Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

#1 2008-06-23 15:50:49

kropka
Gość

brak orgazmu

Cześć.

Mam pewien problem, który mnie trapi. Kochamy się z moim chłopakiem już od roku. On dochodzi bez problemu, zresztą dochodził jeszcze zanim dokonaliśmy jako-takiego aktu seksualnego. Ja mam z tym problemy. Wcześniej, zanim byliśmy razem masturbowałam się, ale nie jakoś często... kilkanaście razy w życiu. Nie miałam na to czasu i, jeszcze, nie miałam wygórowanych potrzeb. Lubiłam trochę przyjemności, znałam swoje ciało, ale nigdy nie doprowadziłam sama siebie do orgazmu.

Od dwóch lat jesteśmy razem, nie narzekam na nasze życie seksualne. Jest bardzo dobrze. Jest moim pierwszym partnerem seksualnym, ja jestem jego pierwszą partnerką. Raczej rozumiemy się w łóżku, lubię robić to co jemu sprawia szczególną przyjemność. Ale sama też czegoś oczekuję. Mam wiele fantazji, mam jednak wrażenie, że on się ich wstydzi (?). Mówię mu o tym, czego pragnę, jednak kiedy widzę na jego twarzy zniecierpliwienie ("znów tego chce"), albo zaskoczenie odchodzi mi ochota na jakieś "inne igraszki". Po prostu boję się, że on tego nie chce. A ja z kolei nie chcę go zmuszać.

Wiem jednak, że zaspokojenie moich fantazji (nie, nie są jakieś super dziwne, zboczone, wygórowane) pomogłoby mi w całkowitym zaspokojeniu. Teraz kiedy czuję, że zaczynam dochodzić załącza mi się okropny stres. Myślę "Boże, znów nie dojdę, jestem beznadziejna". I... nie dochodzę. Wkurza mnie to, że mój chłopak nie rozumie mojego ciała. Jest czasem "jak słoń w składzie porcelany". Często za mało delikatny, za szybko chce sprawić mi przyjemność, mam wrażenie, że dąży do samozadowolenia. I nie pomaga mi w tym moim "problemie". Mówi "nie martw się, dojdziesz"... A kiedy ja mam mu trochę za złe kolejną akcję, kiedy już prawie byłam spełniona, a on znów zrobił coś źle (za mocno, niedelikatnie, przerwał w nieodpowiednim momencie albo coś) mówi "kochanie, przecież się staram". Ja rozumiem, że się stara, dlatego chcę go jakoś nakierować. Ale on jakoś nie słucha moich rad.

Czuję, że gdybym popróbowała doprowadzę sama siebie do orgazmu, ale chciałam to przeżyć z nim, a nie sama ze swoją ręką...

Pytanie do was:
Skoro delikatne prośby do niego nie docierają jak mam więc dać mu do zrozumienia czego potrzebuję? Jak mam sprawić, żeby w końcu doprowadził mnie na szczyt? A może mam się sama tym jednak zająć? Bo to powoduje (czasami) moje złe samopoczucie. Po prostu chcę to wreszcie poczuć... Z nim.

Czytałam taki artykul na dzienniku.pl.
Faceci: czy uważacie, że kobiety w dzisiejszych czasach w sprawach łóżkowych są zbyt wymagające?

Pozdrawiam, mam nadzieję, że nie będzie się wam nudził zbyt długi tekst taki napisałam, przeczytacie go i mi pomożecie.

Kropka

#2 2008-06-23 23:45:08

dzika zośka
Gość

Re: brak orgazmu

Witaj. Chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu twojego posta - ech ci faceci, tacy z nich egoiści wink Tak, zaspokojenie obojętnie czy jednej czy drugiej strony to wielka sztuka ars armandi - wymaga taktu, subtelności a przede wszystkim cholernie dużo nauki. Sorry że to powiem ale twój facet to najwyraźniej leń ! Samo staranie się to wiesz ... Tutaj chodzi o konkretne czyny. Jest tyle technik, tyle możliwości - jedyne ograniczenie to nasza fantazja więc serio wygląda na to że mu się po prostu nie chcę zgłębić tematu i tyle. W sumie nawet go rozumiem , po co zgłębiać temat skoro jemu dobrze ? Wiesz ja bym była perfidna - zrób żeby parę razy jemu nie było dobrze ( np zdrap go niby przypadkiem gdzie tzreba albo coś w tym stylu wink  i wtedy może to mu da do myślenia. Tak czy tak - myślę ,ze nie ma co bawić się w jakieś podchody tylko pogadaj z nim i wyłóż kawę na ławę ... po co masz się dziewczyno frustrować !

#3 2008-06-28 13:26:41

hana220372
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-12
Posty: 270

Re: brak orgazmu

Popieram! Dlaczego tylko faceci mają czerpać przyjemność z sexu!!!
Powiedz mu wprost, że jesli się nie postara to ty odwdzięczysz mu się tym samym.
Nie będzie mu przyjemnie gdy poczuje, że robisz to na odpieprz.
Osobiście nie mam z tym problemu,wręcz mój partner czasami się wkurza, że to ja nie mam ochoty na orgazm i chcę tylko szybkiego numerku.
Polecam pozycję 69 i trochę cierpliwości. Sukces murowany!


Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje.

