Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1
Zauważyłam że czasem mam takie napady lękowe - np. jak znajdę się w tłumie ludzi albo w jakimś małym pomieszczeniu - np winda. Ostatnio jechałam autobusem, z tych takich nowoczesnych z klimatyzacją w środku i bez okien . Siedziałam w środku i wszystko było okej ale w pewnym momencie wpadłam w panikę. To był taki narastający lęk - zaczęłam sobie zdawać sprawę, że jest dużo ludzi, mało powietrza ... Autobus zatrzymał się na szczęście na przystanku i mogłam na chwilę wysiąść. Wytrzymałam jakoś do końca podróży, ale to był koszmar. Wcześniej nie miałam takich napad lęku ... nie mam pojęcia skąd i kiedy mi się to wzięło. Jak się tego pozbyć ?
Offline
No cóż w tym wypadku najlepiej poradzić się specjalisty - inaczej lęk może tylko narastać ! Możesz być tylko zestresowana i stąd ten lęk, ale moze być też tak ,że coś się dzieje innego - najlepiej poradź się fachowca !
Offline
na oko wydaje się być to klaustrofobia. do specjalisty długa kolejka, więc najpierw spróbuj poszperać po portalach medycznych. możliwe, że miałaś niedawno jakąś sytuację stresową, coś mogło się zmienić na gorsze, cokolwiek- i organizm zareagował obronnie. zazwyczaj chcąc nie chcąc należy unikać tego, co może wywołać lęk. jeżeli nie jesteś na to przygotowana, unikaj takich niezbyt odpowiednich przestrzeni. możesz się starać oswoić strach, przejedż sie z koleżanką nie 10 ale 1 piętro dobrze znaną windą, jeden przystanek autobusem, gdy będzie mało ludzi. na razie tylko coś takiego mogę ci doradzić. ludzie się boją- bywa. możesz się bać małych przestrzeni, ale nie bój się samego lęku, nie martw się, że to coś innego, nienormalnego. wtedy będzie ci łatwiej. gdy wiesz, że będziesz musiała być w niesprzyjającej przestrzeni, popij sobie melisę, rankiem pomedytuj kilka minut, jeżeli jesteś wierząca, odmów jak najdłuższą modlitwę, gdy tylko odczuwasz strach odwróć swoją uwagę. mantra, modlitwa, ulubiony wierszyk, poczet królów polski- wszystko może być dobre. zacznij może w domu. wyobraź sobie, że jesteś w takim miejscu i jeżeli poczujesz strach, odmów coś w myśli. wszystko jest do pokonania, byle spokojnie, bez pośpiechu. zaufaj samej sobie, że to tylko tymczasowa reakcja, którą powoli, bo powoli, ale którą zwalczysz.
Offline
Dzieki za rady jagus !!! Mam coś podobnego do Pauli ... myślałam ze to tylko stres, pracuję w biurze, odbieram ciągle telefony, mieszkam przy ruchliwej ulicy itd. , ale może to rzeczywiście klaustrofobia ...
tylko dziewczyny, pamiętajcie o jednym, owszem psychologią się interesuję, ale nie jestem specjalistą. sugeruję coś co może was trapić i środki usunięcia. warto jednak pogrzebać po necie i znaleźć strony, które oferują fachową pomoc. tak na wszelki wypadeczek ![]()
Offline
To się wie
Ale mnie natchnęłaś
Przynajmniej teraz mnie to jakoś zmotywowalo do pójścia do poradni psychologicznej ... nie chcę zeby mi sie to jakos utrwalilo ... Moze znacie jakaś dobra psycholog w kraku ?
Witam
mialam to samo tylko ja mialam lek przed smiercia.Nagle dopada cie lek ok10 min ze umrzesz nie mozesz myslec o niczym innym wydaje ci sie ze zwariowalas to tak jak by sie zaciela plyta wkolko jedna i ta sama mysl.
Po kilku miesiacach poszlam do psychologa na pierwszej sesji psycholog poradzila zebym zbadala hormony tarczycy tsh no i wyszlo ze mam podwyzszone tsh zrobiono mi usg tarczycy-pojedynczy guzek 5mm biore letrox 25 i od tego czasu nie mialam nigdy atakow lekowych
pozdrawiam i zycze zdrowia
Tak, lęk jest naszą wielką trucizną. Im więcej się boimy, tym lęk rośnie w siłę. Ja lęk świadomie wyśmiewam i to z dużą determinacją - mnie pomaga i na szczęście nie mam zmian somatycznych
Pozdrawiam cieplutko
Offline
Najlepiej iść do terapeuty i trochę zmierzyć się z tym lękiem.
Offline
Strony: 1