Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Witam. Mój problem jest nietypowy. Może mam jakieś zdolnści i wyczuwam "coś" więcej, może oglądam za dużo filmów o duchach nie wiem ... Po prostu kiedy jestem w różnych starych miejscach wyczuwam czasem różne dziwne rzeczy ... po prostu wydaje mi się np zwiedzając jakiś stary zamek ,ze ktoś stoi gdzieś za mną albo coś w tym stylu . Tak samo jak idę na cmentarz - wyczuwam "czyjąś" obecność ... Nic nie widzę, ani nie słyszę ...ale jednak coś wyczuwam ... i napawa mnie to strachem najczęściej ... Tak jakby to byłą jakaś energia , która nie jest dobra ... Ostatnio w czasie urlopu nocowałam w starym hotelu i wydawało mi się nocą, że ktoś siedzi na moim łóżku ... Gdy spytałam właścicielki hotelu o historię tego miejsca to opowiedziała ,ze w czasie I wojny było tam więzienie ... Nie wiem. Może to się wyda śmieszne większości z was - bo duchów podobno nie ma ... Ale co ja mam zrobić ,żeby ich nie wyczuwać ? Nawet nie wiem czy duch to dobre określenie ... raczej energia innych, zmarłych ludzi ...
Może taka już Twoja natura-wrażliwa dusza wyczuwa obecność obcej energii. A miejsca takie jak cmentarz i stare zamki mają swoją specyfikę i działają na naszą podświadomość. W mojej rodzinie zdarzyło się kilka razy, że duchy zaznaczały swoją obecność. Była to forma ostrzeżenia lub pożegnania. Jeśli nie chcesz wyczuwać ich obecności, to nie odwiedzaj cmentarzy i zamków. Takie miejsca szczególnie działają na psychikę i myślę, że jeśli zmarli rzeczywiście chcą komunikować się ze światem żywych to właśnie tam.
Offline
Moim zdaniem to kwestia podejścia wierzyny w to co sami przyjmieny za realne.Postaraj się podejśc do sprawy w naukowy sposub np.strach wywołuje złudzenia które ty sama oceniasz za prawdziwe lub fałszywe.
Gdy przez dłurzszy okres będziesz starała sobie tłumaczyc dziwne zajścia wrażenie minie.Poczytaj pare książek na temat jak naukowo można wyjaśnic zjawiska paranormalne .
Offline
Ja też boję się duchów, choć w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nic nie wyczuwam. Po prostu boję sie że "coś" zobaczę, choć wydaje mi się że spotkania takie nie są niebezpieczne (przynajmniej mąż tak mi to tłumaczy). Zgadzam się z Bożeną, że z całą pewnością jesteś bardzo wrażliwa na zmiany enegrii i też się zgadzam że powinnaś unikać takich "duchogennych" miejsc. Zresztą powinnaś może pogadać z kimś jak oswoić ten strach i te swoje "umiejętności" tylko z kim nie mam pojęcia niestety. Powodzenia
Offline
Ja mam podobnie..od zawsze bałam sie duchow i czulam jakby ich obecnosc...
Raz nawet wspolnie z chlopakiem przekonalismy sie ze one istnieja...pewnie wiekszosc osobo uzna to za bzdure i wymysl naszej wyobrazni, ale tak bylo...
Mialo to miejsce jakis rok temu, razem z chlopakiem lezelismy w pokoju ok 3 nd ranem i on opowiadal o swojej zmarlej babci, ktora mieszkala cale zycie w tym domu..ta historia byla dosc tragiczna, bo babcia krotko przed smiercia "zwariowala" i byla umieszczona w zakladzie psychiatrycznym...w momecie jak chlopak o tym mowil bardzo wyrażnie było slychac szuranie butów, tak jakby ktos sie zblizal z kuchni obok..ten odgłos sie nasilal...normalnie zdrętwialismy ze strachu, serca bily nam bardzo mocnoo..chlopak mnie przytulil..czulismy kogos obecnosc, oddech...po chwili byla cisza...chlopak wstal z lozka i sprawdzil cale mieszkanie-nikogo nie bylo, bylismy sami w mieszkaniu..
