Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Witam wszystkich! Od roku szukam pomocy w odzyskaniu syna.Nie wiem czy tu powinnam pisac czy gdzie indziej ale zaryzykuje najwyzej to wykasujecie.Zaczne od poczatku czyli od 2001 roku gdy poraz pierwszy wyjechałam za granice sama żeby dorobic.Wtedy miałam męża i 7-mio letniego syna.Wyjeżdżałam i wracałam co 3 miesiące ponieważ tylko tyle mogłam czsu przebywać w tym kraju - czyli w Grecji.Podczas pobytów podpierałam sie nosem żeby zarobic jak najwiecej i wysyłałam kasę mężowi ponieważ nie mogłam przewieść większej gotówki przez granicę.Dalej historia potoczyła sie jak w tanim serialu!Ja zarabiałam mój mąż wydawał aż do przełomu 2004-2005 gdzie mąż wykrzyczał mi że chce rozwodu, a że jego nie było stać na pozew kazał mi "sobie"złożyć papiery.Prawda jest taka że ja juz kilka miesięcy wczesniej myślałam nad tym, tym bardziej że za granicą przejrzałam na oczy i okazało sie że mój mąż to typowy leń (przez 13 lat małżeństwa przepracował 4-5 lat pozostały czas ja pracowałam).W 2005 roku zlozylam papiery,pierwsza rozprawe mialam w 2006 roku w maju.Jeszcze przed rozprawa rozmawialam z nim i powiedzialam ze niechce nic od niego tylko zabrac syna chce ,odparł OK. ,a na kolejną sprawe pszyszedł z adwokatem i zażądał syna.Mój adwokat skolei dowiedział sie że sedzia stwierdził że ja dziecka nie dostane ponieważ przebywam za granicą.Chciała bym tylko wyjaśnic iż mój mąż jest po 2-óch wzrokach karnych -za kradziesz i posługiwanie sie fałszywimi dokumentami,za ten pierwszy odsiedział prawie 2 lata drugi w zawieszeniu,nie pracuje,pije a syn codziennie chodzi 2 kilometrz na piechote do szkoły.Ja mieszkam i pracuje w Atenach w Grecji. Jest tz polska szkoła,sklepy i cała reszta ponieważ w Atenach jest bardzo duża polonia.Sąd we wrześniu ubiegłego roku przyznał opieke nad synem mojemu meżowi.Chciała bym sie dowiedziec tak ogólnie narazie czy mam szanse odzyskac syna.I czy są jakieś przepisy które rególuja takie zeczy.Bardzo dziekuje za pomoc.
Offline
Radziła bym uzbierac troche kasy na dobrego adwokata i odwołac się od wyroku no i przede wszystkim utrzymywac jak najczęstrzy kontakt z dzieckiem gdyż to będzie argumęt przetargowy w sądzie . Istotne jest również jaki stosunek ma do pani dziecko jeżeli woli przebywac z ojcem będzie ciężko.
Offline
Ja utrzymuje czeste kontakty z dzieckiem,i syn chce byc ze mną.Nie wspomniałam jaszcze o tym że były wykonane badania psychologiczne gdzie stwierdzono iż mój mąż nie nadaje sie do samodzielnej opieki nad dzieckiem.Sąd wogule nie wzią tego pod uwagę jak również zeznań moich rodziców uznał tylko zeznania mojej teściowej ponieważ mieszkaliśmy z nią a ,mój mąż nadal z nią mieszka wraz ze swoją ukraińską kobietą.
Offline