Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wiesz Dorotka, to jest takie trudne Wierze w Boga i to bardzo, ale odkad byłam ze swoim byłym Znam go juz 4 lata tak oddaliłam się od Boga. Bo on w niego nie wierzył. Od kiedy sie z nim rozstałam, odczuwam taki brak modlitwy, pójscia do kościoła jednocześnie jest we mnie lęk przed tym, żeby właśnie pójść i sie pomodlić. Może właśnie to coś zmieni, będę taka jak kiedyś byłam Zawsze uśmiechnięta i zawsze dziękowałam Bogu za wszystko czym mnie obdarza. Może to kara jaką teraz znoszę za to, że go opuściłam. Sama już nie wiem, ale brak chęci na cokolwiek jest silniejszy. : ( Może pojadę do rodziców, choć na chwile udam, ze wszystko jest w porządku, że nic mi nie jest i wrócę z powrotem do rzeczywistości.
Ostatnio edytowany przez Takaja (2009-05-21 12:27:20)
Offline
Bardzo dobrze, Takaja! Musimy wychodzic z domu, cos robic, czyms sie zajac. Ja wiem, że to jest takie zapychanie czasu na siłę, szukanie zajecia jakiegokolwiek, ale to chyba lepsze niz lezenie i wycie w poduszke! Dosc juz wyplakalysmy, fakt - czasem trzeba, bo to przynosi ulge, ale jak sie placze za duzo, to ten placz juz nie ma sensu, jest taki plytki! Uzalanie sie nad soba tez na dluzsza mete nie jest dobre, zamiast tego warto wygadac sie przyjaciółce, albo tu na forum (i dziekuje za wszystkie zyczliwe słowa, ktore od Was usłyszałam). Jesli masz jakąś pasje, hobby, to fajnie sie temu poswiecic, ja np nie mam i po pracy kombinuje jak tylko sie da, zeby nie wkrecic sie w rozmyslanie nad nad moją niedolą. Wiec wczoraj bylam u kolezanki, dzisiaj przesadzam kwiatki, a jutro ide do Babci posprzatac (sprzatanie to swietna sprawa, zmeczysz sie i nie myslisz o Nim, a na dodatek jest czysciutko). Troche czytam, troche biegam, wysypiam sie, bo to dobrze robi na cere, wygrzewam na sloneczku, bo to poprawia humor, jak jestem sama w domu to tancze. Może powiecie, że jestem żałosna, bo zamiast byc juz żoną i matką, zajmuje sie takimi glupotami, no ale tak mi sie życie ułożyło i cóż mam poradzic. Mam tylko nadzieje, że to nie potrwa długo, że wszystko jakoś sie ułozy. Tobie, Takaja, tez tego życzę.
Offline
Dorotka, napisalas, ze jak jestes sama to m.in. tanczysz. A nie myslalas o tym, zeby sie zapisac na kurs tanca?
Poznad rok temu, kiedy mialam malo sympatyczny kryzys, tak wlasnie zrobilam. Poszlam na kurs, co prawda dla kobiet solo ale okazalo sie, ze ruch, doskonalenie umiejetnosci to jest to
I tak sie zakochalam w tancu, ze bez tego nie moge zyc
Nie wiem czy mieszkasz w duzym miescie czy nie, ale czesto wlasnie w duzych miastach kluby przyciagaja "klientow" bezplatnymi lekcjami tanca- jest to salsa, bachata, cha-cha i inne. Gdy sie chodzi regularnie na cos takiego, naprawde mozna sie nauczyc i to za free ![]()
Polecam!
Ja jestem uzalezniona juz ![]()
Ostatnio edytowany przez inesita (2009-05-21 14:20:01)
Offline
A pomysle nad tym! Skoro można solo. Mieszkam w krakowie, wiec ze znalezieniem czegos takiego nie bedzie problemu. Tylko musialabym trafic na jakąs bardzo poczatkujaca grupe! Poszukam czegos i dziekuje za pomysl!
