Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1 2
Jak poprawiacie sobie humorek np w deszczowe albo jakieś nieudane dni ? Ja przyznam ,że mam tylko jeden sposób. Trochę kosztowny niestety, ale skuteczny i sprawdzony - zakupy.
Offline
Zakupy - tak to lubimy prawie wszystkie. Sposob jednak dosc niebezpieczny, chyba ze zly humor miewamy rzadko. Najlepiej jest ograniczac ten zakupowy impuls do malych rzeczy (i nie mam tu na mysli brylantow...).
Sprawdzonym sposobem, choc wymagajacym jest aktywnosc fizyczna. Najlepiej jakies zoganizowane zajecia aerobowe, kondycyjne. Podczas wysilku organizm nasz dostaje zastrzyk endorfin - stad blogie uczucie powysilkowe. A jakze korzystny sposob dla naszego zdrowia, sylwetki, itd.!
Reularny wysilek fizyczny jest zreszta zalecany dla osob z obnizonymi nastrojami, ktorych czesto napadaja "zle humory".
Offline
Ja pije całe morze melisy ... czasem pomaga czasem nie, ale wiem że sobie tym nie zaszkodzę. Kiedyś łykałam też dużo magnezu i to był tez bardzo dobry sposób na chandrę.
Offline
mnie jak łapie chandra to zazwyczaj sięgam p jakąś dobrą ksiażkę
może to da kogoś jest dziwne ale lubię bardzo książki z zakresu psychologii, motywujące do działania
i ostatnio nawet po dosc powaznym spięciu z mężem
wzięłam od kumpeli książkę "Niebo Na Ziemi" k. Milewskiego zaintrygował mnie tytuł i fragmenty tekstów piosenek Szabana i Szcześniaka. autor wykorzystuje je w książce, i o dziwo spodobała mi się na maksa. potrafił nie podbudować i inaczej spojrzeć na wszystko. teraz już jest ok, mam nadzieję ze na dłuuugo ![]()
a z takich innych bardziej znanych sposobów to oczywiście ciepła kąpiel i jak jest z mężem ok. to...
sami wiecie ![]()
super kartka świąteczna - Jajcarski Zajączek
http://www.niebonaziemi.pl/kartka/index.php
Offline
Ja uwielbiam jazdę konną - to moje antidotum na wszystko!
Nawet jak pada (w końcu z cukru nie jestem) ale tak z godzinę lub dwie pobuszowac po lesie albo gnac przez pole...to jest TO miłe Panie! Wiatr we włosach i człowiek odżywa, nie myśli o tym co tam się przytrafiło gdzieś po drodze tylko o tej fajnej adrenalince w pełnym galopie - bo zwierzę jest tylko zwierzęciem i nigdy nie wiadomo co wywinie - nie raz się przekonałam.
A jak jest perfidnie paskudna pogoda to np dzień dobroci dla skóry połączony z dniem dla ducha a raczej oczu. Zestaw podstawowy - kilka maseczek a najlepiej jakaś minisauna (w garnku, albo maseczka typu sauna) i dobry film - żeby było na kim oko zawiesic i się rozpłynąc. Do tego jakiś wieeelki kubeł dobrej herbaty lub kawy i coś słodkiego. ![]()
![]()
Dla tego wolę tą jazdę konną bo jest choc kontuzyjna ale zdrowsza i gubimy kalorie zamiast je pochłaniac.. Nie macie byc może pojęcia ile partii mięśni pracuje przez te 2 godzinki. Wyrabiają się ładnie plecy, ramiona i nogi. I nie jest powiedziane że się nogi krzywią. ![]()
Offline
Ja najzwyczajniej sięgam po alkohol i juz. Może to złe, napewno złe ale inaczej nie potrafię.
Offline
ja dla relaksu rzucam się w wir pracy ale nie takiej zwykłej jak papierki czy domowe porządki ale np. tne drewno lub porządkuje ogród (buduje chodniczki z kamieni i cementu) takie tam budowlane prace ![]()
Offline
Już nie piję!!!
Słucham ulubionej muzyki-trance, bardzo głośno i gram w necie w logiczne gry.
Wszystko byle nie myśleć o problemach
Narazie pomaga.
Offline
Mały drink jeszcze nikomu nie zaszkodził. Mała żubróweczka z lodem i soczkiem jabłkowycm, dobra komedia (Dlaczego nie- Polecam) , wygodna kanapa i wszystko oki.
A jak już mnie dopada taka duża deprecha to zawsze pomaga mi solarium,10 min. sztucznych promieni i uśmiech murowany:0,
Offline
Ja jak jestem zła to przelewam wszystkie złe emocje na papier a potem chowam go głęboko a po jakimś czasie drę i wyrzucam. Czasem tak jak każda kobieta idę po prostu na zakupy. Czasem lampkę wina wypiję na rozluźnienie. A jak mam naprawdę doła pomaga mi rozmowa z bliską osobą. Podzielenie się z kimś bliskim swoimi problemami jest lekiem na wszystko ![]()
Offline
dobra muzyka i nic więcej nie trzeba
Offline
Wysiłek fizyczny...najlepiej rower i przejechanie ponad 50km...potem ćwiczenia w domu, taniec....![]()
A chyba najlepszym sposobem jest spotkanie z przyjaciólmi, może na jakas imprezke;)
Aha, ostatnio tez testuje z fryzjerem;)
a zakupow nienawidze...hehehhe
Offline
Dla mnie nie ma nic lepszego na odstresowanie, jak aktywność fizyczna - w towarzystwie - czyli: albo rowery (z mężem), albo step aerobic (z kobietkami w klubie). No i muzyka - jest dobra na wszystko ! ![]()
Offline
przyłączę się do wypowiedzi witch77 solarium jest dobre na wszystko!!!jak mnie dopadnie zły nastrój to idę na 10 min poleżeć i się odprężyć a potem jak wrócę to jak jest w miarę ładna pogoda to idę na spacer z rodzinką a jeśli pada to jakiś romantyczny film oglądam zjadam całe mnóstwo czekolady i staram się odsunąć każdą złą myśl jaka mnie nachodzi.Lubię też porozmawiać na temat mojego złego nastroju z mężem on ma zawsze dla mnie dobro słowo i kiedy mnie przytula większość moich złych emocji znika.
Offline
1) Wysilek fizyczny - w moim przypadku silownia albo basen.
2) Dobra komedia ![]()
Offline
Na dołeczki w moim przypadku najlepiej pomaga czekolada dużo czekolady
mniamm !!
Oczywiscie jakas muzyka, rozmowa z przyjacielem ,dobra komedia a przedwszystkim sen , sen dziala na mnie zbawiennie ![]()
No i chyba jak kazda kobieta jakie male przyjemnosci , zakupy, kosmetyki, ciuszki ![]()
Czasem rownierz lampka wina ![]()
Offline
A mnie nic nie pomaga, musi samo minąć, jeszcze zależy jaka jest przyczyna dołka. Bo jeśli samoistny to tylko rozmowa z przyjaciółką przy drinku, a potem jest następny dzień i już jest oki. ![]()
Offline
A ja jak mam depreche , to gadam sama ze sobą.Idę wtedy na długi spacer , albo na cmentarz moich bliskich lub zamykam się na dłużej w łazience i gadam ze sobą w myślach.Może dla niektórych to śmieszne , ale wtedy z odwaga nazywam rzeczy po imieniu , oczyszczam w ten sposób złe emocje , podbudowuje się , nabieram sił do tego , by sprostać wyzwaniom.Po takim "seansie" czuję jak nabieram nowych sił , czuje się jak po spowiedzi.To naprawdę działa .Czasami jak jest bardzo smutno , to sobie do tego wszystkiego popłaczę.Wszystko po mnie spływa jak po kaczce ![]()
Na maleńką depresyjkę zawsze pomaga moja przyjaciółka.Już jak ja zobaczę lub usłyszę , albo pogadam na necie jest mi o niebo lepiej.Zapominam o smuteczkach , bo działa na mnie jak gorąca czekolada , a póżniej z tego wszystkiego zawsze robimy sobie śmiechawę ![]()
Ps.Napisałam , że dla niektórych może to być śmieszne , ponieważ kiedyś jedna z nauczycielek w mojej szkole , do której chodziłam powiedziała , że jak ktoś gada do siebie , to znaczy , że ma nierówno pod sufitem ![]()
Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-10-06 16:54:51)
Offline
JEANNE to wcale nie powinno być śmieszne, bo sama robię prawie identycznie [oprócz łazienki- mam inne miejsce] i mi to pomaga
a w moim przypadku płacz jest super, czasami nawet na spacerze krzyczę, siadam gdzieś w lesie i tak po prostu siedzę i ze sobą rozmawiam
na cmentarzu zawsze w myślach rozmawiam z bliskimi
Offline
1. porządnie się wypłakać - ja to nawet z efektami dźwiękowymi !!! (
)
2. porządnie się wygadać - ja mogę tylko mężowi - a odkąd tu jestem - również Wam !!! (z czego bardzo się cieszę, bo gdy w domu zapanuje "lodownia" - to nie umieram już z samotności, tylko urzęduję sobie w Waszym towarzystwie)
A jeśli chodzi o gadanie do siebie = norma - w końcu to fajnie pokonwersować z inteligentną osobą
![]()
Offline
Strony: 1 2