Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Selenko, przeczytałam Twoją historię. Napisałaś, że boisz się obwinienia, więc powiem Ci, że ostatnie co by mi do głowy przyszło to napisać Ci, że sama jesteś sobie winna. Pewnie, że nikt za Ciebie nie zrobił tu nic, ale moim zdaniem jeśli człowiek jest omamiony i to jeszcze przez osobę duchowną, to już na prawdę ciężko obwiniać, tym bardziej, że po opisie tego człowieka wnioskuje że to jakiś koszmar nie człowiek. Włos się na głowie jeży, że to duchowny!
Wiem, że nie zapomnisz o tym co się stało, ale przypomnij sobie jakie miałaś początkowo pobudki, chciałaś mu pomóc, jesteś tylko człowiekiem, jak każde z nas, miałaś chwilę słabości. Jeśli mąż dał Ci szansę, to Ty też sobie ją daj. I tak wystarczająco już wycierpiałaś
Sciskam Cię mocno. Z chęcią wysłałabym Ci trochę siły, gdybym tylko umiała! :*
Offline
Nie boję się obwinienia.Przyznałam się do błędu,grzechu,bo czuję się współwinna.Mój post napisałam po to,aby ostrzec inne kobiety-przed jakimikolwiek kontaktami osobistymi z kapłanami.Ja ze swoim grzechem,piętnem zdrady-będę już żyła do końca moich dni.Tego się nie da zapomnieć.Sobie szansę...?to nie takie proste.Dziękuję,ale sił mam chyba dosyć,skoro normalnie funkcjonuję.Mam tylko zburzony spokój duszy,serca.
Pozdrawiam słonecznie.
Seleno, nie uwazam, ze w zupelnosci jestes winna Ty, lub ten ksiadz. Jednak nie uwazam, ze glaskanie po glowce jak niektorzy to tu robia, jest nie na miejscu. Czlowiek robi rozne rzeczy. Czasami ich zaluje, czasami nie. Ty najwyrazniej tego zalujesz. Jednak, pomimo wszystko, nic tego nie usprawiedliwa. Niewazne czy ksiadz uwiodl czy nie. Czlowiek ma wlansa glowe i mozna swoje czyny kontrolowac. Szantazowal? Jak w ogole smial. I po prostu nie wierze w to, ze jeszcze Ty ponizylas sie to do tego, aby ich przepraszac. Owszem, nalezy przebaczac, ale nie w ten sposob. Zdrada jest trucinza dla wszystkich. Dla Ciebie, Twojego meza, i Waszych dzieci. Selenko, duzo jest w Tobie dobroci, widac po tym co piszesz. Jednak nie jestem w stanie czuc wpsolczucia do ludzi, ktorzy zdradzaja. Przykro mi, chociaz moze tego nawet nie potrzebujesz. Pozdrawiam cieplutko, zycze powodzenia, mam nadzieje, ze moja szczerosc bedzie doceniona ![]()
Offline
Doceniam szczerość i szanuję ludzi.Rozumiem Twoją wypowiedź.Mój post nie był w żadnym razie-usprawiedliwieniem.Przyznałam się,żałuję,błędu-grzechu nie popełnię.To wszystko...
Spokojnej niedzieli życzę.
Ciesze sie Seleno. Bardzo czesto ludzie obraza sie za moja szczerosc i to, ze mowie to co mysle wprost. Ludzie czesto popeniaja duze bledy w swoim zyciu, czasami wlasnie na tych bledach czlowiek sie uczy, wiele razy uczy sie doceniac to co posiada.
Chcialam jeszcze dodac, ze wybaczenie z strony Twojego meza bylo niesamowitym dowodem milosci z jego strony. " Milosc Ci wszystko wybaczy..." Pozdrawiam.
Offline
Wiem,to i doceniam.A mój wielki błąd-nigdy się nie powtórzy.To była pomyłka...
Hmm. Selena jakie to przykre. U nas w rodzinie była podobna sytuacja.
Niestety u nas zakończyła się tragicznie,bo moja kuzynka popełniła sambójstwo ![]()
Też związana była z Klerykiem,który naobiecywała jej cuda wianki , a potem się wyświęcił na Księdza.
