest rzeczywiście trudna, a jeszcze w Twoim stanie.. Moim zdaniem nigdy nie będzie normalne u faceta to, że fotografuje przechodzące pod oknem kobiety.. Ustalmy granicę- niech ma kilka zdjęć, jakiś filmik, ale rozsądnie! Malwinka w pewien sposób ma rację- wykasowanie tego wszystkiego mogłoby wiele wyjasnic, ale z drugiej strony, Twoj partner moze to odebrac jako cios wymierzony w niego. Pogadaj, sprobowac zawsze mozesz. Wskaz mu co Ci sie nie podoba, co sprawia Ci przykrosc. Jesli wezmie to sobie do serca, to sam wykasuje te zdjecia. Uwierz mi, że to nie jest nic dziwnego, że tak reagujesz. Ja sama bym czuła to samo..

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson