Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
moja niesamowita historia.. niesamowita w złym znaczeniu tego słowa ![]()
własciwie to wcale nie jest tak źle, ale przychodzą chwile, ze czas sie wyżalić.. mam nadzieje, ze rozumiecie co mam na mysli
dzien moich urodzin to chyba był najszcześliwszy a zarazam najtragiczniejszy dzien w zyciu mojej rodziny, ja zaczełam swoje zycie, moja matka je zakonczyła.
mam 17 lat, wychowywał mnie tata, mam dwóch starszych braci, i własciwie to wszystko byłoby dobrze, gdyby mój ojciec nie zginął 3 lata temu w wypadku.
zostaliśmy sami. tata z racji wykonywania swojego zawodu pomyslał o wszystkim i nie zostawił nas bez niczego,
miałam wtedy 14 lat, moi bracai są sporo starsi, jeden ma 26 a dru 24, i tak jakby w tym momencie poczułam sie jakbym była dla kogoś ciężarem.
mieszkam z starszym bratem, drugi studiuje w innym mieście.. i wcale nie jestem z tego faktu zadowolona,bo Maciej - najstarszy z rodzenstwa - uważa że może wszystko.
na początu wszystko było okej, opiekował sie małą siostrzyczką, ale problem w tym, ze on ciągle traktuje mnie jakbym miała 14 lat, nigdzie nie moge wychodzić, nie moge sie spotykać z chlopcami, nie daj boze zebym wrociła po 22 do domu, bo od razu jest awantura, doszło nawet pare razy do tego, ze podniósł na mnie ręke.
rozmawiałam o tym z drugim bratem, ale kiedy ten probuje mnie bronic, mnie sie dostaje za to, ze sie skarze.
ciągle musze sie uczyć, chodzić na dodatkowe zajęcia, bo przecież musze dostać się na studia takie jak ON mi wybrał !!
moj drugi brat mówi, ze przejdzie mu z czasem
ale nie che zeby tak było, moze i nie jestem jeszcze pełnoletnia ale to nie znaczy, ze on moze o wszystkim za mnie decydowac.. przecież ja tez potrzebuje swobody..
nie wiem jak mam rozmawiać z bratem..
Offline
Przykro mi, że będąc taką młodą dziewczyną straciłaś tatę
Mamy nigdy nie znałaś, nie wiem jak to jest bo na szczęście mam wspaniałych rodziców. Aloe wiesz, moze teraz są inne czasy, ale kiedy ja miałam 17 lat to tez nie mogłam wracać po 22, musiałam się uczyć itp. Teraz nastolatki są inne i mają więcej swobody. A jeśli chodzi o Twojego brata to on po prostu stara się opiekowac Toba jak najlepiej umie. Też jemu nie jest łatwo, bo zamiast cieszyć się łodością, wolnością to jest bratem i ojcem jednocześnie dla swojej młodszej siostry. No, ale oczywiście to nie znaczy, że ma podnosić na Ciebie rękę. Myślę, ze powinnaś z nim na spokojnie porozmawiać. Powiedz my, co Ciebie boli i niech on się wypowie, co on o tym wszystkim myśli. Musicie dojść dso kompromisu. Macie tylko siebie, więc nie ma sensu się kłócić.
Offline
słuchaj jestem nie wiele starsza od ciebie i tez mam rodzenstwo... mój tata nie mieszka zemna od długiego czasu ale za to widze go codziennie z bótlka pod sklepem jest alkocholikiem mama odeszla od niego jak zaczol ja bic... wiec wiem jak to jest nie miec taty... ale jednak ci współczuje ja nie wiem co bym zrobila jak bym stracila mame... ja jak mialalm 16-17 lat bylam strasznie nie grzeczna egoucikalalm z domu chodzilam na imprezy i bardzo tego zuluje... słuchaj twój brat chce poprostu byc ostrozny... najpierw straciliscie mame potem tate jemu tez jest ciezko on niechce stracic i ciebie... robi wszystko zebys za wczesnie nie dorosla zebys byla dziecckiem póki masz na to czas zebys skonczyla dobra szkole i mialam piekne zycie on wlasnie tego chce i dlatego taki jest... nie pozwala sie spotykac z chlopcami bo niechce zebys za wczesnie nie zaczela robic tego co nie powinnas... uwiez on chce dla ciebie jak najlepiej... a pogadc popros kiedys o jakies wyjscie do kina czy na basen powiedz mu ze nie masz juz 14 lat i ze wiesz czego chcesz od zycia... powiem szczerze ze zazdroszcze ci... ja tez mam brata ALE JA GO NIE ZNAM siedzi w wieziniu bylam u niego moze ze trzy razy... bedzie dobrze nie zalamuj sie!
