Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
Tak trudno żyć mi z tą myślą,że jestem sama i samotna:(. Chyba tak naprawdę nigdy nie czułam, żeby komuś na mnie zależało. Od kiedy zmarła moja mama wszystko się zmieniło, już nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mnie kochał. Być może dlatego mam zbyt niskie poczucie wartości. Ale jak mam go nie mieć, skoro moje siostry zawsze były ładniejsze ode mnie, a bynajmiej tak większośc uważała. Mimo,że czasem ktoś mi powie, że jestem ładna czy seksowna to wcale tak nie czuję. Nigdy też nie miałam szczęścia do koleżanek, bo zawsze ktoś czegoś ode mnie chciał i tylko dlatego się ze mną kolegował. Teraz kiedy mając 25 lat i wyprowadziłam się z domu, w ktorym już nei mogłam znieść tego,że traktowana byłam jak zero, czuję się jeszcze gorzej:(. Jetem w dużym mieście, ale nawet nie mam z kim pogadać, wyjść. Jedynym moim przyjacielem jest Maciek. Maciek ma prawie 40 lat i mieszka niedaleko miasta w którym ja mieszkam. Jest to jedyny człowiek, który mnie rozumie i wysłucha, jest dla mnie ojcem, przyjacielem i kimś więcej. Wiem, że to, że sypiam z facetem żonatym jest złe, ale nie mam wyrzutów z tego powodu, bo nikt o tym nie wie. Wiecie, zauważyłam,że pociągają mnie faceci starsi, nie wiem czy to przez to,że brakowało mi miłości ojca czy to już tak po prostu jest. Boli mnie ta samotność, ale jeszcze bardziej to, że nie mam się komu tak naprawdę zwierzyć, wypłakać i przytulić kiedy tego potrzebuję:(. Zazdroszczę tym, którzy mają kogoś, ja chyba na to nie zasłużyłam.
Offline
Jola!!!!!!!!!!!!!
Przestań pisać że na to nie zasługujesz. Każdy ma prawo do szczęścia, miłość. Ty się niczym innym nie różnisz od innych i na Ciebie przyjdzie czas. Rozumiem Cię jak się czujesz. Też miałam sytuacje że byłam sama w wielkim mieście, w którym nie miałam do kogo buzi otworzyć.
Ból można znieczulić dostępnymi środkami, takimi jak prochy czy alkohol ale nie warto. To droga na skróty która prowadzi do dna. Szkoda by było Ciebie. Wiesz nie wiem gdzie pracujesz ale może zaczniesz od koleżanek w pacy?? Zdaje sobie sprawę że masz złe doświadczenia z dziewczynami ale warto próbować. Nie mozna żyć tylko przeszłością. Musisz walczyc o swoje szczeście nie zależnie od tego jak było kiedyś. Zacznij swoja zmiane od małych kroczków- wyjscia z dziewczynami z pracy. Może masz jakies zaintersowania które warto rozwijac a przy okazji poznawać nowych ludzi????
Popatrz na swoje życie, sytuacje z innego punktu widzenia. Jak to się mówi wyjdź na chwilkę ze swojej skóry i popatrz na siebie z boku.Szukaj pozytywów, ciesz się nimi, niech one motywują Cie do kolejnych działa. Jesteś młoda i świat czeka na Twój podbój!!!!!
Pozdrawiam!!!!!
I trzymam kciuki!!!
Offline
Jeśli czujesz się taka samotna,nie czekaj aż ktoś zwróci na Ciebie uwagę,to Ty wyjdz do ludzi zaproponuj pierwsza jakieś wyjście na kawę czy jakieś zakupy.poproś kogoś żeby ci w czymś doradził czy pomógł .Zacznij od jakiejś znajomej z pracy.A może masz jakiś znajomych z przeszłości z kim warto by było odnowić znajomość.Ci znajomi mają na pewno swoich znajomych których i Ty dzięki nim będziesz mogła poznać.Zrób pierwszy krok.Nie czekaj aż inni Cię zauważą.Powodzenia.