Offline
Dziękuje Dorotka za miłe słowa
Posłuchałam Twojej rady i wyszłam z domu Pojechałam do rodziców pomóc kwiatki sadzić i plewić trochę. Świerze powietrze dobrze mi zrobiło, zapomniałam na chwile o smutku
Tak teraz nabrała mnie chęc na tańce, może się zapiszę, będę miała jakieś zajęcie dodatkowe po pracy Mieszkam w dosyć małym mieście, ale z tego co sie orientuje, to jest u nas szkoła tańca, więc może spróbuje Jest dużo lepiej dzięki Wam Dziękuje Wam za to. ![]()
Offline
ojjj dziewczyny...
jestem singielką z wyboru, swojego jak najbardziej. ciesze się że jestem sama.
zerwałam z facetem, bo po prostu wolę być sama, jest mi tak dobrze, robię to co chcę, nikt się mnie nie czepia o to gdzie z kim idę, co mam zrobić, kiedy to kiedy tamto. jestem wolna!
kiedy przez dłuższy czas byłam sama to owszem brakowało mi czegoś, potem znów byłam w związku i po kilku miesiącach stwierdziłam, że nie chce się wiązać jestem młoda teraz mam czas żeby się wyszaleć.
może gdybym trafiła na innego faceta mówiłabym inaczej. ale teraz jestem dumna z tego że jestem singielką, i wam też radzę, cieszcie się tym
docenicie to kiedy z kimś będziecie, i ten związek was nie będzie satysfakcjonował ![]()
Offline
...
Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 21:18:56)
Offline
Droga Takaja, czytam co piszesz i doskonale ciebie rozumiem:) nie sądziłam ,że przeczytam tu cos o sobie:) to smutne ale zarazem pocieszające... jest sobota ,dzien wolny a ja leze w łóżku... i zaczełam sie zastanawiac czy to nie jest jak to piszesz stan przedepresyjny...może trzeba wstać ogarnąc się i gdzies wyjść:))) Tęsknie za dzieleniem się życiem z kimś.... singielką być juz nie chcę:(
Offline
SmutnoMi jest ciężko bardzo, kiedy nawet sobie mówie dosyć dziś wszystko zmienie, to i tak kończy się to na gadaniu do samej siebie. Słomiany zapał, bo zaraz przechodzą mnie myśli, ale po co coś robić przeciez to nic nie zmieni eh...Jeszcze jakbym miała jakiś fajnych znajomych, a tak całkiem sama jestem ![]()
Offline
Bycie samemu test ok
ale do pewnego momentu tak do 25-26 latek
moim zdaniem nie ma co się pchać do rodziny w tych czasach. Na kogo trafimy to nie od nas zależny (LOS) może być pięknie fajnie a jak jest rodzina to się człowiek zmienia
(Straciłem 7 lat w związku i co mam teraz! a było trzeba pojechać samemu na wycieczkę zwiedzać podrywać
)
Ostatnio edytowany przez dan1982 (2009-05-24 21:26:15)
Offline
dan1982, a czemu mowisz, ze bycie samemu jest ok do 25-26lat skoro sama bylas w tym czasie zwiazku? skad wiesz, ze do tego wieku jest fajnie?
Ja juz przekroczylam magiczna granice wiekowa jaka podalas no ale staram sie nie zalamywac z powodu tego, ze jestem sama.
I podziwiam za samotna wycieczke, tez pojechalabym na taka! ![]()
Offline
Ma sie czas na wszystko (doklanie ) nie słuchasz drugiej o.7
Spacery bycie wolnym a jak sie jest z kimś trzeba uważać i sie liczyć zęby nie zranić.
Nie potrzebnie wpadamy stan (starej panny i kawalera ![]()
Ostatnio edytowany przez dan1982 (2009-05-25 10:48:04)
Offline