Offline

#4 2008-07-08 10:17:46

orgazm
Gość

Re: brak orgazmu

powiem jedno!!! faceci mają się za nie wiadomo jak doświadczonych i znających ciało kobiety! a to jest gówno prawda! oni myślą żę normalny stosunek bez wysiłku doprowadza kobiety do orgazmu i są z siebie dumnie! ale to jest nasza wyłącznie wina bo udajemy często orgazm. powinniśmy mówić swoim partnerom że nie mamy orgazmu i nie patrzeć sie na to że urazimy ich honory i męskość!  ja jak zaczełam chodzić z moim teraźniejszym chłopakiem to go oświeciłam że jak myśli że każdą dziewczyne z którą spał doprowadził do orgazmu to jest w błędzie. nie moge mu tego wytłumaczyć żę ja przewżywam więcej orgazm psychiczny, że czuje radość z bliskości. i że orgazm pochwowy żadko mi sie zdarza. bo do łechtaczkowego wie jak mnie doprowadzić. a orgazm pochwowy- sama nie wiem jak to zrobić, on jest nie przewidywalny, jak kiedyś dostałąm taki oragaz i mój chlopak zobaczył że podobnie jak faceci mamy wytrysk to był w szoku i sie załamał na blisko tydzień smile bo zobaczył że wcale nie jest to tak jak on myslał. ale jak któraś z was zna recepte orgaz to poodzielcie sie smile

#5 2008-07-08 10:57:29

krokieciatko
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2008-07-03
Posty: 61

Re: brak orgazmu

Zgadam sie z moimi poprzedniczkami facetowi trzeba jasno powiedzieć jak ma to robić, ja tak zrobiłam z moim obecny, bo byłam przyzwyczajona naprawdę do niesamowitego sexu przez mojego byłego, co prawda orgazmu pochwowego nigdy nie miałam zawsze łechtaczkowy ale wydaje mi sie ze przy łechtaczkowy facet musi sie bardziej nagimnastykować i ja mojemu obecnemu powiedziałam ze to dla mnie nie jest normalne ze nie dochodzę i ze ma robić tak i tak i w trakcie tez go instruowałam ze za mocno za szybko, trzy razy i facet sie nauczył, teraz wszystko chodzi jak w zegarku:)
Jesli teraz tego z nim nie wyjasnisz i go tego nie nauczysz to potem może ci byc trudniej, a wiec głowa do góry twoje zaspokojenie w zwiazku jest równie ważne jak jego smile


egoistki zyją dłużej

Offline

#6 2008-07-28 23:57:10

Renatka80
Gość

Re: brak orgazmu

Brak  orgazmu to też mój problem. Mój chłopak bardzo chce bym miała orgazm, nie jest egoistą w łóżku, stara się, ale mimo wszystko nie wychodzi. Czasem wydaje mi się, że nie potrafię się wystarczająco rozluźnić i skoncentrować na przyjemności i że przy takich pieszczotach jakie serwuje mi mój ukochany niejedna dziewczyna miałaby orgazm. A ja wciąż nic. Chyba nie potrafię się otworzyć na tą przyjemność albo może zaczęłam się już stresować, że kolejny stosunek a tu nic. On zaczyna powątpiewać, że kiedykolwiek mnie zaspokoi mimo, że bardziej zależy mu na moim niż jego własnym szczytowaniu. Czasem myślę sobie, że orgazm to jakiś wymysł i nieosiągalna przyjemność! Nie ma też na niego przepisu. Z jednej strony chciałabym lepiej poznać swoje ciało by móc także i jemu dać wskazówki jak ma mnie zaspokoić, a z drugiej obawiam się, że jak będę się masturbować to przyzwyczaję się tylko do takiej przyjemności i wtedy już organizm nie będzie reagował na pieszczoty partnera. Proszę o poradę!

#7 2008-07-29 15:09:10

walkiria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-07-27
Posty: 18

Re: brak orgazmu

orgazm napisał:

ale jak któraś z was zna recepte orgaz to poodzielcie sie smile

też poproszę o taką receptę wink

rzeczywiście stres i negatywne nastawienie potrafią wiele zepsuć.
zacznijmy od tego, że większość par uważają że seks jest nieudany, jeśli oboje partnerzy nie osiągną orgazmu - a co z bliskością, co ze świadomością że to tej drugiej stronie też jest dobrze? nie bądźmy takie wymagające - wobec siebie i wobec partnerów.

proponuję rozmowę - wyjaśnij dokładnie, co Ci sprawia przyjemność. masturbacja to idealny sposób na poznanie swojego ciała, więc po co sobie odmawiać? wink poza tym warto nie przechodzić od razu "do rzeczy", tylko przeciągnąć grę wstępną - rozluźnisz się, rozgrzejesz. nie chcę się za bardzo wymądrzać, ale polecam film który sama oglądałam, a sądzę że może Ci trochę pomóc - Miłosny Przewodnik. i nie, nie reklamuję go, tylko uważam że może być pomocny...

Offline

#8 2008-07-31 23:00:59

Miranda
To moje klimaty
Zarejestrowany: 2008-06-29
Posty: 70

Re: brak orgazmu

Moim zdaniem by mieć orgazm musicie kochać się na jeżdzca,może od tyłu.Warto próbować wszystkich pozycji gdzie ocierałabyś się łechtaczką o partnera.Powodzenia w poszukiwaniach tej najlepszej

Ostatnio edytowany przez Miranda (2008-07-31 23:05:17)

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson