Wspomnienia ze szkoły - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-05-16 17:26:48

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Wspomnienia ze szkoły

Pamiętacie szkolne śmiechowe wpadki, sytuacje? Ja bynajmniej mam taką jedną...

Nauczycielka zwróciła uwagę koleżance że jest ubrana jak prostytutka. Dziewczyna była ubrana tak: miała dłuższa bluzkę na ramiączkach i spódniczkę do kolan. Poszła więc do dyrektorki i po chwili z nią przyszła. Dyrektorka się pyta o co jej chodzi, przecież nie jest tak ubrana. Nauczycielka stwierdziła że ma krzywe nogi a laska odpowiedziała jej tak: Może i krzywe ale za to ogolone a nie owłosione tak jak pani big_smile


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#2 2009-05-17 02:48:48

kasiulka188
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-02-14
Posty: 513

Re: Wspomnienia ze szkoły

Ja pamiętam coś takiego:
kolega odpowiadał na niemieckim a że nnie znał odpowiedzi i nauczycielka go spytała czymu się nie nauczył to odpowiedział że nie było go na poprzedniej lekcji. Nauczycielka na to odpowiedziała złośliwością tego typu "trzebabyło po mnie zadzwonić to bym ci wytłumaczyła...tak jak po pizze" a kumpel na to do nauczycielki "nie mam numeru" smile
Oczywiście dostał pałe ale śmiechu z tego było tyle że szok hehehe

Jak sobie jeszcze coś przypomne to napiszę


Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

Offline

 

#3 2009-05-17 11:05:31

Judith
Słodka Czarodziejka
Wiek: wiecznie młoda
Zarejestrowany: 2009-05-15
Posty: 190

Re: Wspomnienia ze szkoły

oj.. dawno to było.. ale pamiętam wszystkie lekcje Przysposobienia Obronnego- i te zakładania masek p/gazowych, tropienia i różne inne akcje, zachowania przy nalotach itd.. gościu miał jakieś kosmiczne pomysły i co lekcje urządzał nam próby ewakuacji i zachowań w stanie zagrozeń. wspaominam go do tej pory!


It's the little imperfections it's the sudden change in plans
When he misreads the directions and we're lost but holdin' hands
Yeah I live for little moments like that

Offline

 

#4 2009-05-17 15:09:59

Tiff
Przyjaciółka Forum
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2009-03-28
Posty: 634

Re: Wspomnienia ze szkoły

ja mam mnóstwo anegdotek zapisanych na komputerze, mogę podać kilka przykładów:

- p. od matmy:
"Niech pamięta każda córa, że w wykresie też jest dziura!"

"Po egzaminie przychodzi taka chwila,
w której debil po plecach klepie debila."

"A teraz kucaj i pokazuj wartości"- powiedział to do mojej koleżanki jak stała u odp przy tablicy

"Czy ją można wysłać po wódkę?... wypije po drodze pół litra, co widać na załączonym zadaniu"


Nie mam wrogów, to wrogowie mają mnie!

Offline

 

#5 2009-05-17 15:51:07

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 920

Re: Wspomnienia ze szkoły

Jak przeczytałam o wódce to przypomniała mi się sytuacja z liceum, kiedy klasa miała przygotować jakiejś krótkie przedstawienie dot. starożytności. To miało być tylko dla potrzeb lekcji.
Jeden z kolegów miał przedstawić Boga od zabaw i obfitości i żeby być bardziej autentycznym przyniósł prawdziwe wino. Nauczycielka przeraziła się, wyprowadziła tego chłopaka i za szkołą je wylewali smile

Offline

 

#6 2009-05-17 16:29:08

Tiff
Przyjaciółka Forum
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2009-03-28
Posty: 634

Re: Wspomnienia ze szkoły

hhaha, to ja dodam jeszcze, że ten nauczyciel do mojej koleżanki powiedział coś takiego:
"wyciągnij ręce, wydaje mi się że piłaś", bo narysowała krzywo wykres big_smile


Nie mam wrogów, to wrogowie mają mnie!

Offline

 

#7 2009-05-17 20:24:29

Kolorowa jak Diabli
Tajemnicza Lady
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-05-17
Posty: 98

Re: Wspomnienia ze szkoły

Cała szkoła miała iść na QVO VADIS. Specjalnie dla nas kino wynajęli. Spotkaliśmy się wszyscy pod kinem-oczywiście nasza wychowawczyni powiedziała czego mamy nie robić. Cała nasza klasa miała miejsca na końcu kina, ale ktoś je zajął, wiec wszyscy poszliśmy grzecznie na pierwsze miejsca. Film się ledwo zaczął i słychać "pssssyt" i strzelenie z puszki od piwa smile
A tak przez cały film siedzieliśmy grzecznie. Piwo piliśmy po łyku każdy. Po kinie mieliśmy iść do domu, następnego dnia wchodzimy do klasy, a nasza profesor wyskakuje z awanturą, że zachowaliśmy się jak zwierzęta, zero kultury.Kto by pomyślał!!Papierosy w kinie!
My nie wiemy o co chodzi....a ona dalej swoje i mówi "Jak siedzieliście tam z tyłu to było mi wstyd za was przed wszystkimi. A Ci co z przodu siedzieli z nich przykład powinniście brać"...nagle wstaje kumpel i mówi "Pani profesor , ale to my siedzieliśmy na samym przodzie" ...


Mam dla Ciebie nocy letniej sen...

Offline

 

#8 2009-05-18 17:39:42

Tryton
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2009-03-25
Posty: 148

Re: Wspomnienia ze szkoły

Mieliśmy nauczycielkę która zawsze przed sprawdzianem sprawdzała naszemu koledze kieszenie w spodniach w poszukiwaniu ściąg bo zawsze tam trzymał. Raz w dzień sprawdzianu obciął sobie kieszenie i nie założył majtek... szturchnął się też trochę dla wzmocnienia efektu wink

Offline

 

#9 2009-05-18 21:39:41

kasiulka188
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-02-14
Posty: 513

Re: Wspomnienia ze szkoły

Co do ściąganie i ściąg... mieliśmy od statystyki taką babke że trudno było za nią nadążyć, wymagała i wymagała, ściągać teoretycznie się u niej nie dało. Jednak na pierwszy sprawdzian ze statystyki wszyscy zrobili ściągi. Między innymi i moja kumpela z  ławki. Siedziałyśmy w ostatniej w rzędzie od okna, idealne miejśce do ściągania. No i tak zaczełysmy sobie ścągać kiedy nauczycielka spostrzegła sie że kumpela ściąga. podeszła do niej i kazała jej pokazać ręka a ta szybko wyrzuciła ściąge do plecaka. Oczywiście plan się nie powiódł bo profesorka dostrzegła ściągę i ją wyciągła. Najśmieszniejsze w tym było to że po wyciągnięciu ściągi miała mine tak zaskoczoną że aż na śmiech zbierało. Owa ściąga miała bowiem jakieś 3m długości i była zapisana z obu stron drobnym druczkiem. smile oczywiście cała klasa wtedy z tej klasówki dostała pały smile ale efekt ściągi pozostał przez następne 3 lata technikum:)


Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

Offline

 

#10 2009-05-19 17:30:52

Tiff
Przyjaciółka Forum
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2009-03-28
Posty: 634

Re: Wspomnienia ze szkoły

Tryton napisał:

Mieliśmy nauczycielkę która zawsze przed sprawdzianem sprawdzała naszemu koledze kieszenie w spodniach w poszukiwaniu ściąg bo zawsze tam trzymał. Raz w dzień sprawdzianu obciął sobie kieszenie i nie założył majtek... szturchnął się też trochę dla wzmocnienia efektu wink

nie no dobre, naprawdę smile


Nie mam wrogów, to wrogowie mają mnie!

Offline

 

#11 2009-05-19 17:58:26

noelle87
Moderator
Wiek: 22 wiosny
Zarejestrowany: 2009-02-04
Posty: 2193

Re: Wspomnienia ze szkoły

oj ja to mam wiele takich wspomnień wink

np w gimnazjum mieliśmy mieć pracę klasową z niemieckiego i ja z racji swych zdolności zrobiłam sobie bardzo małą ale bardzo dokładną ściągę, pożyczyłam ją koledze i jak się potem okazało on skserował ją dla innych 16 osób... i oczywiście ktoś miał swoją na wierzchu na matmie, nauczycielka oblukała i zabrała kopię by pokazać nauczycielce niemieckiego. potem zaczął się niemiecki, i babka poważna jak nigdy wyciągnęła ściągę do góry i mówi, mam tu kopię kto jest autorem oryginału? ja się zdygałam no ale z racji swej szczerości wstałam i powiedziałam "ja" a nauczycielka mówi do mnie- ściaga rewelacyjna, wszystkie potrzebne informacje, siadaj dostajesz 5 big_smile cała klasa yikes  szok i brawa big_smile heh normalnie kosmos wink fakt potem pilnowano mnie bardziej na sprawdzianach ale w końcu znałam się na "robocie" i nauczyciele spodziewali się po mnie nowych materiałów big_smile

a historia z liceum:

facet o gery to super luzak, zawsze jak skończyliśmy szybciej temat to opowiadał dowcipy albo anegdoty z zycia, no i coś było o przekleństwach, między innymi o słowie poj***ny. wszyscy hi ha ha, bo nasz nauczyciel powiedział że to nie jest przekleństwo. potem poszliśmy na polski, omawialismy jak zwykle jakies nudne wiersze, lekcja się ciągnęła pół klasy spało, pół pracowało indywidualnie nad analizą wiersza. ogólnie cisza w klasie i nagle ni stąd ni zowąd podnosi rękę jeden z kolegów( klasowy filozof- naprawdę filozofował, zresztą teraz studiuje jakiś kierunek z tym związany) i mówi do naszej pani profesor, kobiety obytej z językiem polskim, której biblią jest Pan Tadeusz,a pytanie za każde spóznienie na lekcję dotyczyło właśnie Pana Tadzia, no i ten kolega zgłasza się babka mówi, słucham M. a on na to " mam pytanie właściwie stwierdzenie, mniemam iż słowo poj***ny wywodzi sie od staropolskiego jeb*ć!!" babka gały jak talerze, cała klasa szok i w ryk big_smilebig_smile pani profesor mało nie upadła jak to usłyszała big_smile choć i na jej twarzy pojawił się usmiech wink

a jeszcze przypomniała mi się historia z matmy, właściwie dwie big_smile

na matmie jak to zazwyczaj był straszny rygor, więc każdy bał się przed kartkówkami itd. no i raz właśnie tak cała klasa siedziała pod salą, ucząc się powtarzając. dzwonek. babki nie ma. czekamy czekamy... wszyscy się cieszą bo może jej nie będzie.. ale jednak idzie.. i.. woła "Natalia pozwól proszę na chwilę", no to ja zcykana o co chodzi, podchodzę a ona mówi do mnie-mam taką delikatną sprawę.. prośbę do Ciebie- mam problem, poszło mi oczko w rajstopach, mogłabys pójśc do sklepu i kupić mi nowe?" a ja szok i mówię yhy, oczywiście. no i poszłam, nim znalazłam, kupiłam, wróciłam to minęło z 15 min. wpadam do sali, babka chwilę po mnie już w nowych rajstopkach, i mówi, "no przepraszam za spóźnienie, małą awarię miałam ale już dobrze, macie szczęście dziś klasówki nie będzie smile"

a druga akcja miała miejsce tez na matmie, mieliśmy zajęcia z rachunku prawdopodobieństwa. i przy tablicy stała dziewczyna która kompletnie nie rozumiała tematu. i babka chcąc jej pomóc, mówi do jednego chłopaka "G. daj trzy monety" no on dał i ona mówi do tej dziewczyny, rzuć nimi i zobacz co wypadło. a ta kolezanka patrzy patrzy i nic.. no to babka mówi "no M. zobacz co wypadło?" a dziewczyna na to " hmm 1zl, 50 gr i 2 gr" !!!! a chodziło o to czy orzeł czy reszka wink ale sie smiałam, biedna dziewczyna ale no taka szczera wink

Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-05-19 18:11:55)


"Zamieszkałam Cię w sobie na codzień... smile zamówiłam już lampę i sofę!"


Regulamin forum NETKOBIET - UŻYTKOWNIKU- koniecznie przeczytaj!

Offline

 

#12 2009-05-19 19:39:33

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 920

Re: Wspomnienia ze szkoły

W gimnazjum przez krótki okres czasu polonistka uparła się i na każdej lekcji  kiedy było jakieś zadanie domowe mówi do koleżanki: "Magda czytaj" I Magda czytała raz, drugi, trzeci. Na kolejnej lekcji schowała się pod ławkę(siedziała z tyłu), żeby polonistka jej nie widziała. A nauczycielka nie podnosząc wzroku znad dziennika mówi: Magda czytaj smile

Offline

 

#13 2009-05-20 08:11:27

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Wspomnienia ze szkoły

Mój nauczyciel od fizyki bardzo się na mnie uwziął. W klasie znana jestem z tego, że pisze wiersze wink Na pracy klasowej stwierdziłam, że już więcej nic nie napiszę więc oddałam kartkę phi jako pierwsza big_smile a że do końca lekcji było jakieś 20 minut czasu wyciągnęłam zeszyt i pisałam jakiś enty wiersz.

Na następnych zajęciach przychodzi i z progu mówi nie zaliczyło 15 osób a w tym i nasza poetka, która zamiast skupić się na zadaniach tworzyła na zajęciach wink


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#14 2009-05-22 00:13:49

impresja
Moderator
Wiek: 24 latka
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 2316

Re: Wspomnienia ze szkoły

Ja mialam tez strasznie duzo takich smiesznych sytuacji, wiecej niz polowy juz nawet nie pamietam... ale jedna osoba byla po prostu mistrzowska. Byl to moj pan od plastyki w liceum. Byl straszny...
Zawsze gdy kazal nam robic jakis rysunek, najpierw musielismy kartke podzielic na szesc rownych prostokatow (ta taka najwieksza) i w kazdym prostokacie naszkicowac inny konspekt danego 'tematu rysunku'. On wybieral najlepszy i to wlasnie ten musielismy pozniej szkicowac na kartce olowkiem, a po jego ewentulanych poprawkach kazal nam robic go w kolorze na innej kartce!
Ale to nic.
On nosil zdjecie Chuck'a Norris'a w portfelu! Nie jeden raz mowil ze to jego ideal! (Straznik Teskasu- jakby ktos nie wiedzial)
Kiedys uciekl z lekcji, tzn wszedl na chwilke i taki roztargniony powiedzial: musze leciec, wybaczcie ale Britney Spears przyjezdza dzis zeby zjesc ze mna obiad!!!
Albo kiedys opowiadal nam jak byl w Wietnamie (facet chyba okolo 40 letni) i jak na jakiejs tam misji musieli uciekac i jego kolega wypadl z helikoptera a on go zlapal za reke i uratowal mimo ze do nich strzelali!!!

Strasznie duzo tego bylo... nie wiem jak mu pozwolili uczyc...

Albo kiedys jak nam opowiadal wiersz to zaczal: 'o Fiolonczelo' i na te F plunal niechcacy na osobe na pierwszej lawce (tak sie wczul)


'Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...'
(Oscar Wilde)

Regulamin Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL- przeczytaj!

Offline

 

#15 2009-05-22 19:05:22

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Wspomnienia ze szkoły

buhahaha ta ostatnia sytuacja jest dobra lol wspolczuje big_smile


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#16 2009-08-20 23:19:05

cindy
Dobry Duszek Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-08-19
Posty: 105

Re: Wspomnienia ze szkoły

Sarenka napisał:

Mój nauczyciel od fizyki bardzo się na mnie uwziął. W klasie znana jestem z tego, że pisze wiersze wink Na pracy klasowej stwierdziłam, że już więcej nic nie napiszę więc oddałam kartkę phi jako pierwsza big_smile a że do końca lekcji było jakieś 20 minut czasu wyciągnęłam zeszyt i pisałam jakiś enty wiersz.

Na następnych zajęciach przychodzi i z progu mówi nie zaliczyło 15 osób a w tym i nasza poetka, która zamiast skupić się na zadaniach tworzyła na zajęciach wink

To pozazdrościc jedynie:)
Ja miałam w gimnazjum babkę od polskiego która zawsze zapowiadała nam niezapowiedzianą kartkówkę:)


"Najlepszych i najpiękniejszych rzeczy na tym świecie nie można zobaczyć ani nawet dotknąć. Należy je czuć sercem." (Helen Keller)

Offline

 

#17 2009-08-22 12:35:52

kotoko
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-08-08
Posty: 870

Re: Wspomnienia ze szkoły

u mnie też było sporo śmiesznych tekstów na lekcjach.. Ech, wróciłabym do liceum wink
"S: (pada pytanie, cisza): bardzo dobrze ."

"S: Zapiszcie sobie formy deflacyjne. Myślnik pierwszy: bruk deflacyjny.
ktoś z klasy nie zrozumiał i prosi o powtórzenie
S: No bruk deflacyjny. Wiecie, bruk, jak ta z Mody na sukces"

"s: gdzie wykorzystywany jest jakiś tam tlenek niewiadomoczego ?
u: w magii"

"[sprawdzian]
s: Iza co Ty tam masz na nogach
u: sorko ja mam tylko okres"

"S: (oddając testy) w matfizach średnia tego testu wynosiła 3,92! w innej klasie 3,25, a u was 2,25!!!!!
U: sorko, ale my jesteśmy humany...
S: humany, humany, ale to nie znaczy, że debile "

i moim zdaniem najlepszy: big_smile
"u: Sorko, chciałbym wyjść z inicjatywą...
s: NIGDZIE NIE PÓJDZIESZ!"


mam wyłączoną opcję modyfikacji swoich idiotycznych pseudoprzemyśleń.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009