Offline
Uważam tak samo, jak Agatka. Brat się o Ciebie martwi i chce dla Ciebie jak najlepiej. Żebyś skończyłą dobrą szkołe, miała dore wykształcenie i pracę. To źle? Czy to taka tragedia, że musisz wracać do domu o 22? Lepiej byłoby, żeby się Tobą wcale nie interesował, dał klucze do mieszkania do ręki, zostawił pełną lodówkę i nie zwracał na Ciebie uwagi? Zrozum go. Nie robi tego Tobie na złość. Ja na początku szkoły średniej musisłam być w domu o 19. Później wykłóciłam się o 22.
Offline
dzięki za te odpowiedzi :*
macie troche racji.. ale ja uważam, ze jednak mam troche w głowie, więc dlaczego on mi nie ufa.. a powinien, nie jestem jakąś głupią laską co na prawo i lewo. chciałabym czasem wyjść potanczyć, a gdzie jak tu wszytskie imprezy o 22 sie zaczynają
chciałabym skonczyć dobrą szkołę, ale taką co ja sobie wymarzyłąm a nie tą co on dla mnie wybrał.. nie chce robić czegoś co mnie nie interesuje.. liceum tez za mnie wybrał i klase.. choć ja chciałam iśc do innej :?
Offline
Wydaje mi się, że Twój brat bardzo się przejął rolą Twojego opiekuna. Chce Ci zastąpić rodziców. Sam jest jeszcze młodym człowiekiem i uczy się życia. Ja doskonale Ciebie rozumiem, ze masz ochotę decydowac o sobie, iść na imprezę itp. A to, że Ci zabrania imprezowac po nocach to akurat nie jest czyms strasznym. On chce dla Ciebie dobrze. Może z tym wyborem klasy trochę przesadził, ale wielu rodziców tak robi. Myślę, ze powinnas z nim na spokojnie porozmawiać. A moze zapytaj, czy on nie miałby ochoty pójść gdzieś z Tobą na imprezę? Byście się pobawili a on miałby oko na Ciebie.
Offline
ooo ile ja nocy przepłakałam, za to ze zmusił mnie do pojscia do tej szkoły..
juz kiedys chciałam wyjść na impreze z drugim bratem, to sie nie zgodził i była kłótnia między nimi, bo Maciek sie nie zgadzał a Kuba powiedział, ze ide i koniec :] no jak dwa bieguny dosłownie, potem powiedziałam zeby szedł z nami, to wymyslił, ze innym razem MOZE, i tego innego razu do tej pory nie było
a ilekroć zaczynam rozmowe o studiach, to konczy sie na jego słowach "pojdziesz tam gdzie ja" i tyle mam do gadania
Offline
ciesz się że możesz gdziekolwiek wychodzić. Ja w czasie gdy byłam w gimnazjum nie wychodziłam nigdzie (rodzice mnie nie wypuszczali, mogłam przebywać tylko w zasięgu ich wzroku), w czasach licealnych miałam tylko 1,5 h na wyjscie (15-16.30) (mieszkałam w internacie szkolnym (wybrana szkoła przez rodziców)prowadzonym przez zakonnice i mogłam sobie pomarzyć o dłuższym spacerze a nie wspomne o dyskotece). Teraz jestem już na studiach i że tak powiem "mogę"wyjść gdzie chcę ale nadal jestem pod kontrolą (telefony z domu 3 razy dziennie a jak nie odbiorę to jest u mnie w domu panika, jak mówię że gdzieś wychodzę (przyzwyczajam matkę że mi sie należy chwila relaksu) to o godzinie 20.30 maksymalnie 21 dzwoni sie zapytac czy już wrociłam bo przecież już późno i ciemno i po nocy to nie wolno mi się włóczyć bo mi się coś stanie.
Doskonalę Cię rozumiem i wiem co czujesz, bo sama przez to przechodziłam. Myślę że możesz próbować rozmawiać ale nie sądzę aby to coś dało. Wiem że brat się martwi o Ciebie i chyba mu się to nie zmieni. Bynajmniej moi rodzice są "niereformowalni". Jeżeli chcesz to mogę spróbować wpłynać na Twojego brata.
Offline
ojj no to tez nie za fajnie miałas ;/
a jak niby chcesz wpłynąc na mojego brata;/? z pewnością nic nie jest w stanie go przekonać:(
juz nawet jego narzeczona nie jest w stanie nic poradzic
co za uparty człowiek ;/
a jeszcze ostatnio usłyszałam od niego "jak skonczysz studia to moze pozowle Ci sie wyprowadzić z domu" aaa!
Offline
Najbardziej martwi mnie sprawa Twojej nauki. Brak możliwości wychodzenia boli Cię bardzo, ale na to bedziesz jeszcze miała czas.
Składaj papiery po kryjomu, jeśli będziesz musiała, ale nie pozwól na to żeby przez resztę życia tkwić w branży w której nie czujesz się dobrze. Przemyśl dokładnie to gdzie chcesz iść, jakie są potem mozliwości zawodowe. Dowiedz się czy będzie zapotrzebowanie na Twój wymarzony zawód.
Offline
ojj. on twierdzi, ze to rodzinna tradycja i ja tez musze skonczyc ta szkole
a ja wybrałam inny kierunek i nie zamierzam z niego rezygnowac.. , teraz mam rok do matury a musze ciągle nadrabiac.. bo chodze do klasy humanistycznej a na studia potrzbne mi przedmioty scisle ;]
Offline
Hm...a moze masz dobry kontakt z jego narzeczona? Jezeli tak wyplacz sie jej, popros o rade i pomoc. Jak juz dziewczyny powiedzialy On chce dobrze, ale nie mozna kogos uszczesliwiac na sile, tym bardziej gdy za rok bedziesz pełnoletnia.
Mysle ze powinnas jakos probowac zmienic brata. Mozesz go np tak jakby ,,przywyczajac" do tego, ze jestes juz ,,duzą dziewczynką" i ze jestes odpowiedzialna! Wierze w Ciebie. Ja rozumie ze boli Cie to ze nie mozesz wychodzic itp. Ja sama mam 16 lat i doskonale Cie rozumie, ja tez tak mialam ale ja mam starszefgo brata imprezowicza, jak gdzies wychodzimy to razem, rodzice są zadowoleni bo mysla ze on mnie pilnuje a tak naprawde jest odwrotnie <%> ![]()
Dasz rade ![]()
Offline
Pełnoletniość tutaj nie ma nic do tego. Nawet jak Majeczka będzie pełnoletnia to brat będzie ją traktował tak samo.
Majeczka musisz z nim pogadać. Po raz kolejny. Aż do skutku. Wymyśl jakiś kompromis. On daje Ci w czymś więcej luzu, w zamian za to Ty obiecujesz, nie robić w związku z tym czegoś. Np.: umawiacie się, że możesz chodzić na imprezy z młodszym bratem, ale on odstawia Cię do domu o 24. Może coś takiego poskutkuje. Niech każde z Was da coś od siebie.
Offline
Przede wszystkim nie daj mu wybierać za ciebie TWOJEJ przyszłości.
Nie pozwól, żeby to on wybrał Ci kierunek studiów.
On czuje się za Ciebie odpowiedzialny, ale według mnie ZDECYDOWANIE przesadza.
Offline
dzięki dziewczyny za wszystkie rady ![]()
troche sie boje ale pisze sie na to, jutro jak bedzie sprzyjająca sytuacja to zapytam czy moge wyjśc z drugim bratem .
Offline
Majeczka bardzo mi przykro, że w tak młodym wieku zostałaś bez rodziców lecz twój brat na pewno chce dla ciebie jak najlepiej martwi się o ciebie. Rozumiem że potrzebujesz więcej swobody ale postaw się na jego miejscu co ty byś w takiej sytuacji zrobiła, nie wiem co ci doradzić dlatego powodzenia życzę.
Offline
Majka,wydaje mi sie ,ze Twoj brat chce dla Ciebie dobrze.Ty jeszcze tego nie rozumiesz,ale uwierz mi .Wydaje Ci sie ,ze ktos Toba manewruje,jest tak napewno,poniewaz nie robi tego co Ty chcesz.A ja niewiem czy Ty robisz czy myslisz pozytywnie.
Nie znam ciebie i Twoich relacji z bracmi.ale skoro starszy brat kieruje Twoim zyciem,to chyba nie jest bez uzasadnienia.
Napewno sie wkurzasz na mnie,ale moja corcia tez miala 17 lat i tez uwazala,ze za duzo sie mieszalam w jej zycie.Przerabialam to.
Pewnie,troche wolnosci trzeba,ale bez przesady.dorosla bedziesz jeszcze cale zycie Majeczko...
)
Online
Wg mnie Twój brat chce dobrze ale nie wychodzi mu to. Radziłabym z nim spokojnie i szczerze pogadać jak siostra z bratem, opowiedz mu o swoich potrzebach może po takiej rozmowie coś sie zmieni.
Offline
sluchaj nichce cie namawiac do niczego ale konczac 18 lat mozesz sie usamodzielnic wyprowadzic i wogole... sama podpisywac papiery do szkol .... czas kiedy to rodzina nam wybierala partnerów szkoly dawno minol... wiec nie przejmuj se bratem i poprostu jak skonczysz swoje lata sama zacznij kierowac sswoim zyciem...