Offline
U mnie też niewiele brakowało...najgorszym jest to,że księżom wszystko wolno i są bezkarni.Opisany przeze mnie L. jest w Bazylice,na dobrej posadce.
Zapraszam do tego wątku celem poszerzenia swojej wiedzy na temat genezy religii.
http://www.netkobiety.pl/t4456.html
Ostatnio edytowany przez Tryton (2009-04-20 15:35:52)
Offline
Przepraszam,ale nie widzę kompletnie związku z tematem tu opisanym....
Religia od wieków wykorzystywana była (nadal jest i niestety na pewno będzie) przez osoby posiadające władzę (i przede wszystkim wiedzę) do jej utrzymania i do sprawowania kontroli nad osobami tej wiedzy nie posiadającymi.
Wszechświat jest wystarczająco skomplikowany i bez religii.
Offline
Nadal,to nie ma nic wspólnego z tematem tego posta.Nie prosiłam tu o filozofię,ale kontakt kobiety ,które przeżyły to co ja.
bardzo Ci, Seleno wspólczuje, ta historia mnie poruszyla. a ten czlowiek jest po prostu smieciem...
jednakze, ksieza to ludzie, nie wolno o tym zapominac. a ludzie maja potrzeby fizyczne - w tym seks. nie wazne, czy dana osoba jest ksiedzem, czy lekarzem, czy nauczycielem. po prostu je ma, i taka nasza natura. i nie zmienimy tego swiatopogladem, ani stanowiskiem. dlatego nie szarzowalabym stwierdzeniem, ze duchowny jest aseksualny. mnie z takiego przekonania wyleczyla moja siostra, zadajac pytanie jakby sie czul mój chlopak, gdyby przez dziesiec lat nie uprawial z nikim seksu. ksiadz jest mezczyzna, jak wasz maz, brat.
ale jezeli wybiera droge celibatu powinien jej przestrzegac, i nawet anatomia go z tego nie zwalnia, to byl w koncu jego wybór.
Offline
Witam Seleno,
jesteś może jeszcze gdzieś? zaglądasz na forum? bardzo chciałabym się z Tobą skontaktować.
Pozdrawiam ciepło aga
Offline
Witaj.Twoją Historie czytałam z zapartym tchem.Ja od jakiegos czasu jestem w Podobnej sytuacji ....
W mojej parafii jest Ksiądz zresztą bardzo przystojny i jak się wszystkim wydaje bardzo uduchowiony...
Niestety tylko ja wiem ze tak nie jest,a moze nie tylko ja...
Kilka miesięcy temu dostałam od niego sms miał moj nr tel poniewaz moj syn jest ministrantem i był nam potrzebny kontakt ze względu na bliskie kontakty mojego syna z kosciołem.Zaczęło sie on niewinnych ciepłych słow ,najpierw byłam przerazona potem zaczęło mnie to coraz pardziej inspirowac .Czasami się spotykamy ale on ciągle gra dziwnymi kartami nie umiem go rozszyfrowac .Jest mi z tym wszystkim bardzo zle .Bardzo chciała bym kims o tym poromawiac ale nie jestem w stanie nikomu zaufac.Zawsze byłam kobietą bardzo blisko związaną z kosciołem teraz juz tak nie jest czuję sie w tym wszystkom zagubiona.Boje się ze zaczynam się w to wszystko za bardzo angazowac ale mam tez przeczucie ze nie jestem jego jedyną kobietą.Pomozcie mi bo zwariuję sama...Seleno jesli mozesz napisz mi jakmogła bym się z Tobą skontaktowac Bardzo mi na tym zalezy -Pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez zagubiona70 (2009-10-04 20:41:10)
Offline
seleno! nie rozumiem co cie skloniło do seksu? chęć pomocy? czy to ze jesteś katoliczka?, bo o uczuciu nic nie piszesz! z takim dewiantem???(wsrod ksieży tez tacy sa-przeciez to ludzie!!!)
WSPÓLCZUJĘ!!!!
Offline