To zdarzenie bardzo mnie przerazilo, dlugo nie potrafilam w tym mieszkaniu przebywac sama jak bylo ciemno..teraz juz mieszkamy tutaj razem i na szczescie strach minal, ale jak mam spac tu sama to mocno przytulam mego kotka Elitke;)))
Offline
ja również boję się duchów. Od dziecka śpię z włączonym radiem bo boję się wsłuchiwać w ciszę. Zawsze słyszalam jakieś szmery czy coś i to było jakby ktoś szedł po dywanie i leciutko szurał nogami. brrrr
Offline
może to śmieszne, ale ja wierzę w duchy i boję się ich tragicznie.
Także potrafię wyczuć ich obecność, kiedyś nawet w dzieciństwie widziałam ducha. Nie było to moje złudzenie, gdyż moja siostra także go widziała. no i skończyło się na spaniu u rodziców. A duch był prawdą, bo chciał poprostu przekazać coś mojej mamie i do niej też przyszedł. Kiedy to się stało widzenia już się skończyły
Zapomniałam o tym później i nie robiło to na mnie już takiego wrażenia
no i czasami zdarza się, że czuję obecność mojej zmarłej mamy, czego boję się strasznie, ale powoli lęk przechodzi, bo wiem, że nie zrobi ma zadnej krzywdy
duchy po prostu chcą nam coś przekazać i nie możemy od nich uciekać
Offline
Dzis w nocy znowu...znowu słyszałam kogos obecnosc...to byly takie dziwne szepty, z rozna czestotliwoscia, nie bylam w stanie uslyszec co ktos mowi...ale to bylo bardzo wyrazne...spalam z chlopakiem w lozku w sypialni, on spal jak zabity...gdy to uslyszalam ok 3 nad ranem obudzilam go bo sie balam..on tylko sie przebudzil na chwilke cos powiedzial bez sensu i usnal znowu...ehh, nie chcialam go znowu budzic, wiec zapalilam lampke przy lozku-czulam sie pewniej, wkoncu usnelam...rano sie przebudzilam-lampka byla wylaczona-zapytalam chlopaka czy ja zgasil?..on jednak odpowiedzial ze nie, ze pewnie wogole jej nie wlaczalam...starsznie mnie to zdziwilo..kto ta lampke zgasil, bo mieszkamy sami;// Czy ktos slyszal o tym ze o godz 3 duchy najczesciej sie pojawiajaw naszym swiecie??Moze to glupie, ale wlasnie o tej godz zawsze cos slysze;///
dziwne to wszystko...czasami mysle sobie ze jestem chyba nienormalna...w sumie niedawno zmarl dziwna smiercia tata mojego chlopaka, ktory kiedys wspolnie z chlopaka babcia mieszkali w tym domu zanim tata sie ozenil...wczoraj byl jego pogrzeb...
Offline
Mnie też przerażają duchy. Pamiętam jak umarła moja kuzynka, to kiedy wracałam do domu (a jadę koło cmentarza) normalnie czułam,że Ona bok mnie siedzi. Taki dziwny chłód.... Oczywiście każdy patrzył na mnie jak na dziwoląga,ale tak było.
zastanawiam się czasem , co to jest ,że np. robie coś w domu i nagle mam wrażenie ,że coś przemknęlo obok mnie. Najważniejsze,żeby sie nie nakręcać,ale czasem nie darady.
Pamiętam jak spałam raz u koleżanki, w nocy około 3(!!!!) coś nas obudziło. Słyszałyśmy szuranie nogami i zapaliło sie światło w przedpokoju. Oczywiście do rana już nie spałyśmy. Poszłam wtedy do nie spać,bo podobne zdarzenie miał noc wcześniej i bała się. I co Wy o tym sądzicie?
Offline
Znowu ta 3;D cos w tym jest....chyba jestesmy jakies wybrane ze potrafimy to wszystko zobaczyc "oczyma duszy"...
Offline