Offline
no tak.. tylko zeby składać papiery do szkoły a potem studiowac i jakos zyc to trzeba miec jakies pieniądze i w ogóle.
a ja jeszcze przez jakis czas, mimo iz skoncze 18, nie będe mogła w pełni rozporządzac swoim majątkiem^^ i takie tam duperelki ;] nie znam sie jeszcze na tym i nie wiem czemu tak jest ;|
jestem w stanie sie poświęcić i studiować 2 kierunki na raz, chociaż są one tak zbieżne, ze to az smieszne by było ;/
ale jestem na jak najlepszej drodze do poprawienia naszych stosunków, jak wyżej: zapytałam i O DZIWO mogłam wyjść na impreze, oczywiście punkt 12 w domu, z małymi problemami, ale udało mi sie dotrzeć na czas i wszyscy byli zadowoleni
moze jednak nic straconego ![]()
Ana608: taki czas minąl..
no tak tylko jak chciałam zadecydowac do którego liceum isc to dostałam po tyłku i tyle miałam do gadania na ten temat.
Ostatnio edytowany przez majeczka (2009-05-03 01:37:47)
Offline
Z jednej strony cieszę się, że w końcu jest jakaś szansa, z drugiej Twój brat wciąż mnie zdumiewa.
Wiadomo, że się o ciebie troszczy i chwała mu za to, mógłby tylko nieco nie przesadzać.
Offline
moj tata był dla mnie inny i inaczej tez traktował moich braci, mi zawsze pozwalał na wszystko.. ale to nie znaczy ze robiłam złe rzeczy
Maciek za to zawsze mi czegos zabraniał, ale kiedys nie zawsze musiałam go sluchac bo najwaznejsze bylo zdanie taty, teraz nie mam zadnego wyboru
kiedy nie jest na mnie zły to jest super, ale jak sie zezłości albo powiem cos nie po jego mysli to szkoda gadac..
nie mam pojecia po kim on jest taki surowy
strach sie mu sprzeciwic
kocham go bardzo, ale chciałabym zeby był dla mnie inny
a wracając do tej szkoły.. od począku mojej jakiejkolwiek edukacji zawsze wiedziałam co będe robic i to sie nie zmieniło, mój brat o tym dobrze wiedział gdzie ja chce iść.. a mimo to wysłał mnie do klasy o zupełnie innym profilu.
Ostatnio edytowany przez majeczka (2009-05-03 20:53:55)
Offline
majeczko moim zdaniem powinnas isc na studia na jakie Ty masz ochote... Twoj brat zle postepuje, nie rozumiem zupelnie jego zachowania... moze rzeczywiscie za bardzo sie przejal swoja rola opiekuna- ale mimo wszystlko z tymi studiami przesadza w 100%. Powinnas rozwijac sie w kierunku w ktorym chcesz, powinnas miec prace w ktorej moglabys sie realizowac...
Probuj z nim rozmawiac (spokojnie), tlumacz mu, ze uczyni Cie nieszczesliwa jesli bedziesz robila to, czego nie chcesz (chodzi mi o studia wlasnie), ze chcesz sie spelniac...
Nie daj sie;)
Offline
Majeczko zupelnie zgadzam sie z impresja i moim zdaniem powinnas na spokojnie pogadac z bratem ze jednak chcac dobrze niezawsze racjonalnie wychodzi .twuj brat zbyt bardzo przejol sie rola twego opiekuna zapominajac o zaufaniu kture rodzic jednak powinien miec rozmowa powazna morze coc wkura a jak nie to udowodnij bratu ze jestes juz na tyle odpowiedzialna by ci zaufal a wybur jakie studja no prosze to ty wpelni wybierasz kim hcesz byc w zyciu ja jestem mama 23letniego mlodego czlowieka i jedynie moge mu sluzyc dobra rada ale wybor zawsze nalerzal do mojego syna jaki kierunek ma wybrac musisz z bratem na powarznie pogadac i z calego serca rzycze ci powodzenia
Przyjacielem jest ten kto wie o tobie wrzystko i nie przestaje cie kochac.
Offline
A ja ci powiem, że czasem tak jest ze starszymi braćmi. Wiedzą najlepiej. Mój kolega też ma starszego brata(30lat). Jego mama żyje, ale często jej nie ma w domu. Ma 16 lat i też ma problem żeby wrócić po 19, posiedzieć dłużej przy komputerze... itp... Tylko wydaje się, że twój brat robi to z troski o ciebie, a tamten chłopak ze zwykłej złośliwości... Jak wyżej było powiedziane, spróbuj z nim porozmawiać, wiem, że czasem jest to trudne, ale spróbuj może to coś da i Twoj brat zrozumie, że Ty sama wiesz co chcesz robić w życiu i że jesteś młodą rozsądną osobą;) Tylko spokojnie;)
Powodzenia Ci życzę;)
Ostatnio edytowany przez AnnaKatarzyna (2010-01-06 00:27:30)
Offline