Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Zakochałam się, urodziłam dwie piekne córki. Pracowalam, do pracy mialam daleko - nie myślałam, że tyle zagrożeń jest wokół. Teraz jest 32 lata po ślubie!!! W miedzy czasie dowiedziałam się o istnienu dziecka pozamałżeńskiego - CÓRKA. JA ZACZĘŁAM SOBIE POPIJAĆ. - no taki sobie odskok od niesamowitego upokorzenia. Hej kochani, robiłam wszystko, żeby w domu bylo ok. Chowałam dziewczynki, gotowałam, sprzątałam, biegalam do pracy. w której nie było zawsze ok jak w każdej pracy. Co jeszcze - seks!! no nie - wyszystko było jak najbardziej. Tak mi mówił!! Tak plynęły sobie lata. Znalzalam się 7 razy w psychiatrykowie - różne szpitale, oczywiście psychiatryczne. Branie tabletek ponad normę. Calkowitite ogłuszenie organizmu. Dzieci wychodzą z domu - ja w szpitalu przez 3 miesiące. On w domu - ciekawe telofony, rozmowy o dalszym zyciu. Moj powrót do domu bez entuzjamu. Chyba bylo lepiej w szpitalu, wszpitalu . Kpntsakt z róznymi ludżmi. Jednak jestem ciekawą osoba skorą chcą wymieniać nr tel. Ok wszystko powinno sie poukladać tylko co zauważam -juz nie kocham m4ego męża. Stwoerdam, że jest dośc prostym czlowiekem i chyba nie powinnam tak walczyć o niego w latach przeszłych. No więc jak dalej mam żyć skoro zdrowie przestało mi całkiem dopisywać i jestem raczej uzależniona od męża. Kochani moi, ja stwierdzziłam, że4 nie powinnam go nigdy kochać - nie był tego wart, a zostyała mi tylko jedna alternatywa - być cicho i zyc!!
Offline
Wiele przeszłaś elciu, ale to nie prawda ze masz byc cicho i zyć jak ci karzą ! Mamy tylko jedno życie i trzeba je przezyc od poczatku do konca tak zebysmy gdzies na samym jego koncu mogly powiedziec - moje zycie bylo udane, jestem kobieta spelniona. Nie możesz się teraz poddac. Zawalcz o swoje szczęscie ! Uwierz - jeszcze wszystko przed tobą ! Trzymam kciuki !
Łatwo powiedzieć ale trudniej zrobic.
Sama czasami chcę odejść od męża ale nie potrafię a powinnam.
Przez ostatnie dni myślę o tym bardzo intensywnie.
Tylko, że ja szukam szczęścia i chyba je znalazłam ale tu też wystąpił problem.
ech życie